Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pojazd elektryczny na bazie roweru - SPEEDEE

Joker2 31 Lip 2012 12:48 48224 113
  • #61 31 Lip 2012 12:48
    przemek_a1
    Poziom 15  

    kkknc napisał:
    Przekładnia ślimakowa jest przekładnia mocno cierną więc straty mocy raczej większe niż łańcuch.

    Też mi się tak wydaje...
    to już lepszy był by pasek klinowy lub rozrządu (karbowany - z zębami poprzecznymi na spodzie)
    Na pewno byłby cichszy przy tych obrotach i mniej strat na tarciu...

    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz pendrive 32GB.
  • #62 31 Lip 2012 13:53
    1981288
    Użytkownik usunął konto  
  • #63 31 Lip 2012 16:14
    przemek_a1
    Poziom 15  

    darek0021 napisał:
    Zerknijcie jak wykonany jest silnik w komercyjnych rowerach elektrycznych, silnik jest cześcią koła tylniego lub przedniego. Wirnik jest bezpośrednio sprzężony z kołem w celu zminimalizowania strat mocy. A jego moc to max max 500W. Cena takiego roweru przyprawia o ból głowy.

    No zgadza się - podejrzewam że sporo osób o tym wie ale cena ich odrzuca...
    Nic tylko zająć się tą branżą bo to monopol jakaś... ;-)
    Myślę, że przerobienie silnika/prądnicy na coś takiego nie było by niewykonalne... ;-)
    Ewentualnie można skonstruować coś w stylu odwrotnej "Amerykanki"... ;-p

  • #64 31 Lip 2012 17:39
    isa1970
    Poziom 13  

    Najsprawniejszym rozwiązaniem jest łańcuch nic go na razie nie przebiło w rowerach. Pasek to bardzo duże straty. A jeśli chodzi o obniżenie środka ciężkości i lepsza aerodynamikę to zainteresuj się rowerami poziomym. Rowerek taki pozwala jeździć z większą szybkością przy mniejszym wysiłku. Poniżej mój pojazd bardzo prosto można zamontować akumulatory i silnik pod siedzeniem


    Link

  • #65 31 Lip 2012 17:51
    przemek_a1
    Poziom 15  

    isa1970 napisał:
    Najsprawniejszym rozwiązaniem jest łańcuch nic go na razie nie przebiło w rowerach. Pasek to bardzo duże straty. A jeśli chodzi o obniżenie środka ciężkości i lepsza aerodynamikę to zainteresuj się rowerami poziomym. Rowerek taki pozwala jeździć z większą szybkością przy mniejszym wysiłku. Poniżej mój pojazd bardzo prosto można zamontować akumulatory i silnik pod siedzeniem

    http://www.youtube.com/watch?v=bOi0B4qHNpc&feature=plcp


    Fajne cacko - w moim rodzimym mieście takimi jeździli (była taka wypożyczalnia)
    Zawsze mnie zastanawiało jak oni tym jeżdżą dopóki sam nie spróbowałem... (wygląda dużo trudniej niż jest w rzeczywistości... ;-)
    A jeżeli chodzi o sprawność to silnik w piaście przebija wszystko także warto o tym pomyśleć... ;-)

  • #67 01 Sie 2012 13:46
    przemek_a1
    Poziom 15  

    djfarad02 napisał:
    Dokładnie, silnik w piaście to najsensowniejsza droga.

    Zrobiłem już trochę prób swojego roweru i zasięg wyniósł 40km przy akumulatorach 44V 13Ah


    No to rewelacja! :D
    Aku to pewnie 18650? ;-)
    A powiedz jeszcze ile "W" pożera Twój silnik i w jakiej cenie się zamknął Twój rower? tak apropo to po nim prawie nie widać że one jest elektryczny (znaczy jak ktoś się nie zna to by mógł sobie tak pomyśleć...:P)

    Dodano po 2 [godziny] 10 [minuty]:

    To jest dopiero maszyna:
    http://www.samochodyelektryczne.org/audi_e-bike_woerthersee.htm
    zwróćcie uwagę na maksymalny moment obrotowy... ;-)
    Ja w swoim aucie mam 168Nm a w tym rowerze jest 250Nm!!! Toż to potwór :twisted:

    Znalazłem silniki w piaście za w miarę ludzkie pieniądze:
    http://www.maxev.pl/k8,silniki-elektryczne-do-rowerow.html
    Albo oto cały zestawik do samodzielnego montażu:
    http://www.maxev.pl/p59,zestaw-do-konwersji-roweru-na-tylne-kolo-36v-500w-trotter.html ;-)

  • #68 01 Sie 2012 14:39
    aneuro
    Poziom 16  

    Brak hamulców tarczowych, głośna praca silników z napędem w tym Speede z wątku oraz brak pedał to główne minusy, bo nie da się tym legalnie jeździć bez rejestracji (jełśi w ogóle by przeszedł po modyfikacjach pod tym katem) po publicznych naszych drogach i w przypadku kraksy, może być nieciekawie.

    przemek_a1 napisał:

