Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Computer ControlsComputer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Schemat instalacji w domu jednorodzinnym - czy poprawny ?

pio.baz 20 Lip 2012 22:48 67251 102
  • #31
    kkas12
    Poziom 42  
    Przerwa w torze N powoduje pojawienie się napięcia nawet 400V pomiędzy fazą a przewodem N za miejscem przerwy.
    Twoje odgromniki powinny zostać zamontowane przed wyłącznikiem RCD a więc przed miejscem ewentualnego uszkodzenia toru N wewnątrz czterotorowego RCD.
    Czujnik zaniku faz pozostaw w spokoju. W Twoim przypadku jest on w zasadzie zbędny.

    Poczytaj http://legrand.home.pl/pdf/Poradnik_ochronniki.pdf
  • Computer ControlsComputer Controls
  • #32
    pio.baz
    Poziom 9  
    elpapiotr napisał:
    Przecież kolego rysujesz schematy. Nie narysowałeś toru N na różnicówce 300 mA, ominąłeś ją.

    Zwykłe przeoczenie, przepraszam.

    Zapoznałem się z tym tematem: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2260778.html
    Już wszystko jasne. Rozumiem, że RCD na początku nie ma tu nic do rzeczy, dlatego jego stosowanie jest niezasadne.

    Co do samego problemu zaniku toru N, z powyższego tematu wynika, że porządne uziemienie domu, może uratować sprzęt w przypadku przerwy na torze N.

    Czy w ogóle istnieją osiągalne dla naszych kieszeni środki ochrony w przypadku przerwy N ? Rozumiem, że jest to już sytuacja awaryjna.
    No i biorę się za lekturę.
  • #33
    brodacz57
    Poziom 11  
    Napiszę tak. Zawsze przerażało mnie wchodzenie laików w kompetencje osób uprawnionych. Bierze się to z naiwnie zakładanych oszczędności materialnych. Nikt nie bierze pod uwagę skutków takiego działania. Nie miałbym nic do tego, gdyby dyskusja była na zasadzie wymiany mającej tylko poszerzyć wiedzę. Niestety ta dyskusja zmierza do usankcjonowania "projektu", który z samego założenia projektem być nie może, bo nie będzie wykonany przez projekanta uprawnionego do takich działań. Jestem ciekawy, czy cały swój dom "pio.baz" samodzielnie projektował. Rozum wraca do głowy dopiero wtedy, jak stanie się tragedia.
  • #34
    pio.baz
    Poziom 9  
    brodacz57 napisał:
    Zawsze przerażało mnie wchodzenie laików w kompetencje osób uprawnionych

    Na prawdę nie mam zamiaru wchodzić w niczyje kompetencję i jestem otwarty na konstruktywną krytykę. Chcę zrozumieć zasady działania mojej instalacji elektrycznej w domu, dlatego też chcę ją zaprojektować i wykonać. Mam tu na miejscu wsparcie 2 kolegów elektryków którzy mam nadzieję nie przepuścili by błędów, ale wiadomo, nie ocenię ich pracy nie mając odpowiedniej wiedzy. Im więcej osób pomoże mi w weryfikacji projektu tym doskonalszy on będzie. A ostatnio naczytałem się o tylu przykładach partactwa, że ręce opadają.
    Wykonywałem już inne instalacje elektryczne (nie były to co prawda 230 w domu) a 36V instalacje na łodziach z falownikami, akumulatorami z BMS, układem solarnym opartym na mppt itp. więc teraz chcę się zmierzyć z domem.

    Wracając do tematu.
    Zapoznałem się z poradnikiem. Dobrany przeze mnie ochronnik B+C pasuje do specyfikacji zasilania mojego domu. (linia napowietrzna z krótkim przyłączem ziemnym). Zgodnie z zaleceniem (również w poradniku), zmieniłem połączenie ochronnika przed RCD który to na razie pozostawiam w spokoju skoro nie powoduje kłopotów.
    Schemat wygląda następująco:
    Schemat instalacji w domu jednorodzinnym - czy poprawny ?
    kkas12 napisał:
    A do kuchni Maćku też dojdziemy.

