Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

AiR ETI czy EiA na PG - proszę o opinię.

ademski 29 Cze 2012 11:51 11542 11
  • #1 29 Cze 2012 11:51
    ademski
    Poziom 8  

    Witam. Zastanawiam się, który wydział jest lepszy pod kątem praktyki i specjalizacji. Który wydział jest bardziej "przyjazny studentom". Czy po EiA jest łatwiej znaleźć pracę? Prosiłbym o opinie studentów z PG.

    0 11
  • Sklep HeluKabel
  • #2 30 Cze 2012 18:19
    Kamil3092
    Poziom 8  

    Dołączam się do pytania.
    I jeszcze jedno pytanie ode mnie. Czego nie zrobi student po EiA a zrobi po ETI? Na ETI jest większy nacisk na programowanie, ale z tego co się dowiedziałem to na EiA też jest go sporo.

    Więc czym różnią się te dwa wydziały. Gdzie znajduje prace student po ETI a gdzie student po EiA? Który wydział jest bardziej przyszłościowy?

    1
  • #3 01 Lip 2012 01:00
    2shy
    Poziom 10  

    O które kierunki pytacie? Na WETI PG macie elektronikę i telekomunikację, automatykę i robotykę, informatykę i inżynierię biomedyczną.

    Jeśli chodzi o elektronikę na PG, jest całkiem okej. Programowanie - na pierwszym roku C++, proceduralnie i obiektowo (projekt do zrobienia), na drugim podstawy Javy (projekt do zrobienia) i duperele w rodzaju HTMLa, PHP, baz danych SQL, dopiero na trzecim roku zabawa z mikrokontrolerami w C i asm - architektury AVR, PIC, ARM. Bądźcie pewni, że na PG programować was w ogóle nie nauczą, trzeba to robić samemu, najlepiej wcześniej niż noc przed oddaniem projektu :P To samo z językami obcymi (co chyba na każdej polibudzie jest prawdą).

    Jeśli chodzi o przedmioty, w wielkim skrócie - teoria obwodów, przetwarzanie sygnałów, półprzewodniki, anteny i mikrofale, optoelektronika, technika światłowodowa i laserowa, mikrosystemy i interfejsy oraz zapchajdziury z pogranicza elektroniki, informatyki i automatyki.

    Dużo często bzdurnej teorii do ogarnięcia, ale ogólnie studia ciekawe, choć wymagające. Całkiem dużo praktycznych zajęć laborkowych, co należy zaliczyć na plus. Po pierwszym roku z 330 osób zostało jakieś 200, do czwartego dobrnęło jakieś 170 (70 elektroników + 100 osób z telekomuny).
    Wykładowcy w porządku, da się dogadać, zwłaszcza po drugim roku, kiedy zaczynają Cię traktować jak normalnego człowieka.

    Na informatyce też jest ciężko, całkiem dobry poziom trzymają chłopaki, zwłaszcza w programowaniu (reprezentacja zajęła pierwsze miejsce na mistrzostwach świata w zespołowym kodowaniu 24h, bodajże w Budapeszcie ;)). Zabrali się też za kręcenie filmów ostatnio (google -> "student break") :P

    Na IBMie jakieś 90% to dziewczyny. Istnieje żart mówiący o tym, że po powstaniu tego wydziału w 2008 damskie toalety na ETI zaczęły mieć sens istnienia. Sporo ludzi odpada, obiektywnie patrząc. Kierunek taki dziwny trochę, połączenie elektroniki, informatyki i przedmiotów biochemicznych.

    AiR? Trudno powiedzieć, wiem o nich najmniej. Generalnie jak szedłem na studia, to był to kierunek zamawiany, placili najlepszym 1000 zł miesięcznie za studiowanie, więc sporo ludzi się tam wybrało. Bawią się chyba głównie w inżynierię systemów dynamicznych i generalnie wszystko, co związane z automatyką i konstruowaniem robotów. Gdybym nie wybrał elektroniki, chyba zdecydowałym się na AiR na ETI.

    Do zalet ETI należy zaliczyć ładniejszy budynek wydziału (nowe ETI oddane do użytku w 2007, stare odremontowane gruntownie) - choć z tego co widziałem, gmach EiA też został odremontowany ;) Ogólnie mam dosyć przyjemne odczucia związane ze studiowaniem tam.





