Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jaką drukarke wybrać? Mam na ten cel przeznaczone 300zł

bolinio3 13 Cze 2012 21:12 12389 31
  • #1 13 Cze 2012 21:12
    bolinio3
    Poziom 17  

    Mam obecnie HP chce kupić nowe urządzenie wielofunkcyjne które wykorzystuje do celów domowych typu kserowanie czegoś drukowanie itd.. Mam na ten cel przeznaczone 300zł. Mam na oku parę modeli. Interesuje mnie ekonomiczność tego urządzenia, mam na myśli tusze. Jeśli można to fajnie jakby miał wi-fi bluetooth karty sd xc usb.

    HP DeskJet 3070A WiFi
    Canon PIXMA MG3150

    0 29
  • #2 14 Cze 2012 10:28
    BOBBY1234
    Poziom 14  

    HP 3070 ma 4 wkłady z tuszami nr 364, oryginały są dosyć drogie i maja małą pojemność, ponadto drukarka ma stałą głowicę jak będziesz drukował na kiepskich zamiennikach to będą problemy z zapychaniem głowicy. Co do HP to lepiej kupić drukarkę na tusze 703 lub 704 są dwa, ponadto zintegrowane z głowicami drukującymi. Oryginały nie są bardzo drogie (do 30 zł) a zamienniki są w porównywalnej cenie ale maja dużo większą pojemność. Nawet jak głowica padnie to kupujesz nowy kartridż i drukarka jak nowa. Modeli z tymi wkładami jest mało bo HP nie ma z nich dużego zysku, konkretne modele musisz szukać w sklepach internetowych lub na Allegro.

    0
  • #3 14 Cze 2012 16:09
    bolinio3
    Poziom 17  

    A jakie urządzenia wielofunkcyjne korzystają z tuszy 703 lub 704?

    0
  • #4 15 Cze 2012 00:56
    eko185
    Poziom 18  

    Ja może zaproponuję coś nieco droższego ale zobaczysz że warto.
    Laserowe urządzenie wielofunkcyjne Samsung CLX3175.
    Tonery starczą Ci na ponad 1,5tyś stron, nigdy nie zaschną, masz skaner, xero, drukarkę w jednym i to laserówka więc jakość wydruku lepsza.

    Cenowo jednak to ok 400zł.

    Uzupełnienie wszystkich tonerów to koszt ok 50zł.

    1
  • #5 16 Cze 2012 17:16
    BOBBY1234
    Poziom 14  

    Tusze HP 703 mają drukarki HP K209A, K510A, tusze 704 mają np HP 2060, HP J510, HP K110A.
    Te drukarki warto kupić jeżeli drukujesz od czasu do czasu i nie chcesz się bawić w czyszczenie stałych głowic. Jeżeli drukujesz często i dużo to może być Brother DCP-J315W ma Wi-Fi, czytnik kart, jest niedrogi, tusze zamienniki są tanie i sam czyści głowice jak jest długo nieużywany(co prawda stałą).
    Co do lasera Samsunga to są problemy z chipami, jakość kolorowego druku jest kiepska, a tonery oryginalne to ok 600-800 zł.

    0
  • #8 17 Lut 2013 20:57
    bolinio3
    Poziom 17  

    ale przeciez mozna kupic zamienniki

    0
  • #9 17 Lut 2013 23:14
    Jurtv
    Poziom 19  

    Zamienniki w podobnej cenie, jedynie jak zapewniają sprzedawcy większej pojemności. Wkłady HP703 to głowice z tuszem. Ma to zalety i wady. Wada to taka że zamienniki są dużo droższe od zamienników z samym tuszem, natomiast w przypadku uszkodzenia głowicy jest ten plus, że kupuje się nowy ( lub zamiennik regenerowany, nie ma nowych zamienników) kartridż i problem z głowy.
    Może komuś taki układ odpowiadać, szczególnie gdy nie drukuje się dużo i ciągle.

    0
  • #10 18 Lut 2013 15:44
    bolinio3
    Poziom 17  

    To jakie urządzenie wielofunkcyjne polecasz?

    0
  • #11 18 Lut 2013 16:06
    Jurtv
    Poziom 19  

    Mogę tylko powiedzieć z jakiego obecnie korzystam i jak się ono sprawuje, a wybór należy do Ciebie.
    Mój Canon MG5150 na zamiennikach PritLaba spełnia wymagania jakościowe i cenowe, znaczy się i sama drukarka-skaner jest tania (250-300zł w zależności od sklepu) oraz tusze PrintLaba w cenie 20zł komplet bez chipa i 30zł z chipem, nie licząc przesyłki też nie dają się odczuć kieszeni. Papier foto głównie z papierdozdjec.
    Drukuję głównie zdjęcia. Zamienniki nie mają tuszu pigmentowego czarnego, lany jest tam barwnik. Nie powoduje to jakiejś katastrofy jakościowej w druku tekstu, ale jak by ci to nie wystarczało, można poszukać zamienników z pigmentem, lub ewentualnie lać czarny pigment z butelki, ja tak robię, chociaż coraz mniej mi się chce w to bawić i chyba wrócę do gotowego kartridża PritLaba pomimo tego że to barwnik.
    Drukuję praktycznie bez dłuższych przerw, najdłuższą przerwę w drukowaniu miałem dwutygodniową latem. Do tej pory nic mi nie zaschło. druk bez problemu, a jadę na 13 komplecie w ciągu 1,5 roku.
    ps. Nie wspomniałem o skanerze. Przeciętnie przyzwoity, tak bym to ujął. Można zrobić skan zdjęcia i wydruk ze skanu nie różni się od oryginału, więc nie jest źle.
    Skanuje w porównaniu z moim starym plustekiem na CCD szybciutko, do tego sam wyłapuje poszczególne zdjęcia i zapisuje je oddzielnie, w przypadku jak na szybie leży ich kilka.

