Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Prawidłowy sposób ładowania Lipo

Andrewsky 28 Cze 2012 11:51 7278 17
  • #1 28 Cze 2012 11:51
    Andrewsky
    Poziom 11  

    Witam

    Powiedzcie mi ludziska jak to jest z z ładowaniem akumulatorów lipo.
    Czytając opracowania można wyciągnąć dwa wnioski:

    1. należy ładować akumulator stałym prądem aż osiągnie napiecie 4.2V, potem stabilizować napięcie i czekać aż prąd spadnie do 0.02C
    2. należy ładować akumulator stałym prądem aż osiągnie napiecie 4.2V, potem stabilizować napięcie i zmniejszać prąd aż do wartości 0.02C

    Który z wniosków jest prawdziwy ? Czy konieczna jest aktywna stabilizacja prądu w drugiej fazie ładowania ? Intuicja podpowiada że akumulator sam powinien pobierać coraz mniejszy prąd przy stałym napięciu, aż do całkowitego naładowania.

    0 17
  • #3 28 Cze 2012 12:29
    Andrewsky
    Poziom 11  

    Dzięki za odpowiedź. Skąd masz takie informacje ?
    Aby nie być gołosłowny to podam przykład, który skłania do wniosku 2:

    wikipedia

    Cytat:
    The basic process is to charge at constant current until each cell reaches 4.2 V; the charger must then gradually reduce the charge current while holding the cell voltage at 4.2 V until the charge current has dropped to a small percentage of the initial charge rate, at which point the battery is considered 100% charged.

    0
  • #4 28 Cze 2012 13:50
    marekzi
    Poziom 38  

    A jak wyobrażasz sobie utrzymanie stałej wartości 4,2V z jednoczesnym zmniejszeniem prądu?
    Albo - albo.
    Ten drugi sposób nie jest możliwy, gdyż zawiera w sobie wewnętrzną sprzeczność - ograniczyć akumulatorowi prąd można tylko przez zmniejszenie napięcia co oznacza, że nie utrzymasz na nim stałego napięcia 4,2V. Dlatego ten sposób jest błędny.

    0
  • #6 28 Cze 2012 15:56
    Andrewsky
    Poziom 11  

    marekzi napisał:
    A jak wyobrażasz sobie utrzymanie stałej wartości 4,2V z jednoczesnym zmniejszeniem prądu?
    Albo - albo.
    Ten drugi sposób nie jest możliwy, gdyż zawiera w sobie wewnętrzną sprzeczność - ograniczyć akumulatorowi prąd można tylko przez zmniejszenie napięcia co oznacza, że nie utrzymasz na nim stałego napięcia 4,2V. Dlatego ten sposób jest błędny.

    Nie mogę się z tym zgodzić. Jeśli akumulator byłby elementem nieliniowym (a wcale nie jest powiedziane że nie jest) to można by uzyskiwać na nim regulacje prądu bez znaczących zmian napięcia. Wystarczy rozważyć element w postaci diody zenera.

    Dodano po 3 [minuty]:

    speedy9 napisał:
    Opis w Wikipedii jest nieprecyzyjny. Ładowarka powinna utrzymywać stałe napięcie, a prąd będzie sam spadał w wyniku obniżania rezystancji wewnętrznej ogniwa w procesie ładowania.
    Do poczytania: http://www.microchip.com/stellent/groups/desi...g/documents/market_communication/en028061.pdf

    Dzięki za materiały. Dotyczą on Li-ion, czy ta teoria stosuje się do li-po ?

    0
  • #7 28 Cze 2012 16:13
    marekzi
    Poziom 38  

    Andrewsky napisał:
    marekzi napisał:
    A jak wyobrażasz sobie utrzymanie stałej wartości 4,2V z jednoczesnym zmniejszeniem prądu?
    Albo - albo.
    Ten drugi sposób nie jest możliwy, gdyż zawiera w sobie wewnętrzną sprzeczność - ograniczyć akumulatorowi prąd można tylko przez zmniejszenie napięcia co oznacza, że nie utrzymasz na nim stałego napięcia 4,2V. Dlatego ten sposób jest błędny.

