Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jakiej marki polecacie akumulatory żelowe do pojazdów elektrycznych

juzio500 14 Lip 2012 14:55 9480 9
  • #1 14 Lip 2012 14:55
    juzio500
    Poziom 10  

    Witam od 6 lat użytkuje skuter elektryczny ,jak wiadomo do zasilenia takich pojazdów zaleca się montowanie akumulatorów żelowych .Chciałem poznać opinie jakich marek używacie do swoich pojazdów(opcjonalnie jakiej pojemności ) ? W moim przypadku zmieniam akumulatorki co 2 lata (dwa sezony ) ,skuterek służy mi do dojeżdżania do pracy około 20km w obie strony .
    Może opiszę moje doświadczenie w tym zakresie .Pojazd kupiłem bez akumulatorów więc z początku nie wiedziałem jakiej pojemności muszę zamontować baterie aby ten dystans przejechać (20km)

    1 żelów-ki :

    Znalazłem w serwisie allegro akumulatorki (niestety nie pamiętam firmy bo było to 6 lat temu) 12v 22Ah ,pamiętam tylko że nie od sklepu tylko od osoby prywatnej co troszkę budziło wątpliwości co do jakości żywotności itp (były nowe).Na takim zasilaniu 3x12v 22Ah mogłem przejechać dystans około 40km (moja waga 80kg ,sterownik silnika bez szczotkowego 36v 16A ,prędkość po odblokowaniu sterownika 25km/h)
    Baterie użytkowałem około 2,5 sezony czyli licząc w cyklach ładowania x375 bo tyle razy około je naładowałem (pełne rozładowania aż sterownik odcinał zasilane czyli 31v stop).
    Były to jak do tej pory najlepsze akumulatorki jakie miałem (szkoda że nie pamiętam firmy )
    Potem teoretycznie wiedziałem jakiej pojemności muszę użyć aby w pełni maszyna mi służyła .

    2 żelów-ki :

    Skusiłem się na zakup prawie tej samej pojemności ponieważ poza praca musiałem jeszcze gdzieś dojechać ....
    Poszukiwania na allegro skończyłem jak zobaczyłem dość dobra ofertę firmy VIPOW 12v 20Ah .Na tych akumulatorkach moglem przejechać około 36km.
    Jednak po 3 miesiącach użytkowania akumulatorki nie były zdolne wytrzymać nawet 15km .Reklamancie złożyłem tam gdzie je kupiłem po otrzymaniu je z powrotem było tak samo a serwis w karcie gwarancyjnej napisałem sprawne :/
    oczywiście ten sam skuter ta sama ładowarka impulsowa (która bardzo cenie ,chociaż jest made in china)
    Ponowne wysłanie je na serwis nic nie dał .Z wykształcenia jestem elektrykiem wiec co nie co wiem ,rozmawiałem nawet z serwisantem (nazwijmy go pseudo serwisantem ) bo po rozmowie stwierdziłem że On to może tam tylko zamiatać ....
    Prosty przykład i eksperyment akumulator 12 20Ah( naładowany na 100%) podłączyłem do nagrzewnicy samochodowej która pobierała 15 A .W tych warunkach akumulator powinien wytrzymać ponad 1h pracy .Wytrzymał 30 min a potem napięcie na zaciskach spadło do 10v .Ręce mi opadły na serwis i wiedzę tamtejszych specjalistów ....
    Kategorycznie odradzam markę vipow do skuterów elektrycznych zarówno za jakość jak i za serwis .Mam prawo wyrazić swoją opinię ponieważ na własnej skórze doświadczyłem jakości tego produktu .

    3 żelów-ki

    3 wybór padł na firmę HPG 12v 14Ah które służą mi na dystans około 25km i starczają na 2 sezony około 300 cykli ładowania .
    Jak do tej pory bardzo cenie ta markę cena /jakość .



