Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Alfa Romeo 166 3.2 V6 - duży spadek napięcia po włączeniu klimy

grzgar 10 Lip 2012 19:08 3992 15
  • #1 10 Lip 2012 19:08
    grzgar
    Poziom 9  

    Witam,

    Pozwolę sobie skopiować wątek z forum, gdzie niestety dużo koledzy nie są w stanie pomóc.

    Mocny spadek ładowania aku po włączaniu odbiorników.

    Kilka faktów:
    - nowy aku
    - na włączonym silniku ładowanie 13,8 V (już z miejsca trochę słabo...)
    - włączenie świateł, to już 13,6 V
    - włączenie klimy, to już 12,8 V
    - włączenie się wiatraków to 12,2 V
    Na aku i alternatorze takie same odczyty, zatem wykluczam kable. Po przygazowaniu, brak zmian napięcia.

    Alternator zrobiony (sprawdzany w 3 warsztatach). Piszczało na dodatek łożysko alternatora - zostało wymienione i jest już ok. Co mogło popsuć łożysko, że zaczęło piszczeć? Podobno alternator był wymieniony na nowy ok. do 20 000 km temu - dziś (10/07) sprawdzono pod obciążeniem - przy poborze 70A dawał 14,2 V

    Włączenie wiatraków powoduje wg. pomiaru prawie 30A poboru prądu (sam bezpiecznik to 30A).
    Zastanawiam się, czy alternator w tym aucie jest za słaby ?! Czy może warto nadal szukać przyczyny ? W takiej sytuacji, to mi oryginalne audio (DSP) nawet nie chce się zawsze włączyć ;)

    Może ktoś zna dobrego elektryka w Warszawie, który mógłby obadać problem? Jednak nie chciałbym zostawiać autka - wiem, że jest z tym problem, no ale takie życie ;) w ostateczności mogę zostawić na dzień.

    Chyba, że możecie potwierdzić, że ten typ tak ma ?!


    Pozdrowienia,
    Grzesiek

  • #2 10 Lip 2012 19:13
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Skoro alternatora na stanowisku daje poprawne odczyty, to czep się auta. Sprawdź spadki napięć na zasilaniu i MASIE. Naładuj akumulator, zrób bypassy z akumulatora na alternator nowymi przewodami i sprawdzaj, co się dzieje.

  • #3 10 Lip 2012 19:20
    grzgar
    Poziom 9  

    Rozumiem, ale czy to nie jest tak, że na samym alternatorze podczas pracy auta na wolnych obrotach (700 albo 800 obrotów, nie pamiętam dokładnie), powinno być prawidłowe napięcie?
    Czy jednak z powodu "feralnych" kabli, to ładowanie może być niższe?

    A co uważasz o poborze prądu przez sprężarkę klimatyzacji, wentylatory itd.? Spotkałeś się z sytuacją, że autko trzeba kręcić na obrotach, żeby doładowywać akumulator ? Bo ten typ, tak ma. Czy może to po prostu bzdura?

    BTW. Połączenie na krótko akumulatora z alternatorem to dobry pomysł, tym bardziej, że akumulator siedzi w bagażniku - można by wyeliminować na 100% problem przewodów.

  • #4 10 Lip 2012 19:27
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Jeśli masz gdzieś duże spadki napięć, czyli straty, to żeby uzyskać właściwy poziom napięcia i ładowania, to musisz z alternatora dostarczać tyle energii, by zostały te straty pokonane.
    Podjedź na kanał i sprawdź, jak wgląda połączenie przewodów na rozruszniku.
    Zmierz różnicę napięć między wyjściem alternatora, a klemą DODATNIĄ i masą alternatora, a klemą ujemną. Różnice powinny wynosić ułamki wolta. Duże różnice świadczą o oporach i stratach na połączeniach.

  • #5 10 Lip 2012 19:34
    grzgar
    Poziom 9  

    Ok, teraz rozumiem.

    Czy może znasz kogoś dobrego w Warszawie, kto jest w stanie się tym zająć (może być info przez priv)?
    Za bardzo nie mam dostępu do kanału, a tym bardziej ostatnie dni - czasu - młyn w pracy ;)

  • #6 10 Lip 2012 19:35
    1952117
    Usunięty  
  • #7 11 Lip 2012 17:06
    grzgar
    Poziom 9  

    No dobra, dostałem ciekawą informację od mechaników, którzy chwilowo zajmują się autkiem.

