Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Rozdzielenie mas w układzie.

dzielik 30 Lip 2012 11:52 7134 60
  • #31 30 Lip 2012 11:52
    dzielik
    Poziom 16  

    Wreszcie udało mi się złożyć ponownie układ na nowej płytce.

    Niestety nie jest tak pięknie jak miało być...
    Jeden kierunek działa poprawnie. Czyli w jedną stronę silnik działa prawidłowo. Problem jest w drugą stronę, robi kilka, czasem kilkanaście obrotów i się zatrzymuje (ale nie jest tak jak wcześniej, że się zatrzymuje zmienia kierunek i tak w kółko).

    Na początku myślałem, że problem jest z programem w procesorze, ale czasem kręci się dłużej czasem krócej więc to chyba nie to.

    Używam dwóch przycisków na pilocie: otwórz-O i zamknij-Z. Dodatkowo są kontaktrony - takie wyłączniki krańcowe, które odpowiednio zatrzymują silniki (nie testowałem jeszcze ich działania w układzie).

    Opiszę jak sobie wymyśliłem logikę sterowania:
    1. Brama jest nieruchoma. Po przyciśnięciu O brama zaczyna się otwierać, i jeśli w trakcie otwierania wcisnę:
    - O - nastąpi zatrzymanie czyli jest uchylona
    - Z - nastąpi zatrzymanie otwierania i rozpoczęcie zamykania
    2. Analogicznie przy zamykaniu, ponowne wciśnięcie Z zatrzyma ruch, wciśnięcie O spowoduje zatrzymanie a następnie otwieranie.

    Oczywiście dodatkowo kontaktrony powinny zatrzymywać odpowiednio ruch podczas otwierania i zamykania.

    Aktualne układ działa mi tak:
    Wciskam Z - silnik się ładnie kręci, czekam sobie jakieś 10 sekund i jeśli wciskam ponownie Z - silnik się zatrzymuje, jeśli wcisnę O - zatrzymuje się, zmienia kierunek, i rusza w drugą stronę.
    Czyli wszystko poprawnie.

    Problem jest w drugą stronę.
    Wciskam O - silnik rusza, robi kilka, czasem kilkanaście obrotów i się zatrzymuje...
    I nie wiem dlaczego tak się dzieje. Wygląda tak, jakby procesor otrzymał ponownie sygnał O, a przecież nie nacisnąłem przycisku. Kontaktrony nie są podłączone, więc nie mogą powodować zatrzymania silnika.
    Jeśli po przyciśnięciu O szybko wcisnę Z to prawidłowo silnik hamuje, zmienia kierunek i rozpoczyna ruch w drugą stronę. Oczywiście w kierunku Z silnik działa prawidłowo - czyli kręci się do momentu aż nie wcisnę Z lub O.

    W programie sygnały O i Z mam ustawione na zewnętrznych przerwaniach. INT0, INT1.

    Zmianę kierunku ruchu uzyskuję przez przekaźniki. Myślałem, że może one powodują problem z Otwieraniem. Ale przy Otwieraniu logika przekaźników nie jest zasilana (bo jeden kierunek mam jak nie zasilam przekaźników czyli nie przełączam ich, a drugi jak je przełączę).

    Kolejna sprawa jest taka, że najpierw podłączam zasilanie do procesora, a później transformator, i w momencie podłączania transformatora silnik się załącza kręci przez chwilę i zatrzymuje (a nie powinien się załączyć, bo przecież nie nacisnąłem przycisku w pilocie - więc chyba tu już jest zakłócenie - ale takie jednorazowe przy włączaniu może jest dopuszczalne nie wiem?).
    Docelowo w układzie mam przekaźnik odpowiedzialny za włączanie transformatora, jednak w opisanych testach go pominąłem i transformator podpięty jest na stałe do układu - chcę najpierw osiągnąć prawidłową pracę silników, a dopiero później będę próbował sterować transformatorem.

    Układ testuję na biurku, z podpiętym jednym silnikiem. Tak mi jeszcze na myśl przyszło, że sam transformator leży blisko układu i może on powoduje takie działanie... ale dlaczego problem jest tylko przy Otwieraniu...