    4 żelów-ki

    Ponownie wybrałem firmę HPG tym razem 12v 12Ah mogłem nacieszyć się energia na 20km czyli na styk .Żywotność również 2 sezony ,może pod koniec już słabły i starczało energii na styk .


    W pojeździe ostatnio usmażył się sterownik ,wiec zastąpiłem go troszkę mocniejszym 30A .Dzięki niemu pojazd nabrał wigory .
    Teraz nasuwa i się pytanie jakie akumulatorki zakupić ?
    Oczywiście jedyny ogranicznik w moim wypadku to miejsce oraz dopuszczalna waga 3 baterii .

    Serdecznie polecam wszystkim markę HPG która mnie jeszcze nie zwiodła a z doświadczenia odradzam VIPOW.

    Proszę o podzielenie się waszymi doświadczeniami z napędem elektrycznym .

    0 9
  • #2 04 Paź 2012 09:19
    jhusak
    Poziom 12  

    Cytat:
    jak wiadomo do zasilenia takich pojazdów zaleca się montowanie akumulatorów żelowych


    A skąd to wiadomo?
    Ano znikąd. Są tańsze na starcie, to montują.
    Co wybierzesz:
    Skuter elektryczny 35Ah dystans 50 km cena 2000 euro
    czy
    Skuter elektryczny 40Ah dystans 100 km cena 3500 euro?

    Ja bym wybrał to pierwsze, bo jednak cena dwukrotnie niższa.
    Właśnie z tego powodu NIE MA skuterów elektrycznych na drogach. Mój jest ewenementem, wszystkim się głowy odkręcają :D
    Zaleta: można kupić niedziałający skuter elektryczny za 2500 i przerobić go na normalny skuter elektryczny (właśnie ja tak zrobiłem)

    ------

    Poczytaj też noty akumulatorów, nabędziesz wiedzy praktycznej, jak żelówki się zachowują.

    Następnie przelicz kasę, jaką wydałeś na akumulatory

    Następnie oblicz koszt 100 km.

    Aby być na plus, trzeba płacić po zamortyzowaniu ok 5 zł/100 km.

    --------

    Aby pojazd elektryczny spełniał wymóg "wygodnego" w sensie "włóż akumulatory i zapomnij o nich" NIE MOGĄ to być aku żelowe, ani inne ołowiowe.
    Wady PB:
    - konieczność trzymania w ciągłym naładowaniu
    - bardzo duża wrażliwość na pełne rozładowanie (chyba że modele EV - wtedy mniejsza)
    - ciężkie jak !@#$%.
    - sprawność poniżej 50%
    Zalety:
    - brak.

    Jeśli chodzi o li-iony (mam i używam czwarty sezon i chwalę sobie, zasięg 30 km czyli 60 km ciągłej jazdy przy 45 km/h :D)
    - Niekonieczność trzymania w ciągłym naładowaniu ( a na dłuższy postój - naładowane do 0.5-0-7 pojemności)
    - spora wrażliwość na pełne rozładowanie (ale zasięg 3 x większy, więc problem niemal znika)
    - sprawność 80-90%- 3 x lżejsze

    Ogólnie po jeżdżeniu 2 lata na żelowych i 4 lata na li-ionach:
    - dużo niższa cena li-ionów
    - skuter zdrowo żwawszy
    - mniej się wszystko zużywa
    - mniej płacę za prąd (sprawność)

    Dla majsterkowicza:
    1 li-ion 18650 z wyprzedaży kosztuje 4-5 zł. Do skutera 48V 35 AH potrzeba 18 ogniw równolegle * 14 szeregowo, co daje 252 ogniwa (ja mam taką konfigurację), co daje 1000-1200 zł na akumulatory na pow. 4 lata (sezony) (ja mam leżaki, chodzą 4 lata, nieznaczny spadek wydajności i pojemności, rzędu 10%)

    Dla Ciebie będzie to połowa tej kwoty.

