Witam.
Posiadam interfejs diagnostyczny VCDS.
Proszę o pomoc w zlokalizowaniu usterki na układzie.
Poniżej zdjęcia płytki elektronicznej wraz z opisami:
Interfejs był sprawny, działał i działa nadal przy podłączeniu do komputera (wyszukuje odpowiednio sterownik) oraz działał przy podłączeniu do samochodu (zapalała się dioda czerwona, po chwili na kolor zielony i program wyszukiwał auto).
Chciałem zaprogramować układ atmega 162 nowym flashem i eeprom'em by uaktualnić wersję oprogramowania na nowszą.
Wykonałem prosty programator LPT wg poniższego schematu:
Ustawiłem odpowiednio port w biosie na ECP, podłączyłem programator oraz zasilanie. Zdziwiło mnie, że dioda na interfejsie się nie zapaliła (powyższe podłączenie to praktycznie symulacja zasilania portu OBDII auta). Jednak spróbowałem wykonać programowanie PonyProg'iem bez pomyślnego rezultatu (brak komunikacji).
Po odpięciu i lekkiej zadumie nad problemem sprawdziłem napięcie zasilacza. Jak się okazało (powinienem to sprawdzić na samym początku) zasilacz ten miał odwrotną polaryzację (zasilacz mam po dawnym programatorze unlooper) i podłączenie zasilania było odwrotne.
Rozłączyłem wszystko oraz odlutowałem (na daną chwilę nie mam już przylutowanych jak na zdjęciu 4 kabli do atmela) i przed próbą w aucie sprawdziłem regulator napięcia. Okazał się spalony więc wymieniłem na nowy (wcześniej sprawdziłem nowy 7805 czy jest ok i na wyjściu podawał prawidłowe 5V).
Podłączyłem interfejs do auta. Zauważyłem brak diody czerwonej/zielonej więc odłączyłem i szybko sprawdziłem wnętrze. Regulator okazał się bardzo gorący. Po odlutowaniu go i ponownym sprawdzeniu regulator wydaje się ok, nie grzeje się i podaje 5V. Po przylutowaniu i sprawdzeniu na zasilaczu regulator znowu zrobił się gorący. Szybko sprawdziłem napięcia i na wejściu zamiast 12V jak podaje zasilacz jest praktycznie o połowę niższe napięcie (6-7V) a na 3 pinie zamiast 5V jest 2-3V, wartości falują. Kolejno po ponownym odlutowaniu i sprawdzeniu regulatora napięcie jest ok.
I w tym miejscu nasuwają się pytania. Co może powodować powyższe? Domniemam, że na układzie jest jakieś zwarcie (wizualnie nie ma żadnych błędnych połączeń po lutowaniu, kawałków lutu itp.). Nóżki atmegi również wyglądają na ok, nie ma żadnych połączeń.
Co mógłbym sprawdzić/wymienić? Rozmyślam, czy takiego zwarcia nie może powodować przypadkiem spalona atmega - mam możliwość przelutowania na nową, jednak jest to koszt około 40 zł (20 nowy atmel, 20 przelutowanie) i nie chciałbym robić tego w ciemno.
Posiadam interfejs diagnostyczny VCDS.
Proszę o pomoc w zlokalizowaniu usterki na układzie.
Poniżej zdjęcia płytki elektronicznej wraz z opisami:
Interfejs był sprawny, działał i działa nadal przy podłączeniu do komputera (wyszukuje odpowiednio sterownik) oraz działał przy podłączeniu do samochodu (zapalała się dioda czerwona, po chwili na kolor zielony i program wyszukiwał auto).
Chciałem zaprogramować układ atmega 162 nowym flashem i eeprom'em by uaktualnić wersję oprogramowania na nowszą.
Wykonałem prosty programator LPT wg poniższego schematu:
Ustawiłem odpowiednio port w biosie na ECP, podłączyłem programator oraz zasilanie. Zdziwiło mnie, że dioda na interfejsie się nie zapaliła (powyższe podłączenie to praktycznie symulacja zasilania portu OBDII auta). Jednak spróbowałem wykonać programowanie PonyProg'iem bez pomyślnego rezultatu (brak komunikacji).
Po odpięciu i lekkiej zadumie nad problemem sprawdziłem napięcie zasilacza. Jak się okazało (powinienem to sprawdzić na samym początku) zasilacz ten miał odwrotną polaryzację (zasilacz mam po dawnym programatorze unlooper) i podłączenie zasilania było odwrotne.
Rozłączyłem wszystko oraz odlutowałem (na daną chwilę nie mam już przylutowanych jak na zdjęciu 4 kabli do atmela) i przed próbą w aucie sprawdziłem regulator napięcia. Okazał się spalony więc wymieniłem na nowy (wcześniej sprawdziłem nowy 7805 czy jest ok i na wyjściu podawał prawidłowe 5V).
Podłączyłem interfejs do auta. Zauważyłem brak diody czerwonej/zielonej więc odłączyłem i szybko sprawdziłem wnętrze. Regulator okazał się bardzo gorący. Po odlutowaniu go i ponownym sprawdzeniu regulator wydaje się ok, nie grzeje się i podaje 5V. Po przylutowaniu i sprawdzeniu na zasilaczu regulator znowu zrobił się gorący. Szybko sprawdziłem napięcia i na wejściu zamiast 12V jak podaje zasilacz jest praktycznie o połowę niższe napięcie (6-7V) a na 3 pinie zamiast 5V jest 2-3V, wartości falują. Kolejno po ponownym odlutowaniu i sprawdzeniu regulatora napięcie jest ok.
I w tym miejscu nasuwają się pytania. Co może powodować powyższe? Domniemam, że na układzie jest jakieś zwarcie (wizualnie nie ma żadnych błędnych połączeń po lutowaniu, kawałków lutu itp.). Nóżki atmegi również wyglądają na ok, nie ma żadnych połączeń.
Co mógłbym sprawdzić/wymienić? Rozmyślam, czy takiego zwarcia nie może powodować przypadkiem spalona atmega - mam możliwość przelutowania na nową, jednak jest to koszt około 40 zł (20 nowy atmel, 20 przelutowanie) i nie chciałbym robić tego w ciemno.