Hejka
Mam opla (Vauxhall) zafire i z gory uprzedzam , ze nie polecam. mam go 6 lat - od nowosci i juz dwa razy bylem holowany na lawecie. Pierwszy raz, tak z nikad skonczyl sie prad i bateria wytrzymala jeszcze tylko kilka kiloetrow i kicha. Do wymiany byla elektrownia i kilka pierdolek wokolo koszt - spory.
Teraz strzelil mi zawor EGR a jak strzelil to wzial ze soba katalizator i particle filter tworzac niewielka, bo jedynie mniej wiecej wielkosci piesci, dziureczke w wydechu.
po wymianie praktycznie calego ukladu wydechowego zaczela pojawiac sie taka mala kontrolka na desce ktora wyglada jak w zalaczniku.
Dwa razy podjechalem do opla i powiedzieli mi, ze po wynianie wydechu to normalne, trzeba tylko zresetowac i bedze cacy. (,,,) no nie bardzo teraz wiem czy poraz kolejny stracic pol dnia na wizyte w serwisie , czy moze ktos zna jakis babciny spocob na dowiedzenie sie co sie dzieje, bo ci z opla ewidentnie nie maja pojecia.
Pozdro.
Mam opla (Vauxhall) zafire i z gory uprzedzam , ze nie polecam. mam go 6 lat - od nowosci i juz dwa razy bylem holowany na lawecie. Pierwszy raz, tak z nikad skonczyl sie prad i bateria wytrzymala jeszcze tylko kilka kiloetrow i kicha. Do wymiany byla elektrownia i kilka pierdolek wokolo koszt - spory.
Teraz strzelil mi zawor EGR a jak strzelil to wzial ze soba katalizator i particle filter tworzac niewielka, bo jedynie mniej wiecej wielkosci piesci, dziureczke w wydechu.
po wymianie praktycznie calego ukladu wydechowego zaczela pojawiac sie taka mala kontrolka na desce ktora wyglada jak w zalaczniku.
Dwa razy podjechalem do opla i powiedzieli mi, ze po wynianie wydechu to normalne, trzeba tylko zresetowac i bedze cacy. (,,,) no nie bardzo teraz wiem czy poraz kolejny stracic pol dnia na wizyte w serwisie , czy moze ktos zna jakis babciny spocob na dowiedzenie sie co sie dzieje, bo ci z opla ewidentnie nie maja pojecia.
Pozdro.