    Możemy już przejść do kuchni ? :)

    Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz, jak bardzo prawdopodobne jest, że uszkodzenie toru N nastąpi np w rozłączniku przed ochronnikiem, albo w zabezpieczeniu przedlicznikowym ? Znane są takie przypadki ?
  • #35
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #36
    brodacz57
    Poziom 11  
    Nie masz zamiaru, ale może nieświadomie wchodzisz w rolę projektanta nie mając do tego uprawnień. Gdybyś chciał się przekonać dlaczego, to polecam przeczytanie Prawa budowlanego, a w szczególności od art. 12 do art. 21 Ustawy z dnia 7 lipca 1994r.- Prawo budowlane. tekst jednolity – Dz. U. z 2006 r. Nr 156, poz. 1118 .
  • #37
    pio.baz
    Poziom 9  
    Żebyśmy się zrozumieli, moją rolą jest teraz zaprojektowanie instalacji, ale wszystko będzie dodatkowo sprawdzone przez kolegę elektryka z zawodu. Projektuje ja, pod siebie, a on sprawdza. Tak że spokojnie, nic nie będzie zrobione bez wcześniejszej oby fachowej konsultacji - nie jestem na tyle śmiały żeby robić elektrykę na własną odpowiedzialność... ale, w tym domu to ja będę mieszkał a nie elektryk.

    Na co w tej chwili powinienem zwrócić uwagę ? Pozostały jeszcze jakieś rażące błędy ?

    Piotr
  • #38
    tplewa
    Poziom 38  
    A ja powiem tak sciagnij sobie darmowego Pajaka http://www.moeller.pl/desktopdefault.aspx?pageid=355

    Zrobisz projekt i wszystkie potrzebne wyliczenia... Prawde mowiac na projekt nawet nie patrzylem bo brakuje nia nim chocby takich podstawowych spraw jak przekroje przewodow itp. (dziwne ze nikt o tym nawet nie wspomnial - za to jak zwykle o smiesznych uprawnieniach ktos nie zapomnial wspomniec).

    Do tego na dzien dobry przeczytaj sobie Poradnik Elektroinstalatora:

    http://www.moeller.pl/desktopdefault.aspx?pageid=664

    Znajdziesz tam odpowiedz na wszystko co powinienes uwzglednic w projekcie instalacji i unikniesz bledow...

    Niestety projekt musi byc wykonany solidnie, wykonanie instalacji tak samo. Tutaj nie ma kompromisow...
  • Computer ControlsComputer Controls
  • #39
    pio.baz
    Poziom 9  
    tplewa napisał:
    brakuje nia nim chocby takich podstawowych spraw jak przekroje przewodow

    To muszę Cię uspokoić, rzeczywiście nie naniosłem tego na plany, ale wykonałem obliczenia dla najbardziej oddalonych i obciążonych urządzeń wychodzi mi, że wszędzie do gniazd wystarczą przewody 2,5mm^2, a na oświetlenie które w większości jest LED lub halogenowe - 1,5mm^. Prawdę mówiąc nie ma obwodów dłuższych niż 10m i obciążonych bardziej niż około 2kw na takiej długości i jest to piekarnik.
    Rozdzielnia będzie prawdopodobnie podzielona na pod rozdzielnie połączone ze sobą przewodami 3x6mm^2. Pisałem, że wykonywałem wcześniej już inne instalacje. Pracowały one na napięciu 37V ale natężenia były rzędu do 60A ciągłego obciążenia i 80A w szczycie, tam to była zabawa z przekrojem żył :) przypadkowe zwarcie przy akumulatorze kończy się stopieniem przewodu... A takie rzeczy jak obrączki lub zegarki zostawiają ładne blizny na rękach podczas zwarcia...
    Tak że jeszcze raz.
    -przewody na gniazda 230V - YDYp 3x2,5mm^2
    -przewody oświetleniowe - YDYp 3x1,5mm^2
    -przewody 3F - YDYp 5x2,5mm^2
    -przewody pomiędzy podrozdzielnicami - 3x4mm^2
    -połączenia wyrównawcze 1x6mm^2
    -połączenie szyny PE do uziomu i ochronnika - 4x6mm^2 skręcone żyły razem.
    Zamierzam uziemienie podłączyć również do zbrojenia stropów. Niestety na etapie wylewanie fundamentów zapomniano o uziomie fundamentowym...

    Cała instalacja jest dosyć zwarta z centralnie umieszczonymi Rozdzielnicą i pod rozdzielnicami. Wiem także że takie rozwiązanie ma korzystny wpływ na działanie wyłączników różnicowo-pradowych przeciw porażeniowych. Im bliżej zabezpieczanego urządzenia się one znajdują, tym lepiej.
  • Pomocny post
    #40
    tplewa
    Poziom 38  
    @pio.baz

    Spoko - ale dlatego tez wspomnialem o darmowym Pajaku gdzie wiele sobie ulatwisz w tym obliczenia i kontrole poprawnosci. Nie trzeba liczyc na piechote :) Natomiast w tym poradniku masz wiekszosc spraw o ktore trzeba zadbac...