    Co do pracy w Trójmieście, najwięcej zdecydowanie dla programistów po informatyce, potem dla elektroników (sporo firm w Gdyni), chyba automatycy też mają całkiem niezłe wzięcie. Prawda jest taka, że studiując jeden z tych trzech kierunków masz szansę zdobyć w miarę uniwersalne wykształcenie. Prawdą jest, że w trakcie studiów najważniejsze jest to, żeby nauczyć się uczyć i wykorzystywać wszystkie możliwe zasoby, żeby rozwiązać samodzielnie problem. Tego od Ciebie oczekują pracodawcy. Wiedza ze studiów to tylko najważniejsze podstawy.

    Wydaje mi się, że student EiA szybciej znajdzie zatrudnienie w przemyśle (hale produkcyjne, stocznia, itd.), natomiast student ETI dostanie raczej pracę przy biurku (projektowanie), przy produkcji (produkcja PCB, montaż elementów) i inne takie.

    Jeszcze ze strony rekrutacyjnej PG:

    Cytat:

    AiR ETI
    Czego się nauczysz

    Przez pierwsze cztery semestry studiów realizowany jest program przedmiotów obowiązkowych (podstawowych i kierunkowych), takich jak m.in. metrologia, technika cyfrowa, układy elektroniczne, mechanika, podstawy robotyki, czy sensory i przetworniki pomiarowe, stanowiących rdzeń kierunku. W semestrze piątym i szóstym realizowane są bloki przedmiotów obieralnych w ramach jednego z dwóch wybranych strumieni: systemy automatyki oraz systemy decyzyjne. Na szóstym semestrze student wybiera profil dyplomowania, skojarzony ze strumieniami oraz specjalnościami dydaktycznymi i badawczymi prowadzących je katedr, jak również z tematem pracy dyplomowej.

    W ramach specjalności systemy automatyki przygotujesz się do pracy w przemyśle przy eksploatacji, uruchamianiu i projektowaniu systemów automatyki i robotyki w różnych zastosowaniach. Wybierając profil systemy decyzyjne, będziesz gotowy do podjęcia pracy w zakresie automatyki i diagnostyki przemysłowej. Posiądziesz wiedzę z zakresu optymalizacji, monitorowania i diagnostyki procesów oraz projektowania i eksploatacji układów sterowania. Będziesz wiedział, gdzie i jak można zastosować sztuczną inteligencję.

    Co po studiach
    Absolwent kierunku automatyka i robotyka posiada umiejętność inżynierskiego projektowania, myślenia koncepcyjnego przy rozwiązywaniu problemów automatyki i robotyki. Osiąga też praktyczną zdolność programowania komputerów uniwersalnych, mikroprocesorów i sterowników logicznych oraz sprzęgania ich z innymi obiektami. Potrafi skutecznie poszerzać swoją wiedzę oraz projektować systemy automatyki i sterowania procesami oraz integrować istniejące systemy w celu realizacji zadań praktycznych. Jest również przygotowany do podjęcia studiów II stopnia.


    Cytat:

    AiR EiA
    Czego się nauczysz

    W trakcie nauki studenci zdobywają wiedzę niezbędną przy projektowaniu, uruchamianiu i eksploatacji systemów automatyki i robotyki w różnych zastosowaniach.

    Dumą wydziału jest fakt, że wychowuje inżynierów zdolnych do wykorzystania najnowszych technologii, ale także przygotowanych do tworzenia nowych rozwiązań.

    Automatyka i robotyka jest dziedziną interdyscyplinarną, łączącą wiedzę z wielu dyscyplin, takich jak: teoria sterowania, analiza sygnałów, optymalizacja i wspomaganie decyzji. Program studiów obejmuje również zajęcia z zakresu informatyki, telekomunikacji, elektroniki, mechaniki, mechatroniki.

    Jeśli zdecydujesz się przystąpić do grona zapaleńców działających w Naukowym Kole Studentów Automatyki, będziesz się nie tylko dobrze bawił, ale także uczył, konstruując i eksperymentując.

    Co po studiach
    Absolwenci specjalności automatyka i systemy sterowania są przygotowani do pracy w wielu branżach przemysłu - chemicznym, spożywczym, budowy maszyn, metalurgicznym, przetwórstwa materiałów, elektrotechnicznym i elektronicznym oraz w energetyce i ochronie środowiska. Dysponują wiedzą z zakresu informatyki, analizy sygnałów, robotyki, regulacji automatycznej, systemów sterowania oraz procesów decyzyjnych.

    Absolwent studiów na specjalności robotyka i systemy mechatroniki jest przygotowany do podjęcia pracy na stanowiskach związanych z utrzymywaniem w ruchu zrobotyzowanych stanowisk, produkcją i sprzedażą, ale także uruchamianiem urządzeń wchodzących w skład układów robotyki i systemów mechatroniki. Będzie umiał z powodzeniem obsługiwać i nadzorować nowoczesne systemy produkcji.