    Nie mogę się z tym zgodzić. Jeśli akumulator byłby elementem nieliniowym (a wcale nie jest powiedziane że nie jest) to można by uzyskiwać na nim regulacje prądu bez znaczących zmian napięcia. Wystarczy rozważyć element w postaci diody zenera.

    Możesz to uściślić (dioda zenera)?
    I co rozumiesz przez "bez znaczących zmian napięcia"?
    Bo dla mnie "stała wartość 4,2V" oznacza wartość stałą w granicach błędu pomiarowego. Czyli bez żadnych zmian i odchyłek.

    0
  • #8 28 Cze 2012 16:24
    Andrewsky
    Poziom 11  

    marekzi napisał:
    Andrewsky napisał:
    marekzi napisał:
    A jak wyobrażasz sobie utrzymanie stałej wartości 4,2V z jednoczesnym zmniejszeniem prądu?
    Albo - albo.
    Ten drugi sposób nie jest możliwy, gdyż zawiera w sobie wewnętrzną sprzeczność - ograniczyć akumulatorowi prąd można tylko przez zmniejszenie napięcia co oznacza, że nie utrzymasz na nim stałego napięcia 4,2V. Dlatego ten sposób jest błędny.

    Nie mogę się z tym zgodzić. Jeśli akumulator byłby elementem nieliniowym (a wcale nie jest powiedziane że nie jest) to można by uzyskiwać na nim regulacje prądu bez znaczących zmian napięcia. Wystarczy rozważyć element w postaci diody zenera.

    Możesz to uściślić (dioda zenera)?
    I co rozumiesz przez "bez znaczących zmian napięcia"?
    Bo dla mnie "stała wartość 4,2V" oznacza wartość stałą w granicach błędu pomiarowego. Czyli bez żadnych zmian i odchyłek.

    Dioda zenera ma małą impedancję dynamiczną w okolicach swojego napięcia pracy, w dodatku nieliniową. Kiedy dojdziemy do tego napięcia to bardzo mała zmiana wartości tego napięcia powoduje duże zmiany prądu. Te zmiany napięcia są tak małe że napięcie można uznać za stałe. Inny przykład to masa pozorna we wzmacniaczach operacyjnych ze sprzężeniem zwrotny. Wzmocnienie w. op jest tak duże, że napięcie na wejściu odwracającym jest uznawane za stałe i równe 0, a przecież wiadomo, że tak nie jest.

    pozdr

    0
  • #9 28 Cze 2012 16:30
    marekzi
    Poziom 38  

    Przykład nie na temat.
    Powtarzam: "stała wartość 4,2V" oznacza wartość stałą w granicach błędu pomiarowego. Czyli bez żadnych zmian i odchyłek.

    0
  • #10 28 Cze 2012 16:36
    Andrewsky
    Poziom 11  

    marekzi napisał:
    Przykład nie na temat.
    Powtarzam: "stała wartość 4,2V" oznacza wartość stałą w granicach błędu pomiarowego. Czyli bez żadnych zmian i odchyłek.

    Etam. Odpowiem materiałami do poczytania: Masa pozorna.

