Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kompresorek do malowania z lodówki

banditosp 18 Lip 2012 12:46 96533 163
  • #31 18 Lip 2012 12:46
    expert242
    Poziom 12  

    maly_elektronik napisał:
    Jak wygląda wytrzymałość ciśnieniowa tych miedzianych rurek (bo rozumiem że to zwykłe miedziaki do CO) :?:

    Witam.
    Wytrzymałość rur miedzianych to ciśnienie rzędu 10 lub 20 bar według mojego rozeznania lub nawet większe. Każda rura miedziana w zależności jakiej jakości jest materiał użyty jest adekwatna do wytrzymałości ciśnieniowej. Natomiast też zależy jakim sposobem są one łączone. Mam na myśli lutowanie miękkie, lub twarde. Wytrzymałość też w głównej mierze zależy od sposobu i umiejętności lutowania. Lutowanie miękkie nie jest zalecane do urządzeń ciśnieniowych, ponieważ ich poprawność maleje. W przypadku lutowania twardego, za pomocą drutu srebrowego z dodatkiem innych stopów, jest w stanie wytrzymać nawet duże ciśnienia rzędu 20 bar i wyżej. Lutowanie miękkie najlepiej do CO, a lutowanie twarde sprężarki, agregaty chłodnicze.

    Więc zalecam koledze lutowanie twarde, a co do rur najlepiej zastosować rurki chłodnicze.

  • #32 18 Lip 2012 17:16
    marek_34
    Poziom 18  

    banditosp - gratuluję Koledze udanej konstrukcji, aż miło popatrzeć, sam mam podobny kompresorek tylko gaśnica 2 l - służy już ponad 6 lat.

    A niektórymi kąśliwymi uwagami się nie przejmuj - moja gaśnica ma próbę na 3 MPa... Sprężarką z lodówki doszedłem do 25 bar jak robiłem próbę wodną mojego dużego kompresora z butli po lpg (próba też na 3 MPa). Także zaworek bezpieczeństa powinien jednak być nawet dla własnego spokoju. Teraz rolę tego zaworka robi membrana w tym wyłączniku od hydroforu - jest to najsłabszy element tej konstrukcji i jest ona bezpieczna...

    ps

    Najlepiej kupić chińską myśl techniczną od chińczyków, którzy mają w głębokim poważaniu np. emisje CO2 - to jest problem a nie to czy ktoś użył starego agregatu.

    pozdrawiam!

  • #33 19 Lip 2012 00:15
    expert242
    Poziom 12  

    Krisstoferes napisał:
    Akurat...
    Cytat "Agregat ze starej lodówki życzliwej sąsiadki" -wnioskuję że nie jest z dwu letniej lodówki ze środkiem R-134a.
    Fajnie że zbudował sprężarkę ale nikt w tym poście nie wspomniał o ochronie środowiska, wręcz przeciwnie, propaguję się budowę takich urządzeń nie uświadamiając o skutkach wypuszczenia środka chłodniczego do atmosfery.
    Kolego expert242 dziwi mnie że taki expert jak Ty popierasz to.


    Co do mojej osoby chce podkreślić, że chce skupić na temacie i wątku dyskusji. A tak po za tym co ja popieram a co nie, mogę stwierdzić że to jest odrębny temat do innego działu.

    Krisstoferes napisał:
    nna sprawa to ciśnienie w takim urządzeniu.
    Prawdziwe sprężarki mają testy, homologacje i bóg wie co jeszcze, już nie wspomnę że przynajmniej raz w roku powinny być poddane kontroli i legalizacji urządzeń pomiarowych.
    Ciśnienie w takiej gaśnicy to 8-12 atmosfer, agregat wytwarza duuużo wyższe, więc jeśli nie ma dwóch ustawowych zabezpieczeń nie chciałbym się znaleźć w pobliżu.