    Dlatego o tym wspomnialem - bo trudno jest oceniac projekt jesli nie ma o nim kompletnych informacji. Natomiast jak bys zamiescil projekt w Pajaku poza ocena samego schematu stykowego, mozna go sobie spokojnie w domu przeanalizowac i sprawdzic czy wszystko jest ok (bez rysowania go od poczatku) :) Tak aby ktos ocenil to co robiles trzeba sie troche wiecej pomeczyc :)

    ahh i jak dajesz RDC to nie zapomnij o tym ze tam jest taki przycisk Test :) Ludzie zapominaja ze aby to bylo bezpieczne RDC nalezy testowac co jakis czas (o tym tez malo kto mowi). Natomiast wiele osob mowi o uprawnieniach, a ludzi trzeba uswiadamiac i nie tepic tego ze ktos chce sie uczyc.
  • #41
    pio.baz
    Poziom 9  
    O testowaniu też już czytałem, najlepiej raz w miesiącu.
  • #42
    tplewa
    Poziom 38  
    Ja bym ewentualnie zmienil jeszcze przekroje 3F, czasami warto je troche przewymiarowac. Ja tak zrobilem u siebie pod katem przyszlosci, a taniej jest dac od razu np. 5x6mm^2 niz potem kuc sciany :) Ja przynajmniej dalem wiecej na zasilanie calego mieszkania i na kuchenke (bo obecnie duzo tam nie potrzebuje - ale moze sie to zmienic w przyszlosci). W perspektywie czasu takie cos jest bardziej ekonomiczne, bo niestety odbiornikow mamy w mieszkaniach coraz wiecej.

    Natomiast znajomy ostatnio przerabial w miare nowa instalacje bo sobie "zaoszczedzil" na przekrojach :) Ot moze cie kiedys wezmie na jakies ogrzewanie podlogowe itp. wiec warto to brac pod uwage zwlaszcza jak sie samemu wykonuje...

    Dodano po 8 [minuty]:

    pio.baz napisał:

    Niestety na etapie wylewanie fundamentów zapomniano o uziomie fundamentowym...


    Wiesz co to nie ty zapomniales tylko zawalil ten z uprawnieniami... Niestety kierownika budowy tez zapewne masz ktory bierze kase i na tym sie konczy (a jak zerknie na budowe to jest swieto)... z elektryka jest podobnie :) Ten co bedzie zatwierdzal projekt wezmie kase, ale o to juz nie zadbal bo po co on bedzie przychodzil jak sie fundamenty leje...

    Takie to realia :) i profesjonalizm o ktorym wszedzie pelno w tym biurokratycznym kraju :)

    Zreszta norma odnosnie polaczen wyrownawczych to odrebny kawalek historii :) Ot "lesne dziady z uprawnieniami" przybite do stolkow tak ja pieknie przetlumaczyli i udziwnili w stosunku do oryginalu ze szkoda nawet o tym mowic. Jeden wielki smiech...
    Moderowany przez kkas12:

    Ponieważ postawił kolega konkretne zarzuty proszę więc o wskazanie owej normy oraz błędów w niej zawartych. O historii połączeń wyrównawczych również może kolega coś napisać.
    Ostrzegam ogólniki nic nie wyjaśniające nie będą tolerowane i kolegi wywody zakończą się odpowiednią "nagrodą".

  • #43
    pio.baz
    Poziom 9  
    Dobra rada, i chyba tak postąpię z obwodami 3F i piekarnika. W podrzdzielnicach będzie odpowiedni zapas, a od nich do łazienki jest bardzo blisko (za ścianą). Prawdą jest to, że sprzętu jest coraz więcej. Ale jest on również coraz bardziej energooszczędny. No ale wiadomo, domu nie buduje się na 10 lat... i rzeczywiście lepiej wydać więcej na początku niż potem kuć.
  • #44
    tplewa
    Poziom 38  
    pio.baz napisał:
    Dobra rada, i chyba tak postąpię z obwodami 3F i piekarnika. W podrzdzielnicach będzie odpowiedni zapas, a od nich do łazienki jest bardzo blisko (za ścianą). Prawdą jest to, że sprzętu jest coraz więcej. Ale jest on również coraz bardziej energooszczędny. No ale wiadomo, domu nie buduje się na 10 lat... i rzeczywiście lepiej wydać więcej na początku niż potem kuć.