    0
  • #11 28 Cze 2012 18:44
    marekzi
    Poziom 38  

    Kolego, to jest sofizmat.
    To, że w elektronice pewne zjawiska praktyczne idealizuje się sprowadzając je do idealnych (teoretycznych) wynika z potrzeby aparatu matematycznego. a w dodatku wynikające stad niedokładności są bez znaczenia (jak np. nie-stałość potencjału owej masy pozornej).
    Ale to nie znaczy, że tam gdzie ma być stałe napięcie 4,2V my sobie - ot, tak z przymrużeniem oka - przyjmiemy, że "a może być troszkę inne, nikt nie zauważy".
    Taak, przecież 4,16 da się zaokrąglić do 4,2V - prawda? - więc bez różnicy?
    Przypomina mi się - tu odpowiedni jako ilustracja Twojego toku myślenia - stary dowcip, bodajże autorstwa S. Lema z jego słynnych "Bajek robotów":
    Jak wynaleziono telegraf bez drutu? - ano tak, że na początku był telegraf z drutem, ale w ramach postępu technicznego i oszczędności robiono ten drut coraz cieńszy i cieńszy, aż w końcu telegraf działał z tak cienkim drutem, że prawie go nie było. I tak powstał telegraf bez drutu.
    Łapiesz sens? - bo ten dowcip-przypowieść był na inną okazję, ale tu dobrze pasuje.
    Telegraf jest:
    - albo na drut,
    - albo bez drutu, czyli radiowy - czyli zupełnie innego rodzaju.
    Napięcie o wartości 4,2V ma:
    - albo stałą wartość 4,2V,
    - albo coś koło tego, czyli mniej więcej, czyli nie ma stałej wartości.
    To jest technika, a nie filozofia.

    0
  • #12 28 Cze 2012 18:56
    Andrewsky
    Poziom 11  

    marekzi napisał:
    Kolego, to jest sofizmat.
    To, że w elektronice pewne zjawiska praktyczne idealizuje się sprowadzając je do idealnych (teoretycznych) wynika z potrzeby aparatu matematycznego. a w dodatku wynikające stad niedokładności są bez znaczenia (jak np. nie-stałość potencjału owej masy pozornej).
    Ale to nie znaczy, że tam gdzie ma być stałe napięcie 4,2V my sobie - ot, tak z przymrużeniem oka - przyjmiemy, że "a może być troszkę inne, nikt nie zauważy".
    Taak, przecież 4,16 da się zaokrąglić do 4,2V - prawda? - więc bez różnicy?
    Przypomina mi się - tu odpowiedni jako ilustracja Twojego toku myślenia - stary dowcip, bodajże autorstwa S. Lema z jego słynnych "Bajek robotów":
    Jak wynaleziono telegraf bez drutu? - ano tak, że na początku był telegraf z drutem, ale w ramach postępu technicznego i oszczędności robiono ten drut coraz cieńszy i cieńszy, aż w końcu telegraf działał z tak cienkim drutem, że prawie go nie było. I tak powstał telegraf bez drutu.
    Łapiesz sens? - bo ten dowcip-przypowieść był na inną okazję, ale tu dobrze pasuje.
    Telegraf jest:
    - albo na drut,
    - albo bez drutu, czyli radiowy - czyli zupełnie innego rodzaju.
    Napięcie o wartości 4,2V ma:
    - albo stałą wartość 4,2V,
    - albo coś koło tego, czyli mniej więcej, czyli nie ma stałej wartości.
    To jest technika, a nie filozofia.

    Przyczepiłeś się stałego napięcia. Kto powiedział, że ma być ono stałe co do setnej volta. Nie trzeba cytować Lema, wystarczy obejrzeć charakterystykę diody zenera. W pewnym obszarze jest ona tak stroma, że możemy powiedzieć, że dioda stabilizuje napięcie. W rzeczywistości napięcie zmienia się o setne volta skutkując zmianami prądu o całe ampery. Błąd twojego rozumowania polega na tym, ze słowa "stałe napięcie", użyte w danym kontekście, interpretujesz literalnie.

    0
  • #13 28 Cze 2012 19:41
    marekzi
    Poziom 38  

    Kolego, no ręce opadają (i nie tylko :D ).
    Poczytaj trochę a potem dyskutuj:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Akumulator_litowo-jonowy
    http://www.microchip.com/stellent/groups/desi...g/documents/market_communication/en028061.pdf
    http://en.wikipedia.org/wiki/Lithium-ion_battery
    W skrócie - wszędzie pisze ładować określonym prądem do osiągnięcia 4,20V, następnie utrzymywać stałe napięcie 4,20V aż do odpowiedniego zmniejszenia się prądu.
    Obejrzyj wykresy - potwierdzają to.
    Użyto tam nawet terminu "asymptotyczny spadek prądu do zera" (przy utrzymywaniu stałego napięcia 4,20V).
    I nie pisz, że termin "stałe napięcie" użyto tam w jakimś wydumanym przez Ciebie kontekście.
    A w swojej ładowarce reguluj sobie prąd zmniejszając napięcie (w granicach 0,01V). Życzę powodzenia.