    Miałem również silnik na biurku, który leżał między mną a odbiornikiem radiowym - dla mnie to niezła ciekawostka - jeśli silnik się kręcił to przestawała mi działać komunikacja radiowa, tzn przyciskałem guzik w pilocie i sygnał nie docierał do odbiornika, dopiero jak przeszedłem z pilotem z drugiej strony biurka (czyli silnik nie był na linii odbiornika) to wróciła komunikacja. Więc stąd wniosek, że w koło takiego silnika to się na prawdę niezłe rzeczy dzieją - przeniosłem silnik na podłogę i jest jakieś 1,5m od układu.

    Wg mnie procesor generuje sobie sam, lub dostaje skądś sygnał. Silnik można zatrzymać na dwa sposoby - albo ponowne wciśnięcie O albo kontaktron - piszę tylko tych bo silnik hamuje przez PWM - to hamowanie musi wywoływać procesor... tylko nie wiem co go wzbudza do tego

    Muszę jeszcze podłączyć drugi silnik i zobaczyć co się będzie działo, niestety przez najbliższe dni nie mam dostępu do układu.

    Może ktoś ma jakiś pomysł w czym jest problem, z góry dziękuję za pomoc.

    Dodano po 5 [minuty]:

    Ogólnie ten cały układ zaczyna mnie już zniechęcać, ale tyle temu już poświęciłem czasu, szkoda mi to rzucić w kąt...

  • #32 30 Lip 2012 22:43
    szod
    Poziom 33  

    Zakładasz z góry że program nie ma błędów, że przerzucasz cały problem na elektronikę? Bardzo często to właśnie oprogramowanie jest błędne. Na początek zrób sobie serię testów z monitorowaniem stanów na nóżkach µC w sytuacji gdy występują problemy. Zobacz czy coś niepożądanego się nie pojawia od strony odbiornika. Możesz też w razie potrzeby zamieniać wyjścia np. odbiornika co będzie powodować odwrotne działanie na pilota. Mówiąc inaczej musisz pokombinować. To Ty masz ten układ na stole. Oprogramowanie też można napisać tak, żeby nie było tych dziwnych reakcji układu po włączeniu zasilania. Po to masz µC żeby pokonać takie problemy.

  • #33 31 Lip 2012 09:34
    dzielik
    Poziom 16  

    szod napisał:
    Oprogramowanie też można napisać tak, żeby nie było tych dziwnych reakcji układu po włączeniu zasilania. Po to masz µC żeby pokonać takie problemy.

    Czy możesz rozwinąć temat? Ja robię to w taki sposób, że ustawiam na wyjściu µC stan wysoki, który powoduje wysterowanie tranzystora, który steruje BUZem. W takiej sytuacji BUZ nie przewodzi. Tak jak pisałem wcześniej, najpierw podłączam zasilanie µC, czekam chwilę, żeby się te stany poustalały, a mimo to w momencie podłączenia transformatora ta logika przestaje działać.. więc co tu można zrobić w oprogramowaniu?

    Przetestuję to dokładniej, może nasuną się nowe wnioski. Zakładałem problem w elektronice bo silnik w jedną stronę działa dobrze... a oprogramowanie w drugą stronę jest analogiczne... może faktycznie gdzieś błąd jest, będę szukał, bo coś ten silnik wyłącza:)

    Podepnę jakąś żaróweczkę zamiast silnika, pewnie sporo to wyjaśni.
    Czy silnik w jedną stronę może generować "większe" zakłócenia niż w drugą stronę? Zamienię polaryzację podłączenia silnika, zobaczymy czy się nie odwróci problem, ewentualnie jeszcze zobaczę na drugim silniku.

    Dobra, pomysły są, niestety dopiero koło czwartku będę mógł to przetestować.

    Dziękuję za pomoc i sugestie.

  • #34 31 Lip 2012 16:04
    szod
    Poziom 33  

    Nie możesz po prostu włączać wszystkiego razem, a wyjścia µC ustawić w stanach blokujących i całość zapętlić na jakiś czas na starcie? Takie opóźnianie zasilania różnych bloków może dać nieprzewidziane efekty. Jak napięcie się włączy ogólnie, to tylko wystarczy odczekać jakiś okres czasu i ruszyć z programem. Jeśli dalej nie pomaga i coś tam się z silnikami dzieje przy starcie, to nie pozostaje nic innego jak znaleźć przyczynę takiego stanu. Wszystko jest do rozwiązania. Czasami trzeba posiedzieć przy układzie i ciężko dojść co jest nie tak, ale dzięki temu uzyskujesz coś cennego - doświadczenie.