    0
  • #12 18 Lut 2013 16:38
    piwos
    Poziom 24  

    Kolego pytający za taką kwotę nie kupisz nic dobrego!!!
    Za taką lub nawet troszkę większą kwotę zawsze kupisz tzw.zabaweczkę
    Także proponowany Samsung CLX3175 ma bardzo dużo tzw. zakrętów.
    Począwszy od zespołu pobierania papieru (sprzęgiełko) skończywszy na czujnikach wyjścia w utrwalaniu. Canon także ma zabawki. Spotkasz je w sklepikach komputerowych lub supermarketach lub wysyłkowym internecie (Alledrogo.pl).
    Sprawdź czy są w firmach sprzedających tylko dobry sprzęt kopiujący czy drukujący (tylko taki - nie wszystko do komputerów) tanie zabaweczki. Czy w takich firmach posiadających od razu, prawdziwy własny serwis dostaniesz takie tanie cuda, czy polecają? - to się zdziwisz :) Nie ma, prawie w ogóle. Dlaczego? Bo serwis by świecił oczami zamiast naprawiać zbierał by do kontenera wieczne reklamacje. Klient niezadowolony by nie wracał. A tak to klientowi który kupił w sklepie wirtualnym czy z Supermarketu się nie chce odsyłać czy zawozić daleko, ma już pod nogami kłody. Sklep jak dostanie w oryginalnym opakowaniu dopiero wyśle. Zanim sprawdzą, zanim cokolwiek zrobią tyle czasu minie że się odechce czegokolwiek. I o to chodzi :) Jak to mój straszy Kolega po fachu / także Technik mawia cyt:to są po prostu produkty z tzw pułki handlowej, a nie użytkowej. Co byś nie kupił za małe pieniądze będzie tylko ładnie wyglądać i robić wstępne wrażenie na beneficjencie.
    Tusze i tonery Klient ma kupować maksymalnie drogo i tylko oryginalne - o to producentom chodzi i nie ma w tym krztyny miłości, dbania o Twój portfel czy miłosierdzia.
    Jak kupi drożej sprzęt to eksploatację ma relatywnie dłuższą. jak taniej to krótszą. Jak zacznie kombinować kupować regenerowane czy samemu napełniać zostanie rozczarowany. Sposobów jest multum. Czym nowsze tanie, wydawało by się cudo/ drukarka tym bardziej wyuzdane pułapki.

    Kiedyś pułapek w drukarkach nie było tyle ale nie były takie tanie no i takie małe, piękne.:)
    Chcesz tanio kup sobie stare HP. Najlepiej laserowe. Przeżyje niejedną nową he he.

    ps.
    Podobno niektóre najnowsze samochody też zaczęto już tak robić - polityka wyzysku i świecidełek. Czego oczy nie widza tego sercu nie żal !
    Nie słuchaj handlowego bełkotu , bajek o tanim i rewelacyjnym sprzęcie. Nie daj się złapać na wędkę, bo zapłacisz n razy tyle. Albo w przyszłości szukając nagle punktu gdzie w najmniej odpowiednim momencie będziesz musiał wydrukować, skanować czy skorzystać z faksu osiwiejesz, złamiesz nogę spiesząc się po równym chodniku lub zachorujesz na wrzodu żołądka, nie ma cudów!

    Cześć :)

    0
  • #13 18 Lut 2013 17:00
    Jurtv
    Poziom 19  

    Kolego piwos, całkiem niezły esej. :)
    Sam niczego koledze bolinio3 nie proponuję, Tobie też przyznaję rację, ale ja już sobie wydrukowałem 13 kompletów tuszów razy przeciętnie 40 kartek A4 zdjęć to daje razem ponad 500 zdjęć formatu A4. I niech sobie ta moja drukareczka będzie nic nie wartą zabawką, ba ona może się nawet rozpaść na drobne kawałki i faktycznie nie będzie mi się chciało nigdzie z nią chodzić, chyba że na śmietnik bo blisko . :P Ona swoje już zrobiła, a myślę że nie powiedziała jeszcze ostatniego slowa. ;)

    0
  • #14 18 Lut 2013 17:22
    piwos
    Poziom 24  

    Che, Tobie też pogratulować czasu ;)
    Czekam w firmie na klienta z trasy, dzwonił że już jedzie, żeby czekać, / z Bielska Białej/ No to czekam i zerkam co na naszej Elce i innych portalikach słychać.
    Miałeś szczęście, powinieneś grać w Totolotka :)
    Nie znam produktów napełnianych przez firmę PritLaba ale wiem ile drukarek oddajemy firmom utylizacyjnym (m./in. Karat z Torunia którzy odbierają każda ilość byle powyżej 100kg) Wiem ze w tym Canonów jest tak mniej więcej ok.50%. Są to głównie drukarki które zgodnie z obowiązującą Ustawą mamy obowiązek odebrać od Klienta, który kupi nową. Który życzy sobie zutylizować padniętą zabaweczkę. Nie mamy wyjścia. Nauka Klientów co do kupowania zabawek różnie się rozwija. Czasem za pierwszym razem zaskakują (o co w tym chodzi). a czasem dopiero za 6-tym. Nauka kończy się przeważnie we wściekłości na producentów taniego sprzętu lub zamienników (Bogu ducha winnych) lub wniosku o ponoszonych kosztach składowych lub zbyt cennym straconym czasie. Daleko, naprawdę daleko na szarym końcu o nabytej i utrwalonej mądrości życiowej.
    Kończy się albo na starej dużej Minolcie, Ricohu lub HP ku, używanej dobrej koparce cyfrowej Minolty albo na dużym; drogim, nowym, porządnym sprzęcie. Nie ważny jest wtedy wygląd, gratisy czy świecidełka. Ważna jest nasza ręka która mogą w ciągu 3 lat od zakupu nam klienci skrócić/ obciąć.
    Oczywiście są tacy co nie kupują już nic nowego tylko biegają do najbliższego punku z wydrukami skanami cy faksami. Ilu procentowo ich jest nie wiem.
    Cześć :)