    0
  • #14 28 Cze 2012 19:58
    speedy9
    Pomocny dla użytkowników

    speedy9 napisał:
    Opis w Wikipedii jest nieprecyzyjny. Ładowarka powinna utrzymywać stałe napięcie, a prąd będzie sam spadał w wyniku obniżania rezystancji wewnętrznej ogniwa w procesie ładowania.
    Do poczytania: http://www.microchip.com/stellent/groups/desi...g/documents/market_communication/en028061.pdf[/quote
    Dzięki za materiały. Dotyczą on Li-ion, czy ta teoria stosuje się do li-po ?

    Nie ma znaczenia czy to li-po, czy li-ion. Technologia ta sama i zasady też. Różnica, to materiał, z którego wykonano elektrodę(y).

    0
  • Pomocny post
    #15 28 Cze 2012 22:09
    Dar.El
    Poziom 40  

    Trzeba dość dokładnie ładować do 4,2V, trochę więcej i może być BUM.

    0
  • #16 29 Cze 2012 00:52
    Andrewsky
    Poziom 11  

    marekzi napisał:
    Kolego, no ręce opadają (i nie tylko :D ).
    Poczytaj trochę a potem dyskutuj:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Akumulator_litowo-jonowy
    http://www.microchip.com/stellent/groups/desi...g/documents/market_communication/en028061.pdf
    http://en.wikipedia.org/wiki/Lithium-ion_battery
    W skrócie - wszędzie pisze ładować określonym prądem do osiągnięcia 4,20V, następnie utrzymywać stałe napięcie 4,20V aż do odpowiedniego zmniejszenia się prądu.
    Obejrzyj wykresy - potwierdzają to.
    Użyto tam nawet terminu "asymptotyczny spadek prądu do zera" (przy utrzymywaniu stałego napięcia 4,20V).
    I nie pisz, że termin "stałe napięcie" użyto tam w jakimś wydumanym przez Ciebie kontekście.
    A w swojej ładowarce reguluj sobie prąd zmniejszając napięcie (w granicach 0,01V). Życzę powodzenia.

    Czytaj uważnie. Moje wywody na temat charakterystyk nie dotyczyły konkretnie akumulatorów, ale ogólnie. Nie upieram się że akumulatory mają akurat taką charakterystykę. Gdybym wiedział to nie zadawałbym pytania na forum. Dzieki za materiały.

    0
  • #17 05 Sie 2014 23:45
    kazmod
    Poziom 21  

    Z duzym bo duzym opoznieniem ale nie moge zareagowac gratulacjami dla markazi raz za bardzo duzy poziom kultury, dwa za bardzo duzy poziom wiedzy, trzy za doskanaly przyklad z "telegrafem bez drutu".
    W kazdym zdaniu, ktore pada w twoich wypowiedziach masz racje I mysle ze jako elektronik z bez malo 50 letnim doswiadzeniem wiem co mowie. Temat jest prosty jak drut I rzeczywiscie rece mialy prawo ci opasc I nie tylko rece.

    0
  • #18 18 Sie 2014 08:56
    Andrewsky
    Poziom 11  

    Dziękuję użytkownikom speedy9 i Dar.El za rzeczową odpowiedź.
    Użytkownicy marekzi i kazmod natomiast niepotrzebnie się emocjonowali pytałem w gruncie rzeczy tylko o to czy po osiągnięciu 4.2 V:
    1. ogniwo zachowuje się jak zmienne w czasie źródło prądowe
    2. źródło napięciowe.
    Teraz wiem że zachowuje się jak zmienne w czasie źródło prądowe. Pozwolę sobie więcej nie ustosunkowywać się do odpowiedzi marekzi.
    Dziękuję za dyskusję, temat zamykam.

    0