Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Skokowy wzrost wskazań na wodomierzu.

15 Lip 2012 13:57 9530 20
  • Poziom 9  
    Witam,

    mam problem z odczytem wodomierza, otóż normalne zużycie miesięczne zimnej wody to ok. 6-8m³, przedostatni odczyt był 3 miesiące temu i wszystko było OK, kilka dni temu robiłem kolejny odczyt i wyszło że za ostatnie trzy miesiące zużycie wyszło 60m³, czyli średnio 20m³ miesięcznie, moje pytanie jest proste (ponieważ sprawdzałem czy wodomierz dobrze mierzy i wydaje mi się że dobrze, przynajmniej chałupniczym sposobem) czy jest możliwe żeby cyferka na wodomierzu przeskoczyła z np. 4 na np. 7? Czyli jest wskazanie wodomierza np. 00049m³ i zamiast przeskoczyć na 00050m³, przeskoczył na 00070m³, czy ktoś się z takim przypadkiem spotkał i czy mógłby ktoś odpowiedzieć kto się zna na budowie wodomierza czy takie coś w ogóle było by możliwe.

    Pytam ponieważ takie zużycie wydaje mi się po prostu nie możliwe, to by trzeba chyba kran odkręcić i na 2 tygodnie zostawić odkręcony na full, poza normalnym zużyciem żeby za 3 miesiące wyszło 60m³, od razu chciałem też nadmienić, że zastanawiałem się czy to może np. spłuczka nie cieknie czy coś takiego, ale to by też nie uzasadniało takiego zużycia, bo cieknąca spłuczka dajmy na to 10 litrów dziennie, daje tylko 1m³ przez 3 miesiące, nawet gdyby tam nie ciekło tylko się lało 100 litrów dziennie (co przecież bym zauważył) - przez 100 dni daje to tylko 10m³, a tutaj zużycie jest wyższe od "normy" o jakieś 40m³.

    Za odpowiedź z góry dziękuję.
  • Poziom 43  
    Sprawdź przez kilka dni codziennie, może gdzieś jest wyciek. Przeskok mało prawdopodobny.
  • Poziom 27  
    Nie napisałeś czy dzieję się tak na obydwu licznikach. (ciepła i zimna) Doprecyzuj. Jeżeli eliminujesz wypływ poprzez niesprawną spłuczkę to popatrz czy nie jest tak, że jeden licznik Ci się cofa, a drugi idzie do przodu pomimo braku poboru wody.
  • Poziom 9  
    Dzięki za odpowiedzi.

    @vodiczka - No więc jeśli chodzi o wyciek to jest to praktycznie wykluczone (stąd właśnie moje pytanie o "przeskok") ponieważ - tak na logikę - jeśli zużycie jest wyższe od tego jakie "powinno" być aż o 40m³, no - powiedzmy nawet że przez ostatnie trzy miesiące zużywane było więcej niż normalnie, niech to będzie 10m³ miesięcznie zamiast 6m³, wtedy przez trzy miesiące wychodzi 30m³, więc nadal jest to o 30m³ mniej niż wskazanie wodomierza - czyli wyciek musiałby wynosić 10 000 litrów miesięcznie, czyli 333 litry dziennie, to jest kolosalna ilość - zauważył bym. Poza tym - nie napisałem o tym że już od 2 tygodni sprawdzam zużycie - gdyby był wyciek taki który by uzasadniał to zużycie, to z samego wycieku powinno przez 2 tygodnie pójść ponad 4m³ a licznik wskazuje 1m³ całkowitego zużycia od 1 lipca. Także to właściwie wyklucza wyciek, licznik też wskazuje dobrze, w tym sensie że 10 litrów, to 10 litrów - mierzyłem. Dlatego właśnie pytam (bo po prostu nic innego mi do głowy nie przychodzi) czy to jest w ogóle teoretycznie możliwe żeby cyfra w liczniku przeskoczyła o kilka "stopni"?

