Witam. Wracając z pracy trafiłem na bardzo silny deszcz gdy wjechałem do miasta w którym mieszkam trafiłem na zalane po kolana ulice. Na początku auto pracowało w normalnie lecz po chwili jazdy w dość głębokiej wodzie zaczęło się dusić (przerywać) a później na dobre stanęło i nie chciało odpalić. Dziś odkręciłem i wysuszyłem aparat zapłonowy, świece, kolektor ssący, przepływomierz, złącza cewki zapłonowej i nadal nic. Może ktoś spotkał się już z podobnym przypadkiem?
Proszę o pomoc gdyż nie mam jak inaczej dostać się do pracy. Nie wiem co jeszcze mam zrobić... Auto które posiadam to Golf II 1.3 pełny wtrysk 90r 55 KM
Dodano po 4 [minuty]:
dodatkowo po paru godzinach gdy silnik lekko przeschnął, w trakcie odpalanie było słychać dziwne prychanie przez rurę wydechową tak jak by próbował przepalić wodę. Mam pewien pomysł ale wole się poradzić. Wlać z 50 ml benzyny do kolektora ssącego aby zwiększyć szansę na odpalenie i przepalenie tej wody.?
Proszę o pomoc gdyż nie mam jak inaczej dostać się do pracy. Nie wiem co jeszcze mam zrobić... Auto które posiadam to Golf II 1.3 pełny wtrysk 90r 55 KM
Dodano po 4 [minuty]:
dodatkowo po paru godzinach gdy silnik lekko przeschnął, w trakcie odpalanie było słychać dziwne prychanie przez rurę wydechową tak jak by próbował przepalić wodę. Mam pewien pomysł ale wole się poradzić. Wlać z 50 ml benzyny do kolektora ssącego aby zwiększyć szansę na odpalenie i przepalenie tej wody.?