    Robotycy znajdują również zatrudnienie w przedsiębiorstwach zajmujących się wytwarzaniem i przesyłaniem energii oraz dystrybucją innych usług publicznych. Pracują w małych i średnich przedsiębiorstwach świadczących usługi z zakresu projektowania, serwisu, wdrożeń i eksploatacji urządzeń robotyki i mechatroniki.


    Na sam koniec z ciekawostek dodam, że wydziały ETI i EiA na PG szczerze się nienawidzą, o czym powstają ciągle mało chwalebne piosenki. Jedni uważają się za lepszych od drugich. Prawda zapewne jak zwykle leży pośrodku ;)

    0
  • Sklep HeluKabel
  • #4 01 Lip 2012 12:39
    Kamil3092
    Poziom 8  

    Pytałem oczywiście o Automatykę i Robotykę.

    Jak wygląda nauka na ETI a jak na EiA? Z tego co słyszałem, to na ETI jest pogrom i naprawdę trzeba mieć wielki łeb, albo siedzieć sporo w książkach aby ogarnąć o co chodzi. Bo wyjść ze studiów tylko dla papierku... dla mnie to się mija z celem.

    "Wydaje mi się, że student EiA szybciej znajdzie zatrudnienie w przemyśle (hale produkcyjne, stocznia, itd.), natomiast student ETI dostanie raczej pracę przy biurku (projektowanie), przy produkcji (produkcja PCB, montaż elementów) i inne takie.
    "

    No właśnie, a ciekawie byłoby dostać pracę przy projektowaniu po EiA . Na pewno bardziej rozwijająca praca. Byłem na drzwiach otwartych, z tego co się dowiedziałem to na ETI jest czyste programowanie i elektronika. A na EiA programowanie (nie tak zaawansowane jak na ETI, ale podejrzewam, że jak ktoś w tym dłużej posiedzi, to będzie posiadał wiedzę na takim samym poziomie jak ludzie po ETI. ) elektronika, mechanika itd. Czyli to samo, a nawet więcej niż na ETI. No i bardzo podobało mi się koło naukowe na EiA ^^. Więc pomijając zaletę jaką jest nowy budynek ETI, to na EiA ludzie imo uczą się więcej.

    Martwi mnie tylko, że idąc na EiA po studiach czeka mnie stagnacja zawodowa. A tego bym nie chciał. Szkoda że wypowiedzą się tutaj ludzie po EiA jak wygląda ich kariera zawodowa, bo z tego co czytałem w innym temacie to większość trafia na utrzymanie ruchu. Pytaniem podstawowym jest tylko, czy ukończyli studia dla papierku (zero pasji, zainteresowania, zdobywania większej ilości informacji) czy może UR jest przeznaczone dla EiA. A tylko odrobina szczęścia sprawia, że ląduje się gdzieś indziej. Bo jednak takie projektowanie jak wcześniej wspomniałem jest znacznie ciekawsze ;)

    1
  • #5 02 Lip 2012 17:56
    2shy
    Poziom 10  

    Kamil3092 napisał:
    Jak wygląda nauka na ETI a jak na EiA? Z tego co słyszałem, to na ETI jest pogrom i naprawdę trzeba mieć wielki łeb, albo siedzieć sporo w książkach aby ogarnąć o co chodzi. Bo wyjść ze studiów tylko dla papierku... dla mnie to się mija z celem.


    Przesada, moim zdaniem to tylko stereotypy. Ludzie po technikach radzą sobie z elektroniką bez problemów (gorzej z matmą i fizą), po liceach (jak ja) też spokojnie dają radę, pod warunkiem, że nie są kompletnymi kretynami, jeśli chodzi o matematykę i fizykę, przynajmniej na początku. Z fizyki czeka was powtórzenie prawie całego materiału w ciągu dwóch semestrów, z matmy opróćz analizy i algebry są chyba jeszcze obowiązkowe zajęcia wyrównawcze, w czasie których odświeżycie ciągi i granice, nauczą was też rachunku różniczkowego, całkowego, macierzowego i paru innych przydatnych rzeczy. Nie ma wcale pogromu. Uczyć się trzeba, to fakt, momentami nawet sporo, ale jak ktoś chce, to spokojnie wszystko zaliczy. Leniwi raczej mają ciężko.

