Witajcie,
mam denata (Carpower HPB-602), który uległ zalaniu w samochodzie.
Delikwent nie jest jeszcze całkowicie skreślony, gdyż jest szansa, że po wymianie elementów ozdrowieje.
Teza: sposób zalania auta: akumulator jest w bagażniku, poniżej poziomu wzmacniacza. Toteż jako pierwszy został zalany - żeby było ciekawiej, po wyciągnięciu go z wody jak już można było dostać się do auta, miał jakieś 9V (bardzo głęboko rozładowany). Wyposażenie elektryczne auta, które znalazło się pod wodą (sterowniki) nie ucierpiały, choć losowo otwierały i zamykały się poszczególne okna do tego stopnia, że w jednym silniczek był parzący i usilnie próbował poruszyć na maksa otwarte okno. Prawdopodobnie te elementy wyssały mnóstwo energii z aku.
Wzmacniacz był w tym czasie wyłączony, i żeby było lepiej, na szczęście nie było doń podłączonego radia. Tak więc był podłączony do głośnika i do zasilania..
Fakty: Po osuszeniu sprzętu i otwarciu go, oprócz widocznych zacieków na PCB oraz przerdzewiałej (odpadniętej) nóżce od jednej szklanej diody (wygląda jak 4148) nie widzę innych uszkodzeń.
Wzmacniacza nie włączałem w takim stanie, by nie pogłębić ewentualnych uszkodzeń.
Chciałbym odbudować sprzęt, zakładając, że główne elementy takie jak półprzewodniki mocy nie ucierpiały.
Bardzo pomógł by mi w tym schemat bądź lista elementów (R10 = 1k; itp.)
Na pewno chciałbym wymienić koncensatory, wspomnianą diodę (i pozostałe pewnie też), zastanawiam się nad drobnymi tranzystorkami, opampem a także czy rezystory też?
Zdrowy rozsądek podpowiada, że rezystor i tranzystor są wodoodporne, tj. nie dostanie się do środka woda i nie zmieni jego parametru; ale z drugiej strony jakieś nieokreślone i nie przewidziane resztki napięć mogłyby uszkodzić tranzystor.
Macie jakieś pomysły, schemat, sugestie co do zakresu wymienianych komponentów tego wzmacniacza?
Myślę, że na pewno warto spróbować.
mam denata (Carpower HPB-602), który uległ zalaniu w samochodzie.
Delikwent nie jest jeszcze całkowicie skreślony, gdyż jest szansa, że po wymianie elementów ozdrowieje.
Teza: sposób zalania auta: akumulator jest w bagażniku, poniżej poziomu wzmacniacza. Toteż jako pierwszy został zalany - żeby było ciekawiej, po wyciągnięciu go z wody jak już można było dostać się do auta, miał jakieś 9V (bardzo głęboko rozładowany). Wyposażenie elektryczne auta, które znalazło się pod wodą (sterowniki) nie ucierpiały, choć losowo otwierały i zamykały się poszczególne okna do tego stopnia, że w jednym silniczek był parzący i usilnie próbował poruszyć na maksa otwarte okno. Prawdopodobnie te elementy wyssały mnóstwo energii z aku.
Wzmacniacz był w tym czasie wyłączony, i żeby było lepiej, na szczęście nie było doń podłączonego radia. Tak więc był podłączony do głośnika i do zasilania..
Fakty: Po osuszeniu sprzętu i otwarciu go, oprócz widocznych zacieków na PCB oraz przerdzewiałej (odpadniętej) nóżce od jednej szklanej diody (wygląda jak 4148) nie widzę innych uszkodzeń.
Wzmacniacza nie włączałem w takim stanie, by nie pogłębić ewentualnych uszkodzeń.
Chciałbym odbudować sprzęt, zakładając, że główne elementy takie jak półprzewodniki mocy nie ucierpiały.
Bardzo pomógł by mi w tym schemat bądź lista elementów (R10 = 1k; itp.)
Na pewno chciałbym wymienić koncensatory, wspomnianą diodę (i pozostałe pewnie też), zastanawiam się nad drobnymi tranzystorkami, opampem a także czy rezystory też?
Zdrowy rozsądek podpowiada, że rezystor i tranzystor są wodoodporne, tj. nie dostanie się do środka woda i nie zmieni jego parametru; ale z drugiej strony jakieś nieokreślone i nie przewidziane resztki napięć mogłyby uszkodzić tranzystor.
Macie jakieś pomysły, schemat, sugestie co do zakresu wymienianych komponentów tego wzmacniacza?
Myślę, że na pewno warto spróbować.