    Porobiono pomiary w pewnym okresie czasu (podpięcie bezpośrednio pod alternator) i okazało się, że alternator po kilku minutach na włączonych samych światłach mijania (co prawda ksenony, no ale...) generuje 2 razy mniej prądu:
    - na początku daje 70A
    - po jakimś czasie jest to już tylko 33A ...
    Dodam tylko, że sam alternator podobno jest 120A. Został zregenerowany, ale prawdopodobnie na gorszych podzespołach.

    Najwidoczniej temperatura robi swoje ?!

  • #8 11 Lip 2012 18:01
    1952117
    Usunięty  
  • #9 11 Lip 2012 18:09
    gacopiesz
    Poziom 18  

    ja też wspomniałem o regulatorze i mój post został usunięty

  • #10 11 Lip 2012 18:14
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Panowie, zauważcie że autor na początku zarzekał się, że alternator jest niezależnie przetestowany i sprawny, więc nie było podstaw, by nie wierzyć tym słowom.

    Gacopiesz, OBOWIĄZKOWO poprawisz swoje posty. Zaczniesz stosować zasady pisowni, interpunkcji, gramatyki... Czy mam cię odesłać do podstawówki?

  • #11 11 Lip 2012 18:40
    grzgar
    Poziom 9  

    Właśnie zastanawiam się, czy przypadkiem nie jest tak, że:
    - po rozruchu, potrzeba więcej prądu, żeby doładować akumulator stąd na początku takie ładowanie
    - po czasie, jak już "coś" tam się doładowało, to to ładowanie spada ?!


    Dokładnie, alternator był przetestowany w 4 różnych zakładach.

  • #12 11 Lip 2012 18:58
    1952117
    Usunięty  
  • #13 11 Lip 2012 22:59
    1078231
    Usunięty  
  • #14 11 Lip 2012 23:35
    tzok
    Moderator Samochody

    grzgar napisał:
    Porobiono pomiary w pewnym okresie czasu (podpięcie bezpośrednio pod alternator) i okazało się, że alternator po kilku minutach na włączonych samych światłach mijania (co prawda ksenony, no ale...) generuje 2 razy mniej prądu:
    - na początku daje 70A
    - po jakimś czasie jest to już tylko 33A ...
    Dodam tylko, że sam alternator podobno jest 120A. Został zregenerowany, ale prawdopodobnie na gorszych podzespołach.

    grzgar napisał:
    Właśnie zastanawiam się, czy przypadkiem nie jest tak, że:
    - po rozruchu, potrzeba więcej prądu, żeby doładować akumulator stąd na początku takie ładowanie
    - po czasie, jak już "coś" tam się doładowało, to to ładowanie spada ?!


    Po rozruchu akumulator ma niższe napięcie, więc popłynie większy prąd ładowania, ładowanie akumulatora w samochodzie odbywa się ze stabilizacją napięcia, a nie prądu. W niektórych samochodach rzeczywiście regulator napięcia jest tak skonstruowany, że w miarę nagrzewania się alternatora (i regulatora) obniża się napięcie przezeń dostarczane, a co za tym idzie maleje prąd ładowania akumulatora ale generalnie można przyjąć, że rolą stabilizatora w alternatorze jest utrzymywanie stałego napięcia, a prąd ładowania zależy tylko od samego akumulatora (stopnia jego zasiarczenia - rezystancji wewnętrznej i stopnia wyładowania - napięcia).

    Regulator w alternatorze utrzymuje stałe napięcie wyjściowe (ok 13,8V - 14,4V) poprzez sterowanie prądem w uzwojeniu wzbudzającym. Nie wiem jak Ci "mechanicy" mierzyli prąd tego alternatora, ale to normalne że prąd ładowania akumulatora będzie malał do ok 0.5-1A, bo w końcu akumulator się naładuje i przestanie pobierać prąd. Całkowicie normalne jest też, że prąd jaki dostarcza alternator do odbiorników energii podczas normalnej pracy jest sporo mniejszy od jego prądu maksymalnego.

