Witam, od ostatniej awarii w moim aucie minęło chyba z 2lata i myślałem już że auta przestały się psuć ale do rzeczy, wsiadam rano do auta odpalam i przejechałem raptem 20m żeby przestawić auto i po zgaszeniu słyszę że chodzi jakiś wentylator pod maską, myślałem że zaraz się wyłączy, ale chodził na maxa i nawet po wyjęciu kluczyka chodzi, dopiero po odłączeniu klemy z akumulatora przestał chodzić.
Jest to Touran z 2004r 1.9tdi.
Zaczęliśmy odpinać wszystkie czujniki które by mogły być odpowiedzialne za włączenie wentylatora ale nic nie dało dalej chodzi , ale chodzi tylko ten jeden a są one zespolone na jednym wtyku a chodzi tylko ten od klimy.
Kolega który się zajmuje elektryką telefonicznie mi powiedział że mam spalony jakiś tranzystor na module sterującym tym wentylatorem.
Czy ktoś mógłby coś na ten temat się wypowiedzieć i gdzie się znajduje ten sterownik w tym aucie?
Jest to Touran z 2004r 1.9tdi.
Zaczęliśmy odpinać wszystkie czujniki które by mogły być odpowiedzialne za włączenie wentylatora ale nic nie dało dalej chodzi , ale chodzi tylko ten jeden a są one zespolone na jednym wtyku a chodzi tylko ten od klimy.
Kolega który się zajmuje elektryką telefonicznie mi powiedział że mam spalony jakiś tranzystor na module sterującym tym wentylatorem.
Czy ktoś mógłby coś na ten temat się wypowiedzieć i gdzie się znajduje ten sterownik w tym aucie?