    Wiesz co ta energooszczednosc to pieknie wyglada czasami w marketingu i koleny sposob na napedzanie koniunktury :) Wystarczy sobie zerknac na dane i porownac troche firm robiacych AGD... ot wylazi szydlo z worka :) Ot wlasnie o to chodzi ze jak robic cos to na lata :), a nie jak to bylo za komuny.

    Zreszta standardowe przydzialy mocy na mieszkania nie odbiegaja obecnie zbytnio od tego co bylo za komuny (gdzie liczono radio/TV/lodowka/pralka frania) i dosc czesto nie wystarczaja w obecnych czasach i potem ludzie kombinuja z priorytetowymi aby jakos dalo sie zyc :) Ot nasze kochane normy :) Choc dobre i to ze troche je podniesli od czasow komuny bo byla by calkowita masakra...

    Moderowany przez Akrzy74:

    Nawiązując do twojego podpisu- dla chcącego nie ma nic trudnego, więc podczas pisania wiadomości korzystaj z lewej kolumny- symbole inżynierskie!

  • #45
    Darom
    Specjalista elektryk
    Witam

    Przyznam się, że z braku czasu nie czytałem wszystkich postów napisanych w tym wątku (przeczytałem te z pierwszej strony).

    W zasadzie miałem nic nie pisać gdyż praktycznie zgadzam się z uwagami kolegi pm.001 z drugiego postu, a także jego dalszą argumentacją (w pozostałych postach). Wiele wyjaśnił także kol. kkas12. Więc nie chciałbym powtarzać ich słusznych uwag.


    Tak od siebie dodam takie spostrzeżenia:

    A. W kwestii zabezpieczania lampek kontroli obecności faz. Niestety obwody lampek powinny być zabezpieczone. To jest czasami trochę trudny temat i nie zawsze rozumiany przez elektryków. Mnie też się to trochę nie podoba, szczególnie w sytuacjach, gdy zabezpieczeń od lampek robi się więcej niż pozostałego osprzętu. I taką systuację miałem ostatnio: mała rozdzielniczka z ręcznym przełącznikiem źródeł zasilania (agregat/sieć) i lampkami na dopływach i odpływie. I musiałem zainstalować 9 wyłączników tylko do samych lampek. Dlaczego nikt nie wymyślił 1-modułowego zabezpieczenia lampek (3 w 1)?

    B. W kwestii dobezpieczenia ogranicznika przepięć (ja go nazwę SPD).
    Ja muszę powiedzieć, że jak pierwszy raz zobaczyłem rys kol. pio.baz i ten SPD zabezpieczony wyłącznikiem instalacyjnym (nazwę go tutaj MCB) to miałem mieszane uczucia.
    Kolega pm.001 słusznie wskazał na sprawę związaną ze zdolnością zwarciową aparatów. Do tego należy dodać kilka innych szczegółów.
    1. Wyłącznik instalacyjny charakteryzuje się pewną indukcyjnością związaną z elektromagnetycznym wyzwalaczem zwarciowym. Ta indukcyjność pogarsza znacznie włąściwości samego SPD dla szybkozmiennych przebiegów napięcia. Niektórzy twierdzą, że jest to odpowienik 2m przewodu. Jak wiemy do podłączenia SPD należy użyć jak najkrótszych przewodów, a zaleca się połączenie typu V. Zastosowanie MCB jako dobezpieczenie SPD czyni ten ostatni małoprzydatny do tłumienia pewnej klasy przepięć.
    2. Jeśli producent SPD wskazuje na dobezpieczenie przez MCB a nie bezpiecznik topikowy (zazwyczaj gG) - wiąże to się najczęściej z pewną ułomnością samego SPD. Temat zbyt obszerny, bo wymagający opisania współdziałania MCB i SPD versus to samo z bezpiecznikiem. Krótko mówiąc: jeśli producent danego SPD do dobezpieczenia stosuje MCB, to trzeba zastosować inny SPD (najlepiej innego producenta).
    3. Nazwa ogranicznika przepięć "B+C" sugeruje, że jest to SPD zarówno typu C jak i B. Jak to jest w rzeczywistości w przypadku warystorowych hybryd B+C - to już pisałem niejednokrotnie. Były na ten temat artykuły w prasie niemieckiej, były artykuły Flisowskiego (Flisowski versus Moeller). Nie będę się powtarzał. Zastanawiam się tylko jak ten SPD typu B będzie działał (połączony przez MCB).
    4. Dobezpieczenia SPD w gałęziach poprzecznych (czyli szeregowo z SPD) zwiększa pewność zasilania, zaś zmniejsza poziom ochrony. Oczywiście można rozważać różne konfiguracje połączeń. Ostatnio uczestniczyłem w seminarium, gdzie liczyliśmy prawdopodobieństwa pewności zasilania i pewności ochrony (rachunek prawdopodobieństwa) w zależności od układu połączeń SPD i zabezpieczeń. Dla domu zazwyczaj istotniejsze jest utrzymanie wysokiego poziomu ochrony, a nie zasilania (w warunkach występowania przepięć). Więc ewentualne dobezpieczenia raczej powinny znaleźć się w gałęzi wzdłużnej niż poprzecznej.