    @music - tylko na zimnej, z ciepłą jest normalnie, tzn. zużycie jest w normie, co jeszcze bardziej mnie skłania ku teorii że coś jest nie tak z licznikiem zimnej (no bo oczywiście jest jeszcze takie wytłumaczenie że po prostu więcej zużywam, tylko że to jest chyba niemożliwe żeby mi zużycie wzrosło bez żadnego wyraźnego powodu o ponad 300% i to tylko zimnej wody) bo gdyby było wysokie i na zimnej i na ciepłej to by mogło znaczyć że tyle zużywam, ale jak ciepła jest w normie a zimnej wskazuje o 30-40m³ więcej niż normalnie, to przecież nie brałem pryszniców w lodowatej wodzie itp. także - doprecyzowując - z licznikiem ciepłej wszystko w normie.

    Dodam jeszcze że licznik jest firmy "ZENNER" o przepływie chyba 1,5m³.
  • Poziom 12  
    Na licznikach wprawdzie jakoś specjalnie się nie znam, ale jak pisał vodiczka- przeskok raczej nie wchodzi grę. Kolega też nie doceniał przecieków. W wc cały czas leciała mu woda. Nie jakimś strumieniem, ale było to widoczne na oko. Przez jakiś czas nie chciało mu się tego naprawiać, ale jak zobaczył ile wody pochłania ten przeciek w skali doby, zdanie zmienił momentalnie.

    W ciągu 3 ostatnich miesięcy gdzieś wyjeżdżałeś (zostawiałeś dom pod czyjąś opieką/ może na czas wyjazdu jakiś kran został odkręcony)? Może tyle wody poszło na podlewanie ogródka (ostatnio ciągle pada, przynajmniej u mnie, więc podlewać nie trzeba i to by tłumaczyło czemu od lipca nabija normalnie).
  • Poziom 9  
    Tak jak mówię, przeciek jest wykluczony - uzasadniłem to powyżej. Musiało by wyciekać ponad 300 litrów dziennie, a tyle nie wycieka, bo od dwóch tygodni zużycie jest tylko 1m³, więc wyciek tego rozmiaru jest absolutnie wykluczony. Ja rozumiem że ktoś nie docenił przecieków, ale akurat w moim przypadku ta możliwość została wyeliminowana. Pozostają dwie - mój wzrost zużycia o 300% tylko zimnej wody, ze zużyciem ciepłej w normie, lub przeskok licznika...

    Czy jest na tym forum jakiś specjalista, może pracownik wodociągów, albo urzędu miar, albo ktoś kto po prostu dokładnie zna budowę licznika, który mógł by wykluczyć, albo potwierdzić taką możliwość że licznik przeskoczył o kilka cyfr naraz - tak jak mówiłem z np. 49m³ na 70m³ zamiast na 50m³?
  • Poziom 33  
    len0x napisał:
    Musiało by wyciekać ponad 300 litrów dziennie, a tyle nie wycieka, bo od dwóch tygodni zużycie jest tylko 1m³,

    Czyli teraz wszystko wróciło do normy?
    Zazwyczaj winna spłuczka (wycieknie dużo więcej niż10l, kiedyś miałem podpiętą studnię 1.5 metra wody a rano była pusta?) teraz akurat trzyma, więc obserwuj.
    Zaś mój znajomy co m/in zakłada liczniki kiedyś mówił że są takie, które poprzez "niefachowe" potraktowanie "b. silnym polem magnetycznym" czasem spinają/ściskają/sklejają sąsiednie kółka z liczbami, powodując ich przeskok.
  • Poziom 9  
    Tak, teraz wszystko jest w normie, mało tego zrobiłem dokładniejszy "pomiar" sprawdziłem ile wody cieknie - zrobiłem zdjęcie wodomierza, na następny dzień po 20 godzinach kolejne i porównałem stan (przez ten czas nikt nie było w domu więc nikt nie używał wody) i mimo że ze spłuczki minimalnie leci, to stan wodomierza jest był identyczny, czyli nawet jeden litr się nie nabił przez 20 godzin, poza tym jak już mówiłem - gdyby był taki wyciek który by uzasadniał takie zużycie, to przez ostatnie dwa tygodnie powinno być tylko z tego tytułu 4m³, a jest 1m³...



