Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Grafen można wytwarzać tanio? Polacy znaleźli sposób!

Pokry2 21 Cze 2012 08:42 8813 32
  • Megger
  • #2 21 Cze 2012 12:12
    masterbix
    Poziom 12  

    Polak potrafi :) szykuje się nam kolejna rewolucja technologiczna ale coś czyje że i tak zarobimy na tym duże G bo jakkolwiek nasze wynalazki są naprawdę dobre, to już nasza wiedza o prawie patentowym jest już bardzo niewielka i zawsze ci sprytniejsi nas po prostu nas wyd....ą

  • #3 21 Cze 2012 12:24
    agrafek
    Poziom 17  

    I tak by się wydawało że można to zrobić nawet domowymi sposobami gdyby nie... Tetratiafulwalen - 250 g - 7347 EUR

    Ehhh

  • Megger
  • #4 21 Cze 2012 14:27
    silvvester
    Poziom 23  

    Polacy znaleźli sposób! BRAWO !!!
    To niech jeszcze znajdą sposób jak na tym zarobić, tak aby utrzymać samych siebie.
    Polacy opracowali niebieski laser - no super a ile sztuk wyprodukowali, bądz sprzedali licencji na tą technologie?

  • #5 21 Cze 2012 14:41
    ADI-mistrzu
    Poziom 30  

    Kasa kasa i jeszcze raz kasa...
    Patenty obejmują pewne obszary, więc aby objąć nim cały świat trzeba trochę kasy wydać.
    Panowie od lasera poro na to przeznaczyli, zabrakło jednak środków na Azję...

  • #6 21 Cze 2012 17:38
    KGS
    Poziom 23  

    Witam ! Opatentowanie czegokolwiek wymaga dostarczenia (czyt. upublicznienia dokumentacji wynalazku) . Azja kradnie patenty ile wlezie (no może z kosmetyczną zmianą). Dlatego też firmy farmaceutyczne bardzo niechętnie patentują swoje nowe leki - zaraz jest generyk z drobną zmianą i patentu nie narusza. Podobnie było z rewolucją w produkcji nanorurek węglowych. Naukowiec latami budował chemiczny reaktor, opracowywał technologię. Potrafił wyprodukować nanorurki z ropochodnego tworzywa sztucznego (nie zawierającego chloru) czyli śmieci - odpadów. Do zmielonego tworzywa dodawał octan kobaltu, zdrowo podgrzewał pod ciśnieniem i po czasie miał proszek z nanorurek. Patent i tak mu ukradli !! :cry:

  • Megger
  • #7 21 Cze 2012 20:05
    quniq
    Poziom 21  

    A Apple się sądzi o okrągłe przyciski... :D

    Niestety, patenty są drogie i niekoniecznie działają... A sporo ciekawych rozwiązań jest przez to niewykorzystywana. Mój promotor strasznie się na to żalił...

  • #8 21 Cze 2012 21:38
    RitterX
    Poziom 35  

    Czyli mamy klasyczny przypadek niemożności zrealizowania projektu i to pomimo zaangażowania sporych nakładów.
    Czym innym jest wynalezienie czegoś, czym innym ochrona tego czegoś a jeszcze czymś innym wdrożenie. Czyli w tym przypadku mamy półtora elementu zrealizowanego i nic więcej.
    Samo opatentowanie, patentem ogólnoświatowym to wydatek rzędu 100000E. W tym przypadku cóż z tego, że np. Chińczycy skopiują technologię skoro nie będą mogli sprzedać produktów jej zawierających a rynek wewnętrzny nie jest póki co taki chłonny.
    Druga metoda, niestety mentalnie obca Polakom i nie tylko, to "ucieczka do przodu". Nie wszystko należy patentować a więc ujawniać. Czas zużyty na poznanie, przez złodzieja, technologii, wdrożenie jej od podstaw i uprzemysłowienie pochłania naprawdę dużo środków i czasu jak ktoś to robi bez wyobraźni. A tymczasem "źródło" jest już znacznie dalej. Do tego stopnia, że można zniszczyć sobie gospodarkę. Dobrym przykładem jest ZSRR, które po mimo tego, że kradło co i jak popadnie rozleciało się pod wpływem kosztów z wdrożeniem ukradzionych technologii. To nie jest takie proste jak się wydaje by je uprzemysłowić i by trzymały jakość. Chińczycy o tym już wiedzą, stąd choćby ich embargo na pierwiaski ziem rzadkich. Skoro produkujesz w Chinach i udostępniasz nam swoje technologie to masz bonus w materiałach. Jak nie to musimy cię ukarać, że nie chcesz pokazać tego co skrywasz za murami swojej fabryki.
    Czasy gdy ktoś coś wynalazł a potem ustawiała się do niego kolejka bezpowrotnie minęły. Dzisiaj inwestorów interesuje co da się za pomocą wynalazku wyprodukować z odpowiednią stopą zwrotu oraz jak długo będzie trwało czerpanie zysków. iCośtam4,5,6... też nie będzie produkowany w nieskończoność...
    Patrzenie na tego typu inwestycje poprzez pryzmat "kasy" jest dziecinne, głupie i ni jak ma się do współczesnych czasów. Ośrodki badawcze są w cywilizowanych technicznie krajach, tu z przykrością nie zaliczę Polski, odpowiednio finansowane ponieważ wszyscy rozumni ludzie wiedzą, że po pierwsze takie miejsce przyciąga sporo zdolnych ludzi a dzięki temu rozwija się jak i tworzy zaczątek kolejnych takich miejsc tworzonych przez "dezerterów" ;-) . A po drugie takie miejsca to ośrodki gdzie powstają kolejne wynalazki. To jest samonapędzający się system z dodatnim sprzężeniem zwrotnym.