    pzdr
    -DAREK-
  • #46
    tplewa
    Poziom 38  
    Drogi kolego kkas12... odnośnie połączeń wyrównawczych to temat jest znany od lat... Nie chce mi się wszystkiego przytaczać można to znaleźć spokojnie w własnym zakresie. Zwłaszcza że to nie temat o tym - wskazałem tylko czasem bezsens tego wszystkiego i sztywne trzymanie się biurokracji i braku kompetencji przy tłumaczeniu zachodnich norm (przy okazji gdy kolega wspomniał o tym że czegoś zapomniał zrobić, a uznając tutaj fakt że projekt robi ktoś z uprawnieniami budowlanymi elektrycznymi bo pieczątka jakaś będzie to wina tego co to podpisuje i domaga się aby taka sytuacja trwała nadal - heh taka hipokryzja która wytykam)...

    Ot myślałem że temat wśród elektryków jest znany, przynajmniej kilka razy był też poruszany na kilku branżowych boardach - dlatego nie dałem więcej informacji.

    Ten tekst porusza trochę tematów o których wspomniałem (znaleziony w kilka sekund używając google):

    http://ckp.nowysacz.pl/user_files/File/SEP/Poczenia_wyrwnawcze.pdf

    Choć fakt ja czasami lubię tak prowokować, aby czasem ludzie popatrzyli na to wszystko z trochę innej perspektywy :) tzn. wiedzy technicznej i zdrowego rozsądku - a nie tylko przepisów i wymaganych pieczątek.

    heh i tutaj nawet ktoś coś wytykał:

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1905798.html#9114814

    tylko na jednym poście pozostało... a patologii jest co nie miara jak człowiek sobie zacznie to wszystko analizować... Szkoda tylko że nie wiele osób to widzi, a nawet jak widzi to woli to zamiatać pod dywan...
  • #47
    kkas12
    Poziom 42  
    Kolego to jest wymijająca i ogólnikowa odpowiedź.
    Nawet nie nazwał i nie wskazał kolega normy uprzednio krytykowanej.
    Jak więc widać za wiele do powiedzenia w tej materii kolego nie masz.
    A skoro tak to nie masz kolego również żadnych podstaw by zagadnienie to oceniać.
    Tym razem "nagrody" nie będzie, ale ostrzegam przed następnymi wpisami w tonie krytyka czy eksperta.
    Krytyka zawsze jest wskazana, ale ze wskazaniem konkretnych błędów.
    Bez tego jest to tylko plotka, beletrystyka czy pieniactwo.
  • #48
    tplewa
    Poziom 38  
    @kkas12

    Kolego w podanym linku masz cała historie w tym wymienione normy i rozporządzenia jak wyglądała sprawa połączeń wyrównawczych w PL. Nie wiem co chcesz jeszcze dostać... Widać wyraźnie jak wygląda tak zwane tłumaczenie norm i z jakimi absurdami się spotykamy.

    Nie widzę sensu przepisywania tego co jest w załączonym pdf-e na forum. Choć zacytuję jeden tekst z w/w pdf-a:

    Cytat:

