Witam serdecznie.
Mam takie japońskie autko marki Daihatsu, w którym regulacja wysokości reflektorów nie działała od momentu zakupu, ale raz czy dwa zadziałała i później znowu nic.
Pomyślałem, że skoro dwa na raz to coś ze sterowaniem.
Schemat jest banalny:
Drabinka rezystorowa w pokrętle do regulacji (w niebieskiej otoczce po prawej). Na początku drabinki zasilanie (wzięte z zasilania lewego reflektora), na końcu masa (jest) a z odczepów wyjście do sterowania silniczkami.
Rozebrałem pokrętło. Wszystko czyste i sprawne. Sprawdziłem na konektorze - działa prawidłowo. Podczas zmian zmienia się napięcie na wyjściu sterującym, od około 3V do około 11, 5V. To tez prawidłowo bo drabinka jest 2k co 400 Omow.
Silniczki mają oddzielne konektory (silniczki w niebieskich obwódkach po lewej). Zasilanie silniczków jest wzięte z reflektorów. Tzn. zasilanie prawego z reflektora prawego i tak samo lewy zestaw (jest zasilanie na konektorach silniczków. Masa podłączona oddzielnie dla każdego konektora (jest na obydwu konektorach).
Na obydwu konektorach jest napięcie sterujące, zbieżne z tym na konektorze przy pokrętle.
Wszystko wskazuje na to, że padły oba silniczki. W tym samym momencie.
Praktyka uczy, że to mało prawdopodobne. Tyle, że nie mam już pomysłów.
Kiedy jeden silniczek jest podłączony na drugim konektorze jest komplet napięć w normie (myślałem, że jeden silniczek zwiera).
Może ktoś z Was coś doradzi?
Co jeszcze mogłem przeoczyć?
Pozdrawiam.
Sebastian
Instrukcja zamieszczania zdjęć oraz obrazków na forum. Zbędne linki też usunąłem, podpis się inaczej dodaje. [ociz]
Mam takie japońskie autko marki Daihatsu, w którym regulacja wysokości reflektorów nie działała od momentu zakupu, ale raz czy dwa zadziałała i później znowu nic.
Pomyślałem, że skoro dwa na raz to coś ze sterowaniem.
Schemat jest banalny:
Drabinka rezystorowa w pokrętle do regulacji (w niebieskiej otoczce po prawej). Na początku drabinki zasilanie (wzięte z zasilania lewego reflektora), na końcu masa (jest) a z odczepów wyjście do sterowania silniczkami.
Rozebrałem pokrętło. Wszystko czyste i sprawne. Sprawdziłem na konektorze - działa prawidłowo. Podczas zmian zmienia się napięcie na wyjściu sterującym, od około 3V do około 11, 5V. To tez prawidłowo bo drabinka jest 2k co 400 Omow.
Silniczki mają oddzielne konektory (silniczki w niebieskich obwódkach po lewej). Zasilanie silniczków jest wzięte z reflektorów. Tzn. zasilanie prawego z reflektora prawego i tak samo lewy zestaw (jest zasilanie na konektorach silniczków. Masa podłączona oddzielnie dla każdego konektora (jest na obydwu konektorach).
Na obydwu konektorach jest napięcie sterujące, zbieżne z tym na konektorze przy pokrętle.
Wszystko wskazuje na to, że padły oba silniczki. W tym samym momencie.
Praktyka uczy, że to mało prawdopodobne. Tyle, że nie mam już pomysłów.
Kiedy jeden silniczek jest podłączony na drugim konektorze jest komplet napięć w normie (myślałem, że jeden silniczek zwiera).
Może ktoś z Was coś doradzi?
Co jeszcze mogłem przeoczyć?
Pozdrawiam.
Sebastian
Instrukcja zamieszczania zdjęć oraz obrazków na forum. Zbędne linki też usunąłem, podpis się inaczej dodaje. [ociz]