    A jak chodzi szanownemu koledze chodzi po głowie ciśnienie to proszę bardzo.
    Ciśnienie maksymalne w danej butli nie powinno przekroczyć progu 30 bar, to zależy w głównej mierze od rodzaju materiału oraz granicznej wytrzymałości gaśnicy. Jeśli się odpowiednio zabezpieczy zaworem bezpieczeństwa przykładowo na 8 bar, to nie powinno nic się stać. Następna sprawa dotyczy uziemienia urządzenia przewodem PE. moja sprężarka wyciąga 9 bar ale długo pompuje jakieś 10 minut.
    Następna sprawa.
    maly_elektronik napisał:
    Jak wygląda wytrzymałość ciśnieniowa tych miedzianych rurek (bo rozumiem że to zwykłe miedziaki do CO)

    Kolego mały_elektronik. Można użyć rur miedzianych do CO ale pod jednym warunkiem. Takim, że będzie zawór bezpieczeństwa, i polutowane gazowo drutem srebrowym bez otuliny. Wytrzymałość ciśnieniowa rzędu 10 bar na spokojnie a nawet więcej.

  • #34 19 Lip 2012 13:42
    andrzej_t2
    Poziom 2  

    Taki kompresor to fajna sprawa, szczególnie dla modelarza, jakim jest też autor wątku. Sam używam takiego w bardzo prymitywnej formie:
    - agregat
    - gaśnica
    - manometr
    - szybkozłączka wstawiona bezpośrednio w wylot gaśnicy
    Jako filtr, na wejściowej rurce założony jest lejek z dużego mazaka wypełniony luźną watą.

    Uznałem, że do moich zastosowań nie ma potrzeby stosowania jakiejkolwiek instalacji powietrznej, ogromnego wyłącznika ciśnieniowego itp. Cały czas pracuje pod kontrolą wzrokową.
    Agregat połączony jest z gaśnicą kawałkiem cienkościennej rurki igelitowej, zabezpieczonej z jednej strony opaską. a z drugiej strony nasuniętej na króciec do oporu. Przy sześciu atmosferach zeskakuje z hukiem. Efekt jest powtarzalny, czyli za każdym razem się to dzieje przy sześciu atmosferach. Stanowi więc swoisty (niepewny, choć nigdy nie zawiódł) bezpiecznik. Drugie zabezpieczenie, to przycisk dzwonkowy przystosowany do obsługi nogą, do załączania agregatu. Zdjęcie nogi z przycisku powoduje wyłączenie urządzenia. Całość zajmuje bardzo mało miejsca (35x35x30cm) i pracuje bardzo cicho, więc do mieszkania w blokach jest idealne. W sumie używam głównie do malowania aerografem i pompowania roweru, więc cztery atmosfery i wydajność umożliwiająca malowanie ciągłym strumieniem zupełnie mi wystarcza.
    Ktoś wspomniał o tym, że po napompowaniu do określonego ciśnienia, nie chce ponownie ruszyć. Tak miałem z pierwszym agregatem. Początkowo ładnie śmigał a później do ponownego uruchomienia musiałem całkowicie spuścić powietrze. Kolejnym objawem było coraz dłuższe pompowanie do coraz niższego ciśnienia. W końcu zastąpiłem agregat innym, od malutkiej zamrażarki. Wymiary identyczne ale jeszcze cichszy i dużo szybciej pompuje. W sumie gaśnica służy do niewielkiego zmniejszenia pulsowania powietrza, ale głównie jako odstojnik wody i oleju.

  • #35 19 Lip 2012 14:17
    expert242
    Poziom 12  

    andrzej_t2 napisał:
    Taki kompresor to fajna sprawa, szczególnie dla modelarza, jakim jest też autor wątku. Sam używam takiego w bardzo prymitywnej formie:
    - agregat
    - gaśnica
    - manometr
    - szybkozłączka wstawiona bezpośrednio w wylot gaśnicy
    Jako filtr, na wejściowej rurce założony jest lejek z dużego mazaka wypełniony luźną watą.

    Jeśli chodzi o filtr. To mam zrobiony ze starego flamastra, do którego włożyłem kawałek gąbki. Do tego należy dodać wyłącznik ciśnieniowy oraz zawór bezpieczeństwa, zawór zwrotny. Luźnej waty koledze nie polecam. Ale pomysł dobry :).

    Co do sprawy
    andrzej_t2 napisał:
    Uznałem, że do moich zastosowań nie ma potrzeby stosowania jakiejkolwiek instalacji powietrznej, ogromnego wyłącznika ciśnieniowego itp. Cały czas pracuje pod kontrolą wzrokową.

    Moja koncepcja jest taka.

