Witam,
znów problem z moim tragicznym polonezem.
Problem dość dziwny, bo nie wiem już gdzie szukać przyczyny, a rozbebeszyłem już pół samochodu.
Alternator w aucie od początku gdy go kupiłem nie ładował jakoś super dobrze, dopiero przy ~1300 obrotów gaśnie lampka, ale generalnie, nie było tragedii, prądu starczało. Ostatnio natomiast wystarczy zgasić auto, postoi kilka minut... i już nie moge odpalić samochodu. Akumulator kompletnie rozładowany. Wsadzałem drugi, również to samo, probowałem na trzecim - to samo. Zmierzyłem pobór prądu miernikiem uniwersalnym wpinając się za plusową kleme - troche się przeraziłem, bo pokazuje 26,6. Więc leciałem dalej po bezpiecznikach, wyjmowałem i wkładałem wszystkie po kolei - pobór spadł do 0,2 po wyjęciu bezpiecznika 25 A, odpowiedzialnego jak sie dowiedziałem za światła awaryjne, wentylator chłodnicy i oświetlenie wnętrza. Zacząłem grzebać, odłączyłem włącznik od wentylatora chłodnicy, jego samego tez, przełącznik od świateł awaryjnych, wtyczki spod kolumny kierownicy, wyciągnąłem zegary, odłączyłem oświetlenie w środku... nadal pobiera prąd. Właściwie odłączałem po kolei wszystkie wtyki jakie znalazłem w aucie, nadal pobiera 26,6.
Panowie, nie wiem gdzie dalej szukać problemu, mógłbym jeszcze ściągnąc deske rozdzielczą ale nie mam na to zwyczajnie czasu, chyba, że byłbym pewien, iż tam może tkwić problem i coś pobiera prąd/jest uszkodzone.
Bardzo prosze o jakieś rady czy wskazówki, bo już powoli wysiadam a auto ciągle potrzebne, a palić go z pychu czy drugiego akumulatora powoli mi zbrzydło....
znów problem z moim tragicznym polonezem.
Problem dość dziwny, bo nie wiem już gdzie szukać przyczyny, a rozbebeszyłem już pół samochodu.
Alternator w aucie od początku gdy go kupiłem nie ładował jakoś super dobrze, dopiero przy ~1300 obrotów gaśnie lampka, ale generalnie, nie było tragedii, prądu starczało. Ostatnio natomiast wystarczy zgasić auto, postoi kilka minut... i już nie moge odpalić samochodu. Akumulator kompletnie rozładowany. Wsadzałem drugi, również to samo, probowałem na trzecim - to samo. Zmierzyłem pobór prądu miernikiem uniwersalnym wpinając się za plusową kleme - troche się przeraziłem, bo pokazuje 26,6. Więc leciałem dalej po bezpiecznikach, wyjmowałem i wkładałem wszystkie po kolei - pobór spadł do 0,2 po wyjęciu bezpiecznika 25 A, odpowiedzialnego jak sie dowiedziałem za światła awaryjne, wentylator chłodnicy i oświetlenie wnętrza. Zacząłem grzebać, odłączyłem włącznik od wentylatora chłodnicy, jego samego tez, przełącznik od świateł awaryjnych, wtyczki spod kolumny kierownicy, wyciągnąłem zegary, odłączyłem oświetlenie w środku... nadal pobiera prąd. Właściwie odłączałem po kolei wszystkie wtyki jakie znalazłem w aucie, nadal pobiera 26,6.
Panowie, nie wiem gdzie dalej szukać problemu, mógłbym jeszcze ściągnąc deske rozdzielczą ale nie mam na to zwyczajnie czasu, chyba, że byłbym pewien, iż tam może tkwić problem i coś pobiera prąd/jest uszkodzone.
Bardzo prosze o jakieś rady czy wskazówki, bo już powoli wysiadam a auto ciągle potrzebne, a palić go z pychu czy drugiego akumulatora powoli mi zbrzydło....