Witam mam problem z moją alfą typu że spala 20 na 100.
Silniczek 1.8 TS rok 2000. Jest zadbana lecz borykam się ze spalaniem odkąd ją kupiłem. Śmigam prawie rok na samym początku padła sonda lambda i paliła 30 i to nie jest żart, po wymianie sondy jeździła w porządku kilka miesięcy po czym musiałem wymienić czujnik położenia wału. Spalanie znów wróciło do normy. lecz to ciągle wraca. Aktualnie autko jest po chip tuningu ma 170 koni i problem wygląda tak że na gazie jeździ rewelacyjnie ma kopa wciska cie w fotel, a na benzynie ma muła i jezdzi jak 90 konna honda civic. Na zimym silniku na benzynie muli szarpie i ogólnie lipa. Na gazie jedynie falują obroty ale to przez przepustnice która szybko zalatuje sadzą od gazu, ale po wyczyszczeniu jest spokój na miesiąc puki znow nie zaleci brudem. Wracając do benzyny to tankuję przeważnie 98 czyściłem wtryski myjką ultra dzwiękową pomogło na chwilę. POMOCY macie jeszcze jakieś pomysły?
Dodam tylko że na gazie za 108 zł robię 300 kilometrów a na benzynie za 100 zł zaledwie 100 km
Silniczek 1.8 TS rok 2000. Jest zadbana lecz borykam się ze spalaniem odkąd ją kupiłem. Śmigam prawie rok na samym początku padła sonda lambda i paliła 30 i to nie jest żart, po wymianie sondy jeździła w porządku kilka miesięcy po czym musiałem wymienić czujnik położenia wału. Spalanie znów wróciło do normy. lecz to ciągle wraca. Aktualnie autko jest po chip tuningu ma 170 koni i problem wygląda tak że na gazie jeździ rewelacyjnie ma kopa wciska cie w fotel, a na benzynie ma muła i jezdzi jak 90 konna honda civic. Na zimym silniku na benzynie muli szarpie i ogólnie lipa. Na gazie jedynie falują obroty ale to przez przepustnice która szybko zalatuje sadzą od gazu, ale po wyczyszczeniu jest spokój na miesiąc puki znow nie zaleci brudem. Wracając do benzyny to tankuję przeważnie 98 czyściłem wtryski myjką ultra dzwiękową pomogło na chwilę. POMOCY macie jeszcze jakieś pomysły?
Dodam tylko że na gazie za 108 zł robię 300 kilometrów a na benzynie za 100 zł zaledwie 100 km