    To jest dopiero maszyna:
    http://www.samochodyelektryczne.org/audi_e-bike_woerthersee.htm
    zwróćcie uwagę na maksymalny moment obrotowy... ;-)
    Ja w swoim aucie mam 168Nm a w tym rowerze jest 250Nm!!! Toż to potwór :twisted:

    Ja bym się tak nie napalał, bo prawdopodobnie zanim się zwróci koszt kupna tej zabawki, to... jego przebieg w km zmusi do wymiany wiele razy pakietu drogich baterii tam zastosowanych i przy okazji po okresie gwarancji coś na pewno padnie :D

    Z danych technicznych tego e-bike'a mozna wyczytać:
    "Audi e-bike Woerthersee Dane techniczne:
    2. Zasięg na jednym ładowaniu: około 50-70 km w trybie wspomagania pedałowania
    "

    Najlepsze jest nie zawrotna prędkość maksymalna (pewnie ze stromej górki), a zasięg- na wieloletnim zwykłym rowerze aluminiowym (ładny srebrny) z Praktikera kupionym kiedyś za 550PLN na którym w tym sezonie zrobiłem już ponad 1000km i zainwestowałem na wiosnę 2x20PLN w nowe "chińskie" opony (nawet nie szosowe a terenowe) i licznik A4tech'a za 25PLN, żeby wiedzieć czy utrzymuję w miarę stałe temp ok. 20km/h i ile do celu zostało, bez problemu "ze wspomaganiem pedałowania" robię te 50km-70km w pagórkowatym terenie na południu Polski.

    Więc uśmiać się można jak producent podaje taki zasięg... ze wspomaganiem pedałowania :D Szkoda że nie napisał ile przejedzie nim osoba z lekką nadwagą ważąca 100kg bez pedałowania ;)

    Prawdę mówiąc to mam zamiar zamiast acu wykorzystać we własnym EV koło zamachowe FES o wadze ok. 10kg isrednicy 0.5metra, bez żadnego acu z 2ma silnikami BLDC 250-500W-co najwyżej małe 12V do wzbudzania alternatora w FES i pedałach oraz oświetlenia, bo i tak te 250W ze wspomagania pedałami, albo i mniej mi starcza na taki zasięg, a tylko byłoby fajnie mieć większy zapas mocy na pokonywanie większych górek, ale średnio 250W chyba wystarczy do pokonywania sporych odcinków.
    Nie ma sensu "topić" kasy w drogie "lipne" akumulatory póki co-lepiej schudnąć nieco o kilka kg :D
    Wiekszy sens ma zamaiana roweru na poziomowca, i założenie owiewki, bo zmniejszenie oporu powietrza rosnącego do potęi 3iej z prędkością to najwieksze straty i odczuwalna różnica czy wieje spory wiatr czy nie w klasycznym rowerze....

  • #69 01 Sie 2012 14:48
    przemek_a1
    Poziom 15  

    Ktoś tu ma chyba problemy z nadwagą... ;-p
    A tak na poważnie to tu nie chodziło o zasięg tylko o pozostałe osiągi... ;-p
    A'propos tego koła zamachowego to nie wiem co kolega chce dzięki niemu osiągnąć ale to niezły bajer... Laski na pewno na nie polecą... ;-p
    A jak już porównujemy człowieka do silnika to warto by było podać jaką moc osiąga taki człowiek bo zasięg to już znamy... ;-p
    Natomiast jako puentę zadam koledze jedno podstawowe pytanie - "Po co chodzić jak można latać..?" ;-P

  • #70 01 Sie 2012 15:06
    aneuro
    Poziom 16  

    przemek_a1 napisał:

    Ktoś tu ma chyba problemy z nadwagą... ;-p

    No zapewne ktoś, kto zamienia zwykły rower na EV i tankuje prąd zamiast wody :S

    przemek_a1 napisał:

    A'propos tego koła zamachowego to nie wiem co kolega chce dzięki niemu osiągnąć ale to niezły bajer... Laski na pewno na nie polecą... ;-p


    Co najwyżej zamiast tracić czas na fitness, równie dobrze mogą "autostopowiczki" na postoju rozkręcać to FES i przynajmniej można będzie bez zadyszki wjechać pod sporą górkę, bez żadnego acu :)
    A te 250W z pedałowania starczy przy małych oporach powietrza.
    Moc człowieka można znaleźć w necie-wystarczy tylko lepiej ją wykorzystać i magazynować energię w FES w trakcie jazdy.
    Te wszystkie konstrukcje EV rowerów bez zmniejszenia oporów powietrza i dachu nad głową, to przerost formy nad treścią....
    Najzwyklejsza riksza już dużo lepsza i bardziej praktyczna.
    Jak skończę prace nad własnym "bolidem" EV z FES to napewno wrzucę na forum... prace są zaawansowane ale nie do upublicznienia póki co...
    Teoretycznie wygląda to dobrze i spokojnie powinno dać radę acu zamienić FES i z pedałowaniem znacząco wydłużyć zasięg... ładując na FES w krótkim czasie (minuty) a nie acu (godziny)....

