Witam! Mój samochód (mazda 323f 99' 1.3)ma następujący problem : zapala normalnie, po dodaniu gazu auto dławi się i czasem gaśnie... jeśli gaz wciskam powoli auto normalnie wchodzi na obroty (czasem coś szarpnie)
Co zrobiłem do tej pory :
-sprawdziłem szczelność pomiędzy filtrem powietrza a przepustnicą.
-wyczyściłem przepływomierz
-wyczyściłem przepustnicę oraz silnik krokowy
-wyregulowalem czujnik położenia przepustnicy
-sprawdziłem aparat zapłonowy i palec rozdzielacza - są ok(wymieniane jakieś 40tys temu)
-sprwdzilem czy nie ma przebicia gdzieś na kablach WN -sa ok (tez wymieniane)
-sprwdzilem świece -chodzą wszystkie - były koloru raczej białego ( uboga mieszanka?)
Po podpięciu testera wywala mi blad :
1- czujnika temperatury zasysanego powietrza ( jest w przepływomierzu zdajsie)
2-czujnika położenia przepustnicy
dodam ze pokosiłem sie o odpięcie przepływomierza podczas pracy silnika i obroty momentalnie zaczęły skakać a gdy sie unormowały to problem dławienia nadal występował...
Odpiąłem także wtyczkę od czujnika położenia przepustnicy i nie wywołało to żadnych zmian -auto działało tak samo z jak i bez
nie chciałbym wpędzać sie w koszty i kupować czujników nie mając pewności czy one sa przyczyną takiego zachowania wiec proszę o rade kogoś kto spotkał się z podobnym problemem albo może cos ciekawego doradzić
aha dodam że wykluczyłem dolegliwości ze strony układu paliwowego gdyż dzieje się tak zarówno na PB jak i LPG
Co zrobiłem do tej pory :
-sprawdziłem szczelność pomiędzy filtrem powietrza a przepustnicą.
-wyczyściłem przepływomierz
-wyczyściłem przepustnicę oraz silnik krokowy
-wyregulowalem czujnik położenia przepustnicy
-sprawdziłem aparat zapłonowy i palec rozdzielacza - są ok(wymieniane jakieś 40tys temu)
-sprwdzilem czy nie ma przebicia gdzieś na kablach WN -sa ok (tez wymieniane)
-sprwdzilem świece -chodzą wszystkie - były koloru raczej białego ( uboga mieszanka?)
Po podpięciu testera wywala mi blad :
1- czujnika temperatury zasysanego powietrza ( jest w przepływomierzu zdajsie)
2-czujnika położenia przepustnicy
dodam ze pokosiłem sie o odpięcie przepływomierza podczas pracy silnika i obroty momentalnie zaczęły skakać a gdy sie unormowały to problem dławienia nadal występował...
Odpiąłem także wtyczkę od czujnika położenia przepustnicy i nie wywołało to żadnych zmian -auto działało tak samo z jak i bez
nie chciałbym wpędzać sie w koszty i kupować czujników nie mając pewności czy one sa przyczyną takiego zachowania wiec proszę o rade kogoś kto spotkał się z podobnym problemem albo może cos ciekawego doradzić
aha dodam że wykluczyłem dolegliwości ze strony układu paliwowego gdyż dzieje się tak zarówno na PB jak i LPG