    Kamil3092 napisał:
    No właśnie, a ciekawie byłoby dostać pracę przy projektowaniu po EiA . Na pewno bardziej rozwijająca praca. Byłem na drzwiach otwartych, z tego co się dowiedziałem to na ETI jest czyste programowanie i elektronika. A na EiA programowanie (nie tak zaawansowane jak na ETI, ale podejrzewam, że jak ktoś w tym dłużej posiedzi, to będzie posiadał wiedzę na takim samym poziomie jak ludzie po ETI. ) elektronika, mechanika itd. Czyli to samo, a nawet więcej niż na ETI. No i bardzo podobało mi się koło naukowe na EiA ^^. Więc pomijając zaletę jaką jest nowy budynek ETI, to na EiA ludzie imo uczą się więcej.



    Powinieneś zastanowić się, czy chcesz być bardzo dobry w jednej dziedzinie, czy chcesz wiedzieć po trochu z każdej. Ja wybrałem elektronikę i widzę po sobie, że w ciągu trzech lat poczyniłem ogromny postęp w tej dziedzinie. Nie kierowałbym się wrażeniom z drzwi otwartych, bo to tylko ułamek tego, co pokazują wam na każdym wydziale. Moim zdaniem miarą jakości studiów nie jest to, jak dużo różnych rzeczy z różnych dziedzin zdołają Ci napchać do głowy przez pięć lat ale to, co konkretnego będziesz później potrafił zrobić. A wiadomo, że im bardziej specjalistyczna wiedza, tym większa szansa na stanie się ekspertem w swojej dziedzinie. Nie przekonują mnie takie synergiczne kombinacje w stylu mechatroniki czy inżynierii biomedycznej, bo wydaje mi się, że tak naprawdę nie wiadomo, jaką wiedzą i umiejętnościami będziesz dysponował dzięki temu za kilka lat. Szumnie to reklamują jako 'kierunek z pogranicza elektroniki, mechaniki, automatyki i informatyki'. Z pogranicza. No właśnie.

    Nie jest też tak, że ETIopczycy po skończeniu studiów są dużo lepsi od rówieśników z EiA, którzy mogliby im buty pastować. Wszystko jest wzglęne i indywidualne. Jeśli chcesz być dobry i zdobywać wiedzę i doświadczenie, możesz to robić gdziekolwiek. W obu miejscach są świetni wykładowcy, w obu świetne laboratoria i porządny program studiów. Są też mało przyjemni wykładowcy, gówniane sale i przedmioty do niczego nie potrzebne.

    Co do kół naukowych, akurat oferta ETI jest moim zdaniem dużo ciekawsza od EiA. Nie chce mi się szukać oferty kół, ale jest ich naprawdę sporo, dla każdego coś miłego.

    Kamil3092 napisał:
    Martwi mnie tylko, że idąc na EiA po studiach czeka mnie stagnacja zawodowa. A tego bym nie chciał. Szkoda że wypowiedzą się tutaj ludzie po EiA jak wygląda ich kariera zawodowa, bo z tego co czytałem w innym temacie to większość trafia na utrzymanie ruchu. Pytaniem podstawowym jest tylko, czy ukończyli studia dla papierku (zero pasji, zainteresowania, zdobywania większej ilości informacji) czy może UR jest przeznaczone dla EiA. A tylko odrobina szczęścia sprawia, że ląduje się gdzieś indziej. Bo jednak takie projektowanie jak wcześniej wspomniałem jest znacznie ciekawsze ;)


    Jeżeli będziesz dobry w tym, co lubisz i chcesz robić, znajdziesz pracę bez problemu, nawet w projektowaniu. AiR i EiT są podobnymi kierunkami, tj. duża część więdzy, przynajmniej na poziomie inżynierskim, po prostu się pokrywa.

    Moja jedna złota rada: zaliczajcie jak najwięcej praktyk i staży w trakcie studiów. Doświadczenie ueber alles.

    0
  • #6 02 Lip 2012 18:19
    ademski
    Poziom 8  

    Dzięki za pomoc i rady. Myślę, że AiR na WETI będzie dobrym rozwiązaniem. Mam nadzieje, że się dostane. Na samym początku byłem najbardziej przekonany do budownictwa, sądzę jednak że air jest bardziej przyszłościowy i dogodny moim zainteresowaniom. :)

    0
  • #7 02 Lip 2012 18:21
    2shy
    Poziom 10  

    Good choice ;) AiR jest naprawdę spoko.