    1. Dać zawór zwrotny np. z wentylka, lub kupić gotowy np 1/2 cala.
    2. zrobić odpowietrzenie sprężarki, aby miała łatwiejszy start.
    3. Wężyk igielitowy dobry więc jeśli wysadza przy 6 to dać zacisk na wężyk przy sprężarce.
    4 Wstawić sobie jakiś zawór bezpieczeństwa na 1/2 cala.
    5. ten włącznik nożny zastąpić wyłącznikiem ciśnieniowym.
    I powinno wszystko śmigać jak należy.

    andrzej_t2 napisał:
    Całość zajmuje bardzo mało miejsca (35x35x30cm) i pracuje bardzo cicho, więc do mieszkania w blokach jest idealne. W sumie używam głównie do malowania aerografem i pompowania roweru, więc cztery atmosfery i wydajność umożliwiająca malowanie ciągłym strumieniem zupełnie mi wystarcza.

    To dobrze, ze mało gabarytowe urządzenie. Skoro kolega używa do malowania aerografem, to myślę, że filtr się przyda wraz z reduktorem ciśnienia. Jeśli takowy jest to dobrze.
    andrzej_t2 napisał:
    Ktoś wspomniał o tym, że po napompowaniu do określonego ciśnienia, nie chce ponownie ruszyć. Tak miałem z pierwszym agregatem. Początkowo ładnie śmigał a później do ponownego uruchomienia musiałem całkowicie spuścić powietrze. Kolejnym objawem było coraz dłuższe pompowanie do coraz niższego ciśnienia. W końcu zastąpiłem agregat innym, od malutkiej zamrażarki. Wymiary identyczne ale jeszcze cichszy i dużo szybciej pompuje. W sumie gaśnica służy do niewielkiego zmniejszenia pulsowania powietrza, ale głównie jako odstojnik wody i oleju.


    Sprężarki tłokowe mają to do siebie, że w przypadku użytkowania w dłuższym czasie zużywają się gładzie cylindra oraz tłoka pomimo smarowania rozbryzgowego. Natomiast ciśnienie, które się opiera o tłok powoduje że sprężarka nie ma siły ruszyć i buczy i wówczas termik wywala. Rozwiązaniem tego problemu jest wstawienie zaworu zwrotnego jak wyżej napisałem oraz odpowietrznika sprężarki, poprzez zastosowanie odpowiedniego presostatu (wyłącznika ciśnieniowego) z odpowietrznikiem np. od oryginalnych sprężarek. Takie wyłączniki można kupić np. na allegro.
    Sprężarka od zamrażarki ma większe moc co powoduje większe ciśnienie robocze na rurce tłocznej. Na miejscu kolegi bym wstawił sobie filtr wody i oleju zamiast gromadzić go w zbiorniku wyrównawczym (gaśnica).

  • #36 19 Lip 2012 19:18
    banditosp
    Poziom 12  

    Dzisiaj miałem trochę czasu więc popracowałem na kompresorkiem dla kolegi .
    Kolega jest inżynierem budownictwa i potrzebuje właśnie taki kompresorek do malowania makiet.
    Przyspawałem śrubę mocującą do podstawy . Naspawałem trochę pod nią żeby było stabilnie .
    Kompresorek do malowania z lodówki
    Kompresorek do malowania z lodówki
    Zrobiłem też zaślepkę z wejściem pod rurkę od sprężarki :
    Kompresorek do malowania z lodówki
    Zrobiłem też specjalną przejściówkę do testu szczelności który wypadł pomyślnie
    Kompresorek do malowania z lodówki Kompresorek do malowania z lodówki
    cdn. :D

  • #37 19 Lip 2012 21:21
    expert242
    Poziom 12  

    Pomysł dobry z tym przyspawaniem do podstawy śruby. A co do deski ładnie wykończona. A butla czym spawana??

  • #38 19 Lip 2012 21:35
    banditosp
    Poziom 12  

    Pospawane migomatem .

  • #39 20 Lip 2012 08:18
    tomjed
    Poziom 27  

    Nie, żebym szukał dziury w całym, ale czy takie dospawanie śruby do podstawy nie "osłabia" konstrukcji butli? Chodzi mi o sam spaw?

    pzdr

  • #40 20 Lip 2012 08:48
    banditosp
    Poziom 12  

    Dlatego nad spawałem podstawę i pogrubiłem w ten sposób ściankę .
    Taki spaw na pewno ma wpływ na wytrzymałość butli .
    Test szczelności zrobiłem przy 8-mu atm a kompresorek będzie miał ustawione ciśnienie robocze 5 atm , więc nie obawiam się o to , że coś puści .