    Jeżdżę bez balansera, raz na miesiąc po naładowaniu sprawdzam rozkład napięć.
    Przyjmuję, że jeśli wszystkie mieszczą się od 4.1 do 4.2, to jest ok. Jeśli jakaś sztuka jest rozładowana bardziej, niż inne, doładowuję ładowarką modelarską (raz mi się zdarzyło) Jeśli przeładowana, rozładowuję żarówką 12V przez np. godzinę.
    Na zimę je ładuję na 0.5 pojemności i tak zostawiam przez 4 miesiące, ostatnio były na mrozie, ale nie polecam ze względu na kondensację pary wodnej, rdzewieją.





    -------
    W ciągu tych prawie 4 sezonów przejechałem 7000 km.
    Na akumulatory wydałem 850 zł, co daje (na razie) ca 12 zł/100 km. Czyli już jestem zrównany ze spalinówkami eksploatacyjnie i od teraz jeżdżę za "1 zł na 100 km". Z dodatkowych kosztów miałem wymianę manetki, kanapy, i mam amorki do wymiany, łączny koszt niecałe 200 zł. A tak by mnie czekał remont silnika za chwilę :)

    -------

    Jazda z li-ionami to przyjemność, a nie walka.

    Skoro piszesz, że masz 36V, a odcina Ci przy 31, to musisz zastosować 10-11 pakietów li-ion, w zależności, czy Ci sterownik przyjmie 4.2 * 11 czyli 46.2V. Sądzę, że tak, skoro żele naładują się do 14.4*3 = 43.2V. Jeśli nie, to zastosuj 10 pakietów. Jak się rozładują, to i tak będzie prawie 3V na ogniwo, spoko.

    Tipsy:

    Kupujesz drut o przekroju 4mm2 (plecionkę) czerwony i niebieski po 0.3 x 10 na biegun. Lutujesz bądź zgrzewasz pakiety (w twoim przypadku minimum 12 ogniw na pakiet, ja mam 18 i silnik 1.5kW.
    Lutowanie jest "tricky", bo trzeba lutować za przygrzane blaszki (ja lutowałem srebrzankę 1.5 mm2 w taką ósemkę, żeby zawsze 2 druty przewodziły. Do tego lutujesz odcinki tego 4mm2 i kończysz wsuwką pozłacaną (na allegro po 2 zł) - 3-4 mm średnicy (ja mam 4 mm 60A). Do tego mam wyprowadzone terminale do balanserów (tych nie mam), ale mogę sobie mierzyć napięcie miernikiem.
    Akumulatory najlepiej osadzić sztywno w pudełkach z laminatu (ja mam laminatem wyłożoną komorę akumulatorów, a akumulatory zawinięte w stretch oraz zaklejone ducktape(r), że tylko końcówki wystają, wciśnięte na duży wcisk rozdzielone laminatem i upchane gąbką jak w karimacie (do spania) - tylko że sztywniejszą.

    Ważne, żeby wszystkie te materiały były niepalne. Tę gąbkę uzyskałem ze starego fartucha od trampoliny, rzeczywiście się nie pali (po odjęciu płomienia gaśnie)

    0
  • #3 06 Maj 2013 10:38
    phoenix_rc
    Poziom 2  

    Witam

    Czy możesz podać źródło akumulatorów Li-ION o których mówisz?

    Znalazłem na ebay Li-IONy z demobilu po 2$ sztuka 3Ah ale koszty przesyłki są z kosmosu (150$).

    0
  • #4 06 Maj 2013 10:55
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    Akumulatory znanych i dobrych firm:
    Yuasa (europower), CSB, Sonnenschein, Exide.
    Każdy markowy producent ma wiele grup produktów z pozoru wyglądających tak samo...
    np klasyfikacja yuasa:
    http://www.baterie.com.pl/

    0
  • #6 06 Maj 2013 15:45
    jhusak
    Poziom 12  

    LiFePo4 są najlepsze, ale doradzałbym je tylko w przypadku konieczności niemal codziennego ładowania (wózki widłowe etc)

    Nie mam żadnego konkretnego źródła akumulatorków li-jon, wierzę sprzedawcom i poluję na okazje. Ostatnio kupiłem 150 sztuk od sprzedawcy, który wyprzedawał ogniwa, z których chciał zrobić EV-autko. Rewelacyjne ogniwa i cena 4 zł sztuka.