  • #71 01 Sie 2012 15:29
    przemek_a1
    Poziom 15  

    aneuro napisał:
    przemek_a1 napisał:

    Ktoś tu ma chyba problemy z nadwagą... ;-p

    No zapewne ktoś, kto zamienia zwykły rower na EV i tankuje prąd zamiast wody :S

    przemek_a1 napisał:

    A'propos tego koła zamachowego to nie wiem co kolega chce dzięki niemu osiągnąć ale to niezły bajer... Laski na pewno na nie polecą... ;-p


    Co najwyżej zamiast tracić czas na fitness, równie dobrze mogą "autostopowiczki" na postoju rozkręcać to FES i przynajmniej można będzie bez zadyszki wjechać pod sporą górkę, bez żadnego acu :)
    A te 250W z pedałowania starczy przy małych oporach powietrza.
    Moc człowieka można znaleźć w necie-wystarczy tylko lepiej ją wykorzystać i magazynować energię w FES w trakcie jazdy.
    Te wszystkie konstrukcje EV rowerów bez zmniejszenia oporów powietrza i dachu nad głową, to przerost formy nad treścią....
    Najzwyklejsza riksza już dużo lepsza i bardziej praktyczna.
    Jak skończę prace nad własnym "bolidem" EV z FES to napewno wrzucę na forum... prace są zaawansowane ale nie do upublicznienia póki co...
    Teoretycznie wygląda to dobrze i spokojnie powinno dać radę acu zamienić FES i z pedałowaniem znacząco wydłużyć zasięg... ładując na FES w krótkim czasie (minuty) a nie acu (godziny)....

    Nadal nie "widzę" Twojego rozwiązania z kołem zamachowym...

    Zastanawiałeś się nad tym ile energii można zmagazynować w takim kole oraz nad tym jakie straty występują na przetwarzaniu w ten sposób energii i czy przypadkiem te dwie wartości nie są do siebie podobne..? ;-p
    Już widzę oczyma wyobraźni jak kolega dostaje zadyszki przy ruszaniu po prostej drodze... ;-p
    A tak na poważnie to kolega chyba pomylił zastosowanie takiego koła zamachowego...
    Moim skromnym zdaniem jest ono przydatne przy chwilowym i cyklicznym (nie ciągłym!) oddawaniu energii... Czyli np. w silniku spalinowym jest ono bardzo wskazane ze względu na zasadę działania takiego silnika... (suwy)

  • #72 02 Sie 2012 12:49
    aneuro
    Poziom 16  

    przemek_a1 napisał:

    Nadal nie "widzę" Twojego rozwiązania z kołem zamachowym...

    Zastanawiałeś się nad tym ile energii można zmagazynować w takim kole oraz nad tym jakie straty występują na przetwarzaniu w ten sposób energii i czy przypadkiem te dwie wartości nie są do siebie podobne..? ;-p
    Już widzę oczyma wyobraźni jak kolega dostaje zadyszki przy ruszaniu po prostej drodze... ;-p

    FES to nie koło zamachowe-użyłem analogi, bo w ubu przypadkach energia jest gromadzona w postaci energii kinetycznej w ruchu obrotowym, ale na tym podobieństwa się kończą ;)

    Nie tyle się zastanawiałem, a policzyłem to i wyniki wrzuciłem w tym wątku, są wzory do policzenia tej teoretycznej energii FES-sprawność wyjdzie w testach i zależy od wielu czynników, w tym min. sposobu wykonania FES:
    Jakie silniki rowerowe są najekonomiczniejsze
    Na samym początku zacytowałem tam dane doświadczalne osób które testowały zużycie energii w Wh/km różnych silników rowerowych BLDC i tak mniej więcej ok. 10Wh/km to już chyba niezły wynik, tyle że bez danych o trasie (topologii terenu) to i tak tylko przybliżone dane, ale mogą być przydatne do szacowania "apetytu" na prąd w miarę lekkich rowerowych EV.

    Oczywiście porównuje energię zgromadzoną w FES z tą w acu.
    Wystarczy zamienić energię w J na kWh.
    Przykładowy ok. 0.5m FES o wadze 10kg, promieniu wewnętrznym cylindra 0.450m, zewnętrznym 0.550m i częstotliwości obrotów 100Hz (6000 RPM) ma energię: 498415 J, czyli 0.138 kWh i energia ta jest wystrczająca do podniesienia masy 100kg na wysokość 508m (0.5 km) :D

    Dla porówniania bateria acu w tym super e-bike jest 530Wh, czyli 0.530 kWh, bo pewnie pojemność tego zestawu baterii 48V jest ok. 11Ah.
    A to oznacza, że ilość energii zgronmadzonej w tym acu jest TYLKO ok. 4 razy większa niż w tym wydawać by się mogło "prymitywnym" wirującym baczku co zapodałem, a nalezy pamitać że zależy ta energia min do kwadratu prędkości kątowej, tyle że nie można przesadzać, jeśli nie ma się łożysk elektrodynamicznych i trzeba uważać w testach aby nie rozleciał się taki FES...