    Do znanych firm, które nie opatentowały swojego produktu należy choćby CocaCola ale jej model biznesowy umożliwia jej czerpanie zysków przy niewielkim stopniu ryzyka o działania konkurencji.

  • #9 22 Cze 2012 00:29
    dyzma_s
    Poziom 13  

    Przedmówca albo jest "geniuszem", albo za bardzo uwierzył tezom głoszonym przez wykładowców. "Pryzmat kasy" oświetla naukowe badania monochromatycznym światłem- jeśli wdrożenie nowej technologii nie przyniesie zysków lub jest na tyle rewolucyjna i dostępna, by zaburzyć obecny "porządek" świata, nie ujrzy światła dziennego lub zostanie naukową mrzonką. Przykładem jest choćby grafen, który nie trafi pod strzechy lub trafi z wielkim opóźnieniem, dlatego że może on pod wieloma względami zrewolucjonizować przemysł.
    Coca-Cola nie musi martwić się podróbami, bo jej siłą jest monopol napędzany marketingiem.
    Patenty nie chronią w 100% wynalazku, poza tym kosztują, to fakt. Mimo to łatwiej bazować na cudzych osiągnięciach niż zaczynać wszystko od podstaw, prawda? Rynek azjatycki jest bardzo chłonny...

    Dodano po 6 [minuty]:

    Polak potrafi??? Jak każdy, tylko że Polska nie potrafi docenić wysiłku Polaka.

  • #10 22 Cze 2012 04:49
    iagre
    Poziom 35  

    Wszyscy skupiają się na problemach związanych z patentami ale w Polsce to nie wszystko. W Polsce dodatkowo dochodzą problemy z państwową biurokracją skarbowo-podatkową która skutecznie tępi wszelką polską myśl techniczną. Jako przykład można podać polski przemysł lotniczy. Po 1989 r. w Polsce powstało dużo nowych firm produkcyjny z branży lotniczej. Żeby ułatwić sobie funkcjonowanie utworzyli stowarzyszenia producentów, podzielili pomiędzy siebie zakresy działalności, itd. Państwowi urządnicy zauważyli że pojawiła się możliwość wydojenia dużej kasy i zaczęli doić. Niestety pomiędzy urzędnikami oprócz ludzi są także "parapety" (czasami nawet w większości), które popełniały masę formalnych błędów. Urzędy zamiast ukarać "parapety" za ich nieprawidłowe działanie to chroniły ich (i nadal) chronią. A gdy ktoś poszkodowany próbuje dochodzić swoich praw to jest uruchamiana machina ciemiężenia która ma chronić "parapety" przed odpowiedzialnością i karać poszkodowanych za próbę dochodzenia swoich praw i tym samym podważania "autorytetu" urzędów i ich parapetów....

