Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Opis układu, proszę o wytłumaczenie.

19 Cze 2012 00:43 1814 7
  • Poziom 9  
    Witam serdecznie, postanowiłem rozpocząć przygodę z elektroniką. Teorię jako tako znam (nauka w szkole, profil rozszerzony) jednakże bardziej rozbudowane elementy (na pozór proste) tj. chociażby tranzystory są mi obce. Czytanie na ich temat dało mi ogólny zarys, ale nie bardzo rozumiem ich zasadę działania. Wiem na przykład jak działa kondensator, ale niestety tylko w teorii - jak to wygląda w praktyce to po prostu nie wiem (nasz system szkolnictwa nie przewiduje praktycznych zajęć). Podsumowując mój stan wiedzy - przykładów znajomości w teorii nie zaś w praktyce mógłbym wymieniać i wymieniać...

    Na początek postanowiłem zrobić więc układ z tego schematu:

    Opis układu, proszę o wytłumaczenie.

    Jako, że suchy schemat nigdy do mnie nie przemawiał postanowiłem, że najpierw go wykonam, a następnie zacznę się zastanawiać dlaczego prosperuje on tak a nie inaczej. Oczywiście jest to pulsująca dioda. Układ wyszedł za pierwszym razem, lecz za nic nie mogę rozkminić dlaczego należy budować go w ten określony sposób. Dlaczego należy ułożyć rezystory w ten a nie inny sposób no i wreszcie tranzystory... Jak one w ogóle działają i jaką funkcję pełnią w tym układzie? Jeżeli to możliwe prosiłbym o 'przemodelowanie' rysunku tj. narysowanie strzałek jak płynie prąd oraz wytłumaczenie tego obwodu.

    Dodam, że szukałem już na forum podobnych tematów, lecz niestety nie znalazłem satysfakcjonującej odpowiedzi. Pozdrawiam
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 11  
    sam też nie znam się (jescze) na takich rzeczach więc nie wytłumaczę, ale pomyślałem że to może Ci się przydać:
    http://www.falstad.com/circuit/
    masz tez wersje do sciagniecia na dysk:
    http://www.falstad.com/circuit/circuit.zip

    Darmowy i stosunkowo prosty program do zabawy elektroniką. Tworzysz schemat, włączasz i widzisz gdzie i jak płynie prąd. Możesz mierzyć napięcia i prądy w wybranych miejscach a nawet robić z tego wykresy w czasie. Możesz sterować prędkością całej symulacji.
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 35  
    Wybrałeś sobie trochę trudny przykład do zrozumienia działania tych elementów. Może jednak pocieszy cię to, że jestem elektronikiem samoukiem, studiuję elektronikę, i nigdy nie uczyłem się żadnej teorii :-), po prostu jakoś mi to przyszło. Mogę Ci powiedzieć to tak, jak ja to rozumiem, zaraz dostanę ochrzan od innych kolegów za nieprecyzyjne tłumaczenie - od nich dostaniesz kupę wzorków ;-)

    Ogólnie kondensator - najszybciej możesz sobie skojarzyć z akumulatorkiem - to nie to samo, ale przykład najlepszy - kondensator, jak i akumulator da się naładować i rozładować - Gdy weźmiesz akumulatorek i zaczniesz go ładować ładowarką, prąd, który będzie do niego wpływał będzie malał wraz z wzrostem naładowania - po prostu ładuje się i przestaje pobierać prąd (jeśli po rozładowaniu miał 0V, to podczas ładowania napięciem 5V po chwili kondensator będzie miał te 5V, bo się naładuje - jak akumulatorek - po naładowaniu i ładowarka i akumulatorek będą miały to samo napięcie - więc po co ma płynąć prąd, skoro nie ma różnicy? Gdy nie płynie prąd, znaczy, że jest zerowy - jak płynie zerowy prąd, to to coś nazywamy rozwarciem. Przez kondensator nie płynie (po naładowaniu) prąd - stanowi rozwarcie, tak jak by go nie było.

    Różnica między akumulatorkiem i kondensatorem jest taka, że kondensator zazwyczaj nie jest tak pojemny jak akumulator o tej wielkości, więc jego ładowanie może trwać kilka sekund, czy mniej.

