Przeglądając forum trafiłem już na rozwiązanie paru problemów dotyczących pralki jak z tematu wątku.
Udało mi się zlikwidować dość popularny E90 - w przypadku egzemplarza, do którego mam dostęp, problem polegał na zasikaniu przez kota jakiegoś ciucha leżącego na panelu programującym. Dużo nie przeciekło niżej, ale parę kropel agresywnego chemicznie płynu zrobiło swoje. Skończyło się na wymianie dwóch prawych mikrostyków i przelutowaniu wszystkich elementów prawej strony PCB modułu programującego.
Po przywróceniu prawidłowej komunikacji między modułami pralka nadal zachowuje się niepoprawnie, choć nie pokazuje już żadnych błędów. Polega to na tym, że po załączeniu jakiegokolwiek programu wykonuje 3 kilkuobrotowe ruchy bębnem (ale tylko w jednym kierunku) i na tym kończy swoją aktywność. Naciśnięcie przycisku pauza/start dwukrotnie daje znów 3 bujnięcia bębnem.
Na module wykonawczym zindentyfikowałem prawdopodobny problem - ewidentnie uszkodzony tranzystor (?) QD2, załączający przekaźnik RL2. Gdyby ktoś z mądrzejszych Kolegów mógł podpowiedzieć, co za niego podstawić - byłbym wielce kontent. Podejrzewam, że brak obrotów w drugą stronę - i przez to brak odpowiedniej ilości impulsów z pozycjonera bębna - powoduje zatrzymanie programu, i oczekiwanie na owe impulsy.
Ponieważ w sporej ilości wątków dotyczących dziwnych zachowań pralek Electroluxa przewija się temat upływności na grzałce - pomierzyłem tą w danym egzemplarzu. Oporność między stykami spirali grzejnej a obudową grzałki (stykiem uziemienia) jest w okolicach 2 Megaomów. Duża prośba o weryfikację, czy jest to wartość w normie, czy może już nie.
Pralka wg właścicieli (znajomi) do tej pory pracowała bezawaryjnie. Stan mechaniczny oceniam na niezły, brak jest w środku wilgoci, styki zarówno modułów jak i elementów wykonawczych czyste, bez nalotów. W mojej ocenie łożyska bębna bez luzów, pasek nie ślizga się, pompka na pewno sprawna, obudowa bębna (w zakresie możliwości obserwacji) bez pęknięć. Oceniłem, że jest sens próbować przywrócić ją do działania.
Wezwany fachowiec po diagnostyce wizualnej zaproponował (za 600PLN) wymianę obydwu modułów ze względu na brak efektów przy usuwaniu E90 poprzez próby przywrócenia prawidłowej komunikacji między nimi (rozłączenie i połączenie).
Udało mi się zlikwidować dość popularny E90 - w przypadku egzemplarza, do którego mam dostęp, problem polegał na zasikaniu przez kota jakiegoś ciucha leżącego na panelu programującym. Dużo nie przeciekło niżej, ale parę kropel agresywnego chemicznie płynu zrobiło swoje. Skończyło się na wymianie dwóch prawych mikrostyków i przelutowaniu wszystkich elementów prawej strony PCB modułu programującego.
Po przywróceniu prawidłowej komunikacji między modułami pralka nadal zachowuje się niepoprawnie, choć nie pokazuje już żadnych błędów. Polega to na tym, że po załączeniu jakiegokolwiek programu wykonuje 3 kilkuobrotowe ruchy bębnem (ale tylko w jednym kierunku) i na tym kończy swoją aktywność. Naciśnięcie przycisku pauza/start dwukrotnie daje znów 3 bujnięcia bębnem.
Na module wykonawczym zindentyfikowałem prawdopodobny problem - ewidentnie uszkodzony tranzystor (?) QD2, załączający przekaźnik RL2. Gdyby ktoś z mądrzejszych Kolegów mógł podpowiedzieć, co za niego podstawić - byłbym wielce kontent. Podejrzewam, że brak obrotów w drugą stronę - i przez to brak odpowiedniej ilości impulsów z pozycjonera bębna - powoduje zatrzymanie programu, i oczekiwanie na owe impulsy.
Ponieważ w sporej ilości wątków dotyczących dziwnych zachowań pralek Electroluxa przewija się temat upływności na grzałce - pomierzyłem tą w danym egzemplarzu. Oporność między stykami spirali grzejnej a obudową grzałki (stykiem uziemienia) jest w okolicach 2 Megaomów. Duża prośba o weryfikację, czy jest to wartość w normie, czy może już nie.
Pralka wg właścicieli (znajomi) do tej pory pracowała bezawaryjnie. Stan mechaniczny oceniam na niezły, brak jest w środku wilgoci, styki zarówno modułów jak i elementów wykonawczych czyste, bez nalotów. W mojej ocenie łożyska bębna bez luzów, pasek nie ślizga się, pompka na pewno sprawna, obudowa bębna (w zakresie możliwości obserwacji) bez pęknięć. Oceniłem, że jest sens próbować przywrócić ją do działania.
Wezwany fachowiec po diagnostyce wizualnej zaproponował (za 600PLN) wymianę obydwu modułów ze względu na brak efektów przy usuwaniu E90 poprzez próby przywrócenia prawidłowej komunikacji między nimi (rozłączenie i połączenie).