Witam. Mam problem w swoim maluszku. Otóż mam słabe hamulce, żeby sie zatrzymać muszę wcisnąć pedał ze 3 razy. Odpowietrzany był już wielokrotnie. Po odpowietrzeniu hamulców pedał jest twardy jak kamień, ale po upływie czasu pedał traci swój opór, tak jak by jeszcze było powietrze w przewodach. Co jest przyczyną, że tak sie dzieje? wymieniłem pompę hamulcową, zmieniłem płyn, nie ma nigdzie wycieków (przegląd wszystkich bębnów, przewodów, rozdzielaczy). Kumpel mówił mi, że można mieszać płyny hamulcowe bo mi akurat zabrakło, ale prawdopodobnie pomylił płyny i chyba dwa inne zmieszał. Ja myślałem ze DOT 3,4 i inne można mieszać, ale o innych markach nie słyszałem. Jak sprawdzić gdzie jest usterka? np. łapie lewe powietrze? Z którego miejsca to robi. Płyn ze zbiorniczka nie ubywa. Pozdrawiam.
Czyli pompa była bez płynu. W maluchach które ja miałem (dwa), żeby hamulce dobrze działały, istotne było aby sama pompa hamulcowa była dobrze odpowietrzona. A konkretnie w końcówkach plastikowych wciskanych do pompy nie było pęcherzyków powietrza. One z tego miejsca nie mają możliwości samoistnie się wydostać do zbiornika - ułożenie przewodów w bagażniku.
Jak wymieniona pompa to króćce plastikowe powinny być lekko przeźroczyste i powinno być w nich widać pęcherzyki powietrza, które po nadepnięciu pedału hamulca są wciągane do pompy. Ja to odpowietrzałem przez lekkie ukośne zsunięcie wężyka z króćca i wypuszczenie pęcherzyka na zewnątrz. Operację powtarzałem tak długo, aż przy pompowaniu pedałem hamulca przestały się pojawiać pęcherze powietrza. Można tego uniknąć przez puszczenie przewodów z pompy do zbiornika przez bagażnik cały czas ze spadkiem, wtedy pompa sama się odpowietrzy.
Ja stawiam na złą pracę samo regulatorów.
Przyczyna jest banalna - sprężyna ściągająca szczęki posiada większą siłę od sił tarcia tychże regulatorów.
Rada - rozebranie regulatorów i zrobienie ostrych punktów na szczęce (np. przecinakiem) aby zwiększyć siłę tarcia.
Wyjąłem pompę hamulcową. Wymieniłem uszczelki w niej, po czym ją zamontowałem. Zabrałem się do odpowietrzania. Kupiłem nowy płyn hamulcowy, tamten calutki wydmuchałem sprężarką, wiec nie było ani grama starego płynu. Zalałem zbiorniczek wyrównawczy do pełna. Próbowałem odpowietrzyć. Po odpowietrzeniu tyłu było już czuć minimalny opór pedału i jak odpowietrzyłem przód jeszcze był twardszy. Powtórzyłem odpowietrzenie około 3 razy. 3 serie.
Pedał jest jakiś dziwny. Gdy go wcisnę to czuć minimalny opór, ale on znika. Wygląda to tak jak by uciekał płyn. W połowie jest twardy, ale gdy sie wciśnie więcej niż połowę to jest miękki. W króćcu widać płyn, który chce sie przedostać do pompy, ale coś go tak jakby blokuje.
Czy winą może być to, że złe założyłem uszczelki? Jedna jest różna od tych 3, czy przyczyną jest coś innego?
PS Gdy wcisnę pedał hamulca koła sie blokują, ale tylko na chwilę po czym puszczają choć pedał jest cały czas wciśnięty.
nie da rady już tego naprawić? Zamienić kolejność? Bo wygląda na to, że zostały zamienione jakieś kolejności uszczelek. Jeżeli można to naprawić to proszę o podanie mi kolejności gdzie jaka ma iść uszczelka? Mam chyba tą nowszą wersję pompy. Cienkie są te tłoczki, bo w drugiej są grube, takie jak w książce napraw od fiata 126p.
Ja stawiam na złą pracę samo regulatorów.
Przyczyna jest banalna - sprężyna ściągająca szczęki posiada większą siłę od sił tarcia tychże regulatorów.
Też uważam, że tak właśnie jest, z tym że sprężyny samoregulatorów siadają (tracą sprężystość) najczęściej na skutek przegrzania. Zjawisko cofania się szczęk szczególnie szybko występuje na kiepskiej drodze przy silnych wstrząsach - przy jeździe po gładkim asfalcie wolniej...
Wiec niestety trzeba wymienić co najmniej sprężyny samoregulatorów (co najmniej - jeżeli je masz luzem i dobre; najczęściej jednak trzeba kupić kpl szczęk).