    Na pokonanie bez zadyszki kilku górek starczy chyba te 0.138kWh i do wielkrotnego rozpędzenia 100kg do prędkości 25km/h też bo potrzeba do tego energii: 0.0006697 kWh.

    Więc na pewno nie będę pchał pod górkę mojego aerodynamicznego "bolidu" EV, co najwyżej przed górką szybciej rozpedzę FES jadąc wolniej :D
    natomiast z górki będę odzyskiwał energię i ogrniczał prędkość hamując elektrodynamicznie, atk aby nie tracić niepotrzebnie energii na opory powietrza a utrzymywać założoną prędkość-np. 30km/h i ani mniej ani więcej.

    To by było na tyle. Nie mam czasu na wykłady z mechaniki, bo idealna pogoda dzisiaj i kolejne 50 km do przejechania w ładnej okolicy nad jezioro i z powrotem-þóki co jeszcze bez wspomagania.... FES ;)

  • #73 02 Sie 2012 13:30
    OldSkull
    Poziom 27  

    Czy efekt żyroskopowy nie będzie przeszkadzał? Nie wyobrażam sobie za bardzo bezpiecznego skręcania przy metrowym 10kg kole kręcącym się 100Hz. Chyba, że użyjemy dwa koła kręcące się w przeciwnych kierunkach, wtedy moment pędy będzie w układzie niezależny od prędkości obracania się FES.

  • #74 02 Sie 2012 16:41
    przemek_a1
    Poziom 15  

    OldSkull napisał:
    Czy efekt żyroskopowy nie będzie przeszkadzał? Nie wyobrażam sobie za bardzo bezpiecznego skręcania przy metrowym 10kg kole kręcącym się 100Hz. Chyba, że użyjemy dwa koła kręcące się w przeciwnych kierunkach, wtedy moment pędy będzie w układzie niezależny od prędkości obracania się FES.

    Zgadzam się z kolegą aczkolwiek nie jestem pewien czy drugie koło tylko nie pogorszy sprawy...

    Dodano po 2 [godziny] 28 [minuty]:

    aneuro napisał:
    przemek_a1 napisał:

    Nadal nie "widzę" Twojego rozwiązania z kołem zamachowym...

    Zastanawiałeś się nad tym ile energii można zmagazynować w takim kole oraz nad tym jakie straty występują na przetwarzaniu w ten sposób energii i czy przypadkiem te dwie wartości nie są do siebie podobne..? ;-p
    Już widzę oczyma wyobraźni jak kolega dostaje zadyszki przy ruszaniu po prostej drodze... ;-p

    FES to nie koło zamachowe-użyłem analogi, bo w ubu przypadkach energia jest gromadzona w postaci energii kinetycznej w ruchu obrotowym, ale na tym podobieństwa się kończą ;)

    Nie tyle się zastanawiałem, a policzyłem to i wyniki wrzuciłem w tym wątku, są wzory do policzenia tej teoretycznej energii FES-sprawność wyjdzie w testach i zależy od wielu czynników, w tym min. sposobu wykonania FES:
    Jakie silniki rowerowe są najekonomiczniejsze
    Na samym początku zacytowałem tam dane doświadczalne osób które testowały zużycie energii w Wh/km różnych silników rowerowych BLDC i tak mniej więcej ok. 10Wh/km to już chyba niezły wynik, tyle że bez danych o trasie (topologii terenu) to i tak tylko przybliżone dane, ale mogą być przydatne do szacowania "apetytu" na prąd w miarę lekkich rowerowych EV.

    Oczywiście porównuje energię zgromadzoną w FES z tą w acu.
    Wystarczy zamienić energię w J na kWh.
    Przykładowy ok. 0.5m FES o wadze 10kg, promieniu wewnętrznym cylindra 0.450m, zewnętrznym 0.550m i częstotliwości obrotów 100Hz (6000 RPM) ma energię: 498415 J, czyli 0.138 kWh i energia ta jest wystrczająca do podniesienia masy 100kg na wysokość 508m (0.5 km) :D

    Dla porówniania bateria acu w tym super e-bike jest 530Wh, czyli 0.530 kWh, bo pewnie pojemność tego zestawu baterii 48V jest ok. 11Ah.
    A to oznacza, że ilość energii zgronmadzonej w tym acu jest TYLKO ok. 4 razy większa niż w tym wydawać by się mogło "prymitywnym" wirującym baczku co zapodałem, a nalezy pamitać że zależy ta energia min do kwadratu prędkości kątowej, tyle że nie można przesadzać, jeśli nie ma się łożysk elektrodynamicznych i trzeba uważać w testach aby nie rozleciał się taki FES...





    Na pokonanie bez zadyszki kilku górek starczy chyba te 0.138kWh i do wielkrotnego rozpędzenia 100kg do prędkości 25km/h też bo potrzeba do tego energii: 0.0006697 kWh.