  • #35 31 Lip 2012 17:36
    jdubowski
    Specjalista - urządzenia lampowe

    dzielik napisał:
    ak jak pisałem wcześniej, najpierw podłączam zasilanie µC, czekam chwilę, żeby się te stany poustalały, a mimo to w momencie podłączenia transformatora ta logika przestaje działać..


    A pisałem - rozdzielić na dwie płytki, logikę zaekranować...


    dzielik napisał:
    Czy silnik w jedną stronę może generować "większe" zakłócenia niż w drugą stronę?


    Może - kąt położenia szczotek i osi biegunów to nie 90 stopni, czyba że silnik fabrycznie przewidziano do pracy rewersyjnej).

  • #36 31 Lip 2012 22:36
    dzielik
    Poziom 16  

    Chyba znalazł się problem.
    Odłączyłem centralkę radiową od układu, która podaje masę na przerwania zewnętrzne µC INT0 i INT1. Wziąłem zwykły kabelek żeby podać manualnie masę i o dziwo dla mnie procesor zareagował jak tylko dotknąłem kablem do pinu µC, a nie dotknąłem jeszcze drugim końcem do masy... (kabel trzymałem za izolację). Tak (tym kablem) wygenerowane przerwania powodują, że układ działa poprawnie w obu kierunkach.
    Podłączyłem układ radiowy no i efekt jak poprzednio silnik startuje hamuje zmienia kierunek i tak w koło, czyli jak nic generują się te przerwania...

    Co zrobić, żeby µC nie był tak czuły i przerwania działały faktycznie jeśli zostanie podana masa a nie kawałek kabelka...

    W kodzie mam to skonfigurowane następująco:
    MCUCR |= (1<<ISC01) | (1<<ISC11); //reaguje na zbocza opadajace wywolane podpieciem masy
    GICR |= (1<<INT0) | (1<<INT1); //wlaczenie przerwan na oba piny, wyzwalane masa

    //przerwania zewnetrzne OT i ZA
    DDRD &= ~ ((1<<2) | (1<<3)); //konfiguracja 2 pinu portu D jako wejście
    PORTD |= (1<<2 | 1<<3); //ustawienie rezystora podciągającego

    następnie same przerwania powodują ustawienie flagi:
    //przerwanie - otworz
    ISR(SIG_INTERRUPT0) //początek funkcji obsługi przerwania
    {
    otworz = 1;
    }

    //przerwanie - zamknij
    ISR(SIG_INTERRUPT1)
    {
    zamknij = 1;
    }

    flagi są obsługiwane w głównej pętli:
    while(1) {

    if(otworz == 1) {
    ...
    }

    if(zamknij == 1) {
    ...
    }
    }

    Zastosowałem zbocze opadające do wyzwalania ponieważ takie znalazłem przykłady w sieci, gdzie przerwanie było wywoływane przyciskiem, który zwierał do masy. U mnie jest podobnie, bo w centralce radiowej są przekaźniki, które pełnią analogiczną rolę jak przycisk.

  • #37 01 Sie 2012 06:59
    jdubowski
    Specjalista - urządzenia lampowe

    dzielik napisał:
    Odłączyłem centralkę radiową od układu, która podaje masę na przerwania zewnętrzne µC INT0 i INT1. Wziąłem zwykły kabelek żeby podać manualnie masę i o dziwo dla mnie procesor zareagował jak tylko dotknąłem kablem do pinu µC, a nie dotknąłem jeszcze drugim końcem do masy... (kabel trzymałem za izolację)


    Czemu "o dziwo"? To dla wejść w technologii CMOS naturalne.

    dzielik napisał:
    Co zrobić, żeby µC nie był tak czuły i przerwania działały faktycznie jeśli zostanie podana masa a nie kawałek kabelka...


    Podciągnąć do zasilania o ile dopuszcza to wyjście modułu radiowego.

    dzielik napisał:
    Zastosowałem zbocze opadające do wyzwalania ponieważ takie znalazłem przykłady w sieci, gdzie przerwanie było wywoływane przyciskiem, który zwierał do masy. U mnie jest podobnie, bo w centralce radiowej są przekaźniki, które pełnią analogiczną rolę jak przycisk.


