Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Układ odwracania kierunku silnika

Milczymon 02 Lip 2012 10:36 4882 21
  • #1 02 Lip 2012 10:36
    Milczymon
    Poziom 7  

    Witam,
    Zbudowałem sobie rozdrabniacz do gałęzi. Wszystko działa super ale od czasu do czasu maszyna się zacina (za dużo gałęzi blokuje noże). Potrzebuję prosty układ elektroniczny który w takich wypadkach odwracałby obroty silnika.
    Silnik ma możliwość pracy w dwóch kierunkach. Mam przełącznik i w każdej chwili mogę 'ręcznie' cofnąć. Ale chodzi mi o automatyczne odwracanie w przypadku 'zacięcia'.
    Ponieważ nie znam się na elektronice chciałbym na tym forum spytać o najprostsze (tanie) rozwiązanie. Z tego co czytałem to istnieją dwa rozwiązania; jedno to czujnik obrotów wałka (optyczny, mechaniczny) który w przypadku zatrzymania daje sygnał, drugi to pomiar prądu gdzie w przypadku skoku amperów powyżej zadanej wartości odwraca obroty. Może jest jeszcze jakiś inny sposób?
    Czy ktoś z Was miał kiedyś do czynienia z takim problemem?
    Silnik jednofazowy 250W, 1380 obr/min.
    Jeśli potrzebne są dodatkowe informacje to proszę o kontakt.
    Pozdrawiam

    0 21
  • Pomocny post
    #2 02 Lip 2012 11:55
    kpodstawa
    Poziom 31  

    Oba sposoby są typowe, więc dobrze opisane i stąd możliwe do realizacji bez egzotycznych składników. W przypadku czujnika obrotów trzeba małą maszynerię dobudować do Twojego rozdrabniacza, ale sygnał możesz dodatkowo zastosować, np.do jakiegoś sterowania lub zabezpieczenia, którego teraz nie potrafię wymyślić.

    W drugim przypadku właściwie tylko włączysz się w elektrykę, bez większych ingerencji w napędy.

    Próbowałem jeszcze znaleźć w Internecie coś, co błąkało mi się po głowie z czasów praktyk w hutach, ale nie znalazłem - mianowicie "sprzęgło przeciążeniowe z mechanizmem nawrotnym". Pamiętam jednak, że były to dość złożone układy, a miały zastosowanie do automatycznego wycofania wrzeciona roboczego jakiejś maszyny hutniczej po napotkaniu na niebezpieczny opór.

    Krzysztof Podstawa

    0
  • #3 02 Lip 2012 12:49
    Milczymon
    Poziom 7  

    Chodzi mi o rozwiązanie tańsze i równie skuteczne. Dlatego skłaniałbym się ku układowi mierzącemu prąd.
    Rozważam dwa warianty:
    - maszyna się 'zacina', obroty zostają odwrócone
    - maszyna się 'zacina', obroty zostają odwrócone na 2-3 sek, po czym zmienia się kierunek ponownie.

    3.1.10. Zabronione jest rozpowszechnianie, bez zgody Usługodawcy, reklamy w każdej postaci, w tym kryptoreklamy. [retrofood]

    0
  • Pomocny post
    #4 03 Lip 2012 08:38
    kpodstawa
    Poziom 31  

    W drugim przypadku potrzebny będzie jakiś układ czasowy, który wprowadzi impuls opóźniający w tor przełącznika kierunku.

    Ale żeby do dyskusji mogli włączyć się specjaliści i ewentualnie zaproponować gotowe klocki, to opisz dokładniej silnik i obecny sposób sterowania. Domyślnie można przyjąć, że jest to silnik indukcyjny 230V rewersyjny z trzema stykami, ale lepiej wiedzieć jak najwięcej, łącznie z oznaczeniem typu. Sterowanie: czy stykowe, jakie zastosowałeś zabezpieczenia, np. wyłącznik termiczny itp.?

    Im dokładniej opiszesz ten napęd, tym lepszą dostaniesz poradę.

    Krzysztof Podstawa

    0
  • #5 03 Lip 2012 13:59
    fvnl
    Poziom 15  

    Milczymon napisał:
    Silnik jednofazowy 250W, 1380 obr/min.
    Załóż tam ze 2.2kW i nie kombinuj... Co rąbiesz taką mocą ? Patyki do szaszłyków ?

    0
  • #6 03 Lip 2012 16:46
    Milczymon
    Poziom 7  

    No właśnie o to kolego chodzi. Wszystkie pozostałe rozdrabniacze mają od 1,6 do 2,8kW (a i też się zacinają) i kosztują do 1800 zł. Ja zrobiłem urządzenie które przy niemal 10-cio krotnie mniejszym zużyciu energii robi to samo. Potrzebuję jedynie system odwracania obrotów.
    Czekam na specyfikację silnika. Jak tylko dostanę to tu umieszczę.

