Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czy Da się jechac bez sprzęgła w Polonezie.

28 Cze 2012 18:48 3890 22
  • Poziom 8  
    Witam ! Jak w temacie da sie jechać bez sprzegła w poldku 1.6 Gli , czy nic sie nie rozwali ?
  • Poziom 33  
    No nie wierzę. A jak przeniesiesz moment napędowy z silnika na skrzynię biegów?
    Z góry zapewne zjedziesz ale dalej już pewnie nie.
  • Użytkownik obserwowany
    Jak masz wersje w automacie to tak.
  • Poziom 38  
    Jeżeli chodzi ci o jazdę bez wysprzęglania, ( nie sądzę, aby ktoś był tak tępy i chciał jechać bez obecności fizycznej sprzęgła) to tak, da się jechać i to dowolnie daleko.
    Problemem jest ruszenie, trzeba zapalić na 1 biegu i sobie jechać.
    Trzeba precyzyjnie operować gazem i dobierać odpowiednie obroty przy zmianie biegów i redukcji, aby nie skończyć skrzyni biegów.
  • Poziom 32  
    Autorowi zapewne chodziło o jazdę bez możliwości rozłączenia sprzęgła.
    Mnie zmusiło do tego pęknięcie przewodu hydraulicznego sprzęgła i wyciek płynu hamulcowego (125p). Najtrudniej jest ruszyć, później wystarczy odpowiednio dobrać prędkość obrotową silnika przed włączeniem biegu. Czy nic się nie rozwali? To zależy tylko od Ciebie :)
  • Poziom 2  
    na pewno kolego daleko nie zajedziesz ; D
  • Poziom 28  
    W każdym samochodzie z manualną skrzynią sie da ( o ile skrzyni nie pilnuje elektronika). Odpalamy na pierwszym biegu a potem dobry słuch i precyzyjne operowanie pedałem przyspieszenia. biegi w górę na jak najniższych obrotach, w dół z miedzygazem. Gdybyś spytał starych kierowców którzy jeździli starami i tatrami, do czego służy sprzęgło , uzyskałbyś odpowiedź: "do ruszania z miejsca".
  • Poziom 15  
    Rozepchnij i powoli bez gazu 2 bieg wejdzie. Jak trochę rozpędzisz to bez gazu albo z odrobinką wejdzie 3 lub 4 i tak dojedziesz. Wyrzucenie biegu bez problemu tylko bez gazu. Ze 3 razy linka mi pękła i nigdy nie holowałem.
  • Poziom 38  
    Da się jechać bez problemu. Testowałem dwa razy w Polonezie trucku. Jak ruszysz z jedynki to dalej już nie ma problemu każdy bieg wejdzie (nie próbowałem wstecznego ;) ) . Jednak 50 km udało mi się pokonać bez problemu.
  • Poziom 39  
    Mi linka tylko raz pękła - też nie holowałem. Ogólnie to jak czasami miałem potwornego leniwca że się zastanawiałem po co zrobili zakręty (nie chciało mi się nawet kręcić kółkiem) to tym bardziej nie chciało mi się podnosić lewej nogi i jeździłem jak starzy kierowcy - sprzęgło tylko do ruszania.
  • Admin grupy Samochody
    Za młodych lat dużym fiatem z tydzień jeżdziłem do szkoły bez sprzęgła.Troszkę wyczucia i da się bez problemu.I wtedy nauczyłem się jeżdzić jak starzy kierowcy.
  • Poziom 38  
    Ja Volvem FH 12 załadowany 24 t. z Bukaresztu do Krakowa.
    Zima i kosztowało to trochę stresu..
  • Poziom 39  
    Nie bardzo sobie wyobrażam te manewry w mieście na skrzyżowaniach, chyba że z kogutem na dachu i to nie bardzo.
  • Poziom 38  
    Stres był głównie o to aby sytuacja nie doprowadziłe do zatrzymania, bo ruszenie rozrusznikiem takiej masy jest możliwe, ale skończoną ilość razy.
    No i na pewno nie pod górę.
  • Poziom 28  
    Widzę że jest to kilku niedowiarków, więc powiem że nie potrafię zliczyć ile razy sprowadzałem z trasy do zajezdni autobusy z uszkodzonym rozsprzęglaniem, przyciągnąłem Steyrem ok 150 km naczepę pełną cementu, a osobówką z przyczepą pojechałem nad morze i spowrotem.
    Jazda bez sprzęgła to troche jak gra w szachy, trzeba przewidywać ruchy innych, wyliczyć za jaki czas zmieni się sygnalizacja świetlna na skżyżowaniu, na jakim biegu autko da radę wjechać pod górę i zmienić na taki przed wzniesieniem
  • Moderator Samochody
    Cowboy zagrabie napisał:
    Widzę że jest to kilku niedowiarków, więc powiem że nie potrafię zliczyć ile razy sprowadzałem z trasy do zajezdni autobusy z uszkodzonym rozsprzęglaniem, przyciągnąłem Steyrem ok 150 km naczepę pełną cementu, a osobówką z przyczepą pojechałem nad morze i spowrotem.

