Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Dobór grzejnika do bloku.

SirLacky 04 Jul 2012 10:09 22503 5
  • #1
    SirLacky
    Level 9  
    Przy okazji remontu łazienki i wymiany płytek, chciałem zmienić kaloryfer na nowy. Ugadałem się już ze spółdzielnią, o spuszczenie wody, całość będzie montował znajomy hydraulik, jednak chciał bym wybrać dobry kaloryfer i z odpowiednim wyprzedzeniem kupić osprzętowienie. Warunki techniczne przekazane przez spółdzielnie nic nie mówią o ciśnieniu i temperaturze układu, a jedynie podają ogólne informację np. że ma być łatwy dostęp, że płytki na posadzce mają być antypoślizgowe itd. Dzwoniłem do serwisu podzielników ciepła - numer z pisma od spółdzielni (w łazience nie ma podzielnika) i facet powiedział mi że mogę założyć co chcę, bo rozliczane jest od kubatury a nie z podzielnika... No i jestem w kropce. Na zdjęciu załączam wygląd aktualnego grzejnika. Wymiary grzejnika: 30x150, przyłącza na górze i na dole.



    Dobór grzejnika do bloku.

    Jako że nie ma podzielników będę chciał założyć zawory na grzejniku (w razie remontów w przyszłości). I tutaj pytanie do was:
    1. Jaki grzejnik mogę założyć w to miejsce? Czy drabinkowy wchodzi w grę?
    2. Skąd wziąć ewentualne dane na temat istniejącej instalacji?
    3. Czy jeśli założę np. mniejszy grzejnik to mogę podciągnąć rurkami wyżej lub niżej rurki od CO i wszystko będzie działać jak należy?

    Mieszkanie jest na 1 piętrze bloku 4 piętrowego.
  • #2
    Zbigniew Rusek
    Level 36  
    Po co taki wysoki grzejnik? przeciez ciepło idzie zawsze do góry, więc grzejniki powinny być w miarę niskie i umiejscowione możliwie nisko, gdyż inaczej będzie pod sufitem Arabia Saudyjska a na podłodze Akrtyka. Sugerowałbym NIŻSZY grzejnik - wówczas konieczna będzie korekta rozstawu gałązek za pomocą rurek (kolanek) i należy to zrobić tak, że wysokość dolnej gałązki (powrotu) należy pozostawić w obecnym miejscu, natomiast gałązkę zasilającą obniżyć za pomocą kształtek tak, by pasowała do nowego grzejnika. Zawory trzeba założyć zarówno na gałązce zasilającej (dziwne, że na zdjęciu nie ma zaworu, co oznacza, że grzejnika nie dało się wyłączać w ciągu całego sezonu grzewczego)), jak i na powrotnej (ten ostatni po to, by móc np. zdjąć grzejnik w celu remontu łazienki). Grzejnik drabnikowy da się dobrać (produkuje się różne). Na zasilaniu proponowałbym zawór termostatyczny (zwykłe zawory pod wypływem wielokrotniego kręcenia mogą przeciekać).
    Jeżeli budynek jest 4-piętrowy, to nie powinno być zbyt wysokich ciśnień w instalacji, ale jednak lepiej się zapytać w dziale technicznym administracji, jakie tam są maksymalne ciśnienia robocze (w takim budynku wystarczyłoby nawet 2-2,5at., ale może być tak, że z tej samej wymiennikowni zasilane sa wysokie budynki i wówczas ciśnienie jest wyższe, by zapewnić ogrzewania także w tych wysokich budynkach). Grzejniki drabinkowe przewidziane są przez producenta dla ciśnienia roboczego w granicach 6at (próbne 9at.) a w budynkach mieszkalnych wyższych ciśnień nie ma (musiałby to być 16-piętrowy wysokościowiec lub nawet wyższy).
    Jeszcze jedno. Do nowego grzejnika trzeba założyć odpowietrznik.
  • #3
    SirLacky
    Level 9  
    Panie Zbigniewie, bardzo dziękuję za odpowiedź. Grzejnik który aktualnie jest założony jest tam od nowości (lata 90'). Problem w tym że gdy byłem w dziale technicznym kazano mi złożyć podanie o wydanie warunków technicznych. W wydanych mi warunkach technicznych są jedynie ogólnikowe stwierdzenia bez konkretnych danych liczbowych. Jest jedynie napisane cytuje: "przed zakupem nowego grzejnika jego typ uzgodnić z serwisantem firmy obsługującej podajniki ciepła", dzwoniłem, i usłyszałem że ponieważ nie ma na aktualnym kaloryferze podzielnika, a cały pion liczony jest z kubatury to mogę sobie założyć co mi się podoba. Rozbawiło mnie stwierdzenie - być może nie słusznie, że powinien przyjść architekt (podkreślam architekt) i zobaczyć jaki teraz jest kaloryfer i na tej podstawie wskazać jaki można wstawić w jego miejsce... Tak oto działa dział techniczny w mojej spółdzielni.
    A czy jest możliwe pokierowanie rurek do kaloryfera tak żeby się schodziły do środka? Tj. czy nie wpłynie to na sprawność układu? Obniżanie grzejnika mija się z celem ponieważ i tak w tamtym rogu stoi pralka która teraz zasłania 1/3 grzejnika. Dlatego chciałem założyć coś co w miarę będzie dobrze grzało a nie będzie "kradło" ciepła osoba mieszkającym powyżej. Faktem jest że łazienka jest w środku mieszkania, jedynie jedną ścianą (mniejszą 140x245) dotyka zewnętrznej ściany budynku, a ze względu na to że to jedyny grzejnik bez podzielnika to w zimę łazienkę pozostawia się otwartą żeby dogrzewała przedpokój.

