Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Komputer z morele.net nie działa, jest martwy...

power_bit 30 Jun 2012 15:49 9701 38
Optex
  • #31
    User removed account
    Level 1  
  • Optex
  • #32
    power_bit
    Level 9  
    Jurek.adam niestety w pewnych kwestiach się z Tobą nie zgadzam.
    Tak, nie znam się na składaniu komputerów nigdy tego nie robiłem dlatego też trafiłem na to forum, jeżeli byłbym zawansowanym użytkownikiem nie pytał bym o głupią zworkę na płycie głownej. Wybrałem zakup zestawu przez internet ponieważ było taniej o 300-350zł aniżeli w pobliskich sklepach komputerowych.
    Co do diagnozowania problemu to nie mam zamiaru wynajmować serwisantów, studentów itd. dlatego, że zapłaciłem za nowy sprzęt który musi działać, nie powinno mnie obchodzić co się uszkodziło i w jaki sposób, towar jest nie sprawny dlatego też należy go naprawić, albo wymienić.

    Dziś po przesyłkę zjawia się kurier, będę informował na bieżąco jak przebiega reklamacja w morele.net, może w taki sposób będę mógł komuś pomóc, rozwieje, albo potwierdzę powszechne mity.

    Dzięki Panowie za dotychczasową pomoc.
  • #33
    User removed account
    Level 1  
  • Optex
  • #34
    Kroovka
    Level 23  
    jurek.adam wrote:
    W tym przypadku lepiej powołać się na niezgodność towaru z umową niż korzystać z reklamacji.


    I jakaż to jest ta niezgodność? Brak funkcji "działania"? Pytam, bo może sam
    kiedyś skorzystam.

