Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Computer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Konieczność wyniesienia licznika elektrycznego na klatkę schodową?

03 Lip 2012 18:55 7707 27
  • Poziom 10  
    Witam,
    W moim bloku (z przełomu lat 60tych - 70tych) są obecnie wymieniane WLZety oraz liczniki elektryczne wynoszone są na klatkę schodową. W moim lokalu (mieszkanie własnościowe), jeszcze poprzedni właściciel wymienił instalację elektryczną kilka lat temu i doprowadził "siłę", więc wymiana instalacji mnie nie objęła ponieważ z piwnicy biegnie do mnie osobna linia. Licznik pozostał w mieszkaniu.
    Dziś jednak dowiedziałem się od wykonawcy, że inspektor (chyba człowiek ze spółdzielni mieszkaniowej...) nie zgodził się na odbiór ponieważ cytując 'powołuje się na jakiś paragraf że po remoncie ma być jednolicie' i że mój licznik ma również zostać wyniesiony na klatkę schodową.
    I tu pytanie - czy faktycznie jest taki wymóg/obowiązek/potrzeba? Mam nowy licznik, kulturalną instalację z nowymi bezpiecznikami i tak naprawdę owo wyniesienie wiązałoby się dla mnie z totalnym zniszczeniem zabudowanej wnęki w korytarzu. O ile się da - wolałbym tego uniknąć.
    Pozdrawiam,
  • Computer Controls
  • Moderator
    Podejrzewam, że to jest już kwestia zarządcy domu, a nie ZE. A skoro jesteś współwłaścicielem całego domu...
  • Poziom 10  
    Członkiem spółdzielni z technicznego punktu widzenia nie jestem. Nie zapisałem się :] Aczkolwiek mieszkanie jest własnościowe i będę je jeszcze wiele lat spłacać.
    Czyli jak rozumiem jest to sprawa wyłącznie między spółdzielnią mieszkaniową a mną, jako lokatorem? Bałem się, że jest to jakoś uwarunkowane, choćby w prawie energetycznym.
  • Specjalista elektryk
    ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY z dnia 12 kwietnia 2002 r. Dz.U. 2002 nr 75 poz. 690
    § 185. 1. Instalacja odbiorcza w budynku i w samodzielnym lokalu powinna byc wyposażona w urządzenia do pomiaru zużycia energii elektrycznej, usytuowane
    w miejscu łatwo dostępnym i zabezpieczone przed uszkodzeniami i ingerencją osób niepowołanych.
    2. W budynku wielorodzinnym liczniki pomiaru zużycia energii elektrycznej należy umieszczać poza lokalami mieszkalnymi, w zamykanych szafkach.
  • Specjalista elektryk
    Zgadza się, kolego stomat. Nowe.
    Co z sytuacją zastaną ?
  • Poziom 10  
    Przypomnę tylko że w tej sytuacji WLZ który jest podłączony do mojego urządzenia pomiarowego nie był w ogóle modyfikowany/wymieniany.
  • Poziom 28  
    stomat napisał:
    ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY z dnia 12 kwietnia 2002 r. Dz.U. 2002 nr 75 poz. 690
    § 185. 1. Instalacja odbiorcza w budynku i w samodzielnym lokalu powinna byc wyposażona w urządzenia do pomiaru zużycia energii elektrycznej, usytuowane
    w miejscu łatwo dostępnym i zabezpieczone przed uszkodzeniami i ingerencją osób niepowołanych.
    2. W budynku wielorodzinnym liczniki pomiaru zużycia energii elektrycznej należy umieszczać poza lokalami mieszkalnymi, w zamykanych szafkach.

    § 2. 1. Przepisy rozporządzenia stosuje się przy projektowaniu
    i budowie, w tym także odbudowie, rozbudowie,
    nadbudowie, przebudowie oraz przy zmianie
    sposobu użytkowania budynków oraz budowli nadziemnych
    i podziemnych spełniających funkcje użytkowe
    budynków, a także do związanych z nimi urządzeń
    budowlanych.
    Skoro masz oddzielny WLZ nie ma do kolegi zastowania to rozporządzenie.
    A inspektor niech poda na piśmie podstawe prawną swojej decyzji.
  • Poziom 28  
    Dokonano modernizacji i nawet wykonano nową trójfazową. To wymagało wydania zezwolenia i zgody. Ktoś tego dokonał. Teraz nakazuje się wykonanie nowego remontu.
  • Computer Controls
  • Poziom 10  
    GBW napisał:

    Skoro masz oddzielny WLZ nie ma do kolegi zastowania to rozpożądzenie.
    A inspektor niech poda na piśmie podstawe prawną swojej decyzji.


