Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Diora WS 442 przesłuch z sieci - buczenie

05 Lip 2012 18:09 3115 23
  • Poziom 14  
    Po wczorajszym ostrym graniu na imprezie dzisiaj podłączywszy sprzęt usłyszałem lekki przesłuch z sieci. Słyszalny jest on przy odłączonym wejściu. Gdy pokrętło głośności jest na minimum buczenie jest delikatnie głośniejsze na prawym kanale (lekko świeci się pierwsza kontrolka "wskaźnika mocy" czy jak go zwał...)
    Gdy dam pokrętło na max (oczywiście wejście nadal jest odłączone) to sytuacja zamienia się i delikatnie głośniejsze jest na lewym kanale.
    Napięcie AC z trafa jest 27.5 a na starym kondensatorze 2x4700uF 37.
    Nic się nie grzeje ponad normę i nic nie jest okopcone.

    Doszukałem się dwóch podobnych tematów, ale w żadnym z nich nikt nie był wstanie jednoznacznie określić się z tym buczeniem dlatego zakładam nowy temat.

    Czy to może być wina tego starego kondensatora filtrującego? Czy może coś ze wzmacniaczem różnicowym bo takie możliwości też widziałem, ale nic konkretnego.
  • Pomocny post
    Poziom 37  
    Zmierz napięcie stałe na wyjściach wzmacniacza. Kolumny odłączone, bez sygnału na wejściu. Można powtórzyć pomiar po wygrzaniu wzmacniacza. Usterka (o ile jest) nie jest spowodowana przez kondensator filtrujący. Krajowe wzmacniacze "z epoki" niestety szumiały i brzęczały bez sygnału a było to spowodowane błędami w prowadzeniu ścieżek masy, wzajemnymi zakłóceniami członów wzmacniacza itp. Dla porównania możesz mu zewrzeć wejścia. Wzmacniacz różnicowy na razie zostaw-dopiero po pierwszych pomiarach coś się może wyjaśnić.
  • Poziom 14  
    Miernik zakres na 2VDC wskazał 28mV na jednym i 30mV na drugim kanale więc w normie chyba.

    Tego buczenia wcześniej nie było. Pojawiło się wczoraj po "dobrym" graniu.

    Właśnie teraz mierząc napięcie buczenie ustąpiło. Zdjąłem górną obudowę i znowu się pojawiło. Jak podniosę, przechylę wzmacniacz, trochę nim poruszam czasami się pojawia i znika. Tak samo jest przy odłączonych wszystkich kablach (buczenie wnioskuję po lekko świecącej się lampce wskaźnika mocy).

    A więc jak by coś się poluzowało i gdzieś może dotyka masy albo coś w tym stylu?
  • Pomocny post
    Poziom 37  
    A zobacz czy stabilizator w zasilaczu przedwzmacniaczy nie poszedł (okolice T402, T403, D401). Jeśli napięcia na elektrodach tych tranzystorów są prawidłowe i wyjście również, można podejrzewać jakieś zimne luty na ekranach kabli łączących poszczególne moduły, zaśniedziałe styki.
  • Poziom 14  
    T401 i T403 są tylko namalowane na płytce :)

    Czy są dostępne schematy ideowe PEŁNYCH wersji tego wzmacniacza?

