Czytałem podobne wątki, ale nie znalazłem odpowiedzi na mój problem. Opiszę sytuacje po kolei. Podczas kilku dni deszczowych (bardzo wilgotno) syn zauważył, że jego skoda na gazie strzela (w okolicach filtru powietrza) i pracuje tak jakby nie chodził któryś cylinder. Na benzynie było zdecydowanie lepiej. Wymieniłem mu świece. Znowu deszcze, znowu to samo. Wymieniłem moduł z cewką zapłonową i postanowiłem sam to "obejrzeć", akurat nie było deszczu, zatem nie mogłem zasymulować do końca znanej z opowieści sytuacji. Co się okazało? Skoda zapala doskonale na benzynie. Jednak próba jazdy na benzynie wypada kiepsko. Silnik szarpie i samochód nie ma mocy. Po przełączeniu na gaz wszystko wraca do normy - silnik pracuje równo i nie ma problemów z mocą. Powrót na benzynę i znowu źle. Instalacja gazowa raczej stara z 1999 - przełączanie na obroty. Nie jestem specjalistą od problematyki samochodowej - zatem nie wiem co jeszcze mógłbym zdiagnozować sam. Aha, przepustnica była czyszczona 2 miesiące temu przy okazji innych problemów. Zanim zdecyduję się na warsztat (koszty - samochód utrzymywany z kieszonkowego), czy jest jeszcze coś, co mogę sprawdzić, wykluczyć, spróbować naprawić sam?
Ewentualnie jakiś namiar/kontakt na solidny warsztat w Łodzi, który nie każe mi po kolei wymieniać wszystkich elementów, które przyjdą mu do głowy.
pg
Ewentualnie jakiś namiar/kontakt na solidny warsztat w Łodzi, który nie każe mi po kolei wymieniać wszystkich elementów, które przyjdą mu do głowy.
pg