    0
  • #15 18 Lut 2013 19:32
    majeranek86
    Poziom 12  

    Czyli Piwos sugerujesz, żeby Bolinio (lub inny użytkownik) kupił maszynę za 10 000 szukając sprzętu, który niegdyś kosztował niecałe 400 zł? :)

    0
  • #16 18 Lut 2013 20:07
    piwos
    Poziom 24  

    Oczywiście że nie! :D Uświadamiam Koledze i innym naiwnym (w dobrym tego słowa znaczeniu!), że się nie da kupić czegoś sensownego za tzw.parę ciężko uskładanych grosików. Wiem ze jest ciężko odłożyć w Polskiej rzeczywistości cokolwiek Proste analogiczne porównanie.To tak jak by ktoś chciał kupić normalną łódź na ryby i zapytał na Forum wędkarskim. Czy ten ładny i tani ponton (np. na Alledrogo.pl) za jedyne 200-250zł to na Odrę zda egzamin na spining? Pewnie że nie!. Choć wiem (sam widziałem) jak sprzedawcy wciskają masowo takie ładne i kolorowe badziewie początkującym użytkownikom zamiast powiedzieć prawdę: Proszę Pana, żeby Pan się połamał. Żeby pan ze stresu osiwiał oczywiście jak się nie utopi z tymi kijami razem? Ale co tam : poczytajcie opisy, posłuchajcie co wciskają. Nawet zdjęcia są prefabrykowane. Przeważnie w Fotoszopie żeby zachęcić klienta do kupienia. Piękne i cudowne sprzęty. A potem już nie ważne. Kupi to się nauczy. Potem może jeszcze kupi zwykłą, mocną łódkę - (minimum za parę tysięcy zł) jak zmądrzeje, jak go oczywiście będzie stać?
    Jak nie to i tak na pomoście posiedzi, a głowy nie zawróci. Robaków w internecie wysyłkowym kupować nie będzie.
    Maluch (126p) też był dobrym autem ale w trasie trzeba było często stawać (dać sobie rozprostować kości i odpocząć furce) Nawet do odśnieżania się nie bardzo nadaje choć na początek sam pomysł wyglądał nieźle. Próbowali i się przekonali że łatwiej śnieg łopatą przerzucić czy dużo droższy 30 letni ciągniczek z pługiem z demobilu Niemieckiego kupić.
    A z drukarkami. Jak już się uprą że drukarkę mieć muszą pokazuję jak jeszcze mam cyfrówkę Minolty z niezłej, udanej serii Dialta za jedyne 700-1.000zł. Wiem że to pochodzi. Wiem co mówię, śpię spokojnie. Toner za 40 - 80 zł na 6-12 tysięcy wydruków a nie 40-150 kartek/ 4 ml. Kiedy on ten toner Minolty zużyje? Za 5 lat? Może wcześniej Kupi za parę lat drugi toner za jedyne 40 zł i hula już do tzw. grobu. Nie to trudno zabaweczek nie sprzedajemy - krótka piłka. Wiem że łatwo sprzedać zabaweczkę tzw. szybka kasa ale tzw.krótki krawat. Szczególnie w 250 tysięcznym miasteczku. Fama szybko niesie. Więcej nie wróci, więcej nie zapyta co kupić, więcej nie kupi nawet toneru.
    Tak z drukarkami. Jak go nie stać na normalne niech się uczy i eksperymentuje. Szkoda mi ludzi bo cwane gapy gapy z Alledrogo czy hurtowni i supermarketów wciskają coś czego nawet nie znają a Ci biedni ludzie potem płaczą w słuchawkę że ich nawet na autobus do firmy utylizacyjnej nie stać.
    Lepiej żeby byli zdrowsi chodząc nawet na spacerek do jakiegoś punktu. NFS by odciążyło :) Włosy na głowie zostały na dłużej :)

    Cześć ;)

    0
  • #17 18 Lut 2013 20:29
    majeranek86
    Poziom 12  

    Tak, tylko że istnieje ryzyko, że np. po 1000 stron walnie takiemu śmiertelnikowi bęben albo inny element w urządzeniu używanym za 500 zł, które niegdyś kosztowało 5000 zł, ale gdzie ten element nadal jest traktowany jak część do urządzenia za 5000 zł i nie kosztuje 20 zł ( nie mówię o wyjątkach).

    Zrozum też śmiertelników - nie mają miejsca na kobyły, chcą mieć wszystko w jednym, dziś modne jest wi-fi, drukowanie z tabletów, drukowanie na wszystkim po trochu, poczucie że się ma tą gwarancję. Zapewnisz to wszystko za 400 zł w starym urządzeniu ? A punkty xero są czynne do pewnych godzin, gdzie trafia się czasem wydruk w nocy :)