  • #11 22 Cze 2012 08:22
    seba_x
    Poziom 31  

    iagre napisał:
    Wszyscy skupiają się na problemach związanych z patentami ale w Polsce to nie wszystko. W Polsce dodatkowo dochodzą problemy z państwową biurokracją skarbowo-podatkową która skutecznie tępi wszelką polską myśl techniczną. Jako przykład można podać polski przemysł lotniczy. Po 1989 r. w Polsce powstało dużo nowych firm produkcyjny z branży lotniczej. Żeby ułatwić sobie funkcjonowanie utworzyli stowarzyszenia producentów, podzielili pomiędzy siebie zakresy działalności, itd. Państwowi urządnicy zauważyli że pojawiła się możliwość wydojenia dużej kasy i zaczęli doić. Niestety pomiędzy urzędnikami oprócz ludzi są także "parapety" (czasami nawet w większości), które popełniały masę formalnych błędów. Urzędy zamiast ukarać "parapety" za ich nieprawidłowe działanie to chroniły ich (i nadal) chronią. A gdy ktoś poszkodowany próbuje dochodzić swoich praw to jest uruchamiana machina ciemiężenia która ma chronić "parapety" przed odpowiedzialnością i karać poszkodowanych za próbę dochodzenia swoich praw i tym samym podważania "autorytetu" urzędów i ich parapetów....


    Bo w większości urzędów panuje nadal PRL ;-( , państwo traktuje obywatela jak złodzieja i oszusta.

  • #12 22 Cze 2012 08:30
    tplewa
    Poziom 36  

    @iagre

    Wiesz co najgorsze te "parapety" dostaja jeszcze premie czy cos robia czy nie :) Ot co by nie przepadla kasa ktora dostaja na ten cel. Zreszta to nie tylko problem PL, ale calej UE - dlatego takie Chiny niedlugo nas wykupia :) Fakt ze liczba regulacji w PL jest jedna z najwiekszych na swiecie, do tego niekompetencja i chcec szybkiego dorobienia sie przez roznej masci cwaniaczkow (na panstwowych posadach) prowadzi to tego co mamy. Obecnie uruchomienie jakiejkolwiek produkcji elektroniki itp. dla malej firmy to spore wyzwanie. Jakis czas temu przez to przechodzilem i bez pomocy prawnikow trudno bylo by sie przebic przez cala biurokracje, niestety prawnika tez trzeba za to slono zaplacic (co wplywa na finalne koszty produkcji - mniejsza konkurencyjnosc produktu).

    Takich przykladow jest wiecej gdzie firmy maja piekne rozwiazania jednak z roznych powodow nie sa w stanie ich wdrozyc, bo niestety ta biurokracja poza upierdliwoscia tez znacznie podnosi koszty. Wszystko stoi w miejscu i czekamy az to samo wymysla zachodnie koncerny...

    Tak samo roznej masci "ekolodzy" nie pozostaja w tyle... Wszyscy wiedza jakie sa problemy z techniologia lutowania bezolowiowego, jakie to moze stanowic zagrozenia - jednak dalej przepycha sie ROHS. Jak zacznie niedlugo obejmowac sprzet automatyki przemyslowej, aparatury medycznej to czlowiek zaczyna sie naprawde bac. Na chwile obecna to glownie padajace szybciej komputery i biedna Toyota z autami ktore same przyspieszaly - a jak taki sprzet wyladuje w jakis zakladach chemicznych itp. no i nagle cos walnie...

  • #13 22 Cze 2012 09:29
    cyclone4
    Poziom 16  

    ADI-mistrzu napisał:
    Kasa kasa i jeszcze raz kasa...
    Patenty obejmują pewne obszary, więc aby objąć nim cały świat trzeba trochę kasy wydać.
    Panowie od lasera poro na to przeznaczyli, zabrakło jednak środków na Azję...



    Nie ma się co tak podniecać niebieskim laserem - diody które są obecnie produkowane na świecie są w innej technologii niż te opracowane w IWC PAN. Pamiętam jak kilka lat temu bawiłem się polskimi niebieskimi laserami, mogły pracować tylko impulsowa bo się paliły i każdy miał inną długość fali. I patenty tutaj mało znaczą, bo nie było pieniędzy na uruchomienie produkcji i bo to co było można nazwać eksperymentalną dłubaniną. Zabrało inwestora, który włożyłby duże środki w uprzemysłowienie, na badania szedł ułamek tego, co Japończycy wkładali u siebie. Ale jak widać Polaca wolą inwestować w autostrady i koncerny medialne zamiast w biznes wysokiego ryzyka.

  • #14 22 Cze 2012 10:43
    tplewa
    Poziom 36  

    Wiesz to nie jest tak ze Polacy cos tam wola... Po prostu to wina systemu gdzie "demokracja" jest tylko przed wyborami ;) Potem zastanawiasz sie czy twoja firma przetrwa kolejny rok, bo nie wiadomo jakie durne przepisy znowu wymysla itd.
    Generalnie jakakolwiek inwestycja w tym kraju to spore ryzyko i nigdy nie jestes pewny co z tego wyjdzie - wiec nie ma sie co dziwic ze ludzie sie boja. Jak straca wlasna kase to nikt im tego nie wroci (w przeciwienstwie do niektorych firmy ktore dawno by padly - ale doplaca sie do nich z naszej kasy czyli podatkow).

