Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Tusonic EV500 - Po podłączeniu nie reaguje zupełnie na włącznik

Lilas 18 Lip 2012 18:24 608 0
  • #1 18 Lip 2012 18:24
    Lilas
    Poziom 2  

    Problem z tym monitorem zaczął się około rok temu. Mianowicie usłyszałem głośne pyknięcie(jak przy zmianie rozdzielczości) i obraz się rozjechał na wszystkie strony.
    W wyświetlającym się menu ekranowym nie reagowała zupełnie możliwość rozszerzenia-zwężenia polaryzacji pionowej. Działo jednak przesunięcie.
    Mam inny monitor, więc tego odłączyłem i zostawiłem. Myślałem że po paru tygodniach sam dojdzie do siebie. Po miesiącu podłączyłem go ponownie, jednakże nic się nie zmieniło, a przez parę dalszych miesięcy obraz zaczął się coraz bardziej rozjeżdżać. W pewnym momencie przesiadłem się na drugi monitor.
    Jakiś miesiąc temu, miałem więcej czasu więc rozkręciłem obudowę i podłączyłem go do komputera. Okazało się że nie działa potencjometr odchylania pionowego.
    Jako że nie mogłem go wymienić bez odlutowania płytki połączonej kablami z kineskopem, dałem sobie spokój, a dlatego, że to mój starszy monitor chciałem go używać, aż do zużycia. I od tego czasu zacząłem pracować właśnie na nim. Po po 2 tygodniach od próby regulacji potencjometrami obraz się zwężył do około 4/5 ekranu.
    Parę dni temu zacząłem podkręcać kartę g2mx 400, między innymi za pomocą wpisu do rejestru CoolBits, a dzięki temu w panelu sterowania nvidia. Niestety po restarcie komputera, mimo że próbowałem przywracać opcje fabryczne, monitor przestał reagować zupełnie na przyciski dzięki którym miałem dostęp do menu regulacji opcji w monitorze. Sam monitor zaczął wyświetlać w różnej przewadze kolorów rgb poprzez mocne rozjaśnienie, aż do czerni. W tym ostatnim przypadku wystarczyło wyłączyć i włączyć wyłącznik i obraz się pojawiał.
    Po padzie systemu xp mulił tak strasznie, że zainstalowałem go wczoraj na nowo.
    Po zainstalowaniu sterownika nvidii ustawiłem rozdzielczość. Obraz był bardzo rozjaśniony, ale go zostawiłem. Po pewnym czasie pracy na ekranie pojawił się pryzmatyczny błysk i obraz zgasł zupełnie.
    Wyłączyłem monitor wyłącznikiem i po kilkudziesięciu sekundach włączyłem, ale obraz był nadal czarny.
    Po kilkudziesięciu sekundach usłyszałem głośne pyknięcie(jak rozerwanie zbyt mocno nadmuchanego balonu, albo raczej jak rozbicie żarówki próżniowej)
    Odłączyłem monitor od prądu, rozkręciłem bo myślałem że rozerwało kondensator, ale niczego takiego nie zauważyłem. Monitor już zupełnie nie reaguje, a dioda przy włączniku nie świeci.
    Mam pewne podejrzenia, ale chciałbym zapoznać się z opinią kogoś, kto się zna, na temat tego co się mogło stać.

    0 0