    Druga sprawa to pierwsze słyszę, aby na CLR_CMOS była zakładana jakakolwiek zworka, choć Asrocka nie znam. Prawdopodobnie pin 1 jest pusty, i tylko po to, aby jumperek dobrze się trzymał.
    Jeżeli komp po włączeniu nie wydaje piknięcia, nie zaczyna mielić dyskiem i nie wyświetla obrazu to obstawiam uwaloną płytę główną lub obluzowany procesor (źle kontaktujący).
  • #35
    power_bit
    Level 9  
    Beznadzie! Morele.net od 4 dni ma u siebie moją jednostkę i nawet nie stwierdzili co jest przyczyną, że komputer nie działa… Serwis to jakieś archiwum X do którego Panie z obsługi klienta nie mają dostępu. Pytam się uprzejmie kiedy dostanę jakąkolwiek informacje na temat mojego zestawu i otrzymuje odpowiedź „Proszę być cierpliwym” Wysyłanie meili do serwisu to jak walenie głową w ścianę. Reklamuje zestaw na zasadzie „Wymiana towaru posiadającego wady fabryczne. (Wymiana 3-dniowa)” jednak chu** z tego wielki jak po 4 dniach nawet obudowy nie otwarli… Więcej na ten temat można przeczytać: http://www.morele.net/pokaz_pomoc/2/
    Dziś również będę się kontaktował z biurem obsługi klienta o dalszych poczynaniach poinformuje.
  • #36
    power_bit
    Level 9  
    Sprawa komputera jest już zamknięta, nie obyło się bez złości i strachu…
    Zacznę może od początku bo jest co opowiadać.
    Piątek godzina 17:00 otrzymałem meila od morele.net o treści „Poprawa montażu, towar został wysłany” ucieszyła mnie ta informacja, byłem w zasadzie pewny, że w poniedziałek jak dojdzie paczka będę mógł już korzystać z nowego komputera. Dziś z uśmiechem na twarzy powitałem kuriera z db schenker, pudło ogromne jak wcześniej a wszystko w środku lata jak Żyd po pustym sklepie, otwarłem karton w celu zweryfikowania zawartości, wszystko się zgadzało i było na pierwszy rzut oka całe. Postanowiłem, że tym razem dla pewności nie będę podłączał moich bebechów, sprawdzę co zrobiło morele i czy faktycznie będzie działało. Widzę, że został zamontowany głośniczek którego wcześniej nie było, przewody biegną zupełnie inaczej to oznaka, że jednostka była rozbierana. Dość oglądania czas podłączyć to wszystko do prądu, podpinam przewody. pstyk i ch… wiatraki się kręcą, nic nie działa, monitor czarny. Zrobiło mi się ciepło, spociłem się na miejscu, Panie z morele miały szczęście, że już było po godzinie 17:00 bo musiały by słuchać słów których lepiej nie będę tu przytaczał. Będąc tak dalej wkur… rozebrałem wszystko do zera łącznie z przewodami i wpinałem na nowo, jednak bez skutku. Jedyne czego nie ruszałem to procesora, bo cholernie ciężko ściągnąć ten coler, ale gdy już nie miałem pomysłów zabrałem się i za to. Dość długo męczyłem się z odpięciem tych klamerek, ale udało się, podnoszę delikatnie całe chłodzenie do góry a moim oczą ukazuje się puste gniazdo na procesor mija jednak ułamek sekundy i procek odkleja się od radiatora i spada na płytę główną. Przestałem na chwilę oddychać, podniosłem procka i od razu zauważyłem, że przegięły się dwa piny, a ja głupi mając łapska od pasty termoprzewodzącej dotknąłem jeszcze kilka które zabrudziłem. Koniec świata pozamiatane, myślę jednak przez chwile na spokojnie już co dalej i w tym momencie poczułem się jak w warsztacie, a jestem mechanikiem. Przygotowałem miejsce pracy (biurko, mocna lampa, chusteczki i pinceta) zacząłem od prostowania pinów który były przegięte o jakieś 30 stopni, do ręki pinceta i delikatnym ruchem naprostowałem te delikatne elementy, pinceta służyła mi jako narzędzie do popychania, nie chwytałem ją pinów, potem przyszedł czas na czyszczenie do tego celu użyłem chusteczki higienicznej, jej koniec skręciłem na kształt kolca którym delikatnie zbierałem pastę o dziwo szło to bardzo sprawnie. Gdy procek był już gotowy wpasowałem go w gniazdo na płycie głównej, wszystko pasowało idealnie, zamknąłem zapięcie, wymieniłem pastę na nową no i oczywiście na to wszystko radiator. Jednostka podpięta do sieci no i chwila prawdy, pstyk i jest bios krzyk radości i uśmiech na twarzy. Rozłączyłem wszystko podłączyłem DVD i HDD i zainstalowałem system, jak na razie wszystko śmiga. Jutro przetestuję jakaś gierkę gdyż dziś już nie miałem czasu, ale myślę, że wszystko jest dobrze. Opisałem do dość dokładnie i może trochę zawile, ale chciałem przedstawić wszystkim jak wyglądały moje zakupy w morele.net Mówiąc szczerze nie zrobię już nigdy zakupów w tym sklepie, nie chodzi tu o procesor, bo prawdopodobnie wypadł podczas transportu, ale cała reszta to zupełna bania. Paczka zabezpieczona beznadziejnie (dlatego procek wyleciał) obsługa klienta nie ma bezpośredniego kontaktu z serwisem, absolutnie zerowa pomoc techniczna, reklamacja w tym sklepie to horror - tak jak w czeskim filmie nic nikt nie wie, a sama reklamacja może się ciągnąć miesiącami. Także ja morele.net mówię dziękuje i nie spotykajmy się więcej.
  • #37
    User removed account
    Level 1  
  • #38
    wlw_wl
    Level 38  
    Z zakupem części w tym sklepie nie ma problemu, sam robiłem to wielokrotnie.
    Jednak ani razu nie kupowałem tam złożonego zestawu i powiedziałbym, że to dwie osobne sprawy i raczej nie należy ich mieszać.
  • #39
    User removed account
    Level 1