    Chocby te autostrady, ktos narobil przekretow, ktos nie dpoilnowal. Jedne firmy padly inne sie niezle dorobily ale maja wszystko w czterech literach. Ot maja takie podejscie bo wszyscy chca jakos splacic tych przedsiebiorcow - z tym ze to my ich znowu splacimy z naszych podatkow.

    Jedyne do czego mozna miec pretensje to do siebie ;) za decyzje jakie podejmujemy podczas wyborow itp. Kazdy glosuje za tym co wiecej obieca "za darmo" - a to "za darmo" to niestety jest z coraz wiekszych podatkow.

  • #15 22 Cze 2012 14:08
    iagre
    Poziom 35  

    Zacząłem wcześniej temat lotnictwa, zgubiłem wątek i go nie skończyłem.

    Gdy te firmy lotnicze zaczęły działać było ich tyle ze dla swoich spotkań swoich stowarzyszeń wynajmowali duże sale konferencyjne. Potem polska biurokracja tak ich zaczęła tępić ze teraz do spotkania wystarczy im kilka stolików w małej kafejce.

    Dodano po 2 [minuty]:

    tplewa napisał:
    Fakt ze liczba regulacji w PL jest jedna z najwiekszych na swiecie, do tego niekompetencja i chcec szybkiego dorobienia sie przez roznej masci cwaniaczkow (na panstwowych posadach) prowadzi to tego co mamy.

    Problemem nie jest ilość regulacji ale ich jakość i cel/kierunek! Zamiast służyć obywatelom to służą bandzie cwaniaków na wysokich stołkach.

  • #16 22 Cze 2012 14:13
    tplewa
    Poziom 36  

    Jak jest duza liczba to nie ma co myslec o jakosci, pytanie kto wiecej wie inzynier elektronik czy jakis urzednik. Jednak ten drugi zawsze wpycha sie i mowi jak i co ma robic inzynier (bo ma w tym oczywiscie interes). To dotyczy wszystkich dziedzin. Natomiast nie ma sie co dziwic ze taka liczba bzdur powstaja, w sumie urzednicy biora kase to musza cos robic. Wiec generuja sterty bzdur ktore nikomu nie sluza - a oni mowia ile to maja pracy i przewalania bzdurnych papierow. Dobre prawo to proste prawo, do ktorego zrozumienia nie potrzeba kilku fakultetow - do tego prawo przestrzegane (bo teraz to tak wybiorczo dziala).

    Po prostu nigdy nie bedzie dobrego i jasnego prawa do puki urzednicy beda wpierniczac sie w kazda dziedzine zycia - po prostu w ich interesie jest to by prawo bylo jak najbardziej zagmatwane..

  • #17 22 Cze 2012 14:25
    iagre
    Poziom 35  

    tplewa napisał:
    Po prostu nigdy nie bedzie dobrego i jasnego prawa do puki urzednicy beda wpierniczac sie w kazda dziedzine zycia - po prostu w ich interesie jest to by prawo bylo jak najbardziej zagmatwane..

    To nie urzędnicy ale politycy.... Polityk ma jakąś tam rodzinkę i chce tą rodzinkę "ustawić". Nie będzie starał się o pracę dla rodzinki na linii produkcyjnej w jakiejś fabryce ale będzie chciał upchnąć ich na stanowiska urzędnicze które najpierw trzeba stworzyć a potem jeszcze trzeba uzasadnić potrzebę istnienia tych stanowisk,.... a po za tym czasami bierze w łapę żeby uwalic jakąś konkurencję.

  • #18 22 Cze 2012 14:33
    RitterX
    Poziom 35  

    dyzma_s napisał:
    Przedmówca albo jest "geniuszem", albo za bardzo uwierzył tezom głoszonym przez wykładowców. "Pryzmat kasy" oświetla naukowe badania monochromatycznym światłem- jeśli wdrożenie nowej technologii nie przyniesie zysków lub jest na tyle rewolucyjna i dostępna, by zaburzyć obecny "porządek" świata, nie ujrzy światła dziennego lub zostanie naukową mrzonką. Przykładem jest choćby grafen, który nie trafi pod strzechy lub trafi z wielkim opóźnieniem, dlatego że może on pod wieloma względami zrewolucjonizować przemysł.
    Coca-Cola nie musi martwić się podróbami, bo jej siłą jest monopol napędzany marketingiem.
    Patenty nie chronią w 100% wynalazku, poza tym kosztują, to fakt. Mimo to łatwiej bazować na cudzych osiągnięciach niż zaczynać wszystko od podstaw, prawda? Rynek azjatycki jest bardzo chłonny...

