Witam, nie wiedziałem jak to napisać w temacie.
Czasem jak sobie jadę tak powyżej 70 km/h i auto jest już rozgrzane to coś zaczyna piszczeć jakby coś tarło o siebie, chwilę potem zaczyna w aucie śmierdzieć paloną gumą, czuć czasami lekki spadek mocy a ostatnio poszedł dym od koła.
Byłem u mechanika, kazałem mu tam zajrzeć przy okazji i powiedział, że nic tam nie ma, hamulce w porządku bo myślałem, że tłoczek się zapiekł. Czy może to być coś innego? I czy nie powoduje to jakiegoś zagrożenia? Dodam, że wystarczy się zatrzymać na chwilę żeby przestało.
P. S. Mechanik powiedział że możliwe że tarcze się grzeją (niedawno wymieniane).
Czasem jak sobie jadę tak powyżej 70 km/h i auto jest już rozgrzane to coś zaczyna piszczeć jakby coś tarło o siebie, chwilę potem zaczyna w aucie śmierdzieć paloną gumą, czuć czasami lekki spadek mocy a ostatnio poszedł dym od koła.
Byłem u mechanika, kazałem mu tam zajrzeć przy okazji i powiedział, że nic tam nie ma, hamulce w porządku bo myślałem, że tłoczek się zapiekł. Czy może to być coś innego? I czy nie powoduje to jakiegoś zagrożenia? Dodam, że wystarczy się zatrzymać na chwilę żeby przestało.
P. S. Mechanik powiedział że możliwe że tarcze się grzeją (niedawno wymieniane).