    Za T402 (konektory K29 i K30) miałem 43,5V ale omsknęła mi się ręka i zrobiłem zwarcie na chwileczkę i teraz mam 47,5V i jest takie samo dla stanu kiedy wzmacniacz "buczy" i kiedy pracuje normalnie. Na schemacie jest 44V... czyli było dobrze a teraz? Czy możliwe abym ubił tranzystor?
  • Poziom 37  
    Jak nie masz układu z 2 tranzystorami to masz T402. W każdym razie stabilizację napięcia powinieneś mieć na przedwzmacniaczu. Napięcie za duże. Sprawdź T402.
  • Poziom 28  
    Napięcie zasilania musi być symetryczne czyli + - 37V . Sprawdź względem masy czy w "plusie" i w "minusie" masz dokładnie tyle samo. Często to elko 2X4700 leży.
    Ten wzmacniacz ma swoje latka. Warto wymienić pozostałe elka na zasilaniach
  • Spec od sprzętu Unitra
    Dorian Olech napisał:
    czy w "plusie" i w "minusie" masz dokładnie tyle samo
    No bez przesady z tą dokładnością w tym miejscu. Jeden czy dwa volty różnicy nie robi.
    kondzio2003 napisał:
    Właśnie teraz mierząc napięcie buczenie ustąpiło.
    kondzio2003 napisał:
    A więc jak by coś się poluzowało i gdzieś może dotyka masy albo coś w tym stylu?
    Po drugie to chyba nie wina kondensatora.
  • Pomocny post
    Poziom 31  
    Miałem kiedyś identyczny przypadek z tym wzmacniaczem, jako, że był jeszcze na gwarancji pan serwisant dwoił się i troił i nic nie zdziałał. Wzmacniacz raz
    buczał, raz nie, czasami cały dzień cisza a na następnego dnia po 10 sek od włączenia - przydźwięk. Oczywiście - kombinacje, wymiana kondensatora, sprawdzanie przedwzmacniacza, kabli, potencjometrów... i nic. Okazało się, do czego sam doszedłem, że oprawka od żarówki (chyba prawa, o ile pamiętam) lekko się wysunęła i jeden z przewodów sporadycznie stykał się z obudową, z tym metalowym wspornikiem od ścianki przedniej. Na wszelki wypadek polecam sprawdzić taką ewentualność tym bardziej, że wspomniałeś, że sytuacja zmieniała się podczas zdejmowania obudowy.
  • Poziom 28  
    [quote="marian1981.02"]
    Dorian Olech napisał:
    czy w "plusie" i w "minusie" masz dokładnie tyle samo
    No bez przesady z tą dokładnością w tym miejscu. Jeden czy dwa volty różnicy nie robi.

    Może w pracy wzmacniacza to aż takiej różnicy to nie robi, ale powinno zaciekawić skąd się bierze różnica. Jeśli na wyjściu z trafa napięcie są jednakowe to na elku też muszą być. Jeśli różnica jest kilku woltów to znaczy że elko jest do wymiany.
  • Spec od sprzętu Unitra
    Dorian Olech napisał:
    Jeśli na wyjściu z trafa napięcie są jednakowe
    A są? Nie wierzę.
    Dorian Olech napisał:
    Jeśli różnica jest kilku woltów
    No kilku voltów tak. Ale nie musi być idealnie co do volta.
    huluk napisał:
    Na wszelki wypadek polecam sprawdzić taką ewentualność
    Dobry trop...
  • Poziom 14  
    Aktualnie moje ręce nie sięgną do wzmacniacza, ale jak wrócę to najpierw wymienię T402 który ujebałem mierząc napięcie i sprawdzę co z tymi żarówkami bo chyba one sobie latają tam gdzie popadnie...

    Powiedzcie, czy jeżeli mam stabilizator tylko z tym jednym tranzystorem a nawet na schemacie płytki są namalowane dwa to czy ma jakiś sens wlutowanie dwóch wg tego co jest na schemacie płytki? Tak samo czy ma sens zwiększenie pojemności elektrolitów przed i za tranzystorem?

    Czy jest możliwość gdzieś doszukać się pełnych schematów tego wzmacniacza? Tutaj na elektrodzie jest chyba tylko ta podstawowa uboga wersja, a na płytkach jest wiele pustych przestrzeni chociażby i w tym stabilizatorze przedwzmacniacza albo przy końcówce mocy jest miejsce na stycznik załączający głośniki...

    Co do elektrolita 2x4700 leżą już dwa nowe 10mF ale czekają aż zbiorę się aby rozmontować pół wzmacniacza. Napięcia są mniej więcej takie same i takie jak podałem na początku tematu.
  • Poziom 39  
    Filtr główny od dobrej imprezy mógł się po prostu skończyć... podczas normalnej pracy wzmacniacza on "prawie" nie pracuje , sytuacja zmienia się jak musi oddać kilku amperowe piki prądu na imprezie . Stara Elwa z wysokim SR mogła się po takiej imprezie zagotować i w przenośni i dosłownie.
    Cytat:

    Tak samo czy ma sens zwiększenie pojemności elektrolitów przed i za tranzystorem?


