Wracając z urlopu padła turbina w moim samochodzie.
Auto oddałem do mechanika, turbinę zregenerowano, wymieniono olej, filtry i przewody. Przez dwa tygodnie wszystko funkcjonowało normalnie.
Auto ładnie przyspieszało, turbina ładnie świszczała.
Po dwóch tygodniach nagle spadek mocy, diagram EKG na wyświetlaczu i komunikat awaria układu wtryskowego. Wyłączyłem silnik i powtórnie go uruchomiłem, wszystko wróciło do normy. Diagram zniknął i komunikat też. Sytuacja powtórzyła się kilka razy.
Pojechałem z reklamacją. Badanie na komputerze nic nie wykazało, nie zapisał się żaden błąd. I znowu przez dwa tygodnie wszystko funkcjonowała normalnie. Aż do dzisiaj, znowu spadek mocy komunikat i diagram na wyświetlaczu.
Znowu zgasiłem silnik i ponownie go uruchomiłem i znowu wszystko wróciło do normy.
Nie wiem co w tym wypadku robić bo za tydzień wybieram się na urlop.
Auto oddałem do mechanika, turbinę zregenerowano, wymieniono olej, filtry i przewody. Przez dwa tygodnie wszystko funkcjonowało normalnie.
Auto ładnie przyspieszało, turbina ładnie świszczała.
Po dwóch tygodniach nagle spadek mocy, diagram EKG na wyświetlaczu i komunikat awaria układu wtryskowego. Wyłączyłem silnik i powtórnie go uruchomiłem, wszystko wróciło do normy. Diagram zniknął i komunikat też. Sytuacja powtórzyła się kilka razy.
Pojechałem z reklamacją. Badanie na komputerze nic nie wykazało, nie zapisał się żaden błąd. I znowu przez dwa tygodnie wszystko funkcjonowała normalnie. Aż do dzisiaj, znowu spadek mocy komunikat i diagram na wyświetlaczu.
Znowu zgasiłem silnik i ponownie go uruchomiłem i znowu wszystko wróciło do normy.
Nie wiem co w tym wypadku robić bo za tydzień wybieram się na urlop.