    Dziękuję wszystkim za odpowiedzi, żałuję jednak że na całym forum elektroda nie ma nawet jednego specjalisty, który by się znał na wodomierzach i mógł by mi potwierdzić lub wykluczyć taką usterkę w wodomierzu jak przeskok jednego z wałków o kilka stopni... :cry:
  • Poziom 43  
    Bo taka usterka jest tak mało prawdopodobna że praktycznie niemożliwa ale bez rozebrania wodomierza i obejrzenia mechanizmu zliczającego nie można jej w 100% wykluczyć.
  • R.I.P. Zasłużony dla elektroda
    len0x, czy zapytałeś producenta?
  • Poziom 9  
    hmm, OK, czyli to jest po prostu niewytłumaczalne, dlaczego jest takie zużycie - przynajmniej dla mnie jest to niepojęte... @jankolo - do producenta nie dzwoniłem, ale żeby wyjaśnić wątpliwości do końca zadzwoniłem do GUM (urząd miar) i się pytałem czy taka usterka jest możliwa i tutaj @vodiczka masz rację, jest to ekstremalnie mało prawdopodobne, prawie niemożliwe, ale wykluczyć tego się nie da, natomiast nawet jeśli taka usterka była to GUM mi tutaj g... pomoże, ponieważ oni tylko sprawdzają przelew wody, czyli czy 1 litr, to 1 litr (tyle to mogę sobie sam sprawdzić, przynajmniej w miarę dokładnie, powiedzmy +/-5%) a żeby sprawdzić czy nie było takiej usterki trzeba by było rozebrać wodomierz, ale to powoduje że jest to już kupa złomu wg. prawa i nie była by to ekspertyza, nie może być podstawą do czegokolwiek :cry:
  • Poziom 43  
    len0x napisał:
    trzeba by było rozebrać wodomierz, ale to powoduje że jest to już kupa złomu wg. prawa i nie była by to ekspertyza, nie może być podstawą do czegokolwiek

    Nie proponowałem żebyś sam rozbierał, możesz zgłosić podejrzewaną wadę wodomierza dostawcy wody jezeli jest to wodomierz główny lub spółdzielni/wspólnocie jeżeli to są podliczniki i zażądać wysłania go do ekspertyzy. Jeżeli ekspertyza niczego nie wykaże ponosisz koszty jej wykonania.
  • Poziom 9  
    Nie nie, ja nie mówię że sam bym go rozbierał - tylko mówię o GUM, oni nie wykonują takich rzeczy, po prostu nie rozbierają wodomierzy, a osoba która się zajmuję ekspertyzami powiedziała mi że nawet gdyby go tam rozebrano to taki wodomierz traci jakąkolwiek ważność prawną że tak powiem, czyli innymi słowy w urzędzie miar robią g...warte sprawdzenie czy wodomierz dobrze odmierza - co można bez problemu sprawdzić w domu, natomiast tego typu usterki (ani żadnej innej niż błąd bieżącego wskazania) o jakiej ja mówię nie ma żadnej prawnej możliwości sprawdzenia/wykazania/udowodnienia, innymi słowy - oni tam tego nie sprawdzą.