    Ma sens wymiana na nowy , nie koniecznie większy (Nippon, Jackcon, Matsushita) i zbocznikować ceramikami 100-250nF. (zwłaszcza przed T402)
  • Poziom 37  
    bestboy21 napisał:
    Filtr główny od dobrej imprezy mógł się po prostu skończyć... podczas normalnej pracy wzmacniacza on "prawie" nie pracuje , sytuacja zmienia się jak musi oddać kilku amperowe piki prądu na imprezie . Stara Elwa z wysokim SR mogła się po takiej imprezie zagotować i w przenośni i dosłownie.


    A przepraszam, że nieśmiało zadam pytanie - to tak z doświadczenia, czy wyssałeś to z palca? Jakie masz podstawy by tak sądzić?

    Jestem przeciwnikiem wymieniania "na pałę" kondensatorów w zasilaczu, tym bardziej, że stare Elwy są niejednokrotnie po latach lepsze niż dzisiejsze nowe kondensatory.

    Co do zastosowania T402 - on zastępuje układ zbudowany na 2 tranzystorach T402 i T403, do zastosowań domowych powinno wystarczyć. Trochę uproszczona wersja stabilizatora na mniejsze prądy. Nie zmieniaj tam nic tylko ewentualnie uszkodzony tranzystor.
    Nadal nie wiemy czy ten przydźwięk jest rzeczywiście spowodowany brakiem stabilizacji w przedwzmacniaczju czy też jest inny powód. Na odległość to sobie możemy strzelać.
  • Spec od sprzętu Unitra
    bestboy21 napisał:
    Filtr główny od dobrej imprezy mógł się po prostu skończyć.
    Poczytaj temat dokładnie
    kondzio2003 napisał:

    Właśnie teraz mierząc napięcie buczenie ustąpiło.

    kondzio2003 napisał:

    A więc jak by coś się poluzowało i gdzieś może dotyka masy albo coś w tym stylu?

    marian1981.02.02 napisał:
    Po drugie to chyba nie wina kondensatora.


    Ja mam oryginał schemat na papierze i jest tylko jeden tranzystor. To niema znaczenia w tym wypadku. Doprowadź napięcie do prawidłowego i sprawdź te oprawki z żarówkami.
  • Poziom 39  
    000andrzej napisał:
    bestboy21 napisał:
    Filtr główny od dobrej imprezy mógł się po prostu skończyć... podczas normalnej pracy wzmacniacza on "prawie" nie pracuje , sytuacja zmienia się jak musi oddać kilku amperowe piki prądu na imprezie . Stara Elwa z wysokim SR mogła się po takiej imprezie zagotować i w przenośni i dosłownie.


    A przepraszam, że nieśmiało zadam pytanie - to tak z doświadczenia, czy wyssałeś to z palca? Jakie masz podstawy by tak sądzić?



    Na dobrej imprezie zasilacz wzmacniacza zamienia się w "przetwornicę impulsową" Dalej nie mam zamiaru tego tematu ciągnąć.
    Podeschnięty elektrolit może działać we wzmacniaczu, w stanie jałowym jest rozładowywany i doładowywany niewielkim prądem (i tak sobie może działać....) , zacznie się szybko nagrzewać kiedy zaczniesz z niego impulsowo pobierać duży prąd.
    Sygnał audio to nie jest 50 Hz.



    Elwa była różna i nikt na pałę nie każe zmieniać, sam napisał że ma 10mF....
  • Spec od sprzętu Unitra
    bestboy21 napisał:
    Na dobrej imprezie zasilacz wzmacniacza zamienia się w "przetwornicę impulsową"
    Zacznijmy od tego, że wzmacniacz ten na "dobre" imprezy się nie nadaje. Za dużo teoretyzujesz. Niby wiadomo o co chodzi, ale problem nie w tym kondensatorze, jak już Ci pisałem wyżej, sam też chyba widzisz (raz buczy, raz nie). Więc po co robić mętlik autorowi o przetwornicach itp.?
  • Poziom 14  
    Po przyjrzeniu się dokładnie znalazłem jedną dyndającą sobie żarówkę. Wyjąłem, będę nasłuchiwał. Na razie cisza. W poniedziałek postaram się kupić tranzystory...