    Dodano po 6 [minuty]:

    Polak potrafi??? Jak każdy, tylko że Polska nie potrafi docenić wysiłku Polaka.


    A gdzie chcesz "pod strzechą" zastosować grafen? Na dodatek w taki sposób by zrefinansował poniesione nakłady?
    Jak masz wątpliwości jak to wszystko się kręci to porównaj sobie ceny np. kart graficznych czy procesorów gdy są wprowadzane na rynek z tymi gdy przestają być produkowane.

    Utechnologicznienie danego wynalazku to jeden z głównych problemów przed jakim stają wynalazcy. Tak by to co jest robione było powtarzalne. No chyba, że ma być to produkowne jak tranzystory w ZSRR. Przy taśmie siedziały "babuszki" i mierzyły co wyszło po etapie produkcji rozdzielając wielką kupę tranzystorów na pomniejsze kupki celem stosownego ich oznaczenia. Jak spojrzymy na ilość grup tranzystorów "made in USSR" i rozrzut parametrów w tym samym typie to będziemy mogli stwierdzić jak bardzo niedoskonała była ta produkcja.

    Dopóki, podobnie jak w Hiszpanii czy Grecji, gospodarka Polski będzie zasypywana ogromem pieniędzy z UE na dodatek rozdzielanych przez urzędników/polityków dopóty stan rzeczy zarówno w sferze prawa jak i podejścia do rodzimego przemysłu nie zmieni się. Pozyskanie pieniędzy np. w Niemczech, Holandii, GB,... na nową technologię lub badania, pomimo, że to "stare kraje" UE, jest zdecydowanie łatwiejsze jak w Polsce. I to pomimo faktu, że np. struktura państwa niemieckiego jest zdecydowanie bardziej sformalizowana jak w Polsce. Po prostu Niemcy wiedzą, że aby "podbić" dany naród: Greków, Hiszpanów, Polaków,..., długiem trzeba mieć pieniądze a one skąś pochodzą. Czyli od przedsiębiorców! Dlatego nie dziwi drobne zestawienie faktów. Na początku roku pani kanclerz odwiedziła Zatokę Perską a kilka dni temu dowiedzieliśmy się, że Arabia Saudyjska kupi od Niemiec 800szt. Leopardów w wersji "full-wypas". A do tego zapewne dojdą pojazdy zabezpieczenia technicznego, parki maszynowe no i oczywiście przez kilkadziesiąt lat serwis. Kilkadziesiąt tysięcy pracowników w Niemczech ma pracę na lata...
    Skoro więc np. Niemcy wiedzą po co im rozwój technologii to stwarzają stosowne warunki ku jej rozwojowi. A Polsce jak widać technologia nie jest potrzebna, bo i do czego ona "Małym Chinom"? Dlatego Koledzy nie spodziewajcie się by politycy po jakimś "nowym otwarciu" zrobili cokolwiek by było łatwiej. To czcza gadanina niczym prognozy wyjścia z grupy polskiej reprezentacji w piłkę kopaną. "Napompowana" atmosfera nie zastąpi rzeczywistości. Miejmy nadzieję, że już nie zastąpi.
    Mój znajomy nie tak dawno przeniósł swoją małą firmę elektroniczną do Czech. Lokacja przesunięta niecałe 30km. Nadal pracują w niej ci sami pracownicy, robią to samo a "jakoś tak jakoś lżej" :-) .

    Co do grafenu to skoro udaje się nakładać 1. atomowe warstwy i jest przewodnikiem o bardzo dużej szybkości przenoszenia ładunków to może warto byłoby zacząć myśleć nad doskonałymi i przy okazji drogimi przetwornikami CCD. Z tego co wiem ten sam instytut prowadzibadania nad technologią węglika krzemu.

  • #19 22 Cze 2012 14:34
    tplewa
    Poziom 36  

    Minister to tez urzednik :) A reszta to sama prawda, z tym ze spoleczenstwo musi sie nauczyc wyciagac z tego wnioski. Na razie jednak ludzie wola krzyczec niech rzad cos zrobi ;) wiec robia kolejna ustawe i zacieraja lapki ;) Ludzie musza sie nauczyc ze to oni sa odpowiedzialni za wlasne zycie, a ta bande zlodzieji nalezy pogonic :) Ewentualnie niech biora nawet ta kase i wyslac na dalekie wakacje - bo pomijajac ta kase co biora to wydawane decyzje za zwyczaj sa bardziej szkodliwe i upierdliwe.