    Pozdrawiam

    0
  • #7 03 Lip 2012 16:56
    retrofood
    Moderator

    Milczymon napisał:
    Ja zrobiłem urządzenie które przy niemal 10-cio krotnie mniejszym zużyciu energii robi to samo.


    Gratuluję optymizmu!
    Chociaż, że będzie "to samo" to nie wierzę nic a nic.
    "Rewersowanie" napędem wydłuża wszystkie operacje, zmniejszając skutecznie wydajność. Nie zapominaj też, że silniki do pracy w takim reżimie są budowane jako specjalne, a zwykły spali się po kilku- , a najwyżej po kilkunastu minutach.
    Dobranie silnika do zadań to wiedza, a nie pobożne życzenia.

    Ale skoro zamiast drzewo rąbać siekierą, wolisz klupać scyzorykiem, to Twoja sprawa. Można i tak.

    0
  • #8 03 Lip 2012 17:21
    fvnl
    Poziom 15  

    Toż mikser kuchenny do mieszania masy na ciasto ma blisko dwa razy więcej mocy... Wrzuć jakieś zdjęcie albo film jak to działa bo ciężko w to uwierzyć. Ten rębak robi wióry czy sieka patyki na kawałki długości kilkunastu centymetrów ?

    W moim DIY rębaku ogrodowym bębnowym z silnikiem 5,5kW (to malutka moc jak na rębak) siekającym gałęzie do 5cm na wióry grubości paru milimetrów jak bęben się czasami 'zatnie' (sucha gałąź) to nie ma mowy żeby silnik ruszył w drugą stronę. Bezwładność robi swoje i żeby 'odciąć' to trzeba przyłożyć ze 20 razy większy moment niż wykorzystywany do cięcia.

    0
  • #9 05 Lip 2012 00:36
    pioterAos
    Poziom 17  

    Witam. Prostym w użyciu, bo chyba o to chodzi, jest zmiana obrotów np. przyciskiem dzwonkowym lub podobnym plus do tego styczniki.

    0
  • #10 05 Lip 2012 07:31
    retrofood
    Moderator

    pioterAos napisał:
    Witam. Prostym w użyciu, bo chyba o to chodzi, jest zmiana obrotów np. przyciskiem dzwonkowym lub podobnym plus do tego styczniki.


    Tak? To tylko w teorii. W praktyce to rozwiązanie jest do niczego.
    Podaj mi typ styczników, które będą realizować takie przełączanie i których co dwa tygodnie nie trzeba będzie wyrzucać.

    Nie zapominaj, że przełączane będą nie prądy znamionowe, tylko rozruchowe. Bo poza rozruchami, to silnik będzie pracował cały niemal czas w przeciążeniu aż do zwarcia. Życzę miłej zabawy.

    0
  • #11 05 Lip 2012 08:53
    kpodstawa
    Poziom 31  

    Pozwolę sobie jeszcze wrócić do dyskusji wykopaliskami. Napisałem na początku o nieprostej w budowie i konstrukcji, przekładni nawrotnej, czy też rewersyjnej. Tutaj napęd (niekoniecznie silnik elektryczny) kręcił wałem tylko w jedną stronę bez zatrzymywania i z wahaniami obrotów wynikającymi tylko z aktualnego obciążenia. Pamiętam, że była to przekładnia zębata z takim charakterystycznym "przerzutnikiem" mechanicznym.

    Spotkałem też jej miniaturkę w jakimś urządzeniu "domowym, warsztatowym lub rolniczym", którego jakaś część robocza wykonywała ciągły ruch posuwisto zwrotny. Napędem był zwykły silnik elektryczny, taki jak w starych pralkach wirnikowych. Niestety, mimo pomarszczenia mózgu, nie zdołałem sobie przypomnieć, co to było za urządzenie.

    Zatem, jeżeli rozwiązanie elektryczne jest wątpliwe, to może warto uparcie poszukać "sterowania" czysto mechanicznego?

    Krzysztof Podstawa

    0
  • #12 05 Lip 2012 10:10
    retrofood
    Moderator

    kpodstawa napisał:

    Spotkałem też jej miniaturkę w jakimś urządzeniu "domowym, warsztatowym lub rolniczym", którego jakaś część robocza wykonywała ciągły ruch posuwisto zwrotny. Napędem był zwykły silnik elektryczny, taki jak w starych pralkach wirnikowych. Niestety, mimo pomarszczenia mózgu, nie zdołałem sobie przypomnieć, co to było za urządzenie.


