Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Cewka przekaźnika, a skoki napięcia.

18 Cze 2012 23:42 3213 15
  • Poziom 23  
    Chciałem się zapytać w jaki sposób można zabezpieczyć obwody elektroniczne np. w samochodzie przed skokami napięcia wywołanymi działaniem przekaźnika ? Czy wystarczy dioda prostownicza podłączona w kierunku zaporowym na jego cewce ? Czy impuls napięciowy występuje tylko przy odłączaniu zasilania cewki, czy również w czasie jego załączania ?
  • Relpol przekaźniki
  • Pomocny post
    Poziom 28  
    Wini 230 napisał:
    Czy wystarczy dioda prostownicza podłączona w kierunku zaporowym na jego cewce ?

    Tak.
    Wini 230 napisał:
    Czy impuls napięciowy występuje tylko przy odłączaniu zasilania cewki, czy również w czasie jego załączania ?

    Tylko przy odłączaniu, przy załączaniu płynie chwilowy większy prąd (niewielkie wartości).
  • Relpol przekaźniki
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    Dioda wystarczy.

    Impuls występuje w momencie przerwania prądu płynącego przez cewkę.
  • Poziom 23  
    Czyli impuls napięciowy przy odłączaniu zasilania ma przeciwny kierunek do napięcia zasilania ?
  • Pomocny post
    VIP Zasłużony dla elektroda
    No przecież to wynika z zasad indukcji. W momencie rozłączenia indukuje się SEM o znaku przeciwnym.
  • Poziom 23  
    Chciałem się upewnić, bo w internecie przeczytałem artykuł w którym pisze, że cewka po odłączeniu zasilania przez krótką chwilę dalej chce podtrzymywać przepływ prądu siła samoindukcji. Porównane było to do rozpędzonej turbiny napędzanej ciśnieniem wody, którego źródło nagle zanika, ale ciśnienie jest dalej podtrzymywane siłą rozpędu turbiny
  • Pomocny post
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Znak tej siły jest przeciwny, dlatego diody montuje się zaporowo do zasilania, by właśnie ją zwierały.
  • Poziom 23  
    Rozumiem. Tak się zastanawiałem nad kierunkiem tej siły, bo z przykładu podanego w artykule wynikało, że jej kierunek jest zgodny z kierunkiem siły elektromotorycznej zasilania.
    Dziękuję Kolegą za pomoc. :please:
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    Zgodny jest kierunek prądu.