    0
  • #18 18 Lut 2013 20:59
    piwos
    Poziom 24  

    Che :) Ja nie mam nic przeciwko temu . Sam wiem że potrzeba czasem na tzw. już, a nocka za pasem. Ja na szczęście mam w domu starą HP laserową więc nie ma strachu ale rzeczywistość jest inna. Po pierwsze takich jak wspomniana sytuacji jest bardzo mało w roku. Po wtóre. Powiedzenie w uproszczeniu i skrócie: bo wszyscy chcą mieć wszystko - to typowo handlowy punkt widzenia, sztuczny twór. To bardzo modne, a raczej było bardzo modne. Wmówić ludziom że tego potrzebują. Błąd! Okazuje się że 75% tych co kupują tego nie potrzebują. Skąd to wiem Po wielu latach w serwisie widać jak na dłoni To, proste! Od pewnego czasu pytamy się użytkowników którzy zgłaszają się z takimi zabawkami do naprawy co się działo zaraz przed awarią. Jak myślisz co większość odpowiada? Albo nie pamiętają - bo to było tak dawno. Od tamtego czasu (awarii) nie było potrzebne, jakoś sobie poradzili w firmie czy puncie. Albo : no wie Pan nagle. Jeszcze tydzień temu, parę dni temu działała. Dzisiaj włączam a tu niespodzianka. Oczywiście pozostałe odpowiedzi to albo nie wiem, albo zepsułam/ em. Czego to dowodzi? Że tak naprawdę tego typu urządzenia są użytkowane sporadycznie, Od raz na parę (2-3) dni do raz na 2 tygodnie lub wręcz miesiąc! A o co chodzi producentom atramentówek? To już wiemy - o materiały. Nie od dzisiaj wiadomo ze materiały (tusze) są tak skonstruowane że 1) posiadają datę przydatności do użytkowania, 2) Nie używasz to zasychają, zatykają, zapowietrzają. 3) jak skaner stoi nie używany na optyce i elementach ccd osiada kurz. Ponieważ tanie ccd i świetlóweczki są tandetne /słabe skanery szybko wołają o pomoc. Szybka, skrócona konkluzja: Producent zmusza nas (tzn.użytkowników) do zakupu wciąż nowych: tuszy, głowic, a w rezultacie urządzeń. Chcąc utrzymać urządzenie atramentowe w jako takiej sprawności należy co najmniej raz na dzień wydrukować kolorową broszurę. Po co? Żeby głowice, tusze, dysze, przewody transportowe i zawory dolotowe były wciąż w pełni drożne i przepłukiwane. (taki krwiobieg) Dobrze na początku wspomniałeś o tuszach barwnikowych. To właśnie one najczęściej doprowadzają do zapchania czy zaschnięcia elementów druku. Dlaczego? przez czynnik zawarty w tuszu/ nośnik barwinku (coś w rodzaju wody, czasami glicerynów). Powinien być przepychany jak najczęściej, czyli zużywany. Na kartce te związki odparowywują związki barwiące zostają. Jak nie używasz często drukarki to sam sobie jesteś winien. Używaj, zużywaj, kupuj tusze. Często i drogo bo drukarkę kupiłeś tanio. Z grubsza cała filozofia.
    Cześć :)

    0
  • #19 18 Lut 2013 21:05
    Jurtv
    Poziom 19  

    Niezawodność, solidność, skądinąd bardzo pożądana może być takim samym fetyszem, jak drukareczki z niepotrzebnymi bajerami. Zresztą moja MG5150 z niepotrzebnych mi gadżetów ma tylko ten malutki ekranik.
    Piwos, to może porównamy kolorowe zdjęcia wykonane Twoją super Minoltą Dialtą, z moimi wydrukowanymi rachitycznym Canonem MG5150?
    Tak ku przypomnieniu. ;) Rolą drukarki jest wydrukować określoną ilość wydruków w zadanym przedziale czasowym w dobrej jakości, za możliwie niewielką ilośc pieniędzy. Reszta to tylko opowiastki. :P

    0
  • #20 18 Lut 2013 21:20
    majeranek86
    Poziom 12  

    Widzisz, zasiedziałeś się w tym serwisie za długo, nie rozmawiasz z takimi klientami co kupują atramentówki i nie znasz ich potrzeb i możliwości. Nawet nie wiesz, że w sklepach marketowych schodzą również małe laserówki, do 300-400 zł, które na potrzeby zwykłego użytkownika będą porównywalne z tymi z wyższego segmentu, a przynajmniej są mniejsze i mają bardziej popularne tonery ( z wyjątkami oczywiście ), a także często wi-fi, co dziś użytkownik domowy sobie chwali :)

    0
  • #21 18 Lut 2013 22:02
    piwos
    Poziom 24  

    Jurtv napisał:
    Niezawodność, solidność, skądinąd bardzo pożądana może być takim samym fetyszem, jak drukareczki z niepotrzebnymi bajerami. Zresztą moja MG5150 z niepotrzebnych mi gadżetów ma tylko ten malutki ekranik.
    Piwos, to może porównamy kolorowe zdjęcia wykonane Twoją super Minoltą Dialtą, z moimi wydrukowanymi rachitycznym Canonem MG5150?


    Kolego sympatyczny teraz odjechaliśmy od tematu, to już manipulacja ale ok, odjeżdżajmy od trwałości.
    Odpowiem ci i na to pytanie z mojego rzecz jasna punktu obserwacyjnego ;)