    Wymagany przekrój przewodów wyrównawczych jest w wielu przypadkach uzależniony od wymaganego
    przekroju odpowiednich przewodów ochronnych określonego w arkuszu 54 normy podstawowej
    [29]. Zarówno arkusz PN-92/E-05009/54 z roku 1992, jak i arkusz PN-IEC 60364-5-54 ustanowiony
    siedem lat później są anonsowane na stronie tytułowej jako wierne tłumaczenie tych samych dokumentów międzynarodowych (IEC 364-5-54 z roku 1980 wraz ze zmianą A1 z roku 1982) . Kto uważnie
    porówna treść obu edycji arkusza 54, ten będzie zdumiony, że są to dwa wierne tłumaczenia tego samego
    oryginału. Można zrozumieć drobne różnice redakcyjne, ale skąd się wzięły liczne zmiany merytoryczne?
    Czyżby w poprzednim wiernym tłumaczeniu poprawiono 39 błędów wskazanych w opinii niżej
    podpisanego z dnia 23 listopada 1998 r.? Otóż poprawiono niektóre błędy, inne pozostawiono, a przy
    okazji popełniono nowe, których poprzednio nie było. A poza tym, czy nie powinno zastanawiać, że w
    dobie szybkiego rozwoju techniki wydaje się w Polsce normę opartą na wzorcu sprzed ćwierć wieku?


    Więc o jakie ogólniki ci chodzi - tam masz wymienione niemal punkt po punkcie z jakimi absurdami mamy czasem do czynienia.

    Odnośnie tematu poruszonego przez kolegę Bronek22,a konkretnie 60364 pk.413.1.2.2

    Jak według kolegi powinien wyglądać protokół pomiarów z obwodem który nie spełnia SWZ ? Pytań tutaj jest jeszcze więcej jak zaczniemy analizować 413.1.2.2, 413.1.3.6(dla układów TN), (413.1.4.3 dla układów TT) i dalej lecimy do 413.1.6 itd.
    Kolego, kolego nie zmieniaj tematu i nie zaśmiecaj wątku gdy nie wyjaśniłeś jednej kwestii.
    Nowy wątek powstał według życzenia.
    Więc oczekuję tam kolegi aktywności a nie tu, gdyż to co miał kolega do przekazania już przekazał.[kkas12]

    Natomiast jak kolega wymaga jeszcze dokładniej na forum to proponuję założenie oddzielnego tematu, zapewne rozwinie się on na kilkaset stron bo tekstów do analizy z norm będzie naprawdę sporo.

    Niestety takie są realia że sprawa połączeń wyrównawczych w naszym kraju to historia absurdów i dziadostwa popieranego normami, natomiast w praktyce wykonawczej tzw. "róbta co chceta" - co dokładnie obrazuje przypadek kolegi. Oczywiście jak wspomniałem nie z jego winy, bo jeśli mamy takie przepisy a nie inne powinna odpowiadać za to odpowiednia osoba - a nie inwestor którym tutaj jest pio.baz który nie musi mieć o tym pojęcia (tutaj należy się cieszyć że ma chęci, bo jest szansa że dopilnuje aby nie powstały kolejne buble na jego koszt).

    Zresztą nie ma się co tutaj dziwić bo nasz kraj to jeden wielki absurd jeśli chodzi o jakiekolwiek przepisy... tzw. sraczka legislacyjna w każdej dziedzinie życia. Głównie mająca na celu utrzymanie różnej maści "leśnych dziadów" na stołkach...
    Moderowany przez kkas12:

    A przed takimi uwagami ostrzegam po raz ostatni.

  • #49
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #50
    mar_cik
    Specjalista elektryk
    Darom napisał:
    Dlaczego nikt nie wymyślił 1-modułowego zabezpieczenia lampek (3 w 1)?

    Coś tam już na rynku jest, do tablic rozdzielczych jak najbardziej się nadaje.
    Schemat instalacji w domu jednorodzinnym - czy poprawny ?
    Co do dobezpieczania SPD (używając nazwy zaproponowanej przez Kolegę Darka) to w domkach jednorodzinnych nie ma żadnej potrzeby tego robić, są zabezpieczenia przedlicznikowe, dodatkowo bezpieczniki w przyłączach, one stanowią naturalne dobezpieczenie SPD.
  • #51
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #52
    pio.baz
    Poziom 9  
    tplewa napisał:
    Ten tekst porusza trochę tematów o których wspomniałem (znaleziony w kilka sekund używając google):

    http://ckp.nowysacz.pl/user_files/File/SEP/Poczenia_wyrwnawcze.pdf

    Przeczytałem, bardzo dobry artykuł.

    Coś mnie natchnęło po tym tekście i sprawdziłem warunki przyłącza wodnego, kanalizacyjnego i gazowego. Okazuje się, że wszystkie przyłącza są realizowana za pośrednictwem rur PE...
    Przy zdrowo technicznym podejściu zakładam, że połączenia wyrównawcze są zbyteczne. Czy mam rację ?
    I jeszcze jedna sprawa, czy przełącznik zasilania agregat/sieć może być zamiast rozłącznika głównego, czy też powinien być za nim ? Normalnie rozłącznik daje się 3 biegunowy i rozłącza fazy. Jak to jest z przełącznikiem zasilania ?

