Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wysokie spalanie galant 2,5V6

12 Cze 2012 00:47 3511 8
  • Poziom 13  
    Witam,

    Mam problem z moim autem. Notuje bardzo wysokie spalanie LPG około 19-20l LPG po mieście. Niestety nie sprawdziłem jeszcze ile pali PB, bo od początku obecności tego silnika pod maską jeździ na LPG.
    Sprawa istotna to taka, że auto było swapowane z diesla na benzynę i niestety musiał zostać zmodyfikowany układ wydechowy. W miejsce kolektorów wydechowych z prekatami trafiły zwykłe kolektory z wspawanymi gniazdami na sondy. Pierwsza sonda paliwowa i druga monitorująca działanie kata w tuleję otwartą wspawaną w kolektor.

    Instalacja jest wstawiona zgodnie ze sztuką, wystrojona po korektach i po czasach wtrysków.
    Komponenty:
    - stag 300 ISA (isa wyłączona)
    - 2xzavoli N
    - 6x hana czerwona
    - 2 FL01
    - miedź 8mm itd.

    Wiem, że warto sprawdzić spalanie na PB, ale potem będę musiał jeździć z pełnym zbiornikiem paliwa :/ Jednak tak czy inaczej w najbliższym czasie sprawdzę.

    Prośba o podpowiedź co sprawdzić w pierwszej kolejności. Posiadam kabelek elm327 i interfejs do staga.
    Wiem, że sondy za katami biorą udział w korektach. Nie wiem w jakim stopniu, ale wiem że wstawienie w tulejki nie chroni przed błędami sond. Po pewnym czasie sondy za katem powodują błędy. Ich prawidłowy przebieg wygląda mniej więcej jak podtrzymywany przebieg sondy przed katem. Zastanawiałem się nad stworzeniem układu symulującego pracę sondy za katem na podstawie sondy przed katem, ale czasu nie było :(
    Doczytałem w service manualu, że błąd sondy powoduje jej wyłączenie ze sprzężenia zwrotnego i korekty są robione tylko po sondzie głównej. Sondy odłączyłem, jeździłem z błędami, ale korekty LTFT się nie zmieniały, oscylacje głównych sond także no i spalanie bez zmian. Tak więc problem niekoniecznie leży tutaj. Ostatnio jeszcze podawałem na czujniki sygnał z tych sond na bogato, ale korekty też bez zmian, więc nawet jeśli ma to wpływ na korekty to minimalny.

    Odczyty parametrów czujników nie wskazują na żaden konkretny problem. Sondy oscylują prawidłowo.
    http://www.youtube.com/watch?v=YNILRuXdlGo
    Auto pali bardzo różnie. Przy delikatnej jeździe 80-100km/h w trasie potrafi zejść do 10l, przy większych prędkościach jest mniej więcej jak prędkość/10 (wskazania uniwersalnego komputera pokładowego). Po mieście bez stania w korkach z klimą spokojnie wciąga nawet 20l LPG.
    Dodam jeszcze, że na wolnych obrotach czuć lekkie drgania, jakby wypadające pojedyncze zapłony. Jednak samo ECU nie widzi tego, a w identycznym aucie z powodzeniem potrafi diagnozować wypadające zapłony. Rzecz się dzieje na PB i LPG. Wymienione świece na denso IK22 i przewody NGK. Nic się nie zmieniło. Podmieniałem także aparat zapłonowy z innego auta (bez kopułki) i pracował identycznie.
    Drgania widać na wykresie w digimoto i w stagu. Nie widać ich na wskazówce obrotomierza. Jednak samej przyczyny drgań nie mogę także zdiagnozować :(