    Czyli jeśli przekaźnik nie jest zasilony to wejście "w lufcie" wisi nie podłączone do niczego. Weź rezystor 10kohm i podciągnij wejście do linii zasilania.

  • #38 01 Sie 2012 10:39
    dzielik
    Poziom 16  

    Schemat podłączenia modułu radiowego wygląda następująco:

    Rozdzielenie mas w układzie.

    Rozumiem, że wyjścia procesora 16 i 17 podłączyć przez rezystor 10k do zasilania?

  • #40 01 Sie 2012 13:15
    dzielik
    Poziom 16  

    jdubowski napisał:
    dzielik napisał:
    Rozumiem, że wyjścia procesora 16 i 17 podłączyć przez rezystor 10k do zasilania?


    Otóż to.


    Niestety to nie pomaga. W dalszym ciągu dotknięcie kabelkiem powoduje wywołanie przerwania... i jeśli podłączam centralkę to nie chce całość działać.

    Chyba zrezygnuję z tego zatrzymywania pilotem... wtedy układ nie będzie reagował na te dziwne przerwania w trakcie otwierania/zamykania...

  • #42 01 Sie 2012 14:26
    dzielik
    Poziom 16  

    jdubowski napisał:
    dzielik napisał:
    Niestety to nie pomaga. W dalszym ciągu dotknięcie kabelkiem powoduje wywołanie przerwania...


    Rezystor za duży.


    Masz rację:) podłączyłem teraz do +12V i za pierwszym razem silnik się zatrzymał, a dalej już dobrze działało. I nie ma już samoistnych zmian kierunków. Spróbuję z mniejszym opornikiem i wrócę do +5V żeby procesora nie uszkodzić.

    Dodano po 16 [minuty]:

    Włożyłem 4,7k podłączyłem pod +5V i układ jeszcze tak dobrze nie działał:) ale reagował jeszcze na kabelek, więc zmniejszyłem na 1k i teraz już nie ma przypadkowych przerwań.

    Podłączę drugi silnik, kontaktrony i zobaczymy jak się to będzie zachowywało.

  • #44 01 Sie 2012 14:44
    dzielik
    Poziom 16  

    Do +12 podciągnąłem ten rezystor 10k, sporo się na nim odkładało:P już jest prawidłowo:)

  • #45 01 Wrz 2012 20:37
    dzielik
    Poziom 16  

    dzielik napisał:
    jdubowski napisał:
    dzielik napisał:
    Niestety to nie pomaga. W dalszym ciągu dotknięcie kabelkiem powoduje wywołanie przerwania...


    Rezystor za duży.


    Masz rację:) podłączyłem teraz do +12V i za pierwszym razem silnik się zatrzymał, a dalej już dobrze działało. I nie ma już samoistnych zmian kierunków. Spróbuję z mniejszym opornikiem i wrócę do +5V żeby procesora nie uszkodzić.

    Dodano po 16 [minuty]:

    Włożyłem 4,7k podłączyłem pod +5V i układ jeszcze tak dobrze nie działał:) ale reagował jeszcze na kabelek, więc zmniejszyłem na 1k i teraz już nie ma przypadkowych przerwań.

    Podłączę drugi silnik, kontaktrony i zobaczymy jak się to będzie zachowywało.


    Ostatnio brakowało czasu, stąd taka przerwa w pracach. Ale do rzeczy.

    W dalszych testach przy rezystorze 1k występowały przypadkowe przerwania, ostatecznie włożyłem 470omów. I czasem też sam sobie robi przerwanie. Teraz układ radiowy jest podłączony w odległości 10cm od procesora, jak zmieniłem na 1m to było bardzo źle, więc szybko wróciłem do tych 10cm. Dlaczego tak się dzieje? to już jest (a może tylko?) 5V/500om = 10mA, czy mam jeszcze zmniejszyć ten opornik? np 300om?

    Drugi problem to podłączenie kontaktronów. Piny procesora są ustawione na wejścia z podciągniętym rezystorem. I sobie sprawdzam na nich stan, jeśli zwierają (pin procesora podłączony przez kontaktron do masy) to stan zero i powinno być wyłączenie silnika. Problem jest w tym, że jak podepnę kontaktrony to silniki przestają pracować (raz dłużej kręci, raz krócej, różnie) zanim kontaktron się zewrze, czyli znowu samoistne sygnały. Ogólnie kontaktron jest oddalony od procesora na kablu o jakieś 6 metrów.