    Ano mam. Idzie sobie jako jedyny wzdłuż ściany po klatce w rurce, miejscami karbowanej :) Jutro zadzwonię z rana do spółdzielni i poproszę o szczegółowe wyjaśnienia oraz o szczegółowe wyjaśnienie inspektora. Dzięki kolegom za informacje!

    EDIT: Aczkolwiek chyba poczekam, jak się tu dyskusja rozwinie.
  • Poziom 28  
    Pisze o konieczności wyniesienia licznika na klatkę i remontu wewnątrz mieszkania po adaptacji poprzednio dokonanej zmiany instalacji z jednofazowej na trójfazową.
  • Poziom 42  
    Jaki remont?
    Wyniesienie licznika na zewnątrz nie jest żadnym remontem tak jak i zamontowanie w jego miejsce np: puszki.
    Skąd u kolegów takie negatywne nastawienie w stosunku do normalności.
    Czyżby pogoń za punktami?
  • Poziom 10  
    kkas12 napisał:
    Jaki remont?
    Wyniesienie licznika na zewnątrz nie jest żadnym remontem tak jak i zamontowanie w jego miejsce np: puszki.
    Skąd u kolegów takie negatywne nastawienie w stosunku do normalności.
    Czyżby pogoń za punktami?


    Mnie osobiście punkty nie interesują. Staram się tylko wywnioskować co powinienem zrobić w tej sytuacji.
    Odnośnie wspomnianego powyżej remontu informację takową dostałem również od podwykonawcy. Mam stosunkowo nową zabudowę na korytarzu i wyniesienie licznika będzie się wiązać z dość sporym 'ryciem' w ścianie, demontażem szafek itd.
    Masa roboty, dla mnie dodatkowe koszta i to pomimo kilkuletniej 3 fazowej instalacji. Której obecnie nawet nie tknięto. Dziwisz się kolego że się przed tym bronię? Dla mnie to trochę sztuka dla sztuki w tej sytuacji. Zwłaszcza że "Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002" mam wrażenie średnio w tej sytuacji wyklarowało mi sytuację...
  • Poziom 28  
    krondar napisał:
    Witam,
    owo wyniesienie wiązałoby się dla mnie z totalnym zniszczeniem zabudowanej wnęki w korytarzu. O ile się da - wolałbym tego uniknąć.
    Pozdrawiam,


    O kolego już to opisał.
  • Specjalista elektryk
    Panowie, tu nie chodzi tylko o wyniesienie licznika na klatkę. Problem jest poważniejszy (znam to akutat)- ktoś w czasach totalnej rozpierduchy, własnym kosztem i staraniem ogarnął część tej rozpierduchy (w zakresie zasilania swojego lokalu, budując własną WLZ), a teraz spółdzielni przywidziało się przebudować wszystko. I teraz jakim prawem nakazuje się rozpieprzać to co zostało zrobione z własnej, nieprzymuszonej woli i zapewne za swoje pieniądze???
  • Poziom 42  
    W jednych postach utyskiwania na to, że administratorzy nic nie robią w kwestii poprawy bezpieczeństwa likwidując m.in. stare instalacje.
    Tu natomiast takie samo utyskiwanie, ale tym razem na to że spółdzielni "przywidziało się" doprowadzić instalacje do porządku.
    Obierzcie może jedno stanowisko i jego się koledzy trzymajcie.

    A z totalną demolką to niech kolega nie przesadza.
    Ale oczywiście może kolega próbować zachować stan obecny.
    Tylko argumenty jakoś nieciekawe.
  • Specjalista elektryk
    OK.
    Wychodzę tylko z założenia, że jeżeli ktoś własnym staraniem część bałaganu postarał się doprowadzić do ładu, to dobrze by było żeby "uszanował" to ten, który robi porządek z resztą bałaganu.
    Ot i cała filozofia. :D
  • Poziom 10  
    kkas12 napisał:
    W jednych postach utyskiwania na to, że administratorzy nic nie robią w kwestii poprawy bezpieczeństwa likwidując m.in. stare instalacje.
    Tu natomiast takie samo utyskiwanie, ale tym razem na to że spółdzielni "przywidziało się" doprowadzić instalacje do porządku.