Możesz mi wyjaśnić, gdzie w maluchu są kanały hamulcowe? Jest już 03.14 a ja od trzech godzin szukam na ten temat informacji w sieci, obudziłem kilku mechaników, nie wiedzą, rano zadzwonię do ASO.
Dodano po 2 [minuty]:
wojciechjanusz napisał:
Wiec niestety trzeba wymienić co najmniej sprężyny samoregulatorów (co najmniej - jeżeli je masz luzem i dobre; najczęściej jednak trzeba kupić kpl szczęk).
Można też napunktować szczęki, zawsze tak robiłem przed montażem, znikał problem regulatorów, trzeba było tylko czasami mocniej depnąć w hamulce, i szczęki ładnie się przesuwały.
Dobrze wiec co mam dokładnie teraz zrobić? Przerabiać te szczęki? czy coś z pompą kombinować?
PS Czy to nie będzie czasem wina pompy hamulcowej? że ona ma ciśnienie i blokuje na chwilę bębny, ale później traci ciśnienie i koło się kręci choć pedał jest cały czas wciśnięty.
PS Wyjąłem wszystkie szczęki i tam gdzie są regulatory to widać jak są przesunięte i tam gdzie ma być ich chyba miejsce jest zrobione kółko w z kresek to tam mam porobić znaki punktakiem? wgl jak to zdemontować? bo boję sie sam to robić, żeby tego nie uszkodzić. Proszę o podanie instrukcji co mam zrobić. Najlepiej ilustrowaną.
Dorzucę i swoje 3 grosze, a więc płyn dot 4 z dot 3 się miesza, po drugie kolejność odpowietrzania jak była ? zacznij od tylnego prawego koła następnie tylnie lewe, przednie prawe a skończ na przednim lewym, powinno dać radę aha i jeszcze jedno po odkręceniu odpowietrznika pedał wpada?
Ma wpadać przy odkręceniu odpowietrznika, jeżeli odpowietrzyłeś układ tak jak wyżej pisałem to spróbuj nacisnąć na hamulec a druga osoba niech zaobserwuje czy z odpowietrzników lub na złączach przewodów nie wylatuje płyn .
Tematy o maluchach dużych fiatach i polonezach czytam trochę z nostalgii, tęsknotą za starym dobrymi, bo młodymi latami.
Na dwóch maluchach przejechałem prawie 200kkm. Serwisowałem je sam, jak również później FSO1500 i Poloneza. W maluchach nie miałem żadnych problemów z układem hamulcowym poza pękniętym, a w zasadzie przetartym przewodem na tylnym wahaczu przez gumowy zderzak oraz zapieczony samoregulator w tylnim kole (w pierwszym maluchu).
Później samoregulatory (powierzchnie cierne) i otwory w nich w które wchodzą sworznie pokrywałem cienką warstwą smaru aby utrudnić rdzewienie i blokowanie szczęk. Nigdy z tego powodu nie miałem problemów z działaniem samoregulatorów - to taka dygresja do kaleczenia punktakiem szczęk). Problem z odpowietrzeniem układu hamulcowego, a wałściwie pompy, aby działał tak jak poprzednio miałem po pęknięciu przewodu hamulcowego - ten przypadek opisałem w poprzednim moim poście.
Wyjąłem wszystkie szczęki i tam gdzie są regulatory to widać jak są przesunięte i tam gdzie ma być ich chyba miejsce jest zrobione kółko w z kresek to tam mam porobić znaki punktakiem? wgl jak to zdemontować? bo boję sie sam to robić, żeby tego nie uszkodzić. Proszę o podanie instrukcji co mam zrobić.
Po pierwsze - trzeba sobie jasno powiedzieć, kiedy jest sens zajmować się samoregulatorami. Tak więc - jeżeli zjawisko wpadania pedału występuje po przejechaniu jakiegoś dystansu, zwłaszcza po nierównej drodze - to tak, jest sens.
Jeżeli jednak np depniesz w pedał parę razy i jest ok - twardy i w dobrym miejscu, a potem po jakimś czasie nie ruszając auta - przychodzisz i pedał wpada znowu, to nie są winne samoregulatory. Przyczyna musi być inna...
-------------------------------------------
Samoregulatory działają ciernie, mają silną sprężynę dociskającą podkładki cierne do szczęki. Może być wiele przyczyn, że sprężyna za słabo działa - moim zdaniem najczęściej od przegrzania. Jeżeli szczęki się mocno rozgrzeją, sprężyna może się rozhartować i traci sprężystość. W dodatku szczęki z samoregulatorami produkowane są przez różne firmy typu "krzak" i już same z siebie mogą być złe.