    Tranzystor - to jest ciekawa sprawa - też nigdy nie potrafiłem zrozumieć jego działania, a jest proste jak konstrukcja cepa - można go porównać do wzmacniacza, który otrzymuje sygnał z empetrójki (podawany na bazę) - wiadomo, że taka MP3 nie da rady uciągnąć olbrzymich kolumn - więc potrzebne jest coś, co kosztem czegoś zastąpi tą mp-trójkę by mogła zasilić wielkie głośniki. To tranzystor - na wyjściu jest to samo, co na wejściu, z tym tylko, że prąd nie jest czerpany z wejścia (z mp-3), lecz z innego źródła - z baterii, która ma tylko wspólną masę z mptrójką. Zresztą sam na pewno masz jakąś wieżę grającą w domu, więc wiesz, jak to jest - ma własne zasilanie - z niego bierze coś, co pozwala na zasilenie głośników.
    Inna możliwość skojarzenia sobie działania tranzystora to przekaźnik - na cewkę podajesz małe napięcie i mały prąd z bateryjki, a na wyjściu możesz sterować dużą lampką biurkową na 230V (oczywiście, nie rób tego w domu ;-) )

    Ogólnie w tym układzie chodzi o to, by naładować kondensator i go rozładować - oraz żaby stan naładowania kondensatora prezentowany był diodą led. Tranzystory w tym układzie mają jedno zadanie - jeden ma włączyć się, by rozładować kondensator przez opornik, a gdy rozładuje, wtedy się wyłącza, za to włącza się drugi, który teraz z kolei ładuje kondensator. Potem tylko na odwrót. Jeśli będziesz pamiętał, że kondensator rozładowany robi zwarcie, a naładowany robi rozwarcie, to powinieneś zrozumieć, jak układ działa.

    Wybacz, jeśli poczułeś, że nie doceniłem Twojej wiedzy, no ale wiesz, niekiedy potrzeba jakiegoś skojarzenia, by coś zrozumieć. Nie będę ci teraz prawił o tranzystorach NPN i PNP, bo i po co ci to, jeśli nie zrozumiesz zasady jego działania... Układ, który wybrałeś, może być trudny do zrozumienia, ale spróbuj..

    Narysowanie, jak płynie prąd, jest ciężkie, bo przebiegi zmieniają się w czasie, trzeba by rozważyć kilka przypadków.

    Zapewne, jeśli nie dostane ochrzanu, jutro coś jeszcze dopowiem, bo dziś już trochę przysypiam.

    Życzę powodzenia przy układzie. Dobrej nocy!
  • Poziom 9  
    Witaj Raibow,
    wydaje mi się, że zdecydowanie nie ma sensu, żebyś próbował zrozumieć ten układ bez praktycznej, solidnej wiedzy jak działa tranzystor i kondensator. Bo jak zauważyłeś to one odgrywają tu główne role.
    Ale nie martw się przy dobrym wytłumaczeniu jest to banalnie wręcz proste.
    Cały knif polega na tym, żeby szybko trafić na to dobre wytłumaczenie, zanim człowiek się zniechęci teorią.
    Powinieneś zacząć od podstaw praktycznych, polecam Ci kurs Wyprawy w świat Elektroniki Piotra Góreckiego. Tu masz wszystkie podstawy w jednym miejscu. Fundament. Potem możesz już na tym budować. Dowiesz się tam jak działają wszystkie podstawowe elementy jak tranzystor i kondensator, w sposób całkowicie praktyczny, robiąc na początek proste a potem trudniejsze układy. Po ćwiczeniu 6 "Przerzutnik bistabilny" i 8 "Proste generatory", będziesz już wiedział jak działa ten układ, który przedstawiłeś.
    Generalnie uważam, że nie ma nic lepszego na początek. Piotr Górecki to redaktor naczelny Elektroniki dla Wszystkich. Tłumaczy rzeczy wręcz genialnie.
    Jeżeli chodzi o kondensator to taki "koszyczek" na energię po podaniu na niego napięcia przepłynie prąd i kondensator się naładuje, jeżeli pod naładowany kondensator podłączysz obwód, kondensator odda tą energię i przepłynie prąd. Zupełnie jak taki mały akumulatorek.
    Tranzystor ma 3 końcówki kolektor, baza, emiter. Jeżeli na bazę podasz małe napięcie tranzystor się otworzy i przez złącze kolektor emiter, jeżeli jest na nim napięcie, popłynie prąd.
    Po jednym dniu z tym kursem nie będziesz miał z tym najmniejszego problemu.
  • Poziom 9  
    Co do pierwszej odpowiedzi - program wydaje sie być fajny, faktycznie można się pobawić, ale nie wiem czy uda mi się zbudować w nim taki układ. Musiałbym poczytać o jego funkcjach, bo na sucho jest ciężko.

