Witam.
Mam problem z alternatorem ELMOT w moim Seicencie 900.
Objawy:
1. Żarzy się kontrolka ładowania. Początkowo mało z biegiem czasu coraz więcej. Po dodaniu gazu kontrolka lekko przygasa.
2. Alternator się grzeje.
Zmierzone napięcie ładowania. Przy wyłaczonych światłach 14,4, przy załączonych spada do 14,2.
Po wymianie szczotek nastąpiła poprawa ale krótko trwała (lampka ładowanie nie świeciła się przez jakieś 5km). Poźniej znowu zaczeła sie żarzyć.
Sprawdziłem diody w mostku. Na moje elektryczne oko wszystkie są dobre.
Zastanawiam się teraz czy przyczyną jest regulator, czy może zawieszają się szczotki? Na moje oko rowki w pierścieniach nie są duże (około 0,1-0,2mm).
Poproszę o sugestie
.
Pozdrawiam.
Mam problem z alternatorem ELMOT w moim Seicencie 900.
Objawy:
1. Żarzy się kontrolka ładowania. Początkowo mało z biegiem czasu coraz więcej. Po dodaniu gazu kontrolka lekko przygasa.
2. Alternator się grzeje.
Zmierzone napięcie ładowania. Przy wyłaczonych światłach 14,4, przy załączonych spada do 14,2.
Po wymianie szczotek nastąpiła poprawa ale krótko trwała (lampka ładowanie nie świeciła się przez jakieś 5km). Poźniej znowu zaczeła sie żarzyć.
Sprawdziłem diody w mostku. Na moje elektryczne oko wszystkie są dobre.
Zastanawiam się teraz czy przyczyną jest regulator, czy może zawieszają się szczotki? Na moje oko rowki w pierścieniach nie są duże (około 0,1-0,2mm).
Poproszę o sugestie
Pozdrawiam.