    Wyobraź sobie, że ta rozpędzona turbina (indukcyjność), przez którą przepływa woda (prąd) zostaje odcięta zaworem (wyłącznikiem) od źródła wody (źródła zasilania) a wirnik nadal się kręci (w indukcyjności nadal płynie prąd) - co nastąpi? Turbina (indukcyjność) zacznie ssać (wytworzy się różnica potencjałów na indukcyjności) a skoro zawór zamknięty (wyłącznik rozwarty) i stawia opór (ma bardzo wielką rezystancję) to wytworzy się na jej wejściu b. duże podciśnienie (b. duża różnica potencjałów) w stosunku do wyjścia.
  • Poziom 23  
    Jeszcze chciałem się zapytać, czy brzęczyk elektromagnetyczny również wysyła jakieś wyższe harmoniczne w czasie swojej pracy ? Czy wpinając go pomiędzy plus po stacyjce, a plus po przełączniku świateł pozycyjnych należy zastosować diody, które zapobiegały by w razie zwarcia na brzęczyku zapalaniu się świateł po włączeniu zapłonu, lub włączaniu się zapłonu, po zapaleniu świateł ?
  • Pomocny post
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Diodę możesz wpiąć, by wyeliminować możliwość jakiegoś "błądzenia" prądów. Innych zagrożeń brak.
    Co ty za auto tak strasznie próbujesz zabezpieczyć?
  • Poziom 23  
    Ford Escort 1,6, rocznik 1998. Bardziej chodzi mi o samą pracę przy samochodzie, niż zabezpieczenie go. Ale alarm też się przyda. Mam już wyprowadzoną masę z kontrolki hamulca. Zamierzam plus po stacyjce z wpiętym bezpiecznikiem 5A podłączyć do cewki przekaźnika, następnie zmostkować go do styku przekaźnika. Do drugiego zestyku zamierzam podłączyć przewód plusowy brzęczyka z wpiętą szeregowo diodą prostowniczą, a przewód minusowy do plusa świateł pozycyjnych również z wpiętą szeregowo diodą. Do styków cewki przekaźnika przylutuję diodę prostowniczą w kierunku zaporowym. Przekaźnik będzie miał za zadanie przerywać obwód brzęczyka w czasie gdy zaciągnięty jest hamulec ręczny. Dzięki temu będę miał alarm informujący o zgaszonych światłach w czasie ruszania samochodu z miejsca. Mam już założony osobny brzęczyk, który podłączony jest do plusa po przełączniku świateł pozycyjnych i masy kontrolki ciśnienia oleju. W przyszłości zamierzam podłączyć do niego również masę kontrolki ładowania. Dzięki temu mam sygnalizację zapalonych świateł przy zgaszonym silniku, oraz zapalenie się kontrolki ciśnienia oleju w czasie jazdy. Fabryczny piszczek działający przy otwartych drzwiach i zapalonych światłach wyłączyłem przez wylutowanie głośniczka piezoelektrycznego.
  • Pomocny post
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Ale kombinujesz... Wesoło się zacznie, jak coś ci zacznie w końcu sprzęgać... W escorcie jest już całkiem dobrze działający brzęczyk informujący o załączonych światłach po otwarciu drzwi kierowcy (tylko tych drzwi). Nie rozumiem, po co go dewastowałeś. Wystarczyło go wypiąć z gniazda. Lepiej, zamiast obwieszać elektrykę dodatkowymi wynalazkami, to lepiej zadbaj o dobrą kondycję skrzynki, bo jest ona piętą achillesową tego modelu, załóż automat załączania świateł (skrzynka jest przygotowana na montaż tzw. wersji skandynawskiej i można to wykorzystać).
  • Poziom 23  
    Gdybym wypiął fabryczny brzęczyk z gniazda nie zapalało by mi się światło wewnętrzne po otwarciu drzwi i musiałbym robić mostek na gnieździe brzęczyka. Nie jest on zdewastowany, ponieważ głośniczek jest po prostu wylutowany i w każdej chwili można go z powrotem przylutować. Fabryczny brzęczyk przeszkadza jeżeli np. chce się otworzyć drzwi i zapytać o drogę, otworzyć bramę itp. Poza tym są sytuacje, że gasi się silnik i nie wysiada z samochodu i w takiej sytuacji fabryczny brzęczyk nie informuje o zapalonych światłach. Obecny brzęczyk jest fabrycznym brzęczykiem z wejściem na plus, oraz kilkoma wejściami na masy, stosowanym w autobusach. Ma wbudowany głośniczek piezoelektryczny oraz elektronikę separującą masy i powodującą przerywany dźwięk głośniczka. Wszystko zamknięte w plastikowej obudowie.
  • Poziom 23  
    Założyłem już brzęczyk. Na plus ze świateł dałem diodę tak aby w razie jakiejś awarii nie włączał się zapłon po zapaleniu świateł. Równolegle do brzęczyk przylutowałem diodę w kierunku zaporowym, ale przy wyłączonym zapłonie i zapalonych światłach zaczęła zwierać wyższe harmoniczne do przewodu po stacyjce, powstał jakiś rezonans między diodą, a cewką brzęczyka i włączał się zapłon. Dlatego usunąłem tą diodę. Brzęczyk przepuszcza prąd tylko w jednym kierunku i prawidłowo podłączony nie powinien brzęczeć przy zapalonych światłach i wyłączonym zapłonie. Jednak dioda w tej sytuacji powodowała jego działanie i włączanie się zapłonu. Jest to buzer elektromagnetyczny.
  • Poziom 23  
    Wini 230 napisał:
    Równolegle do brzęczyk przylutowałem diodę w kierunku zaporowym, ale przy wyłączonym zapłonie i zapalonych światłach zaczęła zwierać wyższe harmoniczne do przewodu po stacyjce, powstał jakiś rezonans między diodą, a cewką brzęczyka i włączał się zapłon. Dlatego usunąłem tą diodę.


    Tą sytuację zinterpretowałem błędnie. Włączenie się zapłonu było spowodowane zbocznikowaniem brzęczyka przez diodę zaznaczoną zielonym kółkiem. Natomiast nie wiem dlaczego w tej sytuacji zadziałał buzzer ?

    Cewka przekaźnika, a skoki napięcia.