    Dialta to urządzenie cz-b./ mono ! Nie ma co zdjęć drukować. Choć funkcja FOTO jak najbardziej jest do włączenia i zastosowania w druku. Jest to funkcja wygładzająca półcienie czyli w nomenklaturze poligraficznej znany myk jako tzw."raster" Funkcja do kopiowania zdjęć czy dokumentów niejawnych z zabezpieczeniami. załamujących światło.Świetnie wychodzi np dowód osobisty, paszport, jest czytelny. Nie mniej funkcja FOTO jest to iluzja jakości bo ludzkie oko jest ułomne, wydaje się że jest ładniej choć tak naprawdę elementy po prostu zachodzą na siebie w punktach.
    W twojej drukarce do drukowanie zdjęć (nawet mono) zastosowano podobne triki. Technologie typu vivid itd co Canon sprzedaje jako własne (!) to nic innego jak manipulacja ułomnością oka ludzkiego. Z grubsza to rozpraszanie błędów/ czy niedoskonałości głowic podających partie tuszu. Zastosowany tzw.papier foto dodatkowo powoduje coś w rodzaju rastru. Do tego papier foto posiada własności wchłania więc mnie jej odparowywuje nośnika rozlewając tzw.krople na siebie. Masz odczucie większej głębi, zdaje ci się że kolory są bardziej nasycone. To także tylko sprytny trik.
    Teraz Pozwolisz że wrócę do czegoś co Użytkowników bardziej interesuje: KOSZTY !
    Gdyby lojalny Użytkownik drukował tyle i tak często jak przewiduje producent i kupował tylko świeże i oryginalne tusze nie miał by większości problemów które masowo są przyczyną awarii. Teraz pytanie czy Tych wszystkich Którzy jak podpowiadasz chcą mieć wszystko u siebie na już i zawsze stać na to żeby raz na tydzień zanosić (przepraszam za określenie) haracz do sklepu za parę chwil szczęścia. I tak przez wiele tygodni, miesięcy lat do puki się nie zorientują że właśnie wydali tyle co na dobry motor czy skuter? Ja wiem najlepiej by było żeby było to jak z nałogiem. Muszę i już. Płacę każdą cenę? Niestety, tak jeszcze nie działa. I dobrze! Dlatego będą ludzie kombinować, próbować grzechu, stosować substytuty, a producenci karać. Będą się uczyć ci którzy jeszcze na własnej lub cudzej skórze nie spróbowali do póty nie pojmą że ten kto naprawdę potrzebuje jest świadom i wie że na to go na prawdę stać, bez kombinowania!
    Przykład. Jest produkt Canona o nazwie PC - 330 (dawne PC / FC /-7 itd). Jest to stara jak świat (konstrukcja ma ok.20lat) xero kopiarka A4, ubrana w nowe dość ładne ciuszki. DO dzisiaj w sprzedaży i to za ok.1000zł!!! Toner (E30) drogi bo kosztuje ok.400zł na 1500 do 2500 kopii. I proszę dalej w sprzedaży.Kiedyś (lata 90-te) obrzucona błotem konstrukcja. Dlaczego? A no dlatego bo zamiast dokładnie przyjrzeć się budowie, przeznaczeniu, warunkom eksploatacyjnym cwani handlowcy zobaczyli w tym szybką kasę. Zaczęli sprzedawać jako xero kopiarkę do biura. Ładna mała i taniutka. Marże latały po 300%, były konkurencyjne z dużymi urządzeniami A3. Masowo to zaczęli kupować ci co otwierali biznes, do biura, do domu, do hurtowni, do szkół. Oczywiście szybko się okazało że materiały (choć dość wydajne) są drogie. Szybko się okazało że te malutkie kopiareczki są zbyt wolne. Poszła fama że to szmelc, ze to nieporozumienie itd. I znowu wszystko przez sztuczną głupawkę stworzoną przez głupoli handlowców dla zysku. Serwis jak zwykle wybauszał oczy, zbierał cięgi. Prawda jest taka ze ta własnie kopaireczka stworzona została dla ludzi czy grupy zawodowej (geodeci, biznesmeni w terenie handlujący ziemią) którzy biorąc pod pachę a dokładnie za fajną wysuwaną rączkę te urządzenie wrzucają doi samochodu. Jadą w dziki kraj, wsie gdzie o xero ciężko i biuro mają ze sobą. Nie jest to atrament takze się nie starzeje, nie zasycha. Jest to toner więc wydajność dużo większa. Kopia nie rozpuszcza się pod mokrym palcem bo toner to nie płyn a utrwalony po temperaturą proszek.





    Wracając na chwileczkę do jakości Myślę że wydruk z popularnej ale droższej niż zabawki maszynki Minolta CF lub C-250 zdjęcia i to na zwykłym chamskim papierze (nie foto) był by:
    - dużo dużo szybszy!
    - ładniejszy (na zwykłym papierze)
    dlaczego ładniejszy. Te urządzenia posiadają w tonerze domieszki tłuszczy/ silikonów.
    Ponadto posiadają polimery (toner polimeryzowany) które w procesie utrwalania (przy przejściu kartki przez zespół utrwalania) wtapiając się nabłyszczają wydruk.
    To także jest trik, który daje złudzenie jakości.

    W zabawkach wiele razy widziałem już urwane taśmy od paneli LCD, kontrolerów USB czy terminali kart więc mechanicznie wszystko może się zdarzyć, wszędzie, Nawet wspomniany przez Ciebie bęben, którego w razie uszkodzenia mechanicznego koszt w serii Di już od potwornych 150zł szt.

    A co do ceny zakupu. Takie urządzenie które kiedyś kosztowało ok.10 000 - 15.000 zł) dzisiaj już można znaleźć za 10 -30% ceny zakupu, w bardzo dobrym stanie!
    Nie chcę reklamować ale w firmach zajmujących się tylko drukarkami i xero kopiarkami można kupić relatywnie tanio, poważnie być obsłużonym i z 3 letnią gwarancją.