    Więc na pewno nie będę pchał pod górkę mojego aerodynamicznego "bolidu" EV, co najwyżej przed górką szybciej rozpedzę FES jadąc wolniej :D
    natomiast z górki będę odzyskiwał energię i ogrniczał prędkość hamując elektrodynamicznie, atk aby nie tracić niepotrzebnie energii na opory powietrza a utrzymywać założoną prędkość-np. 30km/h i ani mniej ani więcej.

    To by było na tyle. Nie mam czasu na wykłady z mechaniki, bo idealna pogoda dzisiaj i kolejne 50 km do przejechania w ładnej okolicy nad jezioro i z powrotem-þóki co jeszcze bez wspomagania.... FES ;)


    Kolega chyba porywa się z motyką na słońce...
    Kolega chce ujarzmić potwora który będzie wirował z prędkością twardego dysku komputerowego... (trzymał kolega kiedyś w ręku włączony taki dysk..?)
    A zastanawiał się kolega nad stratami w łożyskach i oporze powietrza..?
    Ten FES nie podtrzymywany będzie cały czas tracił obroty (im wyższe tym szybciej)
    Ciekaw jestem w ogóle gdzie kolega przewidział miejsce w rowerze dla takiego bąka... ;-P
    Kolejną sprawą będzie to co napisał OldSkull...
    Moim zdaniem w najlepszym wypadku przy próbie skrętu w prawo rower będzie próbował skręcić w lewo a jak kolega będzie chciał skręcić w lewo to rowerek pojedzie w prawo... ;-P
    W najgorszym wypadku kolega oderwie się od ziemi i poleci w kosmos... ;-p
    (albo tylko na 120m - jak to kolega sprytnie wyliczył ;-p A nie sorry aż na 508m - tak jest podane na tym forum. Na innym koledze wyszyło tylko 120m... ;-p)
    Kolega wziął w ogóle pod uwagę "efekt żyroskopowy"? ;-p
    To se ne uda pane Havranek... :D

  • #75 02 Sie 2012 19:21
    1981288
    Użytkownik usunął konto  
  • #77 02 Sie 2012 22:07
    Yansen
    Poziom 22  

    A ja tak z innej beczki, jak zmieniasz przerzutkę? zmniejszasz obroty na chwilę, czy nie ma to znaczenia?

  • #78 03 Sie 2012 00:06
    przemek_a1
    Poziom 15  

    Yansen napisał:
    A ja tak z innej beczki, jak zmieniasz przerzutkę? zmniejszasz obroty na chwilę, czy nie ma to znaczenia?

    Nie wiem o co tu koledze może chodzić... Może kolega sprecyzować..?

    Dodano po 3 [minuty]:

    isa1970 napisał:
    Panowie koło zamachowe jest bez sensu,to tak jak by wozić w bagażniku worek cementu żeby szybciej z górki jechać. Ktoś pisał że lepiej by przerobi amerykankę żeby działała jak silnik to prawda za coś takiego trzeba się wziąć nie było by to skomplikowane poniżej próby pewnego konstruktora w temacie

    http://spiritusmovens.blogspot.com/search/label/Silnik%20-%20%22kuzyn%20amerykanki%22


    Fajnie że ktoś się za to zabrał ale moim zdaniem trzeba by zrobić tak żeby to magnesy się obracały a nie cewka... Uprościło by to znacznie konstrukcję tylko wtedy potrzebujemy falownika do zasilania...
    W sumie mam gdzieś jeszcze mój prototyp amerykanki więc mógłbym sprawdzić czy nada się też jako silnik tylko skonstruowanie do niej falownika to już nie na moje "siły"... :cry:

  • #79 03 Sie 2012 00:47
    Pytong
    Poziom 32  

    przemek_a1 napisał:
    Yansen napisał:
    A ja tak z innej beczki, jak zmieniasz przerzutkę? zmniejszasz obroty na chwilę, czy nie ma to znaczenia?

    Nie wiem o co tu koledze może chodzić... Może kolega sprecyzować..?

    Co tu precyzować. Podstawowe zasady zmiany biegów z łańcuchem.

  • #80 03 Sie 2012 00:58
    aneuro
    Poziom 16  

    OldSkull napisał:
    Czy efekt żyroskopowy nie będzie przeszkadzał? Nie wyobrażam sobie za bardzo bezpiecznego skręcania przy metrowym 10kg kole kręcącym się 100Hz. Chyba, że użyjemy dwa koła kręcące się w przeciwnych kierunkach, wtedy moment pędy będzie w układzie niezależny od prędkości obracania się FES.