    Bynajmniej, chyba się nie rozumiemy z kolegą. NIGDZIE nie miałem ani razu pretensji do spółdzielni że rozpoczęto wymianę instalacji.

    Cytat:
    Obierzcie może jedno stanowisko i jego się koledzy trzymajcie.

    Staram się ze wszystkich sił :) I od początku jest takie samo.

    Cytat:
    A z totalną demolką to niech kolega nie przesadza.
    Ale oczywiście może kolega próbować zachować stan obecny.
    Tylko argumenty jakoś nieciekawe.

    Bynajmniej, nie przesadzam. Poprzedni właściciel miał tendencje zabudowywania 'na stałe'. I nic na to nie poradzę, przy zakupie mieszkania takich rzeczy się nie widzi, nie ma się też na nie wpływu, bądź też - są marginalne, toteż uwagi nie zaprzątają. Wyniesienie licznika na klatkę, będzie dla mnie kosztowne. I tu kropka. Podwykonawca zrobi swoje i zostawi mnie z "rozbebeszonym" korytarzem i zabudową. Czy to nieciekawy argument? Możliwe. Dla mnie pieniążki i stracony czas - grają rolę.
    I owszem chciałbym zachować stan obecny. Dla mnie jako odbiorcy końcowego nie zmieni się nic - poza wspomnianymi kosztami i czasem. Moja 3 fazowa linia pozostanie ta sama. Tylko będę urządzać co miesiąc wycieczkę w kapciach by spisać licznik na klatkę a nie na korytarz, różnica dwóch metrów nie gra roli.
    Jutro porozmawiam ze spółdzielnią, ustalę szczegóły i dowiem się czegoś więcej poza tym co przekazał mi pracownik podwykonawcy.
    I dziękuję wszystkim za udział w tym wątku. Mniej więcej wiem na czym stoję. Trochę mniej, trochę więcej - ale jednak :)
    Pozdrawiam,
  • Specjalista elektryk
    kkas12 napisał:
    Może niech kolega porzuci filozofię na rzecz elektryki.

    "Filozofia" była w przenośni, gdyby Kolega nie zauważył.

    A tak w ogóle to zamiast dawać "prztyczki" rozmówcom, proszę podać Autorowi konkretną receptę jak ma wybrnąć z problemu.
  • Poziom 10  
    zbich70 napisał:
    A tak w ogóle to zamiast dawać "prztyczki" rozmówcom, proszę podać Autorowi konkretną receptę jak ma wybrnąć z problemu.


    Oboma rękoma kolegę popieram i receptę proszę! :)
  • Poziom 12  
    A co to za problem aby obecny "twój"wlz podłączyli pod twoją rozdzielnicę (a nie pod licznik jak ma to miejsce teraz) a drugi jej koniec idący w rurze po klatce schodowej podłączyli do licznika w nowej lokalizacji na klatce. Jeżeli "twój" wlz jest nowy i spełnia obowiązujące wymagania nie widzę potrzeby jego wyciągania i układania nowego przewodu od licznika do twojej rozdzielnicy wewnątrz mieszkania zwłaszcza że instalacja za licznikiem należy do właściciela. Taka przeróbka wiązała by się tylko z demontażem licznika i przełączeniem 5 przewodów zamiast do licznika do rozdzielnicy. Na klatce schodowej niech sobie prują ściany i układają przewód jak chcą aby zaspokoić chęć ujednolicenia.