  • #41 21 Lip 2012 00:15
    slaff
    Poziom 15  

    Odnośnie wytrzymałości rurek miedzianych zależna jest ona w znacznym stopniu od ich średnicy. Zamiast rurek od CO polecałbym rurki miedziane takie jak do instalacji hamulcowych lub chłodniczych, znacznie mniejszych średnic. Przy wydajności rządu kilku litrów/min przekrój 6-8mm na wejściu do butli, 8-10mm na wyjściu w zupełności wystarczy. Taką rurkę można dowolnie w rękach kształtować, bez zbędnych połączeń. Na dodatek wytrzymuje kilkaset barów, przykładem są rurki hamulcowe.

  • #42 21 Lip 2012 15:06
    Zygaqra
    Poziom 34  

    Rachunek jest prosty, im mniejsza średnica tym większa wytrzymałość na ciśnienie. Rurki polietylenowe o średnicy ok 5mm używane w pomiarówce przemysłowej wytrzymują bez problemu 15barów. Kolega Kristoferes masz wiele racji ale czy nie obawiasz się wychodzić z łóżka, przecież można złamać nogę a i na łóżko może spaść sufit normalnie strach się bać ;-) Jak mówiła matka do syna pilota lataj synu nisko i powoli.

  • #43 21 Lip 2012 15:15
    RAFAŁ.M
    Poziom 18  

    Powinieneś jeszcze zrobić zaworek do spuszczania kondensatu z butli bo po pewnym czasie na dnie zgromadzi się sporo skroplonej wody pomieszanej z olejem.

  • #44 21 Lip 2012 16:04
    banditosp
    Poziom 12  

    Co do rurek nie widzę sensu pakować się w rurki od samochodu bo dostępność złączek jest o wiele gorsza a i ceny wyższe .
    Po co kupować drogie rurki i złącza jak te od hydrauliki domowej są tanie i łatwo dostępne a wytrzymałość rurek i lutowania rzędu 15-30 atmosfer to przy ciśnieniu roboczym 5 atm zapas ogromny .
    Przypominam , że budujemy tu kompresorek z łatwo dostępnych elementów po najniższym koszcie , oczywiście nie zapominając o bezpieczeństwie .
    Idąc tokiem rozumowania niektórych osób najlepiej było by iść i kupić gotowy do sklepu ale chyba nie o tu chodzi przynajmniej mojej skromnej osobie .
    Kolego RAFAŁ.M normalnie bym zamontował taki zaworek i taki mam w swoim komresorku ale w tej butli za bardzo nie ma miejsca a kolega dla którego go robię nie chciał takiego .
    Będzie miał możliwość odkręcanie butli od całego zestawu i opróżnienia jej raz na jakiś czas .

  • #45 21 Lip 2012 22:06
    banditosp
    Poziom 12  

    Kolego "henryk bońka" nie mówimy tu o malowaniu zwykłym pistoletem do malowania tylko aerografem i taki kompresorek daje sobie radę aż nadto .
    Dla zobrazowania dorzucam fotkę swojego .
    Kompresorek do malowania z lodówki

  • #46 23 Lip 2012 18:01
    banditosp
    Poziom 12  

    Z braku czasu i brakujących części których kolega jeszcze nie zakupił postęp prac trochę zwolnił .
    Pomalowałem zbiornik i zrobiłem kolanko do połączenia zbiornika z resztą .
    Efekt widać na zdjęciu .
    Kompresorek do malowania z lodówki
    cdn. :D

  • #47 23 Lip 2012 19:51
    slaff
    Poziom 15  

    banditosp napisał:
    Co do rurek nie widzę sensu pakować się w rurki od samochodu bo dostępność złączek jest o wiele gorsza a i ceny wyższe .
    Po co kupować drogie rurki i złącza jak te od hydrauliki domowej są tanie i łatwo dostępne a wytrzymałość rurek i lutowania rzędu 15-30 atmosfer to przy ciśnieniu roboczym 5 atm zapas ogromny .