    A świstak siedzi...
    Jak się jedzie, to się jedzie - kwestia wyczucia obrotów - przy niewielkiej różnicy pomiędzy obrotami silnika, a trybów w skrzynio bieg da się bez problemu włożyć. Cały cyrk zaczyna się przy ruszaniu - kilka takich manewrów i masz albo zespół napędowy wyrwany z poduszek, albo zerwany rozrząd.
  • Poziom 15  
    Jeżeli jest równy teren, nie pod górkę, to dociskając lewarek w pozycję 1 biegu nie będzie zgrzytu ze względu na synchronizację a auto powoli będzie ruszać. Po lekkim rozpędzeniu z wyczuciem wchodzi jedynka bez problemu. Oczywiście skrzynia nie pochodzi zbyt długo.
  • Poziom 19  
    spokojnie mozna jezdzic bez używania sprzegła (z wyczuciem zmieniajac biegi nic skrzyni nie zrobisz)
    sprzegło służy do: ruszania i pomaga przy zmianie biegów...

    natomiast jazda BEZ sprzegła (wymontowane) jest nie realna, chyba ze z góry a pod górę tylko z żaglami przy dobrym wietrze...
  • Moderator Samochody
    Też sądziłem, że każdym autem można jeździć bez wysprzęglania, dopóki nie spróbowałem tego zrobić w Grande Punto - może z innym silnikiem i skrzynią się da ale w 1.3 ze skrzynią 6 biegową - "nie ma bata", nie da rady włączyć żadnego biegu, podejrzewam że w większości aut z common rail czy benzynowych z elektroniczną przepustnicą też będzie problem, sądzę też, że ta opisywana jako innowacyjna konstrukcja synchronizatorów I i II biegu (z podwójnym stożkiem) ma tu coś do rzeczy.

    Żeby nie było, że nie potrafię to starym Puntem zajechałem z Bielska do Katowic i z powrotem bez sprzęgła i może raz mi zgrzytnęło przy redukcji, choć jakieś "resztki" sprzęgła miałem ale korzystałem z niego tylko do ruszania.

    Odnośnie tematu - to w Polonezie bez problemu ale sprzęgło musi być sprawne, tj. nie może się ślizgać. Uszkodzony może być jedynie mechanizm wysprzęglający albo pęknięte sprzężny "słoneczka".
  • Poziom 36  
    Gmedza napisał:

    Jeżeli jest równy teren, nie pod górkę, to dociskając lewarek w pozycję 1 biegu nie będzie zgrzytu ze względu na synchronizację a auto powoli będzie ruszać.
    Robi się ciekawie...
  • Poziom 13  
    Da się jeździć bez sprzęgła, znajomy z Krakowa przyjechał (60km) golfem 3 w którym w ogóle sprzęgła nie było, pedał zostawał w podłodze. Znam też jednego kolesia co jeździ KAMAZ'em i RENAULT PREMIUM 250 i sprzęgła używa tylko do ruszania.
  • Moderator Samochody
    balonika3 napisał:
    Gmedza napisał:

    Jeżeli jest równy teren, nie pod górkę, to dociskając lewarek w pozycję 1 biegu nie będzie zgrzytu ze względu na synchronizację a auto powoli będzie ruszać.
    Robi się ciekawie...

    Da się tak, tylko synchronizator szybko padnie. Z ciekawości testowałem tak w swojej trupiastej Astrze która niedługo i tak w całości na żyletki pójdzie. Wszystkie biegi wrzuciłem bez dotykania pedału sprzęgła, z dwójką tylko najtrudniej było.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Ustaliliśmy, że się da, zatem temat zamykam.