    Dlaczego tak się dzieje, skoro jest podciągnięcie (programowe) do VCC? Jest ono za małe? Kable mają jakąś pojemność, która powoduje, że procesor odczytuje to jako podłączenie do masy? Czy przy tych kontaktronach podobnie jak w problemie samoistnych przerwań mam dodatkowo podciągnąć pin do VCC przez jakiś opornik np. 1k?

    proszę o pomoc.
    pozdrawiam
    Daniel

  • #46 07 Wrz 2012 15:59
    szod
    Poziom 33  

    Rezystory podciągające wewnątrz procesora mają sporą wartość. Podłącz dodatkowe na zewnątrz o mniejszej wartości. Przewody też masz dość długie. Na krótkich przewodach do kontaktronów też występuje problem? Może spróbuj podłączyć je przez przewody ekranowane. Ekran oczywiście do masy.

  • #47 07 Wrz 2012 16:46
    jdubowski
    Specjalista - urządzenia lampowe

    dzielik napisał:
    Teraz układ radiowy jest podłączony w odległości 10cm od procesora, jak zmieniłem na 1m to było bardzo źle, więc szybko wróciłem do tych 10cm.


    Skręcone te przewody?

    dzielik napisał:
    Piny procesora są ustawione na wejścia z podciągniętym rezystorem. I sobie sprawdzam na nich stan, jeśli zwierają (pin procesora podłączony przez kontaktron do masy) to stan zero i powinno być wyłączenie silnika. Problem jest w tym, że jak podepnę kontaktrony to silniki przestają pracować (raz dłużej kręci, raz krócej, różnie) zanim kontaktron się zewrze, czyli znowu samoistne sygnały. Ogólnie kontaktron jest oddalony od procesora na kablu o jakieś 6 metrów.


    To jest ajkiś oddzielny problem od opisanego wyżej?

    dzielik napisał:
    Dlaczego tak się dzieje, skoro jest podciągnięcie (programowe) do VCC?


    Co to jest "podciągnięcie programowe"? Podciągnięcie ma być jak najbardziej sprzętowe (rezystor).
    dzielik napisał:
    Czy przy tych kontaktronach podobnie jak w problemie samoistnych przerwań mam dodatkowo podciągnąć pin do VCC przez jakiś opornik np. 1k?


    Oczywiście, dodatkowo zastanów się czy odbicia styków tu nie "szpecą"...

  • #48 07 Wrz 2012 22:47
    dzielik
    Poziom 16  

    jdubowski napisał:


    Skręcone te przewody?



    Tak skręcone, podłączone skrętką.

    jdubowski napisał:

    To jest ajkiś oddzielny problem od opisanego wyżej?


    Nie, opisałem jak podłączone są kontaktrony.

    jdubowski napisał:

    Oczywiście, dodatkowo zastanów się czy odbicia styków tu nie "szpecą"...


    Co to znaczy, odbicia styków, to w kontaktronie zachodzi? Czy chodzi o drgania styków?

    Dziękuję za odpowiedź.
    Dołożę VCC przez oporniki 1k na wejściu procesora, do którego podpięty jest kontaktron.
    Kontaktrony też mam na skrętce. Czy to będzie problem?

    pozdrawiam
    Daniel

  • #50 08 Wrz 2012 10:34
    dzielik
    Poziom 16  

    Aktualnie schemat wygląda tak:

    Rozdzielenie mas w układzie.

    Kontaktrony są podłączone do pinów PA0 PA1 PA2 PA3

    Dziękuję za link, poczytam, może coś jest jeszcze nie tak. Sporo czytałem o zasilaniu procesora i wydaje mi się, że powinno być dobrze.

    W tym momencie problem mam z kontaktronami. Czyli, kontaktron jeszcze nie jest zwarty a procesor odczytuje sygnał jakby już był zwarty (czyli podaje masę).