    No muszę kończyć po późno a Klient Z Bielska już zapakowany i jedzie do hotelu.
    Ja sunę do domu. Cześć :)

    Dodano po 6 [minuty]:

    majeranek86 napisał:
    Widzisz, zasiedziałeś się w tym serwisie za długo, nie rozmawiasz z takimi klientami co kupują atramentówki i nie znasz ich potrzeb i możliwości. Nawet nie wiesz, że w sklepach marketowych schodzą również małe laserówki, do 300-400 zł, które na potrzeby zwykłego użytkownika będą porównywalne z tymi z wyższego segmentu, a przynajmniej są mniejsze i mają bardziej popularne tonery ( z wyjątkami oczywiście ), a także często wi-fi, co dziś użytkownik domowy sobie chwali :)


    Kontrolery Wi-fi (print serwery) można podłączyć osobno do drukarki /sieci i nie jest to dzisiaj już problem. Ceny już od 140zł.
    Zapomniałeś dodać że większość marketowych drukarek, nawet tych laserowych (tanich) to drukarki GDI. Częsty brak języka opisu strony PCL i PS. Drukarka obciąża najbliższy system Windows komputera i nie drukuje z większości programów dos /owych: księgowych, magazynowych, sprzedaży itd. bez dodatkowych emulatorów typu Win-druk itd. Tak samo jak Handlowcy nie informują co to znaczy tak samo się przemilcza w supermarketach. Klienci potem płaczą.
    Powodem do zwrotu być nie może, a zwrot do 7 lub 14 dni i w nie naruszonym stanie, czyli toner nówka sztuka, z plombami!
    koniec :)

    0
  • #22 18 Lut 2013 22:24
    Jurtv
    Poziom 19  

    piwos napisał:
    Jurtv napisał:
    Niezawodność, solidność, skądinąd bardzo pożądana może być takim samym fetyszem, jak drukareczki z niepotrzebnymi bajerami. Zresztą moja MG5150 z niepotrzebnych mi gadżetów ma tylko ten malutki ekranik.
    Piwos, to może porównamy kolorowe zdjęcia wykonane Twoją super Minoltą Dialtą, z moimi wydrukowanymi rachitycznym Canonem MG5150?


    Kolego sympatyczny teraz odjechaliśmy od tematu, to już manipulacja ....



    Tak się składa że to ty dobierasz argumenty do założonej tezy.
    Każde narzędzie jest do czegoś innego i czego innego oczekuje od niego użytkownik.
    Jak chcę drukować zdjęcia tanio i dobrze i do tego służy mi wyśmienicie tania w zakupie i tania w eksploatacji na zamiennikach drukareczka Canon.
    Pomimo tego nie podważam w większości Twoich wywodów, bo wiem, że wiesz co piszesz, tyle tylko że nie w tym rzecz. Ani mi, ani pytającemu w tym wątku nie chodzi jak myślę o super wytrzymałą drukarkę pro laser monochromatyczną.
    Mój Canon jest tani bo producent chciał zarobić na tuszach, u mnie nie zarobi, ale z taniości drukarki chętnie skorzystałem. Epson już się zorientował, że uciekają mu pieniądze, bo ludziska i tak będą jechać na tanich zamiennikach korzystając z bonusowych drukarek, w związku z tym wypuścił dużo droższą serią L z fabrycznym cissem i tanim atramentem.
    Następnie zorientuje się tenże Epson, że ludzie są takie wredne, że leją dobry tani atrament epsona do starszych drukareczek tegoż producenta, tyle ze tanich.
    Będzie musiał spuścić z tonu, znaczy się z ceny drukarek serii L.
    I tak trwa ta odwieczna wojna producenta z użytkownikiem. Raz jeden na górce, raz drugi.
    Ja dostałem po głowie, znaczy się po kieszeni w latach 90 od Epsona, teraz sobie odbijam od Canona.
    Ale ani wtedy nie wpadłem w rozpacz, ani teraz w euforię. :)
    Ta zabawka służy mi do rozrywki głównie, a rozrywka nie może, nie powinna przynajmniej człowieka przygnębiać . :P

    ps. tak na marginesie. zwracałeś się do mnie, ale w większości to nie ja poruszałem te kwestie, za szybko czytasz. ;)

    0
  • #23 18 Lut 2013 22:35
    piwos
    Poziom 24  

    Oj i nie wyjdę wreszcie z firmy ;)
    Pewnie że przyjemność powinna cieszyć, dlatego napisałem o świadomych użytkownikach. Miło że twoja drukareczka działa na razie klawo :) Domyślam się że drukujesz na niej regularnie. WIem Epson przesadził i za to pokutuje tak jak Xerox.
    Zresztą Epsona i Xeroxa łączy inny numerek o nazwie Encad. Ale to inna historia.

    Reasumując.
    - moim zdaniem nie wszyscy muszą mieć wszystko !
    - coś do wszystkiego = to do niczego
    - kupić to nie wszystko, jeszcze trzeba regularnie to utrzymać bo przepadnie

    Teraz już na prawdę gaszę kompa i zamykam firmę, moja Pani już mnie ściga :)
    Cześć :)

    0
  • #24 18 Lut 2013 22:44
    majeranek86
    Poziom 12  

    Można też Panie kolego kupić byle router z portem USB, to też nie problem. Ale po co kupować, jak za 300-500 zł mamy sprzęt już z wi-fi.

    Rozumiem, że większość klientów marketowych drukuje na DOS, na komputerze sprzed 15 lat i na portach LPT, a jeśli tak, to są to programy pracujące często w środowiskach o dużej ilości wydruku i wtedy nie jest klient marketowy, bo jest już zazwyczaj kompleksowo obsługiwany zewnętrznie i nie chodzi po markietach, również jest obsługiwany na tle tych programów. Jeśli nawet się ktoś taki trafi w markecie, że szuka tego nieszczęsnego LPT lub środowiska DOS, to jest to 1 klient na 1000 i Twoja teoria nie przykłada się na sprzedaż i doradztwo, bo w markecie mogłeś dostać jeszcze do niedawna Lexmarka 260D za ok. 400 zł, z całkiem wydajnym tonerem, nówkę sztukę. Kolejna sprawa jest taka, że wgranie emulatora nie jest problemem, i nie ma powodu, żeby płacić wtedy za używkę 1000 zł więcej.