    Skomentuję tylko to, ale obrazkiem pierwszego "petrolowca" też miał koło zamachowe do... uruchamiania, ale niech teraz "eksperci" powiedzą dlaczego nie miał problemu ze skręcaniem-podpowiedź, koło to kręciło się cały czas z silnikiem i było zamocowane... poziomo jak na rysunku :D
    Pojazd elektryczny na bazie roweru - SPEEDEE
    Inne poruszane problemy wynikaja z niezrozumienia tematu FES przez piszących, więc jak trochu poczytacie na ten temat i przegryziecie się przez tą publikację i inne o FES:
    Design and analysis of a novel low loss homopolar electrodynamic bearing by Dr Lembke

    ... to możemy wrócić do tematu, bo sporo wyjaśnia ta praca PhD Dr Lembke i to niezbędnik projektanta FES ;)

    A tak bardziej przyziemnie, chyba z Holandii można przywieźć silniki GoldenMotor HBS BLDC 1000W 48V o obrotach do ok. 500 RPM za ok. 100 Euro + ich VAT i transport, ale może BUSem przyjadą do mnie ;)
    Namiary na tę firmę są na stronie GoldenMotora.
    Póki co wydaje mi się najbardziej sensowny taki silniczek HBS, bo oczywiście apetyt na prąd się ograniczy we własnym kontrolerze, bo inaczej nie da się zintegrować alternatora, FES, ACU i kilku silników BLDC, ale to już "inna bajka" ;)
    Ważne aby ten HBS w wersji "rare" (tył) mieć, bo jest tam możliwość założenia hamulca tarczowego-wersja w widelec w tej wersji HBS nie ma takiej możliwości ;)
    To taki szczegół, który niewiele brakowało,a by mnie zaskoczył,ale dzieki pomocy prawdziwych znawców tematu rowerowego EV z EV-Forum udało się to i inne rzeczy rozeznać pomocne przy doborze silnika do EV bike'a...

    BTW: Nie da się, to się zgodzę, wejść dwa razy do tej samej rzeki :D
    Budowa FES i integracja z EV to wyzwanie, ale przecież robienie kolejnego roweru EV z "lipnymi" acu to wieje nudą i osiągi z odzysku energii marne w tych typowych konstrukcjach...a dlaczego to też musicie doczytać publikacje z testów w laboratoriach na uczelniach technicznych silników BLDC rowerowych na hamowni... wtedy oczywiste jest dlaczego tak kiepski jest odzysk energii hamowania-podpowiedź-bo... hamuje się silnikiem BLDC tylko do pewnego momentu... jakiego doczytajcie sami :D

    Więc za jakiś czas upublicznię moje podejście do EV w bolidzie wielokołowym o nazwie "FESER" :D
    Zbieznośc nazw nieprzypadkowa ;)

  • #81 03 Sie 2012 09:08
    OldSkull
    Poziom 27  

    aneuro napisał:
    koło to kręciło się cały czas z silnikiem i było zamocowane... poziomo jak na rysunku

    Jakoś nie wyobrazam sobie w rowerze wielkiego koła kręcącego się poziomo. Było by to nawet ciekawe (rower sam by utrzymywał pion, aczkolwiek skręcanie byłoby dziwne), ale zajmowałoby potwornie dużo miejsca.

  • #82 03 Sie 2012 11:28
    aneuro
    Poziom 16  

    OldSkull napisał:
    Jakoś nie wyobrazam sobie w rowerze wielkiego koła kręcącego się poziomo. Było by to nawet ciekawe (rower sam by utrzymywał pion, aczkolwiek skręcanie byłoby dziwne), ale zajmowałoby potwornie dużo miejsca.

    A zmierz sobie ile ma u Ciebie kierownica, bo w moim "góralu" z alu ma ona 0.6m czyli 60cm ;)
    Jak widać nic specjalnie nie wystaje z boku i starczy jeszcze na osłony i zabudowanie całości.
    Więc wcale nie jest to wielkie koło. Jak założysz gęstość stali ok. 7860 kg/m3, to taki cylinder o r1=0.475m i r2=0.525m czyli szerokości ścianki 5cm, przy grubości 1cm waży ok. 12kg.
    Moment bezwładności jest wtedy 3.094 a energia przy 100Hz (6000RPM) 0.170 kWh, przy 50Hz (3000 RPM) jest 0.042 kWh i jest równoważna 60x energii masy 100kg rozpędzonej do ok. 25km/h :D

    Za to fakt, słusznie zauważyłeś, że efekt może być "piorunujący" i nieralny, jak ktoś na światłach na takim rowerze.... nie będzie podpierał się nogami, a zwyczajnie siedział na siodełku z wcisnietymi hamulcami, jakby jakaś niewidzialna siła trzymała go :D
    Oczywiście, przy założeniu, że nie będzie FES zamocowany w uchwycie żyroskopowym, ale co najmniej możliwość obrotu w płaszczyźnie poziomej musi być, bo inaczej to paskudny efekt by był przy stromych podjazdach/zjazdach i na nierównościach-traciłoby się przyczepność prawdopodobnie, bo "bączek" by go trzymał pionowo z dużą siłą ;)
    A tak w ogóle, to wcale nie trzeba teakiego FES montować na siłę w klasycznym rowerze, a raczej zabudowanym opływowym poziomowym bolidzie, tak żeby na postoju wygodnie sobie jak w leżaku odpocząć i mieć dach nad głową, no i oczywiście pokonać najwiekszego wroga cyklisty-wiatr i opór powietrza ; Wtedy spokojnie może mieć średnicę nawet 1m i tym samym 4x większą pojemność energii w porównaniu z 0.5m FES, przy tej samej prędkości kątowej.