    Alternator i sprężarka klimy są tam chyba na jednym pasku... nie zaczyna się on czasem ślizgać po załączeniu sprężarki?

  • #15 12 Lip 2012 07:59
    grzgar
    Poziom 9  

    tzok napisał:
    Alternator i sprężarka klimy są tam chyba na jednym pasku... nie zaczyna się on czasem ślizgać po załączeniu sprężarki?


    Zgadza się - wszystko na jednym pasku.
    Też myślałem o ślizganiu się paska, ale po sprawdzeniu wygląda ok. Sam pasek wygląda jak nowy. Też nie chciałbym "uczyć" mechaników co mają sprawdzić i jak, no bo nie o to w tym chodzi, chociaż prosiłem ich, żeby po tym jak autko pochodzi kilka minut pod obciążeniem, zdjęli pasek i sprawdzili, która rolka / koło jest ciepłe, gorące - jeszcze będę musiał przypomnieć się w tym temacie.

    Nie mniej jednak, dzięki za podpowiedzi i wyjaśnienie kilku spraw (regulator itd.).
    Będę informował o postępach.

    Pozdrowienia,
    Grzesiek

  • #16 12 Lip 2012 18:54
    grzgar
    Poziom 9  

    Przed chwilą otrzymałem informację od mechaników, że udało się rozwiązać problem.

    Alternator był przyczyną problemów - właściciel zakładu reperującego alternatory, sprawdził w komputerze alternatory produkowane sprzed 2000 ?! roku i po. Okazało się, że podzespoły do alternatorów sprzed 2000 roku były za mało wydajne, aby całe autko ładować na bieżąco itd. - niestety na podzespołach, wg. specyfikacji tych alternatorów sprzed 2000 roku są regenerowane alternatory.

    Zrobiono swego rodzaju "hybrydę", na trochę innych gratach i wygląda, że jest ok. Napięcie na klemach akumulatora, jak i alternatorze jest prawie takie same (< 0,1 V różnicy).

    Jeszcze nie zamykam tematu, ponieważ jak będę odbierał autko, to się podpytam o szczegóły - na pewno będzie to dobra baza na przyszłość, dla przyszłych właścicieli Alfy 166 V6.

    Dodano po 4 [godziny] 24 [minuty]:

    Odebrałem auto z uśmiechem na twarzy - ładowanie 14,2 V na akumulatorze - nie na alternatorze, nie na klemach, ale na samym akumulatorze.
    Przy włączeniu świateł, klimatyzacji, wiatraków jest ponad 14 V, zatem jestem przynajmniej zadowolony. Co prawda trochę mnie to kosztowało, nie tylko nerwów, ale i gotówki, ale wiem przynajmniej na przyszłość o co chodziło.

    Problemem był, jak napisałem powyżej - alternator.
    Poprzedni właściciel wymienił zepsuty, oryginalny alternator, na "nowy", regenerowany przez polską firmę L... - niestety nie pamiętam nazwy. Ten "nowy" regenerowany alternator był kupiony w InterCarsie - nr w katalogu alternatora, wskazywał co prawda na alternator do Alfy Romeo 166 3.2 V6, ale również ten sam był oferowany do Alfy 156 V6 2.5, gdzie odbiorników w 156 jest po prostu mniej.

    Ten feralny alternator po prostu nie ładował wystarczająco dobrze. Niby 120A miał ładować maksymalnie, ale w praktyce, jak pisałem wyżej było mniej ... Po wizytach w 4 warsztatach regenerujących alternatory dostał nowy regulator, łożysko itd. ale najwidoczniej bebechy miał inne.

    Alternator może i pochodził z Alfy 156/166, ale jego regeneracja albo była niepoprawna albo tak jak dowiedziałem się z zagranicznych forów internetowych, że po 200? - nie jestem pewien teraz dokładnie którym - roku alternatory były poprawione pod względem ładowania pod obciążeniem.

    Panowie z zakładu na Świerszcza regenerujący alternatory zdiagnozowali i rozwiązali problem, natomiast warsztat z Parowcowej zajął się wyjęciem i obsługą alternatora. Jednych i drugich mogę polecić.


    Dziękuję wszystkim za pomoc.

    Pozdrowienia,
    Grzesiek

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME