Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Punto 2000r wywalanie płynu korkiem ze zbiorniczka wyrównawczego

16 Lip 2012 11:22 4441 9
  • Poziom 2  
    Więc tak, kilka dni temu zauważyłem że po przejechaniu kilku kilometrów wywala mi płyn chłodzący ze zbiorniczka, zorientowałem się dopiero po śladach po zaparkowaniu.



    Jako że miałem oddać samochód do mechanika bo amortyzatory miał mi robić, stał samochód kilka dni, z ciekawości przejechałem może z 5 km i po zaparkowaniu znowu zauważyłem że wywala płyn i to już mocniej, przy parkowaniu normalnie ciurkiem jak by wybijało płyn. Dodam oczywiście iż jak się dotknie zbiorniczka to jest "mocno" ciepły nawet po przejechaniu kilku kilometrów ...


    dnia wczorajszego jechałem do teściów(z 25km), mają znajomego mechanika i ... nie dojechałem, po przejechaniu z 20 km przy zakręcie zgasł silnik, no i oczywiście dym spod maski. Po odczekaniu odkręciłem korek no i płyn był podniesiony gdzieś do maksimum, jak dzisiaj sprawdzałem to mocno poniżej minimum (normalka po przegrzaniu)


    i teraz pytanie czy to może być od termostatu czy raczej uszczelka spod głowicy ?? Samochód od początku w rodzinie najpierw matka nim jeździła teraz ja od 3 lat no i szczerze nie uśmiecha mi się ładować non stop w niego (biedny student :D).
    Jak można się upewnić że to na pewno wina uszczelki i jaki jest koszt wymiany w Warszawie, może ktoś się orientuje ?? na koniec dodam że na zegarach nie mam żadnej opcji sprawdzenia temperatury poza kontrolką która ani razu się nie zapaliła


    z góry dzięki za pomoc :)
  • Moderator Samochody
    Jak już przegrzałeś tak że aż stanął to silnik złom.
  • Poziom 12  
    i obstawiałbym uszczelkę. koszt sadzę ok 1000 zł (przy poprawnym wykonaniu naprawy)
  • Poziom 2  
    ociz

    normalnie odpala dzisiaj :) ... tylko właśnie zastanawiam się czy to może być termostat czy raczej ta uszczelka ... jeżeli wymienię uszczelkę a to okaże się np termostat albo co innego to nie będę zbyt zadowolony - a ja niestety gówno się znam na samochodach
  • Poziom 11  
    1. Odpal silnik i niech pracuje na wolnych obrotach. Kontroluj temperaturę węży dochodzących do chłodnicy. Jeżeli temperatura jednego z gumowych węży zacznie się podnosić to będzie oznaczać że termostat otworzył się i pracuje prawidłowo.
    2. Nalej płynu chłodzącego do pełna (pod korek) do zbiorniczka wyrównującego. Uruchom silnik i trzymaj go na obrotach (około 2-3 tys.) Jeżeli płyn chłodzący zacznie się wylewać to oznacza że kompresja z cylindrów dostaje się do układu chłodzącego.
    W prawidłowo działającym układzie chłodzącym przy zwiększonych obrotach płyn w zbiorniczku podniesie się do jakiegoś poziomu i tak pozostanie.
  • Poziom 2  
    pawfil1 napisał:

    2. Nalej płynu chłodzącego do pełna (pod korek) do zbiorniczka wyrównującego. Uruchom silnik i trzymaj go na obrotach (około 2-3 tys.) J


    spróbuję tylko jedno małe ale ... jak utrzymać te 3 tys. obrotów, jak na zegarach mam tylko prędkościomierz i paliwo ?
  • Poziom 12  
    u mnie w golfie II jak padła uszczelka, to tez silnik odpalał i nawet dało się nim jechać... tylko "spalanie" cieczy chłodzącej było rzędu 40l/100 km :D (na poważnie to po 5 km dolałem 2 litry wody).

    odnośnie termostatu spotkałem się tylko z przypadkiem zablokowania się w pozycji otwartej (podczas nagrzewania się jednostki napędowej jednocześnie nagrzewał się wąż idący do nagrzewnicy oraz idący do chłodnicy)

    punto123 napisał:
    jak utrzymać te 3 tys. obrotów, jak na zegarach mam tylko prędkościomierz i paliwo ?

    "na ucho", bo nic innego nie jesteś w stanie zrobić :D
  • Moderator Samochody
    punto123 napisał:
    normalnie odpala dzisiaj

    Co z tego że odpala? Nawet jeździć będzie, tylko oleju nie nadążysz do niego tankować, i żaden remont już mu nie pomoże.
  • Poziom 2  
    mike_pi - to że odpala to była odpowiedź do ociz'a że silnik jeszcze złomem nie jest :D


    ale dzięki za odpowiedzi spróbujemy zobaczymy ....
    miałem właśnie wymienić amory i sprężynę z przodu i coś tam jeszcze mechanik podliczył mnie na 900 zł i jak teraz ta uszczelka i to koszt ok 1 tyś dodatkowo to mocno muszę się zastanowić

    Ładowanie w 12 letniego Fiata który ma prawie 200 tys przejechane mija się z celem ... ale tak to jest jak nie stać na nic lepszego :)

    Dodano po 9 [minuty]:

    ociz napisał:
    punto123 napisał:
    normalnie odpala dzisiaj

    Co z tego że odpala? Nawet jeździć będzie, tylko oleju nie nadążysz do niego tankować, i żaden remont już mu nie pomoże.


    hmm czyli przy każdym przegrzaniu silnika aż tak że staje, to sypie się silnik ?

    ... to diametralnie zmienia postać rzeczy ... chciałem przemęczyć się jeszcze zimę tym samochodem i coś odkładać po trochu ...

    ładować teraz kasę w remont który miałem robić + wymianę uszczelki to mnie wyjdzie lekko pod 2 tyś zł ... a samochód na chodzie może wart jest ze 3 ...
  • Poziom 12  
    ja mam trochę inną filozofię życiową:
    masz auto od kilkunastu lat, wiesz co z nim się stało, dzieje ewentualnie może stać. kupując kolejne auto musisz się liczyć z:
    - strata czasu = gotówki na jeździe w poszukiwaniu nowego auta
    - kupienia w pewnym stopniu 'kota w worku' - nigdy nie wiadomo czy i ewentualnie co sprzedający chciał przed tobą zataić
    - 'serwis po zakupie' - filtry, oleje, rozrząd i to, co trzeba zrobić - 1000+ zł

    wiec teraz kolego tylko kalkulator do reki i decyduj co ci sie bardziej opłaca i jakie masz fundusze w zanadrzu :)