    A co do drugiej odpowiedzi, dziękuję za obszerne wytłumaczenie działania tych elementów. Mimo, że kondensator był mi dosyć dobrze znany to teraz wyobrażam go sobie lepiej:) z tranzystorem jednak jest cały czas spory problem - mianowicie wiem, że 'wzmacnia' prąd i z logicznego punktu wynika, że z jakiegoś źródła musiałby go czerpać (co zgadza się z tym co napisałeś) jednakże nie bardzo rozumiem w jakim celu on występuje w tym układzie... Może i jestem oporny, ale nie lubie mieć w głowie nieścisłości, jestem strasznie dociekliwy jeśli mnie coś nurtuje... Nie rozumiem też określenia tranzystor ma włączyć/wyłączyć się. To one nie działają non stop? Wiem, że podczas naładowania kondensatora następuje przerwa w obwodzie, ale tu wydaje się, że te tranzystory omijają ten element (zapewne moje złudzenie). Może sprecyzuję bardziej moje pytanie, jak to wygląda w dokładniejszym spojrzeniu, chodzi mi tu o nóżki tranzystora, mianowicie kolektor, emiter i bazę, co za co odpowiada itp. I jeszcze jedno pytanie, skoro stwierdziłeś, że ten układ jest dosyć trudny na zrozumienie działania podzespołów - co byś mi polecił na początek?
  • Poziom 9  
    Raibow, wydaje mi się, choć mogę się mylić, że wybierasz sobie zbyt trudną drogę. Z działaniem tranzystora musisz się "obyć i przespać", najpierw zobaczyć jego działanie w najbardziej podstawowej formie, a dopiero potem dobudowywać sobie wiedzę o reszcie jego wielkich możliwości. Zwłaszcza, że jak mówisz nie lubisz mieć w głowie nieścisłości.
    W Twoim układzie tranzystor działa na zasadzie klucza, czyli raz przewodzi jeden tranzystor raz drugi. Omiń w ogóle funkcję wzmocnienia. Raz przewodzi raz nie. Kiedy przewodzi prawy tranzystor prąd płynie przez diodę zaświecając ją. Potem przewodzi lewy, prawy się zatyka. Stąd efekt migania diody.
    Nikt Ci tego lepiej nie wytłumaczy niż ten kurs który poleciłem. Uwierz mi :)
    Tu masz obrazek z tego kursu:

    Opis układu, proszę o wytłumaczenie.

    Masz bazę, kolektor i emiter. Jeżeli przez bazę nie płynie prąd (Ib) (wyciągnięty rezystor Rx) prąd nie płynie również przez złączę kolektor emiter (prąd Ic/Ie). Tak jakby tam była ogromna rezystancja lub przerwa. Im mniejsza rezystancja Rx tym większy prąd płynie przez bazę i bardziej "otwiera się" złącze kolektor emiter, jego rezystancja jest coraz mniejsza. W pewnym sensie możesz traktować tranzystor jak sterowany rezystor, rezystancja obwodu kolektor emiter sterowana jest prądem bazy.
    W uproszczeniu: teraz zauważ, że jeżeli podłączysz pod bazę słaby zmienny sygnał to prąd na złączu kolektor emiter będzie taki sam jak ten zmienny sygnał tylko właśnie większy i to tajemnica tego, że tranzystor wzmacnia.
    Moja rada: zacznij robić kurs zrozumiesz dużo i szybko a jak natrafisz na coś niejasnego to dopytujesz na elektrodzie. I masz elektroniczną autostradę wiedzy. Przechodzisz od rzeczy łatwych do trudnych. Zaczynając od praktyki.
    Taką radę chciałbym dostać lata temu ;) Gdzieś na pierwszym roku studiów :/
  • Specjalista elektronik