    Darom napisał:
    2. Jeśli producent SPD wskazuje na dobezpieczenie przez MCB a nie bezpiecznik topikowy (zazwyczaj gG) - wiąże to się najczęściej z pewną ułomnością samego SPD.

    W warunkach przyłącza mam napisane, że zabezpieczeniem przedlicznikowym będzie wyłącznik selektywny 25A - idąc tym tropem, zakład energetyczny już tym "ubija" zabezpieczenia SPD. Oczywiście mogę się mylić, więc proszę o korektę. W sumie, mogę się pozbyć dobezpieczenia SPD, bo rzeczywiście przed licznikiem jest już niezależne ode mnie dobezpieczenie.

    Znam polskie realia, przez budowę przewinęła się już masa fachowców, część z nich wyleciała po pierwszym dniu... dlatego chcę uniknąć takich sytuacji w sprawie tak złożonej i ważnej jak instalacja elektryczna.
    Zamierzam prowadzić fotorelację podczas kładzenia instalacji a w szczególności połączeń w rozdzielnicach. Przewody, uchwyty, otwornica i puszki kupione. Niedługo ruszają prace. Rozdzielnia jeszcze poczeka.
  • #53
    kkas12
    Poziom 42  
    I co z tego kolego, że przeczytałeś skoro go nie zrozumiałeś?
    Świadczy o tym Twe pytanie
    Cytat:
    Przy zdrowo technicznym podejściu zakładam, że połączenia wyrównawcze są zbyteczne. Czy mam rację ?
    na które jest jedna odpowiedź.
    Nie, nie masz racji ponieważ materiał z jakich wykonane są przyłącza wodociągowe, gazowe czy inne elementy takie jak kanalizacja itp. wyprowadzane poza obręb budynku nie są istotne dla połączeń wyrównawczych.
  • #54
    pio.baz
    Poziom 9  
    Nie jestem pewien ale możliwe że się nie zrozumieliśmy. Mówiąc połączenia wyrównawcze mam na myśli połączenie przewodzących elementów tj. np. baterie w łazienkach do uziemienia. Skoro te elementy są połączone rurami PE
    Nie zwalnia to oczywiście z połączeń wyrównawczych dla jakichkolwiek urządzeń elektrycznych.
  • #55
    mar_cik
    Specjalista elektryk
    pio.baz napisał:
    Nie zwalnia to oczywiście z połączeń wyrównawczych dla jakichkolwiek urządzeń elektrycznych.

    Jakichkolwiek jakich na przykład?

    Kolega Krzysztof ma rację, chyba nie rozumiesz o co chodzi.
    Co do głównych połączeń wyrównawczych, piszesz że masz mieć instalację gazową w domu więc już jedna jest do objęcia, instalację gazową wykonuje się z rur stalowcyh spawanych.
  • #56
    pio.baz
    Poziom 9  
    mar_cik napisał:
    Jakichkolwiek jakich na przykład?


    Chociaż by obudów lamp w łazience, nie mówie tu oczywiście o tym, że każde gnizdko w domu a za tym podłączone do niego urządzenie (o i le posiada bolec uziemiający) jest połączone z uziemieniem.

    Rozumiem sens istnienia połączeń wyrównawczych, ale co w przypadku gdy połączenie STAL-PE w mojej instalacji gazowej znajduje się w domu na ścianie piwnicy ?
    Rozumiem, że gdyby od licznika (który jest na granicy działki) do domu, prowadziła rura stalowa (a nie wykluczam tego) to uziemienia jak dla mnie takiej instalacji jest rzeczą oczywistą... Dodatkowo jeżeli będę miał kuchnię gazową z piekarnikiem elektrycznym - będzie on uziemiony przez bolec w gniazdku.

    Jeżeli tak bardzo się mylę - proszę o wyjaśnienie problemu.
    Nie rozumiem, dlaczego należy wykonać połączenia wyrównawcze części które są odizolowane, mam je specjalnie łączyć z siecią elektryczną ? Ciekaw jestem jak to zrobić w przypadku kranu, ma wystawać przewód se ściany, no bo przecież nie podepnę go do plastikowej rury. ?
  • #57
    kkas12
    Poziom 42  
    Problemem kolego jest to, że nie znając podstaw i zasad działania bierzesz się za rozwiązania techniczne.
    Nie znasz roli połączeń wyrównawczych, nie znasz prawidłowej definicji części przewodzącej obcej i części przewodzącej dostępnej i nie wiesz co to jest ekwipotencjalizacja.
    Postawiłeś grubą kreskę pomiędzy podstawami które znać musisz by zastosować rozwiązania zapobiegające porażeniu prądem elektrycznym.

