Witam,zmieniłem ostatnio tylne amorki,lecz wydają mi się przykrótkie,tzn. jak podnoszę rękoma moją e11stkę za nadkole, to idzie z 10 cm, i puk. już jest amor na max rozciągnięty, odrywa koło od ziemi, słychać to jak się zjeżdża z wyższego krawężnika, lub przy hamowaniu na dziurach. Czy coś mogłem źle złożyć? miał ktoś może takie zjawisko po wymianie? ogólnie mi to nie przeszkadza, ale martwię się że od częstszych tych uderzeń tłoka amora o tę górną część cylindra uszkodzi się:/ zanim zamontowałem nowe, to porównałem do starych, były jednakowe,nie wiem czy w dobrym miejscu tulejkę umieściłem, przedstawiam to na rysunku jak mam, bo nie pamiętam jak było oryginalnie, jakby ktoś miał e11 lub e10 to byłbym wdzięczny za sprawdzenie od góry u siebie. 