Witam.
Dnia dzisiejszego otrzymałem rentgenoradiometr DP-66M1. Wszystko było pięknie, książka obsługi technicznej miała wpisy kontroli z 95r., przyrząd chodził zgodnie z instrukcją. Po pozostawieniu go na jakieś 2h, wyłączonego i zamkniętego w walizce, uruchomiłem go ponownie. Ku mojemu zdziwieniu, po zbliżeniu sondy do kontrolnego źródełka, w słuchawce było słychać charakterystyczne trzaski (takie same jak na początku, lecz nie tak wyraźne jak tu)i, lecz, na podzakresach 0,5, 5 i 50 mR/h, wskazówka delikatnie wahała się, niemal niezauważalnie przesuwając się ku większym wartościom. Na dodatek nie robiła tego w sposób skokowy, jak w 0,5 R\h, tylko bardziej jak wahadło. Dopiero po przełączeniu na ostatni wymieniony zakres, licznik zaczął zachowywać się jak w instrukcji. Na początku myślałem, że może to być problem z bateriami (pomimo tego, że nowe, po 3h od włożenia do urządzenia wskazówka przy ustawieniu "K" nie znajdowała się w wyznaczonym polu), jednak, po zakupie nowych, sytuacja wygląda niemalże identycznie. Jedynym wyjątkiem jest to, że podczas kontroli baterii, wskazówka jest w wyznaczonym obszarze, aczkolwiek na samej dolnej granicy odpowiedniego napięcia. Ma ktoś jakiś pomysł co można z tym fantem zrobić?
PS: Na podzakresach 200 i 5 R\h trzaski są takie same jak przy reszcie, a wskazówka wychyla się jak przy 0,5 R\h. Zwykłe gdybanie, ale czy to może mieć jakiś związek z przełącznikiem podzakresów?
PPS: Zmieniło się coś jeszcze. Teraz, bez względu na umieszczone baterie, przy ustawieniu "K", wskazówka ani drgnie? Mam nadzieję, że to ułatwi sprawę.
Dnia dzisiejszego otrzymałem rentgenoradiometr DP-66M1. Wszystko było pięknie, książka obsługi technicznej miała wpisy kontroli z 95r., przyrząd chodził zgodnie z instrukcją. Po pozostawieniu go na jakieś 2h, wyłączonego i zamkniętego w walizce, uruchomiłem go ponownie. Ku mojemu zdziwieniu, po zbliżeniu sondy do kontrolnego źródełka, w słuchawce było słychać charakterystyczne trzaski (takie same jak na początku, lecz nie tak wyraźne jak tu)i, lecz, na podzakresach 0,5, 5 i 50 mR/h, wskazówka delikatnie wahała się, niemal niezauważalnie przesuwając się ku większym wartościom. Na dodatek nie robiła tego w sposób skokowy, jak w 0,5 R\h, tylko bardziej jak wahadło. Dopiero po przełączeniu na ostatni wymieniony zakres, licznik zaczął zachowywać się jak w instrukcji. Na początku myślałem, że może to być problem z bateriami (pomimo tego, że nowe, po 3h od włożenia do urządzenia wskazówka przy ustawieniu "K" nie znajdowała się w wyznaczonym polu), jednak, po zakupie nowych, sytuacja wygląda niemalże identycznie. Jedynym wyjątkiem jest to, że podczas kontroli baterii, wskazówka jest w wyznaczonym obszarze, aczkolwiek na samej dolnej granicy odpowiedniego napięcia. Ma ktoś jakiś pomysł co można z tym fantem zrobić?
PS: Na podzakresach 200 i 5 R\h trzaski są takie same jak przy reszcie, a wskazówka wychyla się jak przy 0,5 R\h. Zwykłe gdybanie, ale czy to może mieć jakiś związek z przełącznikiem podzakresów?
PPS: Zmieniło się coś jeszcze. Teraz, bez względu na umieszczone baterie, przy ustawieniu "K", wskazówka ani drgnie? Mam nadzieję, że to ułatwi sprawę.
