Chciałem wymienić żarówki w desce rozdzielczej bo połowa nie świeciła i podświetlenie działało na pół.
Odkręciłem wszystko ładnie pięknie. Skręcam. A tu zonk świeci immobilizer.
Zdjąłem immo przeczyściłem wtyki. Sprawdziłem czy kable ok.
Bezpieczniki ok.
Ma ktoś jakiś pomysł co mogło się stać?? Działałem pod napięciem nie przyszło mi do głowy by odłączać aku.
Ewentualnie jak wyłączyć immobilizer. I czy kupno :
Wystarczy czy trzeba jakoś programować ?
I gdzie znajduje się jakaś centralka bo nie mogę znaleźć.
Dodano po 2 [minuty]:
A zapomniałem.
Na elektrodzie znalazłem info o immobilizerze z 2 kablami.
Ten ma 6 pinów a 4 są podłączone. 2 przewody pomarańczowe i 2 brązowe.
Odkręciłem wszystko ładnie pięknie. Skręcam. A tu zonk świeci immobilizer.
Zdjąłem immo przeczyściłem wtyki. Sprawdziłem czy kable ok.
Bezpieczniki ok.
Ma ktoś jakiś pomysł co mogło się stać?? Działałem pod napięciem nie przyszło mi do głowy by odłączać aku.
Ewentualnie jak wyłączyć immobilizer. I czy kupno :
Wystarczy czy trzeba jakoś programować ?
I gdzie znajduje się jakaś centralka bo nie mogę znaleźć.
Dodano po 2 [minuty]:
A zapomniałem.
Na elektrodzie znalazłem info o immobilizerze z 2 kablami.
Ten ma 6 pinów a 4 są podłączone. 2 przewody pomarańczowe i 2 brązowe.