    Przypomnij sobie chociaż maszynę do szycia. Igła wykonuje ruch posuwisto-zwrotny bez zmiany kierunku obrotów silnika, wiec takie urządzenie to nic wielkiego.
    Chodzi tylko, by za konstrukcję zabierać się z głową. Jak na razie, plany zaoszczędzenia zużycia energii przez zastosowanie silnika o mocy 10 razy mniejszej, przypominają bardziej próby odkrywania perpetuum mobile, a nie rzetelnej myśli technicznej. Z pustego i Salomon nie naleje...

    0
  • #13 05 Lip 2012 12:59
    fvnl
    Poziom 15  

    kpodstawa napisał:

    Pozwolę sobie jeszcze wrócić do dyskusji wykopaliskami. Napisałem na początku o nieprostej w budowie i konstrukcji, przekładni nawrotnej, czy też rewersyjnej. Tutaj napęd (niekoniecznie silnik elektryczny) kręcił wałem tylko w jedną stronę bez zatrzymywania i z wahaniami obrotów wynikającymi tylko z aktualnego obciążenia. Pamiętam, że była to przekładnia zębata z takim charakterystycznym "przerzutnikiem" mechanicznym.
    Tylko takie rzeczy to nie do 250W... Nie znamy konstrukcji tego "rębaka", pewny jest narazie tylko niedomiar mocy który być może powoduje blokownie...

    0
  • #14 08 Lip 2012 07:55
    pioterAos
    Poziom 17  

    retrofood napisał:
    pioterAos napisał:
    Witam. Prostym w użyciu, bo chyba o to chodzi, jest zmiana obrotów np. przyciskiem dzwonkowym lub podobnym plus do tego styczniki.


    Tak? To tylko w teorii. W praktyce to rozwiązanie jest do niczego.
    Podaj mi typ styczników, które będą realizować takie przełączanie i których co dwa tygodnie nie trzeba będzie wyrzucać.

    Nie zapominaj, że przełączane będą nie prądy znamionowe, tylko rozruchowe. Bo poza rozruchami, to silnik będzie pracował cały niemal czas w przeciążeniu aż do zwarcia. Życzę miłej zabawy.

    Wrócę do tego gdy autor poda jaki konkretnie silnik stosuje, bo mam nadzieję, że nie od "frani" z wyłącznikiem odśrodkowym. A do mocy 240W to może się nadać przekaźnik R-15.

    0
  • #15 10 Lip 2012 11:00
    Milczymon
    Poziom 7  

    Witam ponownie, przepraszam za nie odpowiadanie ale byłem na łódce :)
    Poniżej zdjęcie napędu, posiada zabezpieczenie termiczne. Sądzę że to wystarczy, jeśli nie to proszę o pytania.
    Układ odwracania kierunku silnika
    Pozdrawiam

    0
  • #16 10 Lip 2012 20:57
    pioterAos
    Poziom 17  

    To tak jak myślałem przekaźnik R-15 załatwi sprawę. Wiesz jak go podłączyć aby zmieniał obroty? Tylko rozrysuj te połączenia, bo jeżeli nie ma wyprowadzeń fazy rozruchowej i roboczej to mamy problem, czy dobrze mi się zdaje, z silnika wychodzą 2 przewody do kondensatora i 2 do zasilania?

    0
  • #17 11 Lip 2012 12:20
    Milczymon
    Poziom 7  

    Czy przekaźnik R15 jest w stanie odwrócić obroty w przypadku wzrostu amperów?
    Przypomnę, że chodzi mi o układ który odwróci kierunek obrotów w przypadku 'zacięcia' czyli skoku amperów. Najlepiej żeby po zadanym czasie (kilka sek) obroty znowu zostały odwrócone.
    Z silnika wychodzą 4 przewody plus jeden do resetu termika (niebieski). Jest wyłącznik on/off oraz przełącznik lewo/prawo.

    Układ odwracania kierunku silnika

    Pzdr

    0
  • #18 11 Lip 2012 13:45
    pioterAos
    Poziom 17  

    Mój pomysł to odwrócenie kierunku po wciśnięciu przycisku tak jak napisałem prędzej. Po puszczeniu go obroty wracają do poprzednich. Czyli obroty ręcznie już i tak zmieniasz. No to pomysł na nic się nie zda.

    0
  • #19 11 Lip 2012 13:49
    kpodstawa
    Poziom 31  

    Przekaźnik jest organem wykonawczym, "tępym" jeżeli wolno użyć takiego sformułowania. Ma zapewnić odpowiednie warunki łączeniowe silnika. Do osiągnięcia celu jest potrzebny czujnik i "logika", która odpowiednio pobudzi lub zwolni cewkę przekaźnika. W tej logice ma też być układ czasowy, który opóźni ponowną zmianę obrotów.