    000andrzej napisał:
    Co do zastosowania T402 - on zastępuje układ zbudowany na 2 tranzystorach T402 i T403


    Chodzi mi o to, że płytka jest przystosowana pod połączenie dwóch sztuk BD137 (T402 i T403) w układ Darlingtona a u mnie siedzi tylko jeden, w miejscu drugiego jest zwora. Moje pytanie jest takie czy ma sens lutowanie drugiego aby był darlington czy nie.
    A czy będzie konieczne jeżeli za tym stabilizatorem będę chciał dołączyć (przez odpowiednie rezystory) 4 LEDy do podświetlania? Wyda to prądowo, czy sprawę załatwi darlington, czy pod LEDy ulepić gdzieś obok mostek z kondensatorkiem i podłączyć bezpośrednio pod trafo?

    marian1981.02 napisał:
    Ja mam oryginał schemat na papierze i jest tylko jeden tranzystor.


    Takie i ja mam skany, ale właśnie mi chodzi o to czy istnieją schematy ideowe wzmacniacza w pełnej wersji?

    marian1981.02 napisał:
    Zacznijmy od tego, że wzmacniacz ten na "dobre" imprezy się nie nadaje.


    "Dobre" ma tu znaczenie takie, że wzmacniacz chodzi przez 6 godzin na dużym wysterowaniu a impreza to znaczy urodziny na niewielkiej sali a nie impreza plenerowa.
  • Spec od sprzętu Unitra
    kondzio2003 napisał:
    istnieją schematy ideowe wzmacniacza w pełnej wersji
    Raczej ten wzmacniacz na nasz rynek w pełnej wersji nie istniał, więc co za tym idzie schemat również nie. Co do reszty nie chcę się rozpisywać bo już było wielokrotnie.
  • Poziom 37  
    kondzio2003 napisał:

    000andrzej napisał:
    Co do zastosowania T402 - on zastępuje układ zbudowany na 2 tranzystorach T402 i T403


    Chodzi mi o to, że płytka jest przystosowana pod połączenie dwóch sztuk BD137 (T402 i T403) w układ Darlingtona a u mnie siedzi tylko jeden, w miejscu drugiego jest zwora. Moje pytanie jest takie czy ma sens lutowanie drugiego aby był darlington czy nie.


    Według mnie nie ma sensu. Ewentualne zasilanie diod wpiąłbym przez rezystor zaraz za D401. Tam masz taki fajny punkt K33, który już zasila diody wyświetlające źródła sygnału.
  • Poziom 10  
    Przydźwięk z sieci- padnięty kondensator filtrujący napięcie, Ten duży z trzema nóżkami pewnie. maiłem podobnie i pomogło. Znaczy koledze naprawiałem.
  • Spec od sprzętu Unitra
    mlynarz96 napisał:
    Przydźwięk z sieci- padnięty kondensator filtrujący napięcie
    Kto jeszcze to napisze? Czytałeś cały temat?
    kondzio2003 napisał:
    Właśnie teraz mierząc napięcie buczenie ustąpiło
    Co raz padnięty, raz nie? Po za tym
    kondzio2003 napisał:
    Po przyjrzeniu się dokładnie znalazłem jedną dyndającą sobie żarówkę. Wyjąłem, będę nasłuchiwał. Na razie cisza.
    Piszesz by coś napisać sobie?
  • Poziom 14  
    Problem rozwiązany zupełnie.

    Jak wszystko jest OK to wzmacniacz nie ma żadnych przedźwięków jedynie delikatny szum jak z radia gdy głośność jest ma max i nie podane źródło - wbrew temu co ktoś zasugerował, że w tym wzmacniaczu normalny jest przedźwięk z sieci.

    Problem z pierwszego posta stanowiła walająca się oprawka żaróweczki.

    Drugi problem jaki wyniknął w trakcie: przedźwięk jak z sieci, ale ciągły i głośnością proporcjonalny do "odkręcenia" pokrętła głośności to był uwalony tranzystor w stabilizatorze przedwzmacniacza (który ubiłem sam mierząc napięcie na jego wyjściu)