Mam problem z niestabilną temperaturą w aucie jak w temacie.
Po dłuższej jeździe w trasie (przy wysokiej temperaturze na zewnątrz) lub w mieście w korku, rośnie do maximum temperatura silnika aż zapala się lampka STOP.
Jeśli wyłączę klimę (klimatronik) temperatura stabilizuje się (spada).
W miarę jak podnosi się temperatura silnika, wydajność klimy spada.
Po przekroczeniu pewnego progu, zanim zapali się STOP - klima właściwie wyłącza się.
Niekiedy temperatura podczas jazdy z klimą faluje.
Ostatnio w czasie jazdy z trumienką na dachu bez klimy przy większych prędkościach typu 120-130km/h temperatura rosła, jak zdjąłem nogę z gazu to spadała.
Lampka STOP zapaliła się jak dojeżdżaliśmy do celu bez klimy ale na zegarze było 120km/h pod górę (z trumienką) - auto czuło obciążenie.
Termostat został wymieniony, nic niepokojącego w oleju i płynie chłodniczym nie widać (podejrzenie uszczelki pod głowicą). W czasie normalnej eksploatacji płynu chłodniczego nie ubywa.
Będę wdzięczny za jakiekolwiek podpowiedzi / sugestie.
Po dłuższej jeździe w trasie (przy wysokiej temperaturze na zewnątrz) lub w mieście w korku, rośnie do maximum temperatura silnika aż zapala się lampka STOP.
Jeśli wyłączę klimę (klimatronik) temperatura stabilizuje się (spada).
W miarę jak podnosi się temperatura silnika, wydajność klimy spada.
Po przekroczeniu pewnego progu, zanim zapali się STOP - klima właściwie wyłącza się.
Niekiedy temperatura podczas jazdy z klimą faluje.
Ostatnio w czasie jazdy z trumienką na dachu bez klimy przy większych prędkościach typu 120-130km/h temperatura rosła, jak zdjąłem nogę z gazu to spadała.
Lampka STOP zapaliła się jak dojeżdżaliśmy do celu bez klimy ale na zegarze było 120km/h pod górę (z trumienką) - auto czuło obciążenie.
Termostat został wymieniony, nic niepokojącego w oleju i płynie chłodniczym nie widać (podejrzenie uszczelki pod głowicą). W czasie normalnej eksploatacji płynu chłodniczego nie ubywa.
Będę wdzięczny za jakiekolwiek podpowiedzi / sugestie.