    Zatem poczekaj, aż mnie oświeci lub ktoś z większą praktyką ode mnie, zaproponuje jakieś rozwiązanie gotowe lub do poskładania z klocków. Tu próbowałbym jakoś wpiąć się w ten przełącznik kierunku obrotów, ale na razie widzę ciemność. M.in. na razie nie potrafię także zaproponować czujnika prądowego, a to jest klucz do sukcesu.

    Krzysztof Podstawa

    P.S. Ale zagwozdka. Przeszukałem po kilka ekranów według pokrewnych haseł. "Przekaźnik nadprądowy" dał mi głównie termiczne kobyły dla energetyki o prądach 5A lub więcej. Pokazało się coś na zakresy od 0,125-0,55A lub 0,5-1,8A o nazwie TSA 11, ale to też jest termik, który musi ostygnąć. Może znajdę coś elektronicznego lub lepiej elektromagnetycznego. Też poszukaj, bo mnie w robocie gonią. K.P.

    Ciąg dalszy.

    Trafiłem na czujnik prądu zbliżony cechami do tego, czego szukasz, ale w wersji dla kombajnów górniczych - iskrobezpieczny, solidny,... duży.

    Czy byłbyś w stanie zmierzyć prądy pobierane przez silnik? Rozruchowy może być trudno bez miernika z rejestracją, ale chociaż prądy pracy: bez obciążenia wsadem, z obciążeniem równomiernym i prąd zatrzymania. Może być pomiar za pomocą zwykłego multimetru uniwersalnego.

    K.P.

    0
  • #20 16 Lip 2012 10:30
    Milczymon
    Poziom 7  

    Panie Krzysztofie, dopiero teraz zobaczyłem Pana wpisy. Były one w tym samym poście więc nie dostawałem maila o nowych wpisach.
    Prądy postaram się pomierzyć niebawem (nie mam amperomierza, muszę pożyczyć). Wiem że prąd znamionowy to 2A.
    Mój kolega zasugerował mi użycie przekładnika prądowego:
    http://www.tme.eu/html/PL/przekladniki-pradowe/ramka_789_PL_pelny.html
    Układ odwracania kierunku silnika
    "Do tego układ ze wzmacniaczem ,dyskryminator i przekaźniki".

    Co o tym sądzicie?

    0
  • #21 25 Lip 2012 00:24
    kpodstawa
    Poziom 31  

    Wpadłem z krótką wizytą na Elektrodę, bo mam młyn w robocie, a po robocie - lenia.

    Ten przekładnik prądowy to jest ciekawa propozycja. Dla mierzonego prądu znamionowego 2 A i przy przekładni 1000:1 wartość skuteczna prądu wtórnego wyniesie 2 mA. Na oporniku obciążenia 100 omów będzie napięcie 0,2 V i to można ładnie przetworzyć wzmacniaczem różnicowym, także w układzie prostownika pomiarowego. Przekładnik ma nawet wyprowadzenie środka uzwojenia wtórnego. Uwaga: Jak widzisz napięcie pomiarowe ma zbyt małą wartość, aby zastosować klasyczne układy prostownikowe.

    Prostownik: Wartości średniej (interesuje nas wartość skuteczna prądu zasilania) czy wartości szczytowej? Może to jest wszystko jedno, ponieważ obie te zależą liniowo od amplitudy. Niechaj mnie forumowicze poprawią, jeżeli coś bzdurzę po nocy. Spróbuję poszukać schematów dla wzmacniaczy różnicowych (dyskryminator to też jest taki element), ale nie wiem kiedy znowu tu zajrzę.

    Może mnie ktoś wyprzedzi, nawet gotowcem całości, o co się mało obrażę - ambicja poswędzi i przestanie. A na poważnie - moja elektrodowa aktywność jest i będzie opieszała, więc liczmy na wsparcie innych forumowiczów. Praktyka stosowania przekładników w obwodach niskoprądowych z przetwornikami elektronicznymi - mile widziana.

    Krzysztof Podstawa

    0
  • #22 25 Lip 2012 01:28
    pukury
    Poziom 35  

    Witam.
    Może dało by się sprawę potraktować tak -
    Na kontaktronie nawinąć dobraną ilość zwojów.
    W przypadku zwarcia - blokady silnika - prąd płynący przez taką cewkę zewrze styki.
    Styki sterują komparator a ten układ na 555 dający impuls o stosownym czasie trwania do sterowania przekaźnika.
    Można by to jeszcze nieco rozbudować o układ odczekania przy zwrotach - żeby nie było nagłego " łup " prądem.
    To oczywiście jedno z możliwych rozwiązań.
    Pozdrawiam.

    0