    A jak komuś się rozwija wydruk to olewa te stare kiszki po 1000 zł bez sterowników do nowych rozwiązań, czy też maluchy po 300 zł z markietu, tylko bierze kopiarę i tłucze tysiące miesięcznie. Taka polemika ze skrajności w skrajność. Jak ktoś sprzedaje te małe to chwali swoje, a jak ktoś ściąga tony poleasingówek za 1/10 ceny to chwali swoje.

    Temat o biciu piany.

    0
  • #25 18 Lut 2013 22:49
    Jurtv
    Poziom 19  

    Piwos napisał:
    Domyślam się że drukujesz na niej regularnie

    Jasne że drukuję regularnie, bo sprawia mi to niesamowitą radochę i to już kilkadziesiąt lat, znaczy się nie drukowanie, ale fotografia.
    Nie ma takiego labu który by zrobił mi zdjęcia tak jak sobie życzę. Dlaczego? Ano dlatego, że ja sam nie wiem na początku jak sobie życzę. U siebie w domciu mogę do tego dochodzić, eksperymentować, w labie było by to znacznie utrudnione, często wręcz niemożliwe.

    0
  • #26 19 Lut 2013 10:19
    piwos
    Poziom 24  

    Kolego Jurty.
    Fajnie i przyjemnie się czyta to co piszesz :D
    W takim (bardzo nietuzinkowy eksperymentator - miłośnik Foto zabaw) układzie rozumiem Twój wybór choć ja postawił bym na inną, droższą laserową. Zapewne ze względu na okoliczności miejsca i fachu w którym od dawna pracuje możliwości są inne, na pewno nie gorsze od zwykłego Użytkownika i tu się zgadzam!

    Kolego Majeranekk:
    To nieprawda ze klientów którzy szukają drukarki do biura notarialnego, księgowego czy spedycyjnego jest w supermarketach garstka. Bzdura! Może po prostu nie masz na ten temat wiedzy? To nie uprawnia do podobnych stwierdzeń.

    Drukarki takie kupowane są w niewiedzy klienta. Niewiedza kupującego nie jest w Polsce powodem do reklamowania, a sprzedawcy kręcą nosem, unikają rzetelnej odpowiedzi.
    Co robi ten biedny użytkownik? (przykładowo sklep-salon upiększający+ solarium itd) Dzwoni do serwisu taki szef o pomoc! Serwis słucha, patrzy. No tak Ma tu program do sprzedaży usług, który okazuje się że współpracuje tylko z serią HP w PCL (nie na LPT tylko na USB !!!!) A on ma sprzęt typu Canon czy Brother GDI za marketowe 300zł. Tym razem nie jest to kwestionowaną czy wykpiwaną przez Ciebie dziedziną DOS /a! (nie będę tego tłumaczył bo nie zrozumiesz czym jest środowisko UNIX, czym są Użytkownicy syst. Linux itd)
    Co tu zrobić? Dodam że Klient nie chce kupować znowu, nowej drukarki.
    Ta oczywiście jest piękna, pasuje do mebelków i robi wrażenie na Klientkach. Musi być i już!
    W tym przypadku stawiamy mały komputer czy jak kto woli router i obchodzimy problem przez print serwer współpracujący z GDI. Jakoś działa, klient jest zadowolony. Za tą całą adaptację / czas i karkołomną zabawę zapłacił ok.800zł
    Mijają 3 może 4 miesiące. Ten sam klient dzwoni i znowu prosi o wsparcie. NIe dość że materiały eksploatacyjne zjadają mu utarg z 3 dni to okazuje się, że nie wiedział ale musi mieć kasę fiskalną (przekroczył szybko pułap). Drukarka nie współpracuje z programem fiskalnym. Znowu schody. Ok, patrzymy, radzimy proponujemy. Albo zakup drukarki fiskalnej w sufitowej cenie albo nowa drukarka laserowa PS/PCL która za razem jest xero kopiarką laserową. Nowa jest za droga dla małego salonu na starcie więc może właśnie używaną. I co? no i kupuje normalny sprzęt za ok. 1700zł, z gwarancją na 3 lata. Jest szczęśliwy, do tego ma xero na śmiesznie tani toner. Drukarka z supermarketu poszła za śmieszne pieniądze w komis. My wiemy że gdyby za pierwszym razem nie poszedł do supermarketu i w przypływie szału nie kupił zabawki, przyszedł by do firmy, która się tylko w tym specjalizuje zaoszczędził by ok.1300zł Przez grzeczność i takt nie uświadamiamy.
    Nie chcę zachwalać swojego, nie chcę gloryfikować w żaden sposób wyższości
    laserowych (nawet używek) nad małymi atramentówkami tylko tłumaczę coś co do Polaków nie dociera, a powoduje bardzo dużą depresje przy użytkowaniu lub w czasie kiedy pierwszy tusz szybko się skończy. Są nawet tacy co przelewają swą złość na Bogu ducha winien serwis. Pomysły mają skrajnie kuriozalne, więc mamy już po prostu dosyć! Nie winię Użytkowników, a głównie pazernych handlowców! Jak się solidnie wczytać w dokumentacje dostępną bez problemu handlowcom okazuje się że trudno winić producentów. Przeważnie logicznie i rzeczowo przedstawiają możliwości, przeznaczenie, koszty, zależności, a nawet sugerują docelowo tzw. target. Analogię takich nadużyć podawałem wyżej na przykładzie sprzedaży Canonów. To nie jest zachwalanie swego jak Kolega sugeruje to jest wynik nadużyć. To jest tzw.sedno przed, którym broni się cała masa pseudo doradców i handlowców wszystkim co da się sprzedać (wcisnąć ludziom bez takowej wiedzy - uczciwym).
    Jeszce jedno. W całej wielkiej masie pseudo hurtowo-detalicznej osobiście znam paru Handlowców, których sposób sprzedaży czy promocji produktów oparty jest na poznanie potrzeb zainteresowanego, a dopiero potem w posiadanej gruntownej wiedzy prezentowanie produktów i cen. Nie wciska tego czego nie jest pewny. Nie napędza sprzedaży / prowizji za wszą cenę bo takie ma stanowisko. Tak są to ludzie starsi, po 50 /tce. Kiedyś w rozmowie na spotkaniu usłyszałem opowieść Tadeusza (jednego z Szanownych Handlowców) który uświadamiał innym na czym polegał biznes na innym kontynencie. W latach 80/90 pracował w USA jako sprzedawca pojazdów samochodowych w Europie określanych jako SUV. Do głowy by mu nie przyszło mówić klientowi coś czego na 100% nie jest pewien. Jak klient pytał o coś, a on nie wiedział, odsyłał do serwisu tzw.wsparcia technicznego albo sam się dowiadywał, przekazywał klientowi. Sytuacja w której klient kupuje produkt a potem jest wściekły to jak on określał destrukcja - to nie biznes Panowie! . Ja na to mówię krótka piłka (naciągactwo). Ten zadowolony z zakupu Klient wracał po 3 lub 4 latach kupić drugie auto i salon istniał mając solidną renomę. Co więcej, Klienci zapisywali sobie dane personalne sprzedawcy i po latach dzwonili prosząc z nazwiska o wsparcie w zakupie bo Klient szuka nowego. Tu w Polce to rzadkość! Potem zrozumiałem szybko dlaczego Tadeusz mając już 57 lat nadal pracuje. Mając standardową (wyższą) pensję nikt go nie zwalnia, nie zamienia na młodszego, wydajnieszego cwaniaka mimo że presja na sprzedaż w Polsce przeogromna.
    A teraz moje osobiste /Polskie doświadczenie. Co raz bardziej czuję satysfakcję ze sprzedanego produktu jak Klient po pół roku zadzwoni po toner i powie że jest zadowolony.. Jak po 5 latach potrafi zadzwonić i zapytać ma Pan coś jeszcze dla mnie, drugą drukarkę lub xero?
    Cześć ;)