    W tym rzecz, że nie masz racji. Cena rurki jest 3x niższa co jest bardzo logiczne bo głównym czynnikiem wpływającym na jej cenę jest cena miedzi, której mniej potrzeba do jej wyprodukowania. Koszt jednego zakucia tj kompletnej złączki to około 3-4zł, i odpada zakup kolanek bo rurka będzie gięta. Dostępność taka sama tylko zamiast wybierać się do sklepu z z armaturą trzeba iść do motoryzacyjnego lub po prostu wszystko kupić przez internet.

  • #48 23 Lip 2012 20:34
    1684985
    Użytkownik usunął konto  
  • #49 23 Lip 2012 21:24
    banditosp
    Poziom 12  

    Co do rurek to jak dla mnie niech każdy robi jak mu się podoba .
    Ja robię z hydraulicznych i nie zamierzam tego zmieniać .
    Dla mnie jest to wygodne rozwiązanie , duży wybór przejściówek i kupię to praktycznie w sklepie za rogiem :D
    Robiłem próby ciśnieniowe do 15 atmosfer i jakoś nic nie puściło .
    UWAGA gdyby komuś przyszło do głowy mnie naśladować absolutnie nie wolno stać w pobliżu kompresora przy takich próbach bo gdyby rozerwało zbiornik to była by z niego niezła bomba !!!!!!! Każdy robi takie rzeczy na własną odpowiedzialność .
    Absolutnie nie zachęcam tym postem nikogo do takich praktyk !!!!!!!!
    Generalnie takie próby powinno się robić napełniając zbiornik wodą i zostawiają trochę miejsca na powietrze pompować sprężarką .

  • #50 24 Lip 2012 10:02
    marek_34
    Poziom 18  

    Rurki hydrauliczne się jak najbardziej nadają, co więcej są używane w szpitalach do instalacji gazów medyczynych w tym tlenu - widziałem nie raz. Rurki takie są wykonane z miedzi Cu-DHP odpowiednio przygotowane do agresywnego medium (odtłuszczenie). Spawane są lutem twardym wg DIN8513 a grubość ich ścianek nie przekracza 1 - 1,5 mm. Próbę wykonuje się zazwyczaj na 25 - 30 atm i nic się nie dzieje.

    pozdrawiam

  • #51 24 Lip 2012 19:43
    Gizmoń
    Poziom 28  

    Bardzo fajny kompresor, ale ciągle nie wiem jaki ma wydatek powietrza (dm³/min) na biegu jałowym. Jestem ciekaw, bo wczoraj na złomowisku wyprułem z chłodziarki kompresor produkcji PZL-Hydral z 2000 roku, który ma wydatek 11dm³/min, a to przecież bardzo dużo. Pomiar jest bardzo łatwy, wystarczy szklana butelka o znanej objętości, miska z wodą, gumowy wężyk podłączony do wylotu sprężarki i stoper. Mierzy się czas wypływania wody z butelki postawionej w misce wylotem w dół i z wsadzonym do środka wężykiem.

    Mam jeszcze pytanie jak jest z zaolejeniem powietrza? Mój kompresor nie to, że "pluje" olejem, ale dmucha delikatną mgiełką olejową. Jak to wygląda w tym przypadku?
    Acha, ten odwadniacz to chyba powinien być odolejacz, chociaż to, co tam jest wygląda mi raczej na filtr powietrza :)

    Cytat:
    Cytat "Agregat ze starej lodówki życzliwej sąsiadki" -wnioskuję że nie jest z dwu letniej lodówki ze środkiem R-134a.


    Krisstoferes, nie wnioskuj tylko obejrzyj zdjęcia, na jednym widać nalepkę na kompresorze, a na niej jak byk jest napisane R-134a.

  • #52 24 Lip 2012 20:17
    Novile
    Poziom 32  

    Gizmoń napisał:
    Mam jeszcze pytanie jak jest z zaolejeniem powietrza? Mój kompresor nie to, że "pluje" olejem, ale dmucha delikatną mgiełką olejową. Jak to wygląda w tym przypadku?
    Acha, ten odwadniacz to chyba powinien być odolejacz, chociaż to, co tam jest wygląda mi raczej na filtr powietrza
    Bardzo trafne spostrzeżenie kolego!Tak się składa, że w urządzeniach chłodniczych często olej wędruje po układzie wraz z przepychanym czynnikem chłodniczym, ma to miejsce np. w klimach samochodowych i w lodówkach też. Dzięki temu często w urządzeniu w, którym nastąpiła nieszczelność układu w miejscu "dziury" widać wyraźne zaolejeniena zewnątrz.
    Aby oczyścić powietrze z kompresorka, o którym tu mowa z oleju wystarczy prosty odolejacz na wyjściu sprężarki zrobić, to może być małym zbiorniczek wypełniony np.wiórami z tokarki i postawiny pionowo, wejście do niego niżej( nie na dnie!) a wylot wyżej( na samej górze najlepiej). Olej z powietrza przelatując przez wióry będzie się na nich osadzał i spływał w dół zbiornika.