    Też myślałem o budownictwie, zanim się wybrałem na elektronikę, ale przeważyła niechęć do rysunku :]

    0
  • #8 02 Lip 2012 18:23
    ademski
    Poziom 8  

    ooo właśnie to samo u mnie po części :D
    A propos na EiT macie jakieś rysunki?

    0
  • #9 02 Lip 2012 18:34
    Elektronik9
    Poziom 30  

    ademski napisał:
    A propos na EiT macie jakieś rysunki?

    Nie ma.

    0
  • #10 02 Lip 2012 18:34
    2shy
    Poziom 10  

    Z technicznych tylko raz mi się zdarzyło rysować projekt obudowy do urządzenia elektronicznego w AutoCadzie, przedmiot Konstrukcja Urządzeń, semestr 3.

    A z bardziej oczywistych - rysowanie schematów elektroniczncyh - logicznych, blokowych, itd.

    0
  • #11 02 Lip 2012 21:36
    Kamil3092
    Poziom 8  

    2shy, chyba mnie źle zrozumiałeś, mi chodzi o wybór pomiędzy Automatykę i Robotyką na wydziale EiA/ETI. A wspominałeś w swoim poście o Elektronice i Telekomunikacji (EiT). Na ten kierunek się nie wybieram. Od zawsze jarałem się AiR.

    Tylko ta cholerna niepewność czy iść na wydział ETI czy EiA mnie dobija :P. Od zawsze lubiłem się bawić w budowanie jakiś urządzeń, ale perspektywa zarabiania większych pieniędzy (a tak jest podobno po ETI) jest kusząca.

    0
  • #12 02 Lip 2012 23:59
    2shy
    Poziom 10  

    Kamil3092 napisał:
    2shy, chyba mnie źle zrozumiałeś, mi chodzi o wybór pomiędzy Automatykę i Robotyką na wydziale EiA/ETI. A wspominałeś w swoim poście o Elektronice i Telekomunikacji (EiT). Na ten kierunek się nie wybieram. Od zawsze jarałem się AiR.

    Tylko ta cholerna niepewność czy iść na wydział ETI czy EiA mnie dobija :P. Od zawsze lubiłem się bawić w budowanie jakiś urządzeń, ale perspektywa zarabiania większych pieniędzy (a tak jest podobno po ETI) jest kusząca.


    Rozumiem doskonale, że chcesz studiować AiR. Piszę o elektronice, bo po pierwsze, o studiowaniu jej wiem sporo z własnego doświadczenia, a po drugie, programy nauczania aż tak bardzo się nie różnią na poziomie inżynierskim. Automatycy też mają teorię obwodów, przetwarzanie sygnałów, systemy dynamiczne i całą masę innych wspólnych rzeczy. Różnice zaczynają się ujawniać na strumieniach, profilach dyplomowania i specjalizacjach, czyli po mniej więcej 2,5 roku.

    Strasznie stereotypowe jest myślenie, że po ETI będziesz miał więcej wiedzy i lepiej płatną robotę, ale cięższe studia. To bzdury powtarzane przez uczelniany marketing i ludzi, którzy nie mają najczęściej o tym pojęcia. To nie kierunek zrobi z Ciebie maszynkę do zarabiania pieniędzy, tylko Ty sam, jeśli będziesz w stanie. Słyszałem już takie rzeczy, jak to podobno jest NA ETI i PO ETI, że głowa boli. Nic, tylko zająć się liczeniem zer na koncie.

    A prawda jest taka jak zawsze. Każdy zaczyna tak samo, a kończy tak, jak mu się uda - jak źle się zakręcisz, skończysz po studiach na robieniu kebabów, jak dobrze, będziesz zadowolony z zarobków. Ktoś, kto lubi to, co robi, jest w tym dobry i ma już jakieś doświadczenie, nie może nie znaleźć dobrej pracy, w dodatku nieźle płatnej.

    Nie wiem, co Ci poradzić. Przypuszczam, że byłoby Ci lepiej na EiA, bo jeśli Twoją jedyną motywacją w przypadku ETI są potecjalne pieniądze, to uwierz mi, że nie warto. To nie jest żadna motywacja w przypadku porównywania dwóch tych samych kierunków na bliźniaczych wydziałach. Gdybyś porównywał socjologię z uniwerku z automatyką na EiA, argument z zarobkami po studiach miałby sens :P
    A tak? Jesteś kowalem własnego losu. To tylko od Ciebie zależy, czy będzie Cię stać na dom jednorodzinny za miastem, czy na karton pod mostem (dosyć obrazowe, nie mogłem się powstrzymać ;))

    2