Witam
Ostatnie upały ujawniły w moim Audi dziwny objaw pracy klimatyzacji.
Efekt jest taki, że chłodzenie działa, załącza się i wyłącza normalnie ale tylko od 20 kilku stopni w górę.
Gdy włączę nawiew na maksimum a następnie obniżam temperaturę (czuć coraz chłodniejszy strumień), ale przy 18,5 st. coś się przełącza, słychać zamykanie jakiejś klapki pod deską od strony pasażera i ruch powietrza prawie całkiem ustaje. Słychać jedynie głośną pracę wentylatora. Wygląda to tak jakby coś zatkało kanał wlotowy i powietrze z trudem chciało się wydostać na zewnątrz.
Gdy skierowałem strumień na kratki przednie zamykając 3 z nich tak, że wylot był tylko z jednej, to czuć tam wyraźnie mroźne powietrze, ale jego strumień jest bardzo słaby. Porównując go do tego z wyłączoną klimatyzacją, który "urywa głowę", to jest on prawie żaden.
Podkręcenie temperatury do 20 kilku stopni otwiera jakąś klapkę pod deską od strony pasażera i znowu wieje tak jak powinno.
Dodam, że wyciągnąłem filtr pyłkowy i nic to nie zmieniło.
Jaką drogą powietrze dostaje się do obiegu klimatyzacji ?
Cóż się tam mogło zepsuć ?
Edit.
Dopuszczenie czynnika nie zmieniło nic poza tym, że teraz jest chłodniej.
Pozdrawiam.
Ostatnie upały ujawniły w moim Audi dziwny objaw pracy klimatyzacji.
Efekt jest taki, że chłodzenie działa, załącza się i wyłącza normalnie ale tylko od 20 kilku stopni w górę.
Gdy włączę nawiew na maksimum a następnie obniżam temperaturę (czuć coraz chłodniejszy strumień), ale przy 18,5 st. coś się przełącza, słychać zamykanie jakiejś klapki pod deską od strony pasażera i ruch powietrza prawie całkiem ustaje. Słychać jedynie głośną pracę wentylatora. Wygląda to tak jakby coś zatkało kanał wlotowy i powietrze z trudem chciało się wydostać na zewnątrz.
Gdy skierowałem strumień na kratki przednie zamykając 3 z nich tak, że wylot był tylko z jednej, to czuć tam wyraźnie mroźne powietrze, ale jego strumień jest bardzo słaby. Porównując go do tego z wyłączoną klimatyzacją, który "urywa głowę", to jest on prawie żaden.
Podkręcenie temperatury do 20 kilku stopni otwiera jakąś klapkę pod deską od strony pasażera i znowu wieje tak jak powinno.
Dodam, że wyciągnąłem filtr pyłkowy i nic to nie zmieniło.
Jaką drogą powietrze dostaje się do obiegu klimatyzacji ?
Cóż się tam mogło zepsuć ?
Edit.
Dopuszczenie czynnika nie zmieniło nic poza tym, że teraz jest chłodniej.
Pozdrawiam.