    BTW: Jakby ktoś z Was miał dane co do szacunkowych wartości współczynnika oporu powietrza na klasycznym "góralu" (nie kolarka), to byłbym wdzięczny, bo siłę tarcia tocznego stosunkowo łatwo wyznaczyć...a przydałoby się oszacować straty na opory powietrza w klasycznym rowerze (nie wyczynowych wyścigowych z kolarzami w specjalnych strojach)...
    Zakładamy, że jedzie sobie osoba o przeciętnej sylwetce wygodnie w pozycji siedzącej na "góralu" i podziwia widoki a nie... asfalt i przygarbiona jak w kolarce ;)

    Pozdr.

  • #83 03 Sie 2012 11:32
    przemek_a1
    Poziom 15  

    aneuro napisał:

    Skomentuję tylko to, ale obrazkiem pierwszego "petrolowca" też miał koło zamachowe do... uruchamiania, ale niech teraz "eksperci" powiedzą dlaczego nie miał problemu ze skręcaniem-podpowiedź, koło to kręciło się cały czas z silnikiem i było zamocowane... poziomo jak na rysunku :D
    Pojazd elektryczny na bazie roweru - SPEEDEE


    Nie wiem skąd kolega wziął w ogóle tą nazwę (petrolowiec) nie ma czegoś takiego...(chyba sam wymyślił dla zmyłki)
    Wygląda mi to na dzieło Leonarda da Vinci (pewnie jakiś pojazd samobieżny.)
    Poza tym na pewno nie jest to jednoślad więc skręcanie mogło być w nim (w miarę) normalne... (bo przeciążenia i tak na pewno jakieś były)

  • #84 03 Sie 2012 11:49
    OldSkull
    Poziom 27  

    aneuro napisał:
    Oczywiście, przy założeniu, że nie będzie FES zamocowany w uchwycie żyroskopowym, ale co najmniej możliwość obrotu w płaszczyźnie poziomej musi być, bo inaczej to paskudny efekt by był przy stromych podjazdach/zjazdach i na nierównościach-traciłoby się przyczepność prawdopodobnie, bo "bączek" by go trzymał pionowo z dużą sił

    Ale w takim wypadku bączek zajmuje miejsce będące kulą o promieniu np. 55cm - a zmieścić sobie taką w zwykłym rowerze można chyba tylko na bagażniku, co mocno podnosi środek ciężkości. Nawet włożenie dysku takich rozmiarów pod pedałami jest raczej mocno kłopotliwe, bo uniemożliwiałoby pedałowanie (co innego w rowerze poziomym, tam byłoby ok). Czyli znowu bagażnik.

  • #85 03 Sie 2012 11:49
    przemek_a1
    Poziom 15  

    aneuro napisał:
    OldSkull napisał:
    Jakoś nie wyobrazam sobie w rowerze wielkiego koła kręcącego się poziomo. Było by to nawet ciekawe (rower sam by utrzymywał pion, aczkolwiek skręcanie byłoby dziwne), ale zajmowałoby potwornie dużo miejsca.

    A zmierz sobie ile ma u Ciebie kierownica, bo w moim "góralu" z alu ma ona 0.6m czyli 60cm ;)
    Jak widać nic specjalnie nie wystaje z boku i starczy jeszcze na osłony i zabudowanie całości.
    Więc wcale nie jest to wielkie koło. Jak założysz gęstość stali ok. 7860 kg/m3, to taki cylinder o r1=0.475m i r2=0.525m czyli szerokości ścianki 5cm, przy grubości 1cm waży ok. 12kg.
    Moment bezwładności jest wtedy 3.094 a energia przy 100Hz (6000RPM) 0.170 kWh, przy 50Hz (3000 RPM) jest 0.042 kWh i jest równoważna 60x energii masy 100kg rozpędzonej do ok. 25km/h :D

    Za to fakt, słusznie zauważyłeś, że efekt może być "piorunujący" i nieralny, jak ktoś na światłach na takim rowerze.... nie będzie podpierał się nogami, a zwyczajnie siedział na siodełku z wcisnietymi hamulcami, jakby jakaś niewidzialna siła trzymała go :D
    Oczywiście, przy założeniu, że nie będzie FES zamocowany w uchwycie żyroskopowym, ale co najmniej możliwość obrotu w płaszczyźnie poziomej musi być, bo inaczej to paskudny efekt by był przy stromych podjazdach/zjazdach i na nierównościach-traciłoby się przyczepność prawdopodobnie, bo "bączek" by go trzymał pionowo z dużą siłą ;)
    A tak w ogóle, to wcale nie trzeba teakiego FES montować na siłę w klasycznym rowerze, a raczej zabudowanym opływowym poziomowym bolidzie, tak żeby na postoju wygodnie sobie jak w leżaku odpocząć i mieć dach nad głową, no i oczywiście pokonać najwiekszego wroga cyklisty-wiatr i opór powietrza ; Wtedy spokojnie może mieć średnicę nawet 1m i tym samym 4x większą pojemność energii w porównaniu z 0.5m FES, przy tej samej prędkości kątowej.

