Witam
Mój problem być może wyda się Wam banalnym, jednak proszę o informacje jeżeli znacie jego możliwe rozwiązanie.
W moim Fordzie po przekręceniu kluczyka zapalają się wszystkie kontrolki i załącza się pompka. Jednak kiedy kluczyk znajduje się w położeniu "zapłon" nie dzieje się kompletnie nic.
Jakiś czas temu miałem podobne objawy. Po odwiedzeniu trzech warsztatów dowiedziałem się, że problem leży po stronie komputera pokładowego - zepsuty immobiliser.
Ponieważ w tym modelu immobiliser zintegrowany jest z komputerem, wymieniłem cały moduł sterujący wraz ze stacyjką i kluczykami. Około miesiąca wszystko działało bez zarzutu, po czym dziś znów "głucha cisza".
Podejrzewam, że znów "padł" komputer, jednak jeśli tak właśnie się stało zastanawia mnie jaka może być tego przyczyna. Przyznam, że najchętniej na dobre wykopał bym jednostkę sterującą z auta - wszystkie pozostałe podzespoły "na krótko" działają bez zarzutu.
Proszę o wszelkie możliwe podpowiedzi.
Pozdrawiam Serdecznie wszystkich użytkowników.
Mój problem być może wyda się Wam banalnym, jednak proszę o informacje jeżeli znacie jego możliwe rozwiązanie.
W moim Fordzie po przekręceniu kluczyka zapalają się wszystkie kontrolki i załącza się pompka. Jednak kiedy kluczyk znajduje się w położeniu "zapłon" nie dzieje się kompletnie nic.
Jakiś czas temu miałem podobne objawy. Po odwiedzeniu trzech warsztatów dowiedziałem się, że problem leży po stronie komputera pokładowego - zepsuty immobiliser.
Ponieważ w tym modelu immobiliser zintegrowany jest z komputerem, wymieniłem cały moduł sterujący wraz ze stacyjką i kluczykami. Około miesiąca wszystko działało bez zarzutu, po czym dziś znów "głucha cisza".
Podejrzewam, że znów "padł" komputer, jednak jeśli tak właśnie się stało zastanawia mnie jaka może być tego przyczyna. Przyznam, że najchętniej na dobre wykopał bym jednostkę sterującą z auta - wszystkie pozostałe podzespoły "na krótko" działają bez zarzutu.
Proszę o wszelkie możliwe podpowiedzi.
Pozdrawiam Serdecznie wszystkich użytkowników.