  • #53 24 Lip 2012 20:19
    banditosp
    Poziom 12  

    Odwadniacz najlepszy jest podwójny ale taki mały też wystarcza .
    Nie powinno być nawet mgiełki chyba , że dostało się trochę oleju jak nim machałeś w trakcie przenoszenia .
    A tak z ciekawości ile z ciebie zdarli za tą sprężarkę na złomie ? :D
    Najlepiej szukać lodówki które mają zamontowane niemieckie sprężarki .
    Są najbardziej trwałe i bardzo ciche .
    Mam taką jedną sprężarkę i jest świetna .
    Powodzenia w budowie :D

  • #54 24 Lip 2012 20:27
    marek_34
    Poziom 18  

    11 l/min to niedużo, mój agregat ma 17 litrów/min (zmierzone) i jest to powiedzmy na styk do komfortowego malowania aerografem

  • #55 24 Lip 2012 20:28
    1684985
    Użytkownik usunął konto  
  • #56 24 Lip 2012 20:37
    banditosp
    Poziom 12  

    Na naklejce która powinna być na sprężarce powinien być napis made in german , ewentualnie jest wybity na obudowie .
    Nie próbowałem podłączać szlifierki bo na pewno nie da rady :D
    Przy zbiorniku który mam przy swoim bez problemu uzyskuję odpowiednią wydajność do malowania aerografem .

  • #57 24 Lip 2012 20:51
    Gizmoń
    Poziom 28  

    banditosp napisał:
    Nie powinno być nawet mgiełki chyba , że dostało się trochę oleju jak nim machałeś w trakcie przenoszenia .
    A tak z ciekawości ile z ciebie zdarli za tą sprężarkę na złomie ? :D


    Kompresor leżał przez kilka minut na boku razem z całą chłodziarką gdy go wyciągałem, bo tak było wygodniej :) Po pierwszym uruchomieniu wypluł kilka kropelek, a teraz dmucha tą mgiełką. Bardzo możliwe, że troszkę oleju się dostało do wlotu powietrza gdy leżał. Zobaczymy. Na pewno jest szczelny, bo wytwarza ogromne ciśnienie - wylotu nie da się zatkać gumą dociskaną palcem z całej siły (będzie z 10kG tej siły), a pole przekroju wylotu to tylko ok. 4mm²!

    Kosztował mnie 10zł.

    Czy ktoś się orientuje ile oleju jest w takiej sprężarce? Ta bańka jest wypełniona w 1/3, w połowie? Myślę, że warto to wiedzieć jakby zaszła potrzeba uzupełnienia lub wymiany. No chyba, że można wlać ile wlezie, a nadmiar się sam wypompuje...

  • #58 25 Lip 2012 10:23
    tomjed
    Poziom 27  

    Gizmoń napisał:
    Kosztował mnie 10zł.


    Mnie np kosztował 14,40zł, całe 9kg. Do tego butla turystyczna 2 kg 6 zł.

    pzdr

  • #59 25 Lip 2012 12:47
    1684985
    Użytkownik usunął konto  
  • #60 25 Lip 2012 13:17
    Bogdanbenek
    Poziom 19  

    What napisał:
    tomjed, a jak sprawdzacie w jakim jest stanie? Macie jakiś sposób, czy to loteria?


    Miernikiem sprawdzisz uzwojenia silnika, bo ma 2 uzwojenia rozruchowe i robocze. Ja sprawdzałem baterią i żarówką połoczaną razem przez uzwojenie silnika i jeśli jest OK, to żarówka świeci.
    Obecnie mam zrobione na diodzie świecącej zamiast żarówki jak na fotkach poniżej.

    -Przewód, bateria, przewód, żarówka, przewód - tak zwane oczko.

    Kompresorek do malowania z lodówki
    Kompresorek do malowania z lodówki