    Czyli krótko mówiąc - ja wiem że tyle wody nie było zużyte, ale nie mogę nic w tej sprawie zrobić, bo w tej chwili wodomierz wskazuje dobrze, a jeśli było coś takiego o czym mówiłem - że wałek przeskoczył o kilka pozycji - to jest to mój pech i problem... takie w Polsce jest prawo że ekspertyza polega na prostym, tępym podłączeniu wodomierza do jakiejś tam rurki i przelaniu iluś tam litrów - zmierzeniu czy pomiar się mieści w normie, to wszystko, nic więcej tam nie robią... tak na marginesie - koszt takiej ekspertyzy (wiedząc na czym ona polega) to już nie zdzierstwo tylko jawny BANDYTYZM, to są ceny po prostu kryminalne, albo i gorzej, bo nawet kryminaliści chyba by na tyle nie okradali obywatela - są bardziej przyzwoici niż polscy urzędnicy! Przecież to jest dosłownie max. 30 minut pracy, a prędzej 10 minut, koszty wody i prądu nie przekraczają 1zł podczas jednej ekspertyzy, więc taka ekspertyza gdyby kosztowała 50zł to by było bardzo, bardzo dużo, a kosztuje mafijną stawkę 233zł (sic!!!) ręce opadają jak w tym kraju wszystko funkcjonuje...
  • Poziom 43  
    Chyba pomyliłeś legalizację wodomierza z ekspertyzą.
  • Moderator Akustyka
    Jeżeliby Ci przeskoczyło, to byłoby to widać. Jeżeli tam są zębatki, to taki przeskok wiązałby się z co najmniej uszkodzeniem zęba, albo i jego wyłamaniem. Jeśli zażądałbyś ekspertyzy, to podejrzewam, że licznik zostałby rozebrany na części.
    Czy używałeś silnego pola magnetycznego, do oszukiwania licznika ? Są różne patenty na to, aby licznik po takim potraktowaniu, wskazywał większe zużycie.
    Jeśli jesteś pewien, iż nie wykorzystałeś tej ilości wody, to zleć ekspertyzę.
  • Spec od Falowników
    telecaster1951 napisał:

    Czy używałeś silnego pola magnetycznego, do oszukiwania licznika ? Są różne patenty na to, aby licznik po takim potraktowaniu, wskazywał większe zużycie.

    Tak tak, a może zamroził licznik, żeby się nie kręcił i od tego liczydło się rozmagnesowało i licznik szybciej kręci... :D
  • Moderator Akustyka
    bonanza napisał:
    Tak tak, a może zamroził licznik, żeby się nie kręcił i od tego liczydło się rozmagnesowało i licznik szybciej kręci... :D
    Ja się na wodomierzach nie znam, ale słyszałem od hydraulika, że producenci montują różne "dodatki".
  • Poziom 43  
    bonanza napisał:
    Tak tak, a może zamroził licznik, żeby się nie kręcił i od tego liczydło się rozmagnesowało i licznik szybciej kręci...

    A z kranu zamiast wody spadały sople lodu :D
  • Poziom 33  
    A widział który jak wygląda taki lub podobny licznik tzn. typu mechanicznego? miał kto w rękach?
    Na każdym z kółek (z cyframi) są zapadki i każde ma po jednym "bolcu/zaczepie", który po pełnym obrocie zaczepia następne kółko, powodując jego przeskok o jeden ząbek.
    A trzeba tu pewnej niemałej siły, dlatego opowieści o samoczynnym przeskoku są śmieszne, zwłaszcza w kontekście tego że teraz nagle licznik dobrze działa.
    W odniesieniu do kombinacji z magnesami i innymi metodami oszukiwania, raz "naruszony" licznik już prawie zawsze bedzie źle wskazywał.
    Kolega nie potrafi ocenić sytuacji upiera sie przy swoim, a wszystko tu wskazuje na spłuczkę, o czym wielu pisało, raz tam woda cieknie, a później przez jakiś czas nie.

    Nie filozofować rozebrać dokładnie przeczyścić, od pisania postów to się nie naprawi, co najwyżej powstanie jeszcze jeden temat-tasiemiec.

    Jeśli dalej ma wątpliwości?, ekspertyzy badania?, po prostu kupić nowy licznik zlecić wymianę wyjdzie taniej, przyjdzie Staszek (monter) postawić mu piwo pogadać, wstępnie oceni licznik, podpowie co z nim zrobić.
  • Spec od Falowników
    20 kubików wody razem ze ściekami to coś koło 100zł. Szkoda robić szumu. A wymienić spłuczkę w kiblu będzie prościej i taniej, niż wymienić wodomierz. ;)