    Znalazłem taki grzejniczek:
    ALFA 300 78x30 cm
    z podejściem bocznym
    519W dla parametru 90/70/20
    326W dla parametru 75/65/20
    * maksymalne ciśnienie robocze 10 bar
    * maksymalna temperatura pracy 95°C

    wg. moich obliczeń na 4m2 pomieszczenia łazienki wystarczy 480W grzejnika, czy w związku z tym taki grzejnik będzie odpowiedni? Ewentualnie o ile większy mogę wziąć grzejnik żeby dobrze mi grzał w mieszkaniu a nie zabrał innym sąsiadom ich ciepła?
  • Helpful post
    #4
    Zbigniew Rusek
    Level 36  
    Większy grzejnik wcale nie musi "kraść" ciepła sąsiadom, ponieważ istnieje coś takiego, jak nastawa wstępna (kryzowanie). Rurki (zasilanie i powrót) mogą się "schodzić do środka", czyli być ustawione zbieżnie. Właściwie to prawidłowe ustawienie gałązek powinno zapewniać lekkie spadki, by grzejnik łatwiej się odpowietrzał (wtedy nie trzeba odpowietrznika, ale zawsze lepiej go dać). To "schodzenie do środka" należy tak rozumieć, że gałązka zasilająca OPADA w kierunku grzejnika, natomiast powrotna UNOSI SIĘ w kierunku grzejnika (takie "schodzenie do środka" można też wykonać za pomocą kolanek). Jeśli łazienka jest bez okna, to nawet nie trzeba 400W mocy. Jeszcze jedna sprawa, o której zapomniałem w poprzednim poście. Mianowicie czasami jeszcze spotyka się zasilanie centralnego ogrzewania w blokach za pomocą tzw. hydroelewatora (zamiast wymiennika) i ten system może powodować nagłe wyskoki ciśnienia roboczego sięgające kilkunastu atmosfer. Dlatego w PRL nieraz pękały grzejniki panelowe w okresie dużych mrozów, kiedy to gwałtownie rosło ciśnienie (przy zasilaniu wymiennikomym na ogół ciśnienie jest pawie stałe, zwykle nie większe niż 6at). Dziś hydroelewatorów nie stosuje się a w większości węzłów cieplnych zostały one zastąpione wymiennikami, chociaż gdzieś można je jeszcze spotkać.
  • #5
    Zbigniew Rusek
    Level 36  
    Jeszcze jedno dodam. Kilkanaście lat temu u siebie (mieszkam także w bloku) zmieniłem grzejnik w łazience z wysokiego żeliwnego (rozstaw końcówek 90 cm.) na drabinkowy. Rozstaw końcówek skorygowałem za pomocą kolanek i rurek (stalowych, uszczelnienie pakułami z pastą do gwintów). Na powrotnej gałązce dałem zawór. Grzejnik działa poprawnie.
  • #6
    SirLacky
    Level 9  
    Świetnie, wielkie dzięki za porady, aktualnie zbijam płytki w łazience. W poniedziałek przyjdzie facet spuszczać wodę z CO to podpytam o parametry instalacji. Jak coś będę wiedział to napiszę :)