Witam,
Od niedawna posiadam BMW 318i z 2004 roku ale niestety mam problem z diagnoza jednej z usterek. Co chodzi o halas to po informacjach zdobytych na innych forach wiem, ze moze to byc vanos ale z obrotami juz ciezko mi ustalic co to moze byc. Jesli chodzi o wolne obroty to na zimnym silniku jest wszystko ok, ale na cieplo sie zaczyna. Gdy sie zatrzymam lub zwolnie do dwójki i w okolice 1000 obr/min zaczynaja wariowac obroty w zakresie od ok. 400 do ok. 2500 obr/min. Silnik potrafi zgasnac, przegazówka nic nie pomaga, jechac równiez nie idzie. Gdy w warsztacie auto bylo podlaczone pod kompa wykazalo nie dzialajace dwie lambdy wiec je wymienilem, ale problem pozostal. Nastepnie pod wymiane poszly swiece zaplonowe i po uruchomieniu silnika entuzjazm gdyz motor zaczal pracowac wysmienicie. Moja radosc jednak nie trwala dlugo. Po przejazdzce, zgaszeniu silnika i odpaleniu go ponownie wszystko wrócilo. Po konsultacji z mechanikiem doradzil mi by spróbowac odlaczyc przeplywomierz i chwile tak pojezdzic by sprawdzic co sie bedzie dzialo, wiec tak zrobilem i silnik zaczal pracowac równiutko i cichutko. Jednak byl zmulony i palil jak smok. Po tych testach równiez go wymienilem, niestety problem pozostal. Nie wiem co dalej robic. Prosze o pomoc!
Od niedawna posiadam BMW 318i z 2004 roku ale niestety mam problem z diagnoza jednej z usterek. Co chodzi o halas to po informacjach zdobytych na innych forach wiem, ze moze to byc vanos ale z obrotami juz ciezko mi ustalic co to moze byc. Jesli chodzi o wolne obroty to na zimnym silniku jest wszystko ok, ale na cieplo sie zaczyna. Gdy sie zatrzymam lub zwolnie do dwójki i w okolice 1000 obr/min zaczynaja wariowac obroty w zakresie od ok. 400 do ok. 2500 obr/min. Silnik potrafi zgasnac, przegazówka nic nie pomaga, jechac równiez nie idzie. Gdy w warsztacie auto bylo podlaczone pod kompa wykazalo nie dzialajace dwie lambdy wiec je wymienilem, ale problem pozostal. Nastepnie pod wymiane poszly swiece zaplonowe i po uruchomieniu silnika entuzjazm gdyz motor zaczal pracowac wysmienicie. Moja radosc jednak nie trwala dlugo. Po przejazdzce, zgaszeniu silnika i odpaleniu go ponownie wszystko wrócilo. Po konsultacji z mechanikiem doradzil mi by spróbowac odlaczyc przeplywomierz i chwile tak pojezdzic by sprawdzic co sie bedzie dzialo, wiec tak zrobilem i silnik zaczal pracowac równiutko i cichutko. Jednak byl zmulony i palil jak smok. Po tych testach równiez go wymienilem, niestety problem pozostal. Nie wiem co dalej robic. Prosze o pomoc!