Kolega poprosił mnie o naprawę niedziałającej tylnej wycieraczki w Fordzie Fieście mk3 z rocznika 1995. Okazało się, że na klapie nie ma masy. Zawiasy były dość mocno pokryte rdzą dlatego grubszym przewodem 1mm² podłączyłem masę, wziętą ze śruby prawej lampy do prawego skrajnego styku listwy ze stykami nad zderzakiem. W klapie skrajny prawy bolec podłączyłem do śruby, masy silnika wycieraczki. Wycieraczka działa teraz prawidłowo. Ten ostatni styk z tego co wiem powinien być wykorzystany do zasilania oświetlenia bagażnika, ale do bagażnika nie dochodzi stały plus przy wyłączonym zapłonie. Kolega miał podłączoną jakąś lampkę samochodową z ręcznym wyłącznikiem do plusa światła pozycyjnego i masy. Podłączyłem mu ją do plusa po zapłonie wycieraczki i masy. Czy taki sposób wykonania napraw jest prawidłowy ? Czy masa ze śruby światła wytrzyma obciążenie wycieraczki i podgrzewania tylnej szyby ?