    Zgodnie z sugestią podciągnę zasilanie 5V przez opornik 1k (i tu pytanie czy 1k jest to odpowiednia wartość?) do wszystkich czterech pinów. Mam nadzieję, że to pomoże. Choć mam małą wątpliwość, patrząc na zachowania centralki radiowej. Tam problem był analogiczny, dołożyłem oporniki i dobrze działa, ale tylko na krótkim kablu, a tu na kontaktronach mam 6 metrów...

    pozdrawiam
    Daniel

  • #51 08 Wrz 2012 14:28
    fotonn
    Poziom 28  

    Sześć metrów - niezłe anteny.
    Kontaktrony chyba nie działają impulsami milisekundowymi?
    Zrób więc filtry dolnoprzepustowe na wejściach.
    Na rysunku masz na portach modułu radiowego - zrób takie same na PA0 - PA3.
    Rezystory niekrytyczne - nie za duże, nie za małe - 1k jako podciągające do plusa mogą ewentualnie być.
    R powinien być kilka (powyżej trzech, czterech, do - powiedzmy - dziesięciu) razy mniejszy, niż rezystor podciągający - chodzi o to, że razem tworzą dzielnik napięcia i za duży nie wywoła stanu niskiego na wejściu proca, a za mały nie będzie skutecznie tłumił zakłóceń.
    C - raczej ceramiczny; możliwie mały, tj. tak mały, że jeszcze stłumi zakłócenia i nie za duży, aby zdążył się przeładować w czasie trwania impulsu kontaktronu oraz po włączeniu zasilania, przed upływem sygnału RESET.
    C montuj blisko proca; nie tylko "gorącą końcówkę, ale i tę od strony masy.
    Rozdzielenie mas w układzie.

  • #52 01 Lip 2013 13:43
    dzielik
    Poziom 16  

    Witam,

    sporo czasu minęło, ale na zimę projekt odłożyłem. Zrobiłem poprawkę zgodnie ze schematem kolegi fotonn (wielkie dzięki) i teraz wszystko działa jak należy, nie ma żadnych niekontrolowanych, samoczynnych załączeń:)

    Układ jest już założony i póki co działa bardzo dobrze.
    Mam jeszcze inny problem związany z zakłóceniami. Otóż jak załączę silniki, zasięg układu radiowego spada mi do kilkunastu centymetrów (jak silniki nie działają to 50 metrów spokojnie łapie). Problem jest na pewno od silników, bo jak je odepnę i załączę układ to zasięg nie spada, tylko jak podepnę silniki. Znalazłem na elektrodzie podobny problem z silnikami właśnie od poloneza, ale nie było tam odpowiedzi, czy można jakoś zwalczyć te zakłócenia.

    Czy może ktoś podpowie, silniki wycieraczkowe od jakiego auta będą kręciły się szybciej. Mam bramę skośnie w stosunku do wjazdu na posesję, stąd jedna połówka otwiera się więcej, druga mniej. Ta co ma dłuższą drogę otwiera się około 45 sekund i chciałem trochę przyśpieszyć.

  • #53 01 Lip 2013 14:21
    jdubowski
    Specjalista - urządzenia lampowe

    dzielik napisał:
    Mam jeszcze inny problem związany z zakłóceniami. Otóż jak załączę silniki, zasięg układu radiowego spada mi do kilkunastu centymetrów (jak silniki nie działają to 50 metrów spokojnie łapie). Problem jest na pewno od silników, bo jak je odepnę i załączę układ to zasięg nie spada, tylko jak podepnę silniki. Znalazłem na elektrodzie podobny problem z silnikami właśnie od poloneza, ale nie było tam odpowiedzi, czy można jakoś zwalczyć te zakłócenia.


    Filtry LC przy silnikach zastosuj. Nadto trzeba sie zastanowić czy problem jest z zakłóceń czy może z przysiadania napięcia zasilania.

    dzielik napisał:
    Czy może ktoś podpowie, silniki wycieraczkowe od jakiego auta będą kręciły się szybciej. Mam bramę skośnie w stosunku do wjazdu na posesję, stąd jedna połówka otwiera się więcej, druga mniej. Ta co ma dłuższą drogę otwiera się około 45 sekund i chciałem trochę przyśpieszyć.


    Jeśli jest zapas mocy to możesz przyspieszyć obroty przez osłabienie wzbudzenia.