  • #20 22 Cze 2012 18:27
    RSP
    Poziom 27  

    seba_x napisał:
    iagre napisał:
    Wszyscy skupiają się na problemach związanych z patentami ale w Polsce to nie wszystko. W Polsce dodatkowo dochodzą problemy z państwową biurokracją skarbowo-podatkową która skutecznie tępi wszelką polską myśl techniczną. Jako przykład można podać polski przemysł lotniczy. Po 1989 r. w Polsce powstało dużo nowych firm produkcyjny z branży lotniczej. Żeby ułatwić sobie funkcjonowanie utworzyli stowarzyszenia producentów, podzielili pomiędzy siebie zakresy działalności, itd. Państwowi urządnicy zauważyli że pojawiła się możliwość wydojenia dużej kasy i zaczęli doić. Niestety pomiędzy urzędnikami oprócz ludzi są także "parapety" (czasami nawet w większości), które popełniały masę formalnych błędów. Urzędy zamiast ukarać "parapety" za ich nieprawidłowe działanie to chroniły ich (i nadal) chronią. A gdy ktoś poszkodowany próbuje dochodzić swoich praw to jest uruchamiana machina ciemiężenia która ma chronić "parapety" przed odpowiedzialnością i karać poszkodowanych za próbę dochodzenia swoich praw i tym samym podważania "autorytetu" urzędów i ich parapetów....


    Bo w większości urzędów panuje nadal PRL ;-( , państwo traktuje obywatela jak złodzieja i oszusta.


    A wszystko zawdzięczamy grubej kresce T. Mazowieckiego, temu właśnie miała służyć gruba kreska, czyli zabetonowaniu starych układów na kolejnych kilka pokoleń!

    To główny powód tego że jakoś nic się w tym kraju nie udaje, że uczciwego przedsiębiorcę który dorabia się od kilkunastu lat i jest w stanie wyspowiadać się z każdej złotówki, niszczą pracownicy US lub inni urzędnicy. Tu dobrym przykładem jest Pan Kluska. Natomiast niektórym przedsiębiorcom udaje się tanio kupić park w środku miasta, jak się później okazuje, przez pomyłkę, z możliwością zabudowy. I jakoś u tych państwa żadne kontrole nie wykazują nieprawidłowości.

    Przypominam że zderzak Łągiewki został skonfiskowany, pod pretekstem badań, przez służby specjalne naszego kraju i przypadkiem odnalazł się w Izraelu, taki dziwny zbieg okoliczności.

  • #21 22 Cze 2012 19:48
    silvvester
    Poziom 23  

    RitterX napisał:

    Co do grafenu to skoro udaje się nakładać 1. atomowe warstwy i jest przewodnikiem o bardzo dużej szybkości przenoszenia ładunków to może warto byłoby zacząć myśleć nad doskonałymi i przy okazji drogimi przetwornikami CCD. Z tego co wiem ten sam instytut prowadzibadania nad technologią węglika krzemu.


    Źródło w którymś elektroniku.
    Firma przekazała lepszy sprzęt polskiemu instytutowi w zamian za pierwszeństwo do technologii bądź udział w zyskach, trzeba doczytać.
    Tak ogólnie to brzmiało, wasze pensje niech płaci wam wasz rząd ale jak coś odkryjecie, opracujecie to będziecie musieli się tym podzielić z nami.
    Aby nie przekłamać odsyłam do "elektronika" b2b.

  • #22 22 Cze 2012 21:51
    dyzma_s
    Poziom 13  

    Wszyscy dużo mówimy/ piszemy, a trzeba działać. Wiem, że arcy trudnym jest zmiana czegokolwiek na lepsze w panującym ustroju który zwie się demokracją. Ironia, prawda? Jeśli wydaje się nam, że rozumiemy problemy naszego przemysłu i szeroko pojętej nauki, to możemy o tym mówić naświetlając innym te problemy. To już jakaś forma edukacji. A tego nam brakuje- wykształconych, znających się na rzeczy, ludzi o otwartym umyśle, ludzi oddanych idei a nie kasie.