    BTW: Jakby ktoś z Was miał dane co do szacunkowych wartości współczynnika oporu powietrza na klasycznym "góralu" (nie kolarka), to byłbym wdzięczny, bo siłę tarcia tocznego stosunkowo łatwo wyznaczyć...a przydałoby się oszacować straty na opory powietrza w klasycznym rowerze (nie wyczynowych wyścigowych z kolarzami w specjalnych strojach)...
    Zakładamy, że jedzie sobie osoba o przeciętnej sylwetce wygodnie w pozycji siedzącej na "góralu" i podziwia widoki a nie... asfalt i przygarbiona jak w kolarce ;)

    Pozdr.


    Jak kolega sam w tym poście do tego doszedł ten cały FES absolutnie nie nadaje się do roweru a prędzej do pojazdu 4 kołowego.
    A kolega jeszcze wspomniał że FES to nie jest zwykłe koło zamachowe więc ja mam teraz takie pytanie... Czym ono się różni w takim razie od zwykłego koła zamachowego..?

  • #86 03 Sie 2012 11:59
    aneuro
    Poziom 16  

    przemek_a1 napisał:

    Wygląda mi to na dzieło Leonarda da Vinci (pewnie jakiś pojazd samobieżny.)

    Gdyby w jego czasach pokazał coś takiego, to... pewnie razem z tym spłonął by na stosie :D
    Proponuję, trochu poczytać o pionierach motoryzacji zanim się coś napisze i najlepiej poprzec to jakimiś wyliczeniami, bo inaczej takie puste posty nic nie wnoszą do dyskusji...
    Tu jest dobry link dla "adeptów" sztuki projektowania i "niedoszłych" konstoruktorów... trochu łatwiej ogarnąć obszerne działy różnych dziedzin fizyki i powiązania pomiędzy nimi na początku :D
    Hyper physics - mechanics references

    W tym temacie potraktujmy FES jako "zajawkę" innego podejścia do magazynowania energii w EV, a jak koledzy co niektórzy doczytają trochu to założymy nowy temat, jak już ktoś zrobi i pokaże do testów taki FES z elelktroniką i udowodni że to działa.
    Jak pokazałem, teoretycznie to wygląda nienajgorzej....
    Więc szkoda czasu na pisanie, czas materializować założenia projektowe i przeprowadzić testy.
    Tym samym kończę dyskusję na temat zastosowania FES w tym wątku.
    Jak ktoś przeprowadzi testy i uzyska jakieś wyniki to zakładajcie inne wątki.
    Niedługo tak też zrobię.

    Pozdr.

    FESER :D

    BTW: Nie wiem po co, co niektórzy wklejają drugi raz całe moje posty.
    Trzeba nauczyć się czytać ze zrozumieniem, cytować "meritum" a nie spamować forum.

  • #87 03 Sie 2012 13:13
    przemek_a1
    Poziom 15  

    aneuro napisał:
    W tym temacie potraktujmy FES jako "zajawkę" innego podejścia do magazynowania energii w EV

    To rozumiem... ;-) Niezła zajawka z tym FES ;-p
    A tak na poważnie to jakie kolega widzi różnice pomiędzy tym a zwykłym kołem zamachowym? (milczenie oznacza brak różnic... ;-p)

  • #88 03 Sie 2012 16:04
    Pi111
    Poziom 16  

    Napęd do roweru o sporej mocy (nominalna 550W, chwilowa 1kW) na koło przednie, tylne, nawet z biegami i hamulcami tarczowymi, bogate wyposażenie dodatkowe; napędy elektryczne do skuterów zintegrowane z felgą - strona polskiego importera

    http://www.ekonapedy.com/

    http://www.crystalyte.com/

  • #89 03 Sie 2012 20:59
    aneuro
    Poziom 16  

    Pi111 napisał:

    Akurat w tych Crystalyte nie za bardzo podoba mi się zamocowanie szprych i sposób połączenia dwóch części tego silnika śrubami po środku, bo jakoś mechanicznie słabo mi to wygląda i narażone bardziej się wydaje na różne siły od szprych, a wiadomo wpaść w dziurę-nawet w chodniku z kostki- u nas to norma. Dużo bardziej solidnie mi wygląda jednolita konstrukcja np. GoldenMotor...
    Może to subiektywne odczucie, ale jakoś na dzień dobry te silniki Crystalyte mi się nie podobają ;)

  • #90 03 Sie 2012 21:46
    monteroo
    Poziom 10  

    Polecam zapoznanie się z oferta firmy Bimoto. Napędy elektryczne to bezszczotkowce z przekładniami z Taiwanu.Baardzo szybkie (do 100 km/h). Wielkie brawa takze za napęd spalinowy ,osobiście uwazam że jest to konstrukcja bardzo sprytnie zaprojektowana jeśli chodzi o transmisję. Ciężko na świecie spotkać tak dobre rozwiązanie.Polska myśl techniczna.
    P.s. nie mam nic wspólnego z ww firmą ale szacun za myślenie.

  Szukaj w 5mln produktów