  • Poziom 33  
    zrób analizę spalin na początek, taki motor wciąga do 15l PB w mieście, więc jakoś mnie nie dziwi to spalanie...
  • Poziom 13  
    Właśnie szukam warsztatu dokonującego analizy spalin w okolicy i postaram się przejechać. Ale obawiam się, że wyniki wskażą wypadające zapłony. Czuć na biegu jałowym ewidentne drgania, tylko dlaczego ECU tego nie wykrywa? U kolegi drgań nawet nie było czuć, a ECU wykrywało wypadania zapłonów.
    Czy możliwe jest złe ustawienie rozrządu, np o 1 ząbek? Czy przestawiony rozrząd może powodować takie objawy? Muszę jeszcze odczytać na elmie kąt wyprzedzenia zapłonu. No i czy wypadające zapłony mogą powodować wzrost spalania o 10 procent?
    Auto nie jest słabsze, poza biegiem jałowym pracuje bardzo dobrze i równo.

    Wiem, że 15 to nie jest problem dla tego silnika i spalanie 16-18 litrów nie byłoby problemem, ale tutaj pali ponad 2 litry więcej. Znam kilka osób, które mają takie auto i według ich relacji spalają im 15-16litrów lpg po tym samym mieście, czyli Warszawie.

  • Poziom 33  
    zamień się autami i porównajcie relacje :)
  • Poziom 15  
    Czy jak obroty na biegu jałowym odrobinę zwiększysz drgania ustępują? Spalanie trochę za wysokie jest - oczywiście mam nadzieję, że wyniki zużycia paliwa potwierdzasz kilkoma tankowaniami do pełna na tej samej stacji? Bo aż tak nie sugerowałbym się wskazaniami UKP.
    Wrzuć screen mapy ze staga. Rozrząd sprawdzić to jest moment w tym aucie więc możesz tego dokonać. Wystarczy odkręcić te 2 pokrywy i sprawdzić na znakach.
    Poza tym nie masz przypadkiem ciężkiej nogi? :) Zamień się autami tak jak radzi damdam i się przekonasz.
  • Poziom 13  
    satsun napisał:
    Czy jak obroty na biegu jałowym odrobinę zwiększysz drgania ustępują?


    Są mniej odczuwalne, ale nie ustępują.

    satsun napisał:
    palanie trochę za wysokie jest - oczywiście mam nadzieję, że wyniki zużycia paliwa potwierdzasz kilkoma tankowaniami do pełna na tej samej stacji?


    Oczywiście, UKP zainstalowałem jako dodatek żeby ew zobaczyć w którym momencie pali najwięcej, a po każdym tankowaniu sprawdzam dokładność UKP licząc średnie ręcznie. Nie biorę także pod uwagę cykli w których kalibrowałem gaz, czytałem logi i testowałem auto, wtedy rzecz jasna spalanie jest większe.

    Jeśli chodzi o mapę to na filmiku widać rozpędzanie do 200 z mapą w tle:
    http://www.youtube.com/watch?v=5ySG48uGVb8

    Na początku widać także poszarpaną linię obrotów, nawet przy rpm >1000.

    Jeszcze nie wspomniałem o jednym. Otóż podczas przyśpieszania czuć delikatne drgania, ale byłem przekonany, że to wina przesztywnienia silnika (jedna poduszka od strony skrzyni została od diesla). W angliku nic takiego się nie działo.
    Jednak zastanawia mnie fakt, że podczas rozpędzania z gazem w podłodze, czyli w pętli otwartej nic nie drga. Czy skoki obrotów mogą powodować wariacje kąta wyprzedzenia zapłonu? Muszę sprawdzić ten parametr, bo wcześniej go nigdy nie logowałem.

    Przez jakiś czas odpuściłem poszukiwania problemu, bo właśnie podszedłem do tego na zasadzie że po prostu inni wolniej jeżdżą. Pomijam rzecz jasna zeznania, z których wynika, że podczas szybkiej jazdy produkują paliwo :)

    Jednak po mieście czy jeżdżę wolno, czy szybko to pali w zasadzie bez zmian. Nie stoję w korkach, czasem maks 2-3 cykle do świateł. Większość późnymi wieczorami.

    Dodano po 2 [godziny] 44 [minuty]:

    Przed chwilą wróciłem z analizy spalin. Wydaje mi się, że jak na auto którego pozbawiono 3 katalizatorów, to wyniki nie są złe...