  • #54 01 Lip 2013 14:29
    dzielik
    Poziom 16  

    jdubowski napisał:
    Filtry LC przy silnikach zastosuj. Nadto trzeba sie zastanowić czy problem jest z zakłóceń czy może z przysiadania napięcia zasilania.
    Wykluczam przysiadanie napięcia, silniki są zasilane z innego źródła niż układ radiowy.
    Znalazłem podobny problem, pokombinuję:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2079035.html


    jdubowski napisał:
    Jeśli jest zapas mocy to możesz przyspieszyć obroty przez osłabienie wzbudzenia.
    Co masz na myśli? Silniki są na 12V (instalacja samochodowa). Ja daję im z trafa 24V co po wyprostowaniu daje ponad 30V. Mam zapas mocy.

  • #55 01 Lip 2013 14:41
    jdubowski
    Specjalista - urządzenia lampowe

    dzielik napisał:
    jdubowski napisał:
    Jeśli jest zapas mocy to możesz przyspieszyć obroty przez osłabienie wzbudzenia.
    Co masz na myśli? Silniki są na 12V (instalacja samochodowa). Ja daję im z trafa 24V co po wyprostowaniu daje ponad 30V.


    Silnik od wycieraczek jest silnikiem bocznikowym. Zasil uzwojenie stojana niższym napięciem niż napięcie zailania wirnika (podłacz przez rezystor, żarówkę itp.)
    Alternatywnie - zmień przełożenie.

    dzielik napisał:
    Mam zapas mocy.


    A te silniki ci się jeszcze nie "skopciły"?

  • #56 01 Lip 2013 14:54
    dzielik
    Poziom 16  

    Słyszałem, że byli tacy co zasilali je 60V i chodziły :P silniki chodzą krótko (jeden 30 drugi 45 sekund) i stosunkowo rzadko są uruchamiane.

    Dodano po 5 [minuty]:

    jdubowski napisał:
    Silnik od wycieraczek jest silnikiem bocznikowym. Zasil uzwojenie stojana niższym napięciem niż napięcie zailania wirnika (podłacz przez rezystor, żarówkę itp.)
    Alternatywnie - zmień przełożenie.


    Z silnika mam 3 wyprowadzenia. W zależności jak podepnę kręci się na biegu 1 lub 2. Mam na oba wyprowadzenia podać napięcie? Duża ma być różnica między tymi napięciami?

  • #57 01 Lip 2013 15:24
    jdubowski
    Specjalista - urządzenia lampowe

    dzielik napisał:
    Z silnika mam 3 wyprowadzenia. W zależności jak podepnę kręci się na biegu 1 lub 2. Mam na oba wyprowadzenia podać napięcie? Duża ma być różnica między tymi napięciami?


    To nie jest takie proste, trzeba się dogrzebać do wnętrza silnika i przede wszystkim sprawdzić czy tam aby magnesów trwałych nie ma - wtedy sztuczka się nie uda.

  • #58 01 Lip 2013 15:26
    dzielik
    Poziom 16  

    No właśnie teraz pomyślałem, że to nie może być takie proste. Dzięki za podpowiedzi.

  • #59 02 Wrz 2013 09:10
    dzielik
    Poziom 16  

    Czy może ktoś podpowiedzieć jak zrobić sprzętowo jakieś ograniczenie prądowe?
    Chciałbym założyć takie urządzenie na zasilaniu silnika i w razie wykrycia nadmiernego prądu, poszukiwany układ przerwałby obwód (odłączył zasilanie od silnika).

    W tym momencie mam trafo dające ok 8A.
    Silniki pobierają te 8A, a myślę, że wzięłyby i więcej. Czy w takim momencie jestem w stanie wykryć jakiś wzrost prądu w chwili zablokowania silnika?
    Co się dzieje z transformatorem w momencie zablokowania silnika? Przecież on nie może dać więcej prądu (czy to jest właśnie dobra droga do uszkodzenia transformatora?).

  • #60 02 Wrz 2013 09:20
    fotonn
    Poziom 28  

    Nie przesadzaj, chwilowe przeciążenie transformatora nie spali go.
    Do trwałego wyłączenia prądu nie ma chyba nic lepszego od bezpiecznika (cokolwiek pod tym pojęciem rozumieć - topikowy, czy też tzw. "S" instalacyjny lub dedykowany, silnikowy).
    Wyłączenie z próbą ponownego załączenia, to już trochę inna bajka, ale i tu można zrobić samemu detekcję na przekładniku lub przekaźniku prądowym albo znaleźć gotowca, np. firmy Rwlpol.
    Istotna w takim przypadku wydaje się zwłoka przed próbą włączenia - jak długa ma być.