Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Man F 2000, jaki gaz do klimatyzacji?

19 Jun 2012 18:07 3424 8
  • Level 38  
    Witam.
    Trafił mi się taki straszny rupieć jak w temacie rok prod.chyba 98.
    Miał pęknietą rurkę klimy, po naprawie ( jeżdził z tym ze 2 lata) wymianie oleju dokładnej próżni, napełniłem układ R134, (fajnie bo receiver ma wziernik) klimatyzacja żyje i chłodzi..
    Jednak strasznie idą ciśnienia w górę, HP pod 30 bar, a LP 2,5 bara. To wszystko się gotuje, czyżby to było na R12?
    Skraplacz ma pogięte lamelki to fakt, ale jeszcze czegoś takiego nie spotkałem, nawet w połowie zabitym błotem skraplaczu.
    Chyba że jest problem z zaciętym zaworem rozprężnym.
    Krućce do napełniania są standardowe na szybkozłączki.
    Instalacja nie jest przepełniona.
  • Helpful post
    Diesel injection systems specialist
    Wymieniałeś osuszacz? Podejrzewam że nie. Po tak długiej przerwie filtr i zawor rozpreżny do wymiany!
    Co najmniej godzina próżni. I wszystko będzie pracować. Części są na 100% w IC.
  • Level 38  
    serwis_gh wrote:
    Co najmniej godzina próżni
    Były trzy i nieraz wskrzeszałem takie zastane przypadki.
    Osuszacz podlega z urzędu wymianie, ale, firma jest pod syndykiem i nie chce szastać kasą, wymiana osuszacza na wstępie, tutaj nie poprawi nic.
    Nic nie marznie, obieg nie jast zatkany- ciśnienie skraplania bierze się ze zbyt dużej ilości wtryskiwanego gazu i tu by pasował zawór, który jest otwarty prawdopodobnie maksymalnie.
    Zobaczymy, co sobie zażyczą, będą chcieli naprawiać, to ściągnę czynnik i będę pruł po kolei i wymieniał.
    Kierowca włącza klimę tylko podczas jazdy, aby było intensywne chłodzenie i niby sobie chwali, jednak wiem, że to umrze, przez rozerwanie czegoś.
  • Helpful post
    Diesel injection systems specialist
    Coś nie rozumiem. Klienci którzy zapłacą czekają a Ty zastanawiasz się czy zapłaci klient za Twój stracony czas? Powinno być tak że przedstawiasz kosztorys a klient albo decyduje się na naprawę albo nie. Nie chodzi o to aby za wszelką cenę kosztem wlasnego czasu eksperymentować z przypadkiem którym z góry wiesz jak się skończy.
    To tak jakbys wlewał olej bez wkręcenia korka spustowego bo klient sobie zażyczył ze sam go sobóe wkręci po wyjeździe z warsztatu.

    Miałem 2 przypadki w TGA opisywane powyżej i pomogła wymiana zaworu. A w jednym przypadku nowy osuszacz zatkał się po kilku godzinach pracy. Wszystkie przypadki w TGA.
    Pozostaje też jeszcze jeden element sterowania do sprawdzenia mianowicie czujnik temperatury parownika, częste przypadki np. w Volvo FH.

    Duża jest różnica temperatur na skraplaczu? Dobrze schladza czynnik?
    Najtaniej byłoby zdjąć z 200 gramów czynnika i wtedy zobaczyć.
  • Level 38  
    serwis_gh wrote:
    Coś nie rozumiem. Klienci którzy zapłacą czekają a Ty zastanawiasz się czy zapłaci klient za Twój stracony czas? Powinno być tak że przedstawiasz kosztorys a klient albo decyduje się na naprawę albo nie. Nie chodzi o to aby za wszelką cenę kosztem wlasnego czasu eksperymentować z przypadkiem którym z góry wiesz jak się skończy.
    To tak jakbys wlewał olej bez wkręcenia korka spustowego bo klient sobie zażyczył ze sam go sobóe wkręci po wyjeździe z warsztatu.