    Dodano po 9 [minuty]:

    A grafen mógłby trafić pod strzechy choćby w postaci wydajnych i energooszczędnych podzespołów PC-ta, lub jako super pojemne ogniwa elektryczne. Lista zastosowań tej alotropowej odmiany węgla jest imponująca 8-)

  • #23 22 Cze 2012 22:19
    RitterX
    Poziom 35  

    @Dyzma_s
    To co możemy zrobić to uczyć się tego jak robią dane rzeczy z powodzeniem inni.
    To czego brakuje Polakom w szerszym rozumieniu, nie tylko w inżynierii, to praktyczności. Praktyczność wyklucza bowiem zatrudnienie poprzez wybory kogoś niekompetentnego na posadzie np. premiera, ministra, burmistrza,... .
    Mam świadomość potencjalnych zastosowań grafenu jednak aby tę technologię wdrożyć trzeba umieścić ją w konkretnym produkcie i to tak by dawała pewną cechę niemożliwą lub droższą w realizacji inną metodą w konkretnym rozwiązaniu. Wtedy to ma sens i praktyczne podstawy jako całość. Pojawią się klienci, którzy sfinansują swymi zakupami kolejne badania i kolejne wdrożenie.
    Inne rozwiązanie finansowania to granty na badania podstawowe. Tego segmentu też nie wolno zaniedbywać. Ale wtedy projekt powinien rządzić się nieco innymi prawami lecz co do skutku zmierzać w tym samym kierunku co poprzedni.

  • #24 22 Cze 2012 23:06
    dyzma_s
    Poziom 13  

    RitterX co do badań naukowych masz rację, z wyjątkiem finansów. Mała dygresja: pamiętacie ludzie czasy młodości, tzn przed szkołą średnią? Kiedy to było... Pamiętacie zapał i nieodpartą chęć poznania? Moja chęć poznania dotyczyła szeroko pojętej elektroniki. I co się z tym zapałem stało? Cóż, trzeba było skonfrontować go z rzeczywistością, czyli nie stać mnie na to, czy na tamto. Nie mieliście podobnie?
    K-A-P-I-T-A-L-I-Z-M Oceńcie go sami. Pomyślcie co inżynierowie mogli by zrobić nie martwiąc się finansami. Co nam, zwykłym zjadaczom chleba przynosi poprawę jakości życia?...
    To zbyt duża dygresja od tematu, ale zastanówcie się sami.

  • #25 22 Cze 2012 23:39
    tplewa
    Poziom 36  

    @dyzma_s

    Po pierwsze to nie mamy u nas kapitalizmu ani wolnego rynku... To co mamy to jakas tam demokracja, wolnosc slowa jest dosc mocno dyskusyjna ;> a gospodarka to niemal czysty socjalizm.

    @RitterX
    Co do niecelnych wydatkow itp. to jak one maja byc celne jak ktos wydaje nie swoje pieniadze, jak cos jest wpolne (z naszych podatkow) to nigdy tego nie bedzie robil optymalnie (nawet jak by byl mega uczciwy)

    Powiedz mi czy oddal bys swoja pensje mojej osobie abym to ja decydowal co z nia zrobic i za ciebie kupowal wszystko w sklepach ? Wiadomo ze wiekszosc moich zakupow by sie tobie niezbyt podobala i mial bys zapewne sterte niepotrzebnych gratow. Nasze panstwo tak dziala... zabiera okropna kase w roznych podatkach i potem funduje nam rozne "darmowe cuda"...

  • #26 22 Cze 2012 23:51
    RitterX
    Poziom 35  

    Widziałem co robi z ludzkimi marzeniami socjalizm... Nie oceniaj kapitalizmu przez pryzmat tego co widzisz w Polsce bo to obraz niczym w krzywym zwierciadle. Nie martwiący się finansami inżynierowie nic by nie robili. To istotny czynnik pracy inżynierskiej.
    Jak przypomnę sobie swoje zajęcia na uczelni z prowadzenia biznesu to mam ochotę się po prostu upić choć nie piję. Dużo gadania, zero treści. Profesor z przodującej w kraju szkoły handlowej i to już dawno po "przełomie". Nic dziwnego, że wyprzedano za bezcen polski przemysł... Jak byli tacy "doradcy" i "eksperci"...
    Finansowanie badań i analiza związanego z tym ryzyka to chleb powszedni prowadzenia interesu/projektu w każdej szanującej się firmie technologicznej. Dlatego piszę o aspekcie finansowania choćby implementacji grafenu. Tak by projekt "nie skisł" niczym niebieski laser i wiele mu podobnych.
    To wolny rynek daje nam możliwości wdrożenia w firmie i później sprzedania owoców przełowmowych technologii a nie "pierwszy sekretarz" czy "drogi przywódca".

