Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wentylator w łazience a wspólny kanał ...

2ab92 17 Cze 2012 22:41 2885 13
  • #1 17 Cze 2012 22:41
    2ab92
    Poziom 12  

    Witam, mam do kolegów pytanie, ponieważ chcę założyć wentylator w łazience. Mam wątpliwości, czy mogę to zrobić gdy w sąsiednim pomieszczeniu jest kotłownia i wentylacja z niej jest podłączona do tego samego kanału kominowego (czy nie zagrozi to zaczadzeniem). Wiem, że w blokach zakazują czasem takich praktyk, czy również w tym przypadku być to niebezpieczne?

  • #2 17 Cze 2012 23:00
    LA72
    Poziom 39  

    Układ wentylacyjny z powietrzem powinien być oddzielony od przewodu kominowego.
    Co się za tym wiąże, przy wizycie pana od sprawdzania może być lekki problem.
    Lepiej też nie łączyć powyższych w jednym kominie powietrznym, dla własnego bezpieczeństwa. Dwutlenku węgla nie wyczujesz.

  • #3 17 Cze 2012 23:05
    kwantor
    Poziom 38  

    Są problemy z kominiarzami, ale też może być tak, ze wentylator spowoduje wypychanie części powietrza do kotłowni.
    Więc jest to nie prawidłowe i groźba czadu istnieje.
    Inaczej miała by się sprawa, gdybyś zamontował wentylator na wylocie komina na dachu, który ciągnał by bezwzględnie z obu pomieszczeń.
    Kominiarz i tak ci zakwestionuje temat, bo kotłownia powinna mieć swoją wentylację, a łazienka swoją.

  • #4 18 Cze 2012 10:56
    2ab92
    Poziom 12  

    Wygląda to tak:
    Wentylator w łazience a wspólny kanał ...
    W kotlowni bojler i piec węglowy. Dodatkowo nawiew powietrza z zewnątrz.

  • #5 18 Cze 2012 11:01
    wjaszczuk
    Poziom 2  

    W przypadku wspólnego kanału wentylacyjnego dla łazienki i kotłowni bezwzględnie nia mozna zastosować wentylatora w jednym z tych pomieszczeń. Nadcisnienie powstające za wentylatorem całkowicie zaburzy wentylacją w sasiednim pomieszczeniu. Można użyć wentlatora wspomagającego ciąg dopiero na wspólnym przewodzie. W tym przypadku sa dwa rozwiazania:
    na kominie - co proponował kolega - wymaga to pracy na dachu i doprowadzenia zasilania na sam komin.
    wewnatrz komina (dokanałowy) - tutaj niestety trzeba się liczyć z koniecznością rozkucia kawałka komina w celu zainstalowania tam wentylatora.
    Osobiście polecam drugie rozwiązanie, przy czym dziury w kominie nie zamurowywał bym lecz wstawił drzwiczki rewizyjne w celu ewentualnej pózniejszej konserwacji, naprawy, wymiany wentylatora.

    Analizując dołaczony rysunek pogladowy mozna zasugerować wstawienie wentylatora bezpośrednio przy wejściu w komin.
    !UWAGA
    Przy zbyt silnym wentylatorze nastąpi intensywna wymiana powietrza w kotłowni. Przy zatkanym dopływie powietrza z zewnatrz (powinna być tzw. "zetka") do kotłowni mozna doprowadzić do osłabienia ciągu w przewodzie dymnym kotła, a to juz może być przyczyną dymienia i zaczadzenia.

  • #6 18 Cze 2012 18:43
    2ab92
    Poziom 12  

    Dzięki. A jeślibym założył wentylotor poniżej wejścia kanały wentylacyjnego kotłowni w komin tj. wykułbym dziurę z łazienki do komina i w nią wstawił wentylator?

    wentylator wewnątrz komina nie wchodzi raczej w grę...

    Jest jeszcze jedno rozwiązanie; gdybym założył wentylator połączony nie z kominem, ale wypuszczony przez ścianę na zewnątrz budynku, przy równoczesnym zostawieniu kratki wspólnej z kotłownią, to czy nie zagrozi to czymś? (np. zasysaniem powietrza z kotłowni do łazienki?)

  • #7 18 Cze 2012 18:51
    kwantor
    Poziom 38  

    Właśnie grozi, ani to pierwsze, ani to drugie nie jest prawidłowe.
    Jest jeszcze jedna sprawa, trzeba pamiętać, aby działała wentylacja, powietrze musi którędyś wejść do mieszkania, pomieszczeń.
    Przy szczelnej stolarce okiennej, może to być problemem, więc należy stosować mikro szparę przy zamykaniu okien, lub wykonać wloty wentylacyjne pod oknami, lub gdzieś w sensownym miejscu.