    Dodam, że u mnie w bloku również wymieniali wlz ale liczniki pozostawili w mieszkaniach. Jak zakupiłem mieszkanie i chciałem przenieść licznik na klatkę spotkałem się ze sprzeciwem Zarządu Wspólnoty - bo ma być jednolicie, a dla ZE było to obojętne gdzie jest licznik. W takim układzie położyłem tylko nowy wlz do nowej lokalizacji licznika w mieszkaniu - tego nikt mi nie mógł zabronić.
  • Poziom 10  
    Lep424 napisał:
    A co to za problem aby obecny "twój"wlz podłączyli pod twoją rozdzielnicę (a nie pod licznik jak ma to miejsce teraz) a drugi jej koniec idący w rurze po klatce schodowej podłączyli do licznika w nowej lokalizacji na klatce. Jeżeli "twój" wlz jest nowy i spełnia obowiązujące wymagania nie widzę potrzeby jego wyciągania i układania nowego przewodu od licznika do twojej rozdzielnicy wewnątrz mieszkania zwłaszcza że instalacja za licznikiem należy do właściciela. Taka przeróbka wiązała by się tylko z demontażem licznika i przełączeniem 5 przewodów zamiast do licznika do rozdzielnicy. Na klatce schodowej niech sobie prują ściany i układają przewód jak chcą aby zaspokoić chęć ujednolicenia.

    Dodam, że u mnie w bloku również wymieniali wlz ale liczniki pozostawili w mieszkaniach. Jak zakupiłem mieszkanie i chciałem przenieść licznik na klatkę spotkałem się ze sprzeciwem Zarządu Wspólnoty - bo ma być jednolicie, a dla ZE było to obojętne gdzie jest licznik. W takim układzie położyłem tylko nowy wlz do nowej lokalizacji licznika w mieszkaniu - tego nikt mi nie mógł zabronić.


    Powiem szczerze - jeśli modyfikacja faktycznie sprowadziłaby się tylko do czegoś takiego (bez obiecywanego przez podwykonawcę niszczenia zabudowy po mojej stronie), to ja nie mam zupełnie nic przeciw - niech przenoszą :) Dziś pogadam z działem technicznym spółdzielni - zobaczymy czego się dowiem.
  • Poziom 23  
    Postrasz dział techniczny, najlepiej adwokatem i niech dadzą Ci pisemne uzasadnienie z ukazaną podstawą prawną którą później sprawdź. Mnie tak chcieli zbombardować pół łazienki w rok po remoncie, bo oni liczniki na wodę chcą postawić.Oczywiście późniejsze doprowadzenie pomieszczenia do stanu wyjściowego na mój koszt. Masz umowę z zakładem energetycznym, wszystko podłączone i nikt nie może zmusić Cie do przeróbki.
  • Poziom 42  
    Najpierw dysputa o zacięciu filozoficznym, teraz rzekomy problem.
    Problemem koledzy jest to, że zbyt często sugerowane jest stosowanie zasady "Wolnoć Tomku w swoim domku" zamiast trzeźwe podejście podejście do sytuacji polegające na rzetelnej analizie "za" i "przeciw".
    Jakiem są zalety i wady umiejscowienia licznika w mieszkaniu a jakie gdy znajduje się on na zewnątrz?

    Ponadto nie wyobrażam sobie sytuacji, by (jak się tu sugeruje) wykonawca po wykonaniu prac nie doprowadził stanu pomieszczenia do poprzedniego stanu.
  • Specjalista elektryk
    Nie ma to jak tworzyć problemy tam gdzie ich nie ma. Tylko kolega z Gdyni przemyślał zagadnienie. Kto wam nagadał że wyniesienie licznika na klatkę wiąże się z rozkuwaniem mieszkania? Twój słynny WLZ na klatce zostanie przecięty i wstawiona skrzynka z licznikiem a w mieszkaniu zdejmą licznik i przewody przełączą do rozdzielnicy. Przy okazji będziesz miał więcej miejsca w swojej skrzynce (będziesz mógł schować tam połówkę albo suszyć kiełabasę). Nie widzę w czym problem? Gdyby było odwrotnie - licznik z klatki do mieszkania - o, to byłby problem.
  • Poziom 10  
    Ok, już wszystko wiem. Dziś rozmawiałem z inspektorem i szefem podwykonawcy i przeproszono mnie za wprowadzenie w błąd. Nikt nie będzie dewastował zabudowy, sprawa potrwa 20 minut i tak jak tu koledzy wspominali dewastacja będzie tylko na klatce. W tej sytuacji nie będę nikomu robił pod górę bo i niby czemu bym miał, nie mam szczególnych uczuć do licznika, może wisieć sobie na klatce ;-)
    Dzięki za wszelkie informacje. Pozdrawiam, problem rozwiązany :-)