  • #27 23 Cze 2012 17:04
    Pablo2015
    Poziom 18  

    Co to za news, jak podobną informację czytałem kilka miesięcy temu na elektrodzie ?!

  • #28 24 Cze 2012 00:02
    dyzma_s
    Poziom 13  

    Kapitalizm i demokracja, dwa jakże nierozłączne pojęcia, są tym czym są i nie ma innej, lepszej wersji. Te modele zarządzania i obrotu dóbr ewoluowały. To ślepy zaułek. Do niczego dobrego nie prowadzi.
    Sugerowałem spojrzenie na sprawę z perspektywy innej niż pieniądze. Wiem, trudno znaleźć inny punkt widzenia, jeśli ten jedyny "słuszny" jest nam wpajany od najmłodszych lat.

  • #29 24 Cze 2012 10:46
    tplewa
    Poziom 36  

    @dyzma_s

    A ty dalej swoje - to co nam wpajają to ze zyjemy w kapitalizmie i ze mamy wolny rynek. A tak na prawde mamy socjalizm czasami wrecz neimal zachaczajacy o definicje faszyzmu. Wystarczy zapoznac sie z definicja tych slow i porownac do tego co mamy.

    Powodem jest co prawda demokracja - gdzie jak to mowia dwoch meneli z pod budki z piwem ma wiecej glosow niz profesor :)

    Posluchaj sobie ludzi z Centrum Adama Smitha, Instytutu Misesa itp. a zrozumiesz mniejwiecej o co w tym wszystkim chodzi.

    Nie mozna patrzec z innej perspektywy niz zarabianie... pieniac jest oczywiscie czyms posrednim. Jednak nie po to piekarz piecze chcleb by miec z niego kase - tylko po to aby ludzie mieli co jesc, a piekarz mogl sobie np. kupic buty :) To sa podstawy ekonomii, wolnego rynku. Natomiast socjalisci wpajają nam jakies absurdy w stylu gospodarki spolecznej, problemow spolecznych, czy sprawiedliwosci spolecznej. Do tego ostatniego to jak z tymi prawdami goralskimi - bo albo cos jest sprawiedliwe albo nie ;) Nie ma jakiejkolwiek sprawiedliwosci spolecznej itd.

    To jest przyczyna, a nie to o czym mowisz. Rozdawnictwo kasy prowadzi do generowania jak ja to mowie takich "Ferdynandow Kiepskich" - a dalej do zastoju gospodarki. Po prostu czlowiek nie ma motywacji do pracy jak nic nie robi i jakos tam sobie zyje bo kasa spada z nieba...

    Na zkonoczenie tak pierwszy lepszy filmik z Youtube jaki warto sobie zobaczyc:

    Link


    a zeby sie przestraszyc kolejny ot zwolennika realnego socjalizmu:

    Link


    Mysle ze jak by Pan Guz doszedl do wladzy to bylo by to co chcesz - ale za rok kamien na kamieniu by z tego kraju nie pozostal...

    A tutaj to co powinno sie na poczatku zrobic - czyli wrocic do ustawy o szok z PRL-u:


    Link


    Link

    i nastepne...

    Zobowiązuję kolegę do poprawienia swoich wypowiedzi. NA FORUM UŻYWAMY POLSKICH ZNAKÓW DIAKTRYCZNYCH.
    Brak reakcji poskutkuje ostrzeżeniem.
    CMS

  • #30 24 Cze 2012 15:16
    dyzma_s
    Poziom 13  

    @tplewa
    Napisze krótko, bo nie mam ochoty już się rozpisywać- z mistrzem ekonomi spierał się nie będę, ale to o czym mówisz świadczy o tym, że po uszy tkwisz w tym systemie, jakkolwiek by się nie nazywał i za wszelką cenę będziesz go bronił podsuwając mi takie czy inne argumenty. Ekonomia to sposób na zniewolenie ludzi, zniewolenie zapisane między wierszami tych wszystkich pojęć, modeli i wzorów. Wszystkie tęgie głowy zajmujące się tym tematem nie robią tego dla dobra ogółu tylko dla dobra pewnej grupy. Wiesz, że kilka procent populacji dzierży niemal 90% dóbr tego świata? Jak to nazwiesz? To jest punkt wyjściowy od którego należy rozpocząć rozważania na temat ekonomi. Więc nie mydl mi oczu, drogi Kolego, wypowiedziami tych nadętych buców którzy myślą nad tym jak nam utrudnić życie.

TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo