Witam. Posiadam taki zasilacz o mocy 235W który pracował dość długo w moim komputerze (ok 5 lat) i cały czas się dobrze sprawuje, bezawaryjnie. Nawet zapas mocy jest większy niż podany. Jest on trochę nietypową konstrukcją opartą na MOSfetach w przetwornicy głównej i pomocniczej (5V - 2A). Chciałem go wykorzystać jako zasilacz laboratoryjny i dołożyć stabilizator napięcia tak, abym miał także regulowane napięcie na wyjściu w zakresie ok 0-22V 2-3A podłączając go pomiędzy wyjścia +12V i -12V. Jednak wydajność prądowa tego ostatniego to 1A. Chciałem wymienić diody na mocniejsze, ale jak rozglądnąłem sie po układzie to zgłupiałem, bo kompletnie nie wiem skąd ono się bierze, chyba z powietrza
Otóż napięcie +12V jest prostowane za pomocą dwóch diod połączonych katodami (standardowo), natomiast napięcia 5 i 3V są prostowane tylko na jednej polówce duodiody, gdy tymczasem druga połówka (anoda) jest zwarta do masy. Napięcie -12V idzie na wyjście przez diodę. Z wyjścia pobierany jest także prąd do stabilizatora 7905. Wszystko to jest podlączone przez ten duży dławik i dalej przez kolejną diodę do masy i nie ma według mnie tam żadnego połączenia z transformatorem. Diody e wymieniłem na 3A szybkie, ale bez efektu, żarówka 12V 21W lekko się żarzy. Chciałem odwrotnie podłączyć diody do wyjść trafa skad pobierane jest +12V, ale niestety na wyjściu jest brak jakiegolwiek napięcia. Oczywiście podłączałem osobne diody, nie te z zasilacza. Co mogę z tym fantem zrobić, jak podłączyc to aby uzyskać napięcie -12V o prądzie ok 2-3A? Czy ma ktoś może schemat tego nieco dziwnego zasilacza?
Serdecznie pozdrawiam.
Serdecznie pozdrawiam.