    Spokojnie kolego, wszystko jest zapłacone, tak działamy, że są telefony jeszcze i wszystko się po męsku uzgadnia.
    Jednak klient bardzo obraca złotówki i nakazuje daleka wstrzemiężliwość w wydatkach.
    Co mnie to przeszkadza, ja swoje biorę, na częściach się nie bogacę.

    Firma pada, ale kierowca chce mieć klimę, miałem zdiagnozować- to zrobiłem, znów prośba ile by kosztowało zatkanie dziury i sprawdzenie szczelności- tyle, ok, zrobione i tak punkt po punkcie, wcześniej doszedł montaż paska, doszliśmy do tego stanu. Naturalnie klient obficie cały czas informowany, jaki może być finał.
    Czynnik zdejmowany, wcześniej napełniany ostrożnie.
    Właśnie skraplacz trochę pogięte lamelki i słaby przelot powietrza, jednak w innych egzemplarzach bywało gorzej.
    Powiem tak, że zachowuje się to jak by było powietrze w układzie.
    Czynnik ledwo się skrapla i temperatura jest bardzo wysoka. rura z cieczą wręcz parzy.
    Dlatego zadałem głupawe pytanie, czy tam nie ma być R12.
    Poczekamy co dalej, samo nie przejdzie, ale chodzi o decyzje.
  • Helpful post
    Diesel injection systems specialist
    Od '96 był R134a seryjnie napelniany.
    A ile jest czynnika załadowanego?
    Jakie jest ciśnienie w "spoczynku".
  • Level 38  
    Wlałem ok 900 gram, i zaczęła się sączyć ciecz we wzierniku, zaczęło też rosnąć HP, więc dodałem jeszcze, to ciśnienie w górę w górę jeszcze potem odjąłem na 600, to samo, tylko brak cieczy w receiverze.
    Uzupełniłem do pokazania sie cieczy w wzierniku i na tym koniec, dalej bedę działał, jak się zdecydują.
    Jak mam być szczery, to rozmiary tego skraplacza są 2 x mniejsze, niż w scani, czy Volvo.
    No ale R12 miał przyłącza starego typu nakręcane.Tak głośno myślę, o możliwości pomyłki.
    Brak jakichkolwiek opisów.
  • Helpful post
    Diesel injection systems specialist
    Takie były wersje z tzw. okrągłymi rurkami, i w przekroju grubsze i nowszy z tzw płaską rurą. Zastanawia mnie dolna granica ciśnienia (2 bar) jest jak najbardziej prawidłowa, a po stronie wysokiej albo osuszacz nie puszcza albo parownik jest zwykłą rurą i nie spełnia swojej roli.

    R134a musiał być seryjnie stosowany od 1996 roku bo obowiązywało całkowite embargo na stosowanie "freonu". Ilość czynnika z nowym typem "chlodnicy" - płaskorurowym to 950 gram. Ze starym - okrągłorurowym 1150g.
    Istnieje jeszcze inna możliwość: kabina przekladana.
  • Level 38  
    W Scani LP wacha się 1,3- 1.8 bara, tak moduluje zawór, co odpowiada mniej więcej 0 st C odparowania rzeczywistego. Ta wartość jest niezmienna, jaka by nie panowała temperatura i obroty, zasługa działania elementu termostatycznego głowicy zaworu.
    HP przy 20 st otoczenia 8 bar- wolne obroty.
    Czyli trochę w Manie za wysokie odparowanie i ewidentnie niewydolny skraplacz.
    Wszystkie oringi koloru zielonego, nie wiem czy to ma znaczenie.
    Ale jak wspomniałem, na razie brak odzewu, kierowca dzisiaj mijał firmę i radośnie usmiechnięty zatrąbił klaksonem. :D .
    Pozdrawiam.