    Uziomu fundamentowego nie wykonano, teraz piszesz o łączeniu zbrojenia fundamentu i stropów.
    Dlaczego stropy i dlaczego teraz niszczyć fundamenty?
    Piszesz a zapobieganiu przerwy w torze N przez uziemienie.
    Piszesz o gniazdach bez styku ochronnego, których w dziś wykonanych instalacjach montować nie wolno.
    Piszesz o uziemianiu kranów mimo, że żadna z norm o niczym takim nie mówi.
    Piszesz o oprawach w I klasie ochronności zamontowanych w łazienkach, mimo iż jest to najgorsze z możliwych rozwiązań.

    Więc zacznij kolego jednak od podstaw abyś zrozumiał co i dlaczego poprawi Twe bezpieczeństwo a co i dlaczego wprowadzi zagrożenie.

    Więc na początek:
    -zasada działania i rola połączeń wyrównawczych,
    -część przewodząca obca,
    część przewodząca dostępna,
    -ekwipotencjalizacja.

    I nie mam tu na myśli cytowania regułek, ale ich dogłębne zrozumienie.
  • #58
    pio.baz
    Poziom 9  
    kkas12 napisał:
    Uziomu fundamentowego nie wykonano, teraz piszesz o łączeniu zbrojenia fundamentu i stropów.
    Dlaczego stropy i dlaczego teraz niszczyć fundamenty?
    Piszesz a zapobieganiu przerwy w torze N przez uziemienie.
    Piszesz o gniazdach bez styku ochronnego, których w dziś wykonanych instalacjach montować nie wolno.
    Piszesz o uziemianiu kranów mimo, że żadna z norm o niczym takim nie mówi.
    Piszesz o oprawach w I klasie ochronności zamontowanych w łazienkach, mimo iż jest to najgorsze z możliwych rozwiązań.


    Pozwolę sobie na małe sprostowanie.
    - Nie zamierzam niszczyć fundamentów, nigdzie tak nie napisałem. Zamierzam zakopać wokół domu bednarkę i kilka 3m szpil połączonych z nią poprzez spawanie. Miejsca łączeń zabezpieczę masa bitumiczną. Wezwać pomiarowca w celu sprawdzenia oporności uziomu - moim celem jest zejście poniżej 10 Ohm. Fakt, napisałem o zbrojeniu stropów - nie było to przemyślane.
    -Nie piszę o zapobieganiu przerwy N poprzez uziom, tylko na podstawie przeczytanego wątku stwierdziłem że może to zapobiec zniszczeniom (może - czyli nie musi), nie dostałem oni potwierdzenia ani zanegowania mojego stwierdzenia. Więc moje myśli odnoście tego są jak na razie niezdecydowane.
    - W którym miejscu napisałem o gniazdach bez styku ochronnego !? Za co takie oskarżenia... jestem absolutnym przeciwnikiem takich rozwiązań, z resztą na moim schemacie nie ma takiego wynalazku.
    -Oprawy w I klasie ochronności ? Chyba nie do łazienki... Nie zamierzam schodzić poniżej opraw bryzgoszczelnych IP44.

    Co to reszty, biorę się do roboty.
  • #60
    mar_cik
    Specjalista elektryk
    Boże co za pomieszanie z poplątaniem.
    Kolego, te zielonożólte żyły przewodów doprowadzane do opraw, gniazd wtykowych itp. to przewody ochronne.
    Przewody połączeń wyrównawczych wprawdzie też daje się w izolacji zielonożółtej ale to nie to samo.

    Instalacja gazowa w budynku wykonana rurami stalowymi ma być podłączona do głównej szyny wyrównawczej (uziemiającej), obojętne czy będziesz miał kuchnię gazową z piekarnikiem elektrycznym czy nie.

    Klasa ochronności izolacji (I czy II) nic nie ma wspólnego z IP czyli klasą ochrony przed ciałami stałymi i cieczami.

    Teraz z kolei zabierasz się do uziomu. Czarno widzę tą Twoją budowę.

    Acha, i skończ wreszcie pisać te brednie o połączeniach wyrównawczych baterii łazienkowych i kranów podłączonych do instalacji rur z tworzywa sztucznego.