    0
  • #27 19 Lut 2013 15:43
    bolinio3
    Poziom 17  

    Widać mój temat się przerodził w epopeje;D ja się tak zastanawiam czy jest może mozliwość żeby tą co mam urządzenie naprawić

    0
  • #28 19 Lut 2013 16:59
    Jurtv
    Poziom 19  

    bolinio3 napisał:
    Widać mój temat się przerodził w epopeje;D ja się tak zastanawiam czy jest może mozliwość żeby tą co mam urządzenie naprawić

    Tak to bywa czasami. ;)
    Przestraszyłeś się, że nie chcesz nowej? ;)
    Piwos napisał:
    W takim (bardzo nietuzinkowy eksperymentator - miłośnik Foto zabaw) układzie rozumiem Twój wybór choć ja postawił bym na inną, droższą laserową. ..

    Ciągnie wilka do lasu widzę. ;)
    Jeśli chodzi o druk fotografii, to trzeba się skierować nie w kierunku lasera tylko do atramentu.
    Wydruki artystyczne najwyższej jakości to dziś domena tuszów wodno-pigmentowych. Przewodzi na dziś Canon, tuż za nim Epson. Canon ze swoim mikrokapsułkowanym tuszem pigmentowym Lucia EX daje wydruki o jakości archiwalnej na szerokiej gamie podłoży. Można nawet wrócić w pewnym sensie do dawnych technik i przypomnieć sobie zalety podłoży barytowych.
    Sztandarowy produkt Canona w tej technice to dwunastokolorantowa drukarka biurkowa Canon PIXMA PRO-1
    Do zastosowań pro natomiast rodzina ploterów IPF.
    Wydruki na tych maszynach mają dużą odporność na metameryzm, brązowienie, ścieranie, oraz matowienie powierzchni zadrukowanych. Do tej pory cechy ujemne wydruków pigmentem. Uprzedzając powiem, że dają też dobre wydruki na papierach nie powlekanych z racji operowania na pigmencie.
    Charakteryzują się też większą przestrzenią barwową nawet od odbitek fotochemicznych.
    Dzisiaj nie mówi się, że wydruk wygląda jak prawdziwe zdjęcie, tylko fakt jest taki, że prawdziwe, czytaj fotochemiczne, zdjęcie, nie ma szans dorównać jakością wydrukowi najnowszymi tuszami wodno-pigmentowymi.
    Barwnik też ma swoje zalety, szczególnie na tuszach nowej generacji, np. obecne tusze barwnikowe Canona mają dużą odporność na promieniowanie UV i czynniki środowiska. Z racji mniejszej wielkości cząsteczki barwnika w porównaniu z pigmentem mogą dawać też większe Dmax.
    Ciekawie rozwija się więc technika atramentowa w tym segmencie. Ale póki co laser nie ma tu za wiele do powiedzenia, co nie znaczy, ze nie można wydrukować zdjęcia laserem.

    0
  • #29 19 Lut 2013 19:55
    bolinio3
    Poziom 17  

    Nie tylko wziąłem założyłem kardziż stary pusty i działało a jak założe ten co mam prawie cały to takie e wychodzi i pisze problem z kardziżem?

    0
  • #30 19 Lut 2013 23:01
    leszekc2
    Poziom 2  

    Epson xp 102 doskonale daje rade. Cztery kolory tuszu kupujesz ten który się koncz
    U mnie niestety nie chciał się pogodzić z linuksem. Na 7 bez problemu

    0