    PB wolne obroty:
    Wysokie spalanie galant 2,5V6

    PB 2,5k:
    Wysokie spalanie galant 2,5V6

    LPG wolne obroty:
    Wysokie spalanie galant 2,5V6

    LPG 2,5k:
    Wysokie spalanie galant 2,5V6

    Dodano po 2 [minuty]:

    Tylko te pojedyncze zapłony chyba jednak wypadają...
  • Poziom 13  
    Pojechałem ponownie na analizę spalin. Na biegu jałowym podobnie, ale przy 2k jest bogato. Lambda=0,91, więcej HC i CO.

    Inny analizator...

    Zacząłem ecumasterem modyfikować zapłon. Podczas analizy był cofnięty, więc to mogło spowodować wzbogacenie mieszanki. Teraz jest przyśpieszony, co prawda korekty opadły delikatnie w dół, ale utrzymują się w całym zakresie na poziomie 6-10 na plusie, a z wydechu śmierdzą spaliny. Krótki wdech kończy się łzawieniem oczu i duszeniem. Niezależnie od modyfikacji zapłonu, zapach spalin się nie zmienia. Spalanie także.

    Próbowałem też manipulować sygnałem przepływki przez ecumaster. Jednak na każdą zmianę ecu reaguje natychmiast. Wzbogaca albo zubaża. Sonda oscyluje od 0 do 0,8...

    W aucie są sondy boscha, oryginalnie były denso. Czy możliwe, że to po prostu wina sond?

    Zapomniałem jeszcze dodać. Po przyśpieszeniu zapłonu dość znacznie skróciły się czasy wtrysków na biegu jałowym. Z 2.2-2.3 do 1.9-2.0. Na LPG bardziej niż na PB, czyli prawidłowo.

    Jednak spalanie wciąż wysokie...
  • Poziom 15  
    Stuki są wykrywane po podpięciu pod kompa? Może coś z czujnikiem, przez to opóźnia zapłon i podlewa aby zapobiec stukom(których nie ma?)? Wrzuć loga z evoscana jak masz taką możliwość, format csv lub xls. Odkręcany był ten czujnik tak w ogóle?
  • Poziom 13  
    Wszystkie czujniki pokazują prawidłowe wartości w normach. Jedynie sondy za katem nie pracują jak powinny bo katów nie ma.
    Wczoraj wymieniłem jedną sondę na NTK. Oscyluje identycznie jak bosch w drugim banku i korekty takie same.
    Pomysły mi się już kończą całkiem... Czy to normalne że bez katalizatora tak śmierdzi z wydechu paliwem?
    Przy bogatej mieszance świece i sondy powinny się robić czarne, a tak w sumie nie jest. Co ciekawe, na analizie spalin jest cząstek HC ponad normę, ale lambda powyżej 1, więc bardziej uboga niż bogata mieszanka.
    Gdy zamiast przyśpieszyć opóźniłem zapłon, to na analizie wyszło za bogato przy 2,5k i jeszcze więcej HC.

    Robiłem też jeszcze jeden test ecumasterem. Manipulowałem sygnałem z przepływki. Oszukiwałem ECU że dostaje mniej powietrza - w rzeczywistości dostawał go więcej. Zaczął pracować na mapie odpowiadającej mniejszej ilości powietrza i jechał korektami w górę. Gdy skończył się zakres korekt to i tak było ubogo. Sondy rysowały 0 a i tak śmierdziało z wydechu.
    Wnioski, które mi to nasunęło to albo wypadające zapłony albo ecu opóźnia zapłon przez co niedopala mieszanki. Zapłon przyśpieszyłem ale zapach się nie zmienia.
    ECU nie widzi wypadających zapłonów, silnik niby bardzo delikatnie drga, ale widzę, że prawie wszystkie 6A13 tak drżą na biegu jałowym.

    Jakiś pomysł co jeszcze sprawdzić?