Więc tak, kilka dni temu zauważyłem że po przejechaniu kilku kilometrów wywala mi płyn chłodzący ze zbiorniczka, zorientowałem się dopiero po śladach po zaparkowaniu.
Jako że miałem oddać samochód do mechanika bo amortyzatory miał mi robić, stał samochód kilka dni, z ciekawości przejechałem może z 5 km i po zaparkowaniu znowu zauważyłem że wywala płyn i to już mocniej, przy parkowaniu normalnie ciurkiem jak by wybijało płyn. Dodam oczywiście iż jak się dotknie zbiorniczka to jest "mocno" ciepły nawet po przejechaniu kilku kilometrów ...
dnia wczorajszego jechałem do teściów(z 25km), mają znajomego mechanika i ... nie dojechałem, po przejechaniu z 20 km przy zakręcie zgasł silnik, no i oczywiście dym spod maski. Po odczekaniu odkręciłem korek no i płyn był podniesiony gdzieś do maksimum, jak dzisiaj sprawdzałem to mocno poniżej minimum (normalka po przegrzaniu)
i teraz pytanie czy to może być od termostatu czy raczej uszczelka spod głowicy ?? Samochód od początku w rodzinie najpierw matka nim jeździła teraz ja od 3 lat no i szczerze nie uśmiecha mi się ładować non stop w niego (biedny student
).
Jak można się upewnić że to na pewno wina uszczelki i jaki jest koszt wymiany w Warszawie, może ktoś się orientuje ?? na koniec dodam że na zegarach nie mam żadnej opcji sprawdzenia temperatury poza kontrolką która ani razu się nie zapaliła
z góry dzięki za pomoc
Jako że miałem oddać samochód do mechanika bo amortyzatory miał mi robić, stał samochód kilka dni, z ciekawości przejechałem może z 5 km i po zaparkowaniu znowu zauważyłem że wywala płyn i to już mocniej, przy parkowaniu normalnie ciurkiem jak by wybijało płyn. Dodam oczywiście iż jak się dotknie zbiorniczka to jest "mocno" ciepły nawet po przejechaniu kilku kilometrów ...
dnia wczorajszego jechałem do teściów(z 25km), mają znajomego mechanika i ... nie dojechałem, po przejechaniu z 20 km przy zakręcie zgasł silnik, no i oczywiście dym spod maski. Po odczekaniu odkręciłem korek no i płyn był podniesiony gdzieś do maksimum, jak dzisiaj sprawdzałem to mocno poniżej minimum (normalka po przegrzaniu)
i teraz pytanie czy to może być od termostatu czy raczej uszczelka spod głowicy ?? Samochód od początku w rodzinie najpierw matka nim jeździła teraz ja od 3 lat no i szczerze nie uśmiecha mi się ładować non stop w niego (biedny student
Jak można się upewnić że to na pewno wina uszczelki i jaki jest koszt wymiany w Warszawie, może ktoś się orientuje ?? na koniec dodam że na zegarach nie mam żadnej opcji sprawdzenia temperatury poza kontrolką która ani razu się nie zapaliła
z góry dzięki za pomoc