  • #8 18 Cze 2012 19:45
    2ab92
    Poziom 12  

    Okna mam stare, drewniane, niezbyt szczelne. W kotłowni zero urządzeń produkujących spaliny. Czy zatem wentylator może "wypychać" świeże powietrze?

  • #9 18 Cze 2012 20:42
    kwantor
    Poziom 38  

    Po co wypychać świeże powietrze? :D
    Wentylator może robić dziwne zjawiska, takie jak zasysanie świeżego powietrza przez kratkę z komina, lub nawet wprost z popielnika kotła CO.
    Uparłeś sie, bo nie masz dodatkowego kanału i chcesz się sam rozgrzeszyć, pocieszyć i oszukać.
    Pamiętaj, że zasnęło już dużo ludzi od niewidzialnego mordercy-czadu.
    Jedyne co, to zastosowanie wentylatora w kotłowni i w łazience, które pracowały, by z taką samą wydajnością non stop, miało by jakieś szanse normalności (hipotetycznie), jednak to nadal jest niedopuszczalne i jak potrujesz dzieci, żonę, to pujdziesz do kryminału, a ja się pod tym nie podpisuję.
    Pamietaj, że to nie jest straszenie, w pewnych warunkach wiatru, ciśnienia, temperatury- powstanie sytuacja, że zgromadzi się tlenek węgla i pech chce, że to się dzieje w nocy, kiedy nikt nie przetwiera drzwi i nic nie czuje.
    Wszyscy śpią jak koty. :|

  • #10 18 Cze 2012 21:38
    2ab92
    Poziom 12  

    Ok, zostanie najpewniej jak jest, jestem tylko ciekaw pomysłu z 2 wentylatorami: gdybym założył 2 identyczne wentylatory w kotłowni i łazience uruchamiane z tego samego wyłącznika to stanowiłoby to jakieś zagrożenie? Oczywiście oba wentylatory nie miałyby możliwości pracować pojedynczo.

  • #11 18 Cze 2012 22:51
    kwantor
    Poziom 38  

    To było tylko takie teoretyzowanie, tak nie wolno i koniec.
    Poza tym wentylator który aktualnie nie pracuje, stwarza poważne dławienie przepływu i ciągu naturalnego.
    Nigdy nie ma pewności, że wentylator nie zatrzyma się -a to przepalenie, a to łożyskowanie, czy jakiś zły kontakt elektryczny.
    Gdyby chodziło tylko o usuwanie wilgoci, czy pary wodnej, taki układ mógłby funkcjonować, bo brak czynnika zagrożenia życia.
    Wentylatory stwarzałyby praktycznie identyczne podciśnienie w obydwu pomieszczeniach.
    Gdyby poszło coś nie tak, to było by tylko wilgotno, czy nieświeży zapach.
    Przy kotłowni na węgiel jest inaczej.

  • #12 19 Cze 2012 08:19
    Chris_W
    Poziom 36  

    Groźby zaczadzenia tutaj nie ma! (wystąpi nadciśnienie w kotłowni, które będzie dodatkowo wpychać powietrze do kotła/pieca, a nie podciśnienie które to powietrze najczęściej wyciąga razem ze spalinami).
    Będzie to najwyżej niezgodne z przepisami i praktyką budowlaną.
    Na kominie wentylacyjnym kotłowni absolutnie nie wolno wytwarzać dodatkowego podciśnienia (wyciągać powietrza) - a więc zapomnij o wentylatorach kanałowych w kominie oraz na dachu - najlepiej z tymi kratkami nic nie robić.

  • #13 19 Cze 2012 17:17
    kwantor
    Poziom 38  

    Kiedy to nadciśnienie powstanie?
    Wentylator zassie powietrze z łazienki i powstanie podciśnienie które wyrówna się szparą w drzwiach przy podłodze, podciśnienie sięgnie też kotłowni właśnie tą drogą.
    No chyba że kotłownia ma wejście od zewnątrz budynku.
    Wepchnięte powietrze z łazienki do kanału wentylacyjnego, popłynie drogą stwarzającą mniejsze opory i zgodnie z zasadą konwekcji- ciepłe do góry, więc raczej kominem na dach, a nie do kotłowni.
    Wszelkie majstrowania z wymuszonym obiegiem wentylacji są nieprzewidywalne i muszą być dobrze przemyślane.
    Najlepsze z możliwych, to stworzenie wentylacji nadciśnieniowej, z zastosowaniem czerpni , w połączeniu z rekuperacją, jednak jest zależne od prądu.

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME