Witam! auto z silnikiem 2,5D 177KM 2004r, z autem jest problem od jakiegoś czasu, mianowicie zaczęło się od tego że zaczęło wchodzić w tryb awaryjny, diagnostyka wskazała na filtr DPF, mechanik stwierdził że można go wyciąć i to poczyniono. Po jakimś czasie okazało się że w silniku przybywa oleju, stwierdzono że należy jeszcze programowo usunąć dopalanie tegoż filtra, to też zrobiono, z tym że losowo zapolał się kontrolka check. Po kolejnych tygodniach użytkowania auto znowu traciło moc stwierdzono że jest zapchany katalizator został przewiercony i jakiś czas było prawdłowo poza tą kontrolką, teraz auto znowu traci moc stwierdzono uszkodzenie turbiny bo się pociła, została zregenerowana i nic to nie pomogło odesłano do reklamacji, wróciła z notatką że jest sprawna, ponownie odczytano błędy i tu wywaliło 'błąd sterownika turbiny' ten także wysłano do wyspecjalizowanego zakładu, sterownik wrócił po sprawdzeniu i twierdzą że jest 100% sprawny. Auto jest użytkowane ale nie ciągnie do 1800rpm a po ich przekroczeniu wgniata w fotel. Dodam że klapy w dolocie też zostały zdemontowane no i trochę dymi na czarno. Czy wycinanie kolejnych elementów wydechu mogło mieć wpływ na takie zachowanie auta? pomóżcie albo proszę o namiar jakiegos elektromechanika który zna się w temacie