Witam serdecznie,
Posiadam Fiacika Seicento 1108, rocznik 1999, jego przebieg to 167 tys. km.
Auto posiada instalację gazową.
Otóż mój problem:
Autko ostatnimi czasy bardzo głośno chodzi (klekot, mechanicy stwierdzają ewidentną winę tzw. "szklanek" - popychaczy zaworowych).
I właśnie piszę tu, by wyjaśnić raz na zawsze jeden nurtujący mnie problem:
W Seju 900-tce są popychacze hydrauliczne, w moim 1100 są ponoć jakieś płytki na wymianę ?? Jedni twierdzą tak, drudzy twierdzą, że w moim są tak samo hydrauliczne popychacze - tyle, że większe są te szklanki niż w standardowej 900-tce. Chciałbym być pewny co tam w końcu mam (czy płytki, czy te większe szklanki) przed oddaniem auta mechanikowi. Komu wierzyć ?? Ile mniej więcej trzeba liczyć kasy na materiał + robota ??
Poniżej załączam zdjęcie z danymi mojego samochodu....
Proszę Was o dobre rady!!! Zależy mi, aby autko działało jak należy.
Pozdrawiam serdecznie.
ArO

Posiadam Fiacika Seicento 1108, rocznik 1999, jego przebieg to 167 tys. km.
Auto posiada instalację gazową.
Otóż mój problem:
Autko ostatnimi czasy bardzo głośno chodzi (klekot, mechanicy stwierdzają ewidentną winę tzw. "szklanek" - popychaczy zaworowych).
I właśnie piszę tu, by wyjaśnić raz na zawsze jeden nurtujący mnie problem:
W Seju 900-tce są popychacze hydrauliczne, w moim 1100 są ponoć jakieś płytki na wymianę ?? Jedni twierdzą tak, drudzy twierdzą, że w moim są tak samo hydrauliczne popychacze - tyle, że większe są te szklanki niż w standardowej 900-tce. Chciałbym być pewny co tam w końcu mam (czy płytki, czy te większe szklanki) przed oddaniem auta mechanikowi. Komu wierzyć ?? Ile mniej więcej trzeba liczyć kasy na materiał + robota ??
Poniżej załączam zdjęcie z danymi mojego samochodu....
Proszę Was o dobre rady!!! Zależy mi, aby autko działało jak należy.
Pozdrawiam serdecznie.
ArO