    Nie daję też sobie wmówić, że akumulatory li-jon w pakiecie MUSZĄ mieć tę samą pojemność. Przy połączeniu równoległym nie ma to zupełnie znaczenia, a przy połączeniu szeregowym trzeba badać stan każdego pakietu, aby nie katować najszybciej rozładowanego pakietu ujemnym napięciem. Pod tym warunkiem można niemal swobodnie mieszać :) Obowiązuje zasada 80-20 (no, może 70-30).

    Balans naładowania pakietów mam z rozrzutem 0.1 V max. (czyli np min: 4.05 oraz max: 4.15)

    Nieprawdą jest też, że ogniw li-jon NIE WOLNO ładować powyżej 4.2 bo wybuchną. Sam ładowałem do 4.4V i nawet się nie rozgrzały. Wina ładowarki, nie, żebym robił to świadomie. Jedyny efekt to kilkukrotnie krótsza żywotność (4.2V >500 cykli, 4.3V ca 200 cykli, 4.4 ca 100 cykli, gdzieś widziałem taki wykres)

    Natomiast ostatnio rozładowywałem pakiety 24S (te naładowane do 4.4V) przez przedłużacz 15m(!) - 0.5 oma i duża moc tracona - przez 2 minuty kabel zrobił się ciepły ( nic dziwnego, 30A przez minutę przez 0.5 oma, 16 Volt, to daje prawie 500W mocy wydzielanej na kablu)

    1
  • #7 06 Maj 2013 16:04
    phoenix_rc
    Poziom 2  

    jhusak dzięki za odpowiedź. Tego się obawiałem że nie ma stałego źródła ogniw Li-ION w tej cenie.

    Jak na razie poprzestanę na żelowych 12Ah 4 szeregowo. Z przesyłką tylko 280zł.

    0
  • #8 06 Maj 2013 21:19
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    Tylko nie kupuj tych tanich i nieznanych marek, bo kitajce tam szkło wkładają , by waga była, a taki akumulator to lipa.

    0
  • #9 06 Maj 2013 21:37
    phoenix_rc
    Poziom 2  

    Kupiłem EcoEnergy ze sklepu Volty.pl
    Jakieś dośwuadczenia może ktoś ma z nimi?
    Przetestuje pojemność pod obciążeniem jak przyjdą, jak bedą znacznie odbiegać od specyfikacji to zwrócę po prostu do sklepu.

    0
  • #10 07 Maj 2013 01:08
    jhusak
    Poziom 12  

    Z tymi szybami to nierzadko prawda w przypadku żelowych. Dla przeciętnego klienta nie do odróżnienia. Szybko spada pojemność i klient musi kupić nowy, a firmy akumulatorowe zacierają ręce ...

    Nie można też liczyć, że odda się do sklepu; przetestują (lub tylko zmierzą napięcie), powiedzą: sprawny. Chyba, że ma się to szczęście.

    Niestety, żelki i PB z racji ogromnej konkurencji z dalekiego wschodu to jest cień tego, co było 8 lat temu. Boję się aku do auta kupować, bo jestem pewien, że będzie gorszy niż ten, co mam, a który chodzi 8 lat od nowości i ma jeszcze kilkanaście AH oraz dużego kopa (do -20 zapala z palca, do -30 za 3-4 razem)

    Co do 12 AH, to nie polecam do EV, chyba, że silnik ma 300 WAT. Pod obciążeniem 1C masz 6 AH pojemności i tego nie przeskoczysz. Moc uzyskana z 4 akumulatorów przy takim obciążeniu to ca 500 Wat.

    0