Pierwsze samoregulatory były rozbieralne, później spotykało się także szczęki z założonymi samoregulatorami i fabrycznie na nich zagniecionymi - nierozbieralna historia...
Tak więc - jeżeli objawy potwierdzają podejrzenia co do samoregulatorów - oraz masz takie jak na załączonym zdjęciu (rozbieralne) - to można je rozpiąć i zrobić to punktowanie powierzchni, jak radzą koledzy.
Ale wg mnie to nie jest dobre rozwiązanie - powinna być albo wymiana na nowe sprężyny, albo zakup zupełnie nowych kpl szczęk.
Możesz mi wyjaśnić, gdzie w maluchu są kanały hamulcowe? Jest już 03.14 a ja od trzech godzin szukam na ten temat informacji w sieci, obudziłem kilku mechaników, nie wiedzą, rano zadzwonię do ASO.
Dodano po 2 [minuty]:
wojciechjanusz napisał:
Wiec niestety trzeba wymienić co najmniej sprężyny samoregulatorów (co najmniej - jeżeli je masz luzem i dobre; najczęściej jednak trzeba kupić kpl szczęk).
Można też napunktować szczęki, zawsze tak robiłem przed montażem, znikał problem regulatorów, trzeba było tylko czasami mocniej depnąć w hamulce, i szczęki ładnie się przesuwały.
To nazwałem kanałami a to są rurki od płynu hamulcowego co idą do cylindrów Pozdrawiam
Wyjąłem wszystkie szczęki i tam gdzie są regulatory to widać jak są przesunięte i tam gdzie ma być ich chyba miejsce jest zrobione kółko w z kresek to tam mam porobić znaki punktakiem? wgl jak to zdemontować? bo boję sie sam to robić, żeby tego nie uszkodzić. Proszę o podanie instrukcji co mam zrobić.
Po pierwsze - trzeba sobie jasno powiedzieć, kiedy jest sens zajmować się samoregulatorami. Tak więc - jeżeli zjawisko wpadania pedału występuje po przejechaniu jakiegoś dystansu, zwłaszcza po nierównej drodze - to tak, jest sens.
Jeżeli jednak np depniesz w pedał parę razy i jest ok - twardy i w dobrym miejscu, a potem po jakimś czasie nie ruszając auta - przychodzisz i pedał wpada znowu, to nie są winne samoregulatory. Przyczyna musi być inna...
-------------------------------------------
Samoregulatory działają ciernie, mają silną sprężynę dociskającą podkładki cierne do szczęki. Może być wiele przyczyn, że sprężyna za słabo działa - moim zdaniem najczęściej od przegrzania. Jeżeli szczęki się mocno rozgrzeją, sprężyna może się rozhartować i traci sprężystość. W dodatku szczęki z samoregulatorami produkowane są przez różne firmy typu "krzak" i już same z siebie mogą być złe.
Pierwsze samoregulatory były rozbieralne, później spotykało się także szczęki z założonymi samoregulatorami i fabrycznie na nich zagniecionymi - nierozbieralna historia...
Tak więc - jeżeli objawy potwierdzają podejrzenia co do samoregulatorów - oraz masz takie jak na załączonym zdjęciu (rozbieralne) - to można je rozpiąć i zrobić to punktowanie powierzchni, jak radzą koledzy.
Ale wg mnie to nie jest dobre rozwiązanie - powinna być albo wymiana na nowe sprężyny, albo zakup zupełnie nowych kpl szczęk.
Przy zakładaniu nie pomyl się na którą stronę ma iść samoregulator - połowa jest odwrotnie założona... Ja często się myliłem - podwójna robota...
Niestety, ale ja mam ten chyba nowszy model. Prawdopodobnie u mnie nie są rozbieralne, ponieważ nie ma tego zabezpieczenia. Więc jeżeli nie są rozbieralne to coś jeszcze można z tym zrobić? przyspawać?
Kolego czy rozumiesz, że Twoim problemem jest pompa a nie samoregulator? Przy Twoich objawach samoregulatory musiałyby być całkiem luźne. Nic nie spawaj, a najlepiej daj komuś do zrobienia lub poproś osobę doświadczoną o pomoc.
artur04c napisał:
Pedał jest jakiś dziwny. Gdy go wcisnę to czuć minimalny opór, ale on znika. Wygląda to tak jak by uciekał płyn. W połowie jest twardy, ale gdy sie wciśnie więcej niż połowę to jest miękki. W króćcu widać płyn, który chce sie przedostać do pompy, ale coś go tak jakby blokuje.
Jeśli pompa była by sprawna, to co byś nie robił, jak napompujesz pedał i jest twardy, nie ma prawa wpadać czy robić się miętki bez odpuszczenia nacisku.
Po tym opisie sądząc, masz